Zawsze Kwadrat

Sign In

RSS


1268
uzaleznionych
od ZawszeKwadratu

lis 01
niedziela
Czarno-białe, Kadrowane w kwadrat, Marudzenie
Podstępna estetyka

Czasem – szczególnie w kreskówkach – widzimy jak bohater jest wspierany przez szepcących mu do ucha małego aniołka i diabełka. Zwykle, jak nakazuje nam nasza zachodnia kultura, ten diabełek, pełen „ciekawszych” pomysłów – podsuwa rozwiazania po prostu złe.

Mi jednak wydaje się dziś, że diabeł (w porównaniu z jego kolegą obok) to w porządku koleś.


Byłem w miejscu, gdzie pewien młody człowiek spawał jakieś fragmenty żelastwa – możecie się oczywiście domyślić, że nie przepuściłem okazji, i zrobiłem zdjęcie. Zresztą, do ucha szeptał aniołek – a któż by go nie posłuchał, prawda? Szeptał rzeczy proste, ale szalenie efektywne: „wyjmuj aparat, człowieku! Popatrz: pomieszczenie jest ciemne, światło z okna plus świetlistość z rozgrzanej spawarki sprawią, że twoje zdjęcie będzie niezwykle bogate tonalnie! Zrób to, a będziesz miał bardzo ładne zdjęcie, naprawdę ładne, powiadam ci!”

Co, nie posłuchalibyście? Ja poleciałem i pstryknąłem tą cholerną fotkę – tylko dlatego, że coś ładnie wyglądało. I tak się zastanawiam dziś, patrząc na efekt tej współpracy ze służbami anielskimi – czy to rzeczywiście jest ciekawe zdjęcie?

Bo według mnie jest nudne. Może i efektowne, ale nudne. Nudne jak zastępy anielskie śpiewające monotonnie nabożne pieśni, chodząc z liliami w rękach, w szeregu, dzień po dniu po białych chmurach, przez kolejne takie same słoneczne dni.

Często ulegam temu, żeby sfotografować coś tylko dlatego, że cieszy oko. Żadnych przekazów, żadnej komunikacji z widzem. I widzę, że wiele zdjęć jest robionych według tego schematu – coś ma po prostu cieszyć oko.

Czy my, do diabła ciężkiego, nie deprecjonujemy fotografii w ten sposób?


Post Tags: , , , , , ,

28 Responses to “ Podstępna estetyka ”
  1. Hmm… między innymi zadaniem sztuki, czym niewątpliwie jest fotografia, jest cieszenie oka. Więc jeśli cieszy to okejka:)

  2. Ja z kolei mam dość myślenia o komunikacji z widzem, o przekazach i tak dalej. Można robić zdjęcia „z przesłaniem”, a można też robić zdjęcia spawacza, czy kolejarza, kogoś, czy czegoś, co wyda się nam ciekawe. Żeby to nie był pstryk tylko „do cieszenia oczu”, warto pomyśleć o kontekście i spróbować reportażu na przykład. Poza tym, to zawsze ćwiczenie dla oka i mózgu.

  3. Zdjęcie jest nudne, ale nie musiało być gdyby było bardziej skupione na człowieku i jego pracy niż na samej pracy i efektownej kaskadzie iskier. Takie moje prywatne zdanie. Tyle że miejsce troche ciasne na inne kadrowania.

    Zaproszenie do zrobienia wernisażu jest aktualne. Miejsce to hotel Villa Marilor w Zakopanem. Kolega Rudolf mógłby gdzieś zamieścić stałe info o tym. Do 2 mc musze zamknąć tenat na sezon 2010.

  4. Ja wręcz szukam okazji do zrobienia zdjęciu czemuś ciekawemu, odstającemu od otoczenia, wyróżniającemu się, efektownie wyglądającemu… A to wszystko w ramach ćwiczenia oka, spostrzegawczości itd… Ale to punkt widzenia foto-amatora :)

  5. Aż musiałem przerwać delektowanie się piwem i piękną muzyką bo się wzburzyłem. Dotąd nie oceniałem twoich zdjęć, ty się nimi jarałeś ja trochę mniej. Dopiero teraz jak mi się wreszcie twoje zdjęcie bardzo spodobało ty krytykujesz. Zdjęcie efektowne, z dużym marginesem na interpretacyjne swawole, trzy wymiary, efekty specjalne, do tego wszystko w B&W, czego chcieć więcej? Jak twój anioł tak ci podpowiada to co dopiero podpowie diabeł ;)

  6. Port Rotterdam

    lis 1, 2009
    Reply

    Ja też uważam, że to niezłe zdjęcie. Spawacz jest prawdziwy, w rasowej (niemal idealnej) pozie, bardzo, bardzo dobry spawacz, nie ma tu żadnej złej maniery. Dobra kompozycja, bliski plan bardzo dobry (tam gdzie zegarek ) i dalsze plany dobre, proporcje bardzo dobre, szczególnie, że robione chyba szerokim kątem 60mm. Dłużej się przyglądam i ten pierwszy plan z zegrakiem prawie odgrywa jakąś rolę i spawacz musiałby mieć jakiś związek z tym pierwszym planem i byłoby pierwszorzędne 100% dobre zdjęcie. A może już jest wystarczająco dobre i z tego planu lepsze by nie było? W środku gdzie jest płomień coś nie pasuje, może gdyby spawacz spawał coś innego. I na bliskim planie stół warsztatu i kilka przedmiotów nie są ciekawe (taka ich natura). Ostrość dobra i światło dobre. Niezłe wywołanie, zaczernienie gdzie trzeba. Robi naprawdę dobre wrażenie. Zdjęcie to ułamek sekundy, który widać tylko na zdjęciu, w rzeczywistości nigdy. Tu jest to wycięcie ułamka sekundy z rzeczywistości. Zachowaj to zdjęcie Rudolfie bo jest dobre i zapamiętaj je. Spawacz jest idealny, taki jak trzeba, lepszy nie będzie. Można na niego patrzeć w nieskońconość i się nie znudzi, o to właśnie chodzi. Plan z zegrakiem także jest dobry, ma to co potrzeba od strony fotograficznej. Wiem, że to w zasadzie przypadkowe zdjęcie, ale widać, że dobry plan to 90% sukcesu.

  7. zdjęcie jest bardzo dobre, kompozycja, światło, przesłania faktycznie nie ma i jeżeli zrobiłeś pojedyncze zdjęcie to dałeś ciała bo prosi się ono o zrobienie jakiejś serii związanej z tematem. Pojedyncze się nie broni niestety co nie zmienia faktu, że jest bardzo udane i nie wiele Twoich zdjęć tak bardzo mi się podoba jak to!

  8. Port Rotterdam

    lis 1, 2009
    Reply

    Nie, środek nie jest zły. Spawacz jest dobry, ponieważ można na niego patrzeć i się nie znudzi. O to właśnie chodzi. Jak na zdjęciu z instrukcji.

  9. O rany, ale kokietujesz !!! Dałbyś spokój Rudolf tak „podpuszczać” swoich czytelników ;-))

    pozdrawiam
    Paweł K

  10. @Paweł K: Uśmiałem się :D

  11. Niech będzie, ze podpuszczanie i że dałam się podpuścić. Nie – nie deprecjonujemy fotografii. Fotografia to interpretacja widzianego świata. I wolno nam przyjąć interpretację dowolną. Czy czytam to zdjęcie jako „świat jest nudny”? Nie. I nie jest prawdą, że każda musi mieć wielki komunikat, czy wielką ideę pod siebie podpiętą. Niestety czasem jest na odwrót, zdjęcia rzeczywiście nijakie, czy słabe, ale z podpiętym komunikatem sprzedają się. Widac je często w galeriach, na wystawach. A ja uważam, że umiejętność spostrzegania takich chwil, które „cieszą oko” jest unikalna. Czesto biegnąc nie zauważamy tego, co dzieje się wokół nas. To fotografia daje nam możliwość zatrzymania się w tym zwariowanym świecie. Nawet, jeżeli potem będzie leżec w naszym archiwum, bo jedyna idea pod nie podpięta to „świat jest piękny” lub „był taki moment”. A to się dziś nie sprzedaje w fotografii …

  12. Masz poparcie Rudolf, ale ja i tak obstaje przy swoim, wiadomo góral jest góral :). Wole fotografie w stylu Pana Arnolda Newmana – człowiek i jego środowisko (http://www.pdngallery.com/legends/newman/). Po prostu mało tego faceta jest na tym zdjęciu, ale jak mówiłem to ciasny kadr a moim zdaniem lepiej uciąć pochylonego faceta w pasie niż w pionie. Mogę sobie gdybać nie było mnie tam, może w ogóle nie dało się inaczej zrobić ujęcia.

  13. „A tak zrobiłem sobie zdjęcie, ale jest do dupy, ale zrobiłem, bo pomyślałem,że przecież nawet jeśli do dupy, to może być fajne, ale wiem, że nie polubicie go, bo jest oczywiste i takie do… dupy. Niemniej pomyślałem, że pokaże to zdjęcie, bo nie zawsze robi się zdjęcia nie do d…. Wiec tak dałem. Ot takie tam foto, w sumie nic wielkiego, bo się nie przykładałem, ale daję je i pokazuję….”

    źródło: „Onet komentarze”

  14. @iczek: wybacz, ale jeśli tylko tak potrafisz odczytać ten tekst, to może powinieneś właśnie poświęcić się bardziej czytaniu właśnie onetowych komentarzy?

  15. Co do reszty komentujących – nie podpuszczam Was, przynajmniej nie w kontekście kokieterii :)

    Zastanawia mnie przeestetyzowanie fotografii w ogóle, szczególnie w kontekście zdjęć, które bazują na samej estetyce – na tonalności, kadrze itd. Robienie takich zdjęć jest trochę niebezpieczne, wg mnie… ale jak widać chyba niepotrzebnie się martwię i wymyślam.

  16. Jeśli widziałeś najnowszy esej T.Tomaszewskiego „Cześć pracy” to wiesz, że nie masz się czego wstydzić. Jeśli nie widziałeś – zobacz
    http://www.tomasztomaszewski.com/gallery.html
    Poza tym, zazwyczaj pojedyncza fota mało gada – ta akurat pasuje do dłuższej historii, ala TT.

  17. Lubisz spać z brzydkimi kobietami ?

  18. hubertus – to ironia czy faktycznie twoje zdanie? Pogubiłem się :/

  19. Tomasz Pawłowski

    lis 2, 2009
    Reply

    Dopiero znalazłem okulary spawacza, żeby mi iskra do oka nie wpadła ;))

    No i tak bym powiedział, ze zdjęcia bywają różne, kwadratowe i podłużne. Porównanie z projektem Tomaszewskiego , którego tematem była ciężka praca i jej kontekst, wydaje mi się nie na miejscu. U Tomaszewskiego jest rzeczowa penetracja jakiegoś fragmentu rzeczywistości społecznej. Wymaga innych kryteriów oceny niż tylko estetyczne.
    Doskonały portret środowiskowy Newmana – wskazany przez Górala – to też inna bajka. Mistrzowska oczywiście ale inna, bo zdjęcie Rudolfa nie jest portretem. I tu leży chyba znak zapytania – tak to rozumiem. Bo gdyby był to dobry portret w entourage to autor nie stawiałby chyba pytania, które postawił. ( czy się mylę sir Rudolf? ) No, ja bym w każdym razie nie stawiał, bo rzecz byłaby oczywista: portret środowiskowy – bez sięgania po takie tuzy jak Newman – ma swoje utrwalone miejsce i nie potrzebuje dodatkowych uzasadnień.

    A tu nie ma ani trudu pracy czy jej kontekstu ani nie jest to portret spawacza. Wątpliwość dotyczy zatem tego jak daleko można posunąć się w samej tylko estetyzacji? I to jest pytanie zasadne jak sądzę, bo ta tendencja nabiera poprzez internet rozmiarów rzeki głównej w Krainie Fotografii a jest to rzeka, która płynie obok życia realnego. To nie jest tak, ze na drugim biegunie są jakieś „wielkie idee”, „superprzesłania” i w ogóle nie wiem co – jak sugerują niektórzy. To jest tak, ze pęd do estetyzacji ( od której tak w ogóle to trudno uciec w fotografii ) stanowić zaczyna główny nurt, masę a w masie trudno wyłowić coś co na to zasługuje.

    No ale jak jest z tym właśnie zdjęciem?:) Nie jest takie nudne, jest dobrym przykładem uporządkowania bałaganu bez użycia miotły: inspirujące światło i linie, Błysk ognia, flary i zegar to jakby główna linia melodyczna tego kadru. W paradoksalny sposób, „punktum” tego zdjęcia to dla mnie ten groteskowy zegar wiszący na oknie.

    ( Uff, koniec, wyczerpałem tygodniowy limit pisania ;))

  20. „Zastanawia mnie przeestetyzowanie fotografii w ogóle, szczególnie w kontekście zdjęć, które bazują na samej estetyce – na tonalności, kadrze itd.”

    toz to definicja 90% od srednioformatowcow wzwyz !!!!! a wielkoformatowcow to nawet 99% nic dodac nic ujac ;-)
    90% posiadaczy cyfry robi dokladnie to samo, tylko przy pomocy innych srodkow i inaczej sie tlumaczy :-)
    Latwiej jest godzinami pitolic o tonalnosci, rozdzielczosci itd niz o tresci i przekazie, bo ilu z nas ma tak naprawde cos do powiedzenia? z drugiej strony chyba milej miec kalendarz z widoczkami lub dupeczkami niz reportazem ciezkiego kalibru ;-) no bo przeciez nie wyrzucimy na ‘hasiok’ calej fotografii pejzazowej i dupeczkowej? he?

  21. Port Rotterdam

    lis 2, 2009
    Reply

    Wygląda na to, że wyłączając myślenie, planowanie, oddając się instynktowi można robić dobre zdjęcia. „Ja poleciałem i pstryknąłem tą cholerną fotkę – tylko dlatego, że coś ładnie wyglądało”. Kierowanie się takim skrajnie subiektywnym wrażeniem jest bardzo wskazane w fotografii. To może wydobyć na wierzch coś interesującego. Być może to jedyna dorga.
    Intuicyjne i subiektywne dobre fotografowanie to talent. Posiadacz talentu zyskuje sukces i spokój wewnętrzny. To przywilej. Zwykle trzeba najpierw spróbować, zdobyć wiedzę i trochę doświadczenia, praktyki, żeby się o tym przekonać.
    Może skupienie nad słowem zabiera Rudolfowi czas na fotografię. Może trzeba wybrać. Odkryć prawdziwy talent. Te dwa media są bardzo różne od siebie.
    Bez estetyki trudno sobie wyobrazić sztuki plastyczne.

  22. bo w tym zdjęciu nie ma bohatera :) jest wszystko co trzeba, dobry kadr, ciekawa akcja, zaskakujące szczegóły – zegarek – rewelacyjny, iskry.. itp :) ale człowiek zniknął. i powstało zdjęcie typu dekoracja do tekstu pt ’120 % normy’ albo niezły kadr na okładkę czasopisma ‘spawacz wczoraj i dziś’ :) zdjęcie jest przednie, ale rozumiem dylemat autora, gdyby to był portret już po spawaniu było zdecydowanie lepiej. proszę wziąć poprawkę na nutę ironii, ten obraz za 20 lat nabierze wartości antropologicznych, i faktycznie lepiej by działał w większej serii, co przecież jeszcze może się zdarzyć, więc nie ma powodu do zwątpień wystarczy kontynuować temat. :) …ach. bohaterem zdjęcia niechcąco stał się zegarek.

  23. Tomasz Pawłowski

    lis 2, 2009
    Reply

    @zover-” bohaterem zdjęcia niechcąco stał się zegarek”

    :)) a w ogóle to która godzina?

  24. Trudno jest deprecjonować fotografię, dlatego, że nie istnieje coś takiego jak Jedna, Prawdziwa i Słuszna Fotografia. Każdy powód, dla którego fotografujemy jest tak samo dobry. Trzeba tylko umieć sobie szczerze odpowiedzieć a pytanie: po co się robi zdjęcia, bo najgorzej jest mieszać konwencje. Jeśli ktoś robi zdjęcia abstrakcyjne to niech będzie na tyle szczerzy żeby przyznać, że zaspokaja swój zmysł estetyczny. Gorzej jak będzie wciskał kit, że to „alegoria odwiecznej walki człowieka z…. ble ble ble”. Jak ktoś kolekcjonuje kadry pięknych kobiet to niech się do tego przyzna, a nie udaje, że te zdjęcia mają głęboki przekaz. I nie mam tutaj na myśli tego, że portret nadaje się tylko do tego, akt to tylko ma być ładny itd. Po prostu wszystko zaczyna się w głowie i nie da się dorobić do zrobionego zdjęcia filozofii, której nie było wcześniej w głowie.
    „Zastanawia mnie przeestetyzowanie fotografii w ogóle, szczególnie w kontekście zdjęć, które bazują na samej estetyce – na tonalności, kadrze itd. ”
    No ale jeżeli zdjęcia z zasady bazują na estetyce to jak można je przeestetyzować? Ich zadaniem jest ładnie wyglądać i tak na nie trzeba patrzeć. Naprawdę nie każdemu zdjęciu trzeba nadać głęboki sens.

  25. off top: -5C na zewnatrz, strasznie szybko zamarza mi mechanika w Grafleksie. Ktoś wie jak sobie z tym radzic? Raczej na -5 sie nie skonczy…

  26. Fotografia spawacza autorstwa Pana Rudolfa również, jako element dłuższej opowieści (o czym pisałem) może stanowić „rzeczową penetrację jakiegoś fragmentu rzeczywistości społecznej”. Dlaczego nie? Jest pracownik, jest wykonywana praca, jest konkretny czas i miejsce. To nie portret konkretnej osoby, a kontekst. Dlatego pojedyncze zdjęcie jako takie rodzi znaki zapytania, również samego autora, ale w szerszym cyklu doskolane by pasowało. Niestety, autor nie ma na nazwisko Tomaszewski, więc kontekst jak i treść samej fotografii jest mizerny.

  27. Tomasz Pawłowski

    lis 3, 2009
    Reply

    @Huberto – mam wrażenie, ze się źle zrozumieliśmy. ( powiedziały nożyce ; )

    Chciałem zawęzić problem, żeby nie stracić z oczu pytania postawionego w tekście ;) I uciec od porównywania jazdy figurowej na lodzie z żużlem. Słowo „rzeczowa” może sugerować jakąś ocenę a przypętało mi się przypadkiem i niepotrzebnie, bo właśnie chciałem od tych ocen się mignąć.

    Wskazane przez ciebie zdjęcia pana T. są jakimś całościowym projektem na określony temat i powinny być oceniane pod innym kątem – no tak mi się przynajmniej wydaje – pod tym mianowicie, czy całość jest spójna i czy istotnie stawia jakieś ważne dla nas pytania, a tu odpowiedzi mogłyby być różne..

    Napisałeś: „pojedyncze zdjęcie jako takie rodzi znaki zapytania, również samego autora, ale w szerszym cyklu doskonale by pasowało. Niestety, autor nie ma na nazwisko Tomaszewski, więc kontekst jak i treść samej fotografii jest mizerny.”

    Rozumiem, o co ci chodzi, ale widzę to na dzień dzisiejszy inaczej. Nie wmuszajmy sobie cudzych i obcych kontekstów. Po licho? Może jest tak, ze pan T. umiałby zrobić takie zdjęcie jak Rudolf, a Rudolf nie miałby kłopotów z realizacją reporterską? Gdyby mu się chciało i miał takie parcie, zlecenie czy jaką inna muzę? Dla mnie wystarczającym kontekstem „spawacza” jest ta żywa narracja blogowa, która radzi sobie lepiej niż niektóre „nazwiska” ;)

  28. wiem o co Ci chodzi i powiem więcej, te podszepty diabła są bardzo inspirujące i chętnie im ulegam


Post a Comment



Utwory autora tej strony sa dostępne na licencji Creative Commons. | Logo design by Michał Apanowicz | News Plus wordpress theme brought to you by Zidalgo.