Zawsze Kwadrat

Sign In

RSS


1189
uzaleznionych
od ZawszeKwadratu

gru 22
wtorek
Czarno-białe, Marudzenie
Etyczne aspekty szerokiego kąta

Szeroki kąt.

W ostatnich latach to już nie określenie ile widzi obiektyw, a nazwa społecznego ruchu, idei.

Szerokim kątem robi się wszystko – portrety, streeta, landszafty – i wszystkie te zdjęcia wyglądają specyficznie. Twarze czy sylwetki są nienaturalnie wykrzywione, obrazki krajobrazowe są tak efektownie rozciągnięte, jeśli chodzi zarówno o zakres ogarnianych widoczków, jak i głębię ostrości… Wiecie, to wszystko jest super, tylko czy cholerna fotografia musi posiadać wow-factor, żeby działała?

Osobiście obawiam się, że w tym wypadku popyt generuje podaż i rzeczywiście, szeroki kąt będzie kupować zwykle ten, kto chce zaskoczyć widza i zrobić coś, co wygląda… no cóż – nienaturalnie.

Jednakowoż chcę niniejszym zaproponować podejście inne. Nie nowe, ale bardziej etyczne. Moralnie zgodne z wartościami, które wyznaję.

Bo po co sam nabyłem aparat z obiektywem 21mm?? Nie, nie po to, by szokować. Szeroki kąt jest dla mnie narzędziem do odsłaniania samego siebie. Moich motywów, punktu widzenia.

Popatrzmy na zdjęcia, obrazy w końcu mają siłę tysiąca słów.

Dzieci idące do pracy
Dzieci idące do pracy

Tak. Podpatruję sąsiadów. Podpatruję zza zasłoniętych żaluzji. Podpatruję z ciepłego mieszkania, jak dwójka dzieci w mroźne popołudnie odśnieża fragmenty wspólnego podwórka.

Rozumiecie? Nie ukrywam się z tym. Pokazuję każdemu, że jestem gnojem. I wcale się tego nie wstydzę.

Tak samo z samochodem – jak jadę samochodem, ciepłym, nagrzanym i wygodnym, chcę, żeby oglądający widział, że właśnie stamtąd zrobiłem zdjęcie rowerzysty pedałującego wśród śniegu i mrozu z zakupami z Auchan. Chcę, żebyście widzieli, jakim łajdakiem jestem.

Rowerzysta z zakupami
Rowerzysta z zakupami

Szeroki kąt umożliwia mi ogarnięcie tego, w jakim kontekście sam robiłem to zdjęcie. Wprowadza do obrazu dodatkową informację o fotografie. Sprawia, że fotografia nie jest potencjalnie obiektywna – jest wynikiem subiektywnego spojrzenia człowieka, który zwykle znajduje się w innej sytuacji niż fotografowany. I to chcę pokazać, bo lubię, jak myślicie o mnie jak o łajdaku.


Post Tags: , , , , , , , , , ,

24 Responses to “ Etyczne aspekty szerokiego kąta ”
  1. „Moralnie zgodne z wartościami, które wyznaję”

    Nie rozśmieszaj mnie. Ty i wartości. Pffff…

  2. jakos tytuł „dzieci idące do pracy” kojarzy mi się Chinami…

  3. a mnie wkurza to jasne coś, co pojawia się na fotografii, która jest linkiem, gdy pojawi się nad nią kursor. wkurza i rozprasza, ot co.

  4. I do tego skrypt wyświetlający powiększenie nie zawsze działa, przynajmniej na Chrome… Czasami powiększona grafika wczytuje się w nieskończoność…

  5. Tomasz Pawłowski

    gru 22, 2009
    Reply

    znaczy się, ze to są autoportrety? („Szeroki kąt jest dla mnie narzędziem do odsłaniania samego siebie”)

  6. Masz Alfe Romeo? Skądś znam te zegary. Jaki model?

  7. Magik z Bombaju

    gru 22, 2009
    Reply

    @Roderyk
    „Szeroki kąt umożliwia mi ogarnięcie tego, w jakim kontekście sam robiłem to zdjęcie.” „Sprawia, że fotografia nie jest potencjalnie obiektywna”.
    Faktycznie tak jest.
    Można rozróżnić, że fotografia klasyczna zrobiona standardem to stara szkoła, a szeroki kąt, lekko zniekształcający to nowa szkoła. Zdjęcie wg nowej szkoły może być bardzo ciekawe ale musi być uważnie zrobione, dlatego że zbyt dużo chce wejść do kadru.
    Szeroki kąt dla mnie jest obiektywem do fotografowania takiego samego jak standardem tyle że z bliska, naturalnie występują małe zniekształcenia, a nie za bardzo lubię przestrzeń na szerokim kącie, tą wolę standardem.
    Dlatego muszę zwrócić uwagę na drugie zdjęcie z samochodu, bo zauważyłem, że ciekawą cechą zdjęć szerokim kątem jest możliwość umieszczenia w kadrze takiego bliskiego planu, takiego klina, tak jak deska rozdz. w samochodzie na zdjęciu. Na takim bliskim planie umieszczam, nie robię sobie jaj, babskie cycki, pizdy, dłonie, stopy, ręce, nogi, twarz, kawałek twarzy, ale równocześnie uważam żeby za dużo przestrzeni nie było w dalszych planach. Korzystam też z tej przestrzeni na dole, którą daje szeroki kąt.
    35 to za wąsko, 28 trochę banalnie, 24 blisko do 28, 21, tak kombinował puszczający błękitne gazy z napędów jonowych dog kosmiczny Roderyk i dobrze kombinował, na pewno nie będzie żałował.

  8. Magik z Bombaju

    gru 22, 2009
    Reply

    35 to nie za wąsko

  9. To Rover ;-) Alfę poznał bym z _zamkniętymi_ oczami.

  10. @z szacun dla ciebie, rzadkie autko rozpoznałeś, Rover 75 pasuje jak ulał

  11. Też coś, zrobili sobie dyskusję o samochodach. :/

  12. Kupiles Rover 75… retro car – ale jaja. :)
    Mialem Rovera 618 z silnikiem Hondy… rewelacja wóz. Bezowe skóry… mniód Panie, ale wówczas takich aut u nas było bardzo mało.

  13. A czy fotografia czarno biała jest naturalnym spojrzeniem człowieka?

    p.s. fajny rover, jaki silnik?

  14. Cześć.

    Nie to żebym w Ciebie nie wierzył, ale te foty na prawdę są świetne!

    No i dodatkowo cieszą, bo rzuciwszy okiem na nie od razu pomyślałem, że chodzi o zaznaczenie obecności fotografa, jego przestrzennej relacji do fotografowanych scen.

    Analizowaliśmy kiedyś na zajęciach z Jaroszewską (która nota bene bessą strzela od dawna) album jakiegoś przezioma z hameryki, który zrobił cykl o swoim rodzinnym mieście, gdzieś w południowych stanach. W tymże albumie była fota z wnętrza auta z widoczną lewą ręka autora gdzieś koło klamki/szyby bocznych drzwi.

  15. świetne kadry, osobiście takie lubię, i mz to jest właśnie fotografia subiektywna (a nie obiektywna). taka w której wyraźnie ujawnia się podmiot liryczny fotografii :) cały ten kontekst, który zwraca uwagę odbiorcy nie tylko na temat fotografii (przedmiot, który bywa czasami osobą), ale również sytuację podmiotu, czyli fotografa – odbiorca stawiany jest dzięki temu zabiegowi w dialektycznej opozycji pomiędzy podmiotem (lirycznym – fotografem) a przedmiotem – tematem, czyli tym co jest fotografowane :)

  16. Wspaniałe kadry. Ja też (tak jak pgn) od razu widzę, że taki był zamiar ukazania całego kontekstu zdjęcia z punktem widzenia fotografa.
    Świetne.
    Ja się najbardziej skupiłem na lusterku szukając tam twarzy fotografa, ale zaraz zdałem sobie sprawę, że to byłoby zbyt oczywiste. Oj ja niemądry!

  17. Nie miałem okazji używać 21mm, ale 24mm był i jest wciąż moim ulubionym obiektywem. Od jakiegoś czasu uprawiam jednak ascetyzm i używam tylko 35mm. Minusem jest to że nie wszystko da się ująć tak jakby się chciało, zbyt małe rozmycie itp. Plusem jest to że zawsze wiesz gdzie powinieneś się znaleźć żeby osiągnąć dobry efekt. 35mm widzi mniej więcej tyle co ludzkie oko, no może troszkę szerzej, ale ten nadmiar przydaje cie do kadrowania bo w reporterce zazwyczaj jak się już dopchasz to cel chce ci z tego kadru szybko wyleźć.

  18. pgn: Eugene Richards i album „Dorchester Days”

  19. ->alekw. Dzięki wielkie, o ten album mi chodziło!

  20. Szeroki kąt poszerza kadr o brudne nogi autora.
    …i tyle w kwestii tej intymności.

  21. @Zenobi: ROTFL, świetna puenta :)

  22. nie wiem na czym ma to twoje ‘ładactwo’ czy ‘gnojstwo’ ma polegać – oprócz chęci odróżnienia sie od reszty pospólstwa…? :-)
    co jest nieetycznego w szerokim kącie ?
    swiat jest takim jakim go widzimy

    mi osobiscie zbyt szeroki kąt przeszkadza –
    takie smieszne dodatkowe chwyty gdy nie mam zbyt wiele do powiedzenia

  23. Cóż za dziarskie tarcze w samochodzie. Były czy taki W.-tuning?

  24. Tekst tak samo pretensjonalny, jak i zdjęcia. W skrócie: „Kupiłem se szeroki kąt!”
    Ja, Szanowny Panie, zasuwam na rowerze, bo lubię. Nawet gdy leje.


Post a Comment



Utwory autora tej strony sa dostępne na licencji Creative Commons. | Logo design by Michał Apanowicz | News Plus wordpress theme brought to you by Zidalgo.