Zawsze Kwadrat

Sign In

RSS


1235
uzaleznionych
od ZawszeKwadratu

lip 14
wtorek
Czarno-białe, Kadrowane w kwadrat, Marudzenie
Mój fotograficzny „fetysz”


Tak, mam swój „fetysz”.

Tak jakoś wyszło.

Ale wcale tego nie ukrywam, jak widać. Wręcz uważam, że to potrzebne.

Niektórzy piszą o tym, że w rozwoju fotograficznym bardzo wiele dobrego robi fotografowanie na zlecenie, bądź w ramach jakiegoś projektu. I owszem, potrafię się z tym zgodzić. Dyscyplina narzucana przez zleceniodawcę, czy odbiorcę projektu, te wszystkie deadline‘y – na pewno są w jakiś sposób motywujące. Może czasem stresujące, ale jednak efekt w postaci zdjęcia jest.

No i wyobraźcie sobie moje zdziwienie, gdy odkryłem, że tendencje „fetyszystyczne” potrafią nie tylko zastąpić z powodzeniem projekt, ale też wyeliminować jego wady!

A poważnie to wygląda tak: mam lekkiego fioła, od paru miesięcy (może coś około roku), na punkcie rowerzystów. Lubię ich fotografować, ale szczególnie tych samotnie jadących i takich, co to niekoniecznie są sportowcami. Gdy nie mam za bardzo pomysłu na zdjęcia – idę popstrykać rowerzystów! Jak widzę rowerzystę, czuję imperatyw sportretowania go. Naprawdę, czasem nie mogę się powstrzymać i znowu robię zdjęcie w głowie, zamiast aparatem. Przepraszam.

Tak czy siak zdjęcia powstają. Bawię się przy tym dobrze i muszę powiedzieć, że sprawa wygląda coraz bardziej wymagająco – no bo przecież zdjęcia ludzi na rowerach są wszędzie, jak więc zrobić następne takie, które nie będzie banalne?

Zauważyłem, że wielu fotografujących ma swoje… „fetysze”. Keek na ten przykład lubi psy, i często aż nie potrafię uwierzyć, że ten człowiek „marnuje” klatkę tylko dlatego, że w kadrze usadowi mu się taki czworonóg. Ale cóż – wygląda na to, że tego typu zboczenie potrafi wyjść na dobre. Oby mi też.


Post Tags: , , , , , ,

12 Responses to “ Mój fotograficzny „fetysz” ”
  1. dużo masz już tego pedałującego materiału? ;)

  2. trochę jest, ale dla mnie wciąż za mało :)

  3. no to rowerujesz dalej! ;)

  4. Siedze ja ci w jakiejś głuszy. Na dachu tylko jest zasięg więc o kim się opierając patrzę na zdjęcie Rudolfa. Serce się raduje, bo to znak,że ton jeszce robi zdjęcia, czego uparcie nie chcial udowodnic ostatnio! Ba! On nawet robi to z jakimś zamyslem,planem.
    Pod mym domem na pustkowiu smiga co chwilę pan Zenek. Na rowerze. W te i wewte.
    - Panie Zanku! Po cholerę pan tak jeździsz w te i wewte? – wołam z wysokości mego komina.
    - Jak to po co!? Po piwo!

    Pan Zenek, w myśl informacji podawanych przez „Lato z Radiem” uzupelnia plyny. Jak moze najczeciej.
    Wieczorem, ostatni kurs, przypomina raczej walke z bykiem, ktorego zakrecone rogi w ksztalcie kierownicy uparcie chca pana Zenka nadziać na się.

    Mysle, ze Rudolf znalazlby tutaj pod mą chalupa wiele kadrow.

    Zapraszam!

    A teraz koncze, bo zonka wstawia sniadanie wiec z komina zaczyna sie saczyc dymek jalowcem podszyty z pieca gdzie drewno wrzuca sie od góry.

  5. Oczywiście opieram się o komin, a nie ‘o kim’ :)
    I jezdze „wte i wewte” :)

  6. Fajne zdjęcie :)

  7. Myślę, że podniecenie na widok roweru to chyba za mało żeby zrobić dobre zdjęcie. Gdyby to pociągnąć telefonem to byłby przynajmniej taki klimat „niewiadomo co i gdzie”. Właściwie to po co zrobiono to zdjęcie? Jest tam brzydko, jakaś zwykła kobieta na rowerze, dziury i wiocha, w czym więc ma być interesujące? Gdzie ten fetysz?

  8. Anulka, nie znasz się i tyle :)

  9. Rudolfino,
    Ty jesteś jak każdy facet. Opowiadacie o tych swoich konceptach, a jak przychodzi żeby je zrealizować to Wam się nie chce! Tylko gadacie. Taki szpan facetów. Mówią „fetysz” „super” to taka ściema dla głupich dziewczynek. Chodzą z tymi swoimi aparatami, napinają się a jak chcesz żeby ci zrobili fajne zdjęcie to zaczynają cię przestawiać, wyginać itp. W każdej dziedzinie szpan i tylko szpan.
    Rudolfino,
    poruszasz ciekawe tematy, domyślam się, że celowo prowokujesz do myślenia i to jest ok. Po prostu nie postarałeś się z tym fetyszem i tyle, jak to u facetów bywa z zasady :)))

  10. Anulka prowokujesz, prowokujesz do dyskusji facetów z bajerem ;-) że niby nie poradzą, że zaczynają i nie kończą ;-)). Niestety nie kumam, co ma fotofetysz do wiatraka ? Że faceci obiecują, że zaczyna, że nie kończą nie łapię tego, może Rudlf wie o co chodzi ;-))).

    Rudolf, a co z fetyszem drzewnym, o którym Pisałeś jakiś czas temu?
    A zdjęcie wbrew części opinii podoba się dla mnie ;-))))

  11. @Elmo: drzewa nadal mnie kręcą :)

  12. A ja bardzo lubie fotografujących fotografować.
    Tak żeby i jedna i dróga osoba była.
    Najlepiej z za ramienia.
    To mój „fetysz”.
    Coś w tym jest.


Post a Comment



Utwory autora tej strony sa dostępne na licencji Creative Commons. | Logo design by Michał Apanowicz | News Plus wordpress theme brought to you by Zidalgo.