Zawsze Kwadrat

Sign In

RSS


1189
uzaleznionych
od ZawszeKwadratu

gru 18
piątek
Konkursy, Warsztat fotograficzny, Zdjęcia kolorowe
Nowy rozdział w życiu

Wiem, że to uwielbiacie. To, o czym mam zamiar napisać rozbudza czasem wręcz wojny i krucjaty. Z tym większą satysfakcją to robię!

Tak więc – kupiłem sobie nowy aparat. Jest cudowny!

Jako że Internet to skupisko malkontentów i „Wójków Dobra Rada”, postanowiłem z premedytacją zapytać już po zakupie – czy dobrze zrobiłem? Tylko szczerze i z uzasadnieniem proszę! ;)

Jaki więc on jest?

Drżyjcie posiadacze kompaktów i lustrzanek bez „pełnej klatki”! Mój nabytek oczywiście jest rasowym pełnoklatkowcem, a szybkość jego reakcji przypomina mi kreskówki Lucky Luke’a z dawnych czasów – po prostu „szybszy niż cień”!

Ma bardzo klasyczny „look&feel”, czy jakkolwiek na to się mówi – w każdym bądź razie robi wrażenie na kobietach.

Jest czarny i dalmierzowy – ale przede wszystkim cenię go za jego szeroki kąt – 21 mm! (w pełnej klatce!)

No i oczywiście nie robi w kwadracie, co chyba jest oczywiste, jako że jestem z natury kontrowersyjny.

Jednak owszem, nie jest doskonały. Mógłby być cichszy. Mógłby też mniej wypychać kieszeń mego płaszcza. Ale co tam!

Wiecie, co jest najlepsze? Wszędzie go noszę! Zaczynam z coraz większą pogardą patrzeć na to, co wyprawia Rudolf – taszczy ten swój średni format z całym ekwipunkiem, statywem i cholera wie czym jeszcze, a ja w jednej ręce mam wszystko czego mi trzeba! I to gdziekolwiek się ruszam.

Ach, jakże słodkie brzemię uzależnienia! Już dziś obudziłem się przerażony, bo w śnionym koszmarze po prostu zapomniałem go gdzieś zabrać ze sobą – a kadry były prześliczne! No więc zabieram go codziennie i robię zdjęcia. Zrobiłem już ze 30 i niedługo oczywiście się nimi podzielę (nie będę taki, jak wiecie-kto).

Teraz jednak, niczym wisienka położona delikatnie na białej śmietance pokrywającej smukły brzuch pięknej kobiety, moment, który pozwoli wykazać się najlepszym. Pytanie brzmi: jaki to aparat? Czy to Canon? A może Nikon? Niewykluczone, że eksperymentalna wersja Hasselblada – może jednak nowy Sony?

Nagrodą niech będzie satysfakcja, mkay? Albo lepiej – temu, kto zgadnie – dam zrobić jedno zdjęcie.

Mam nadzieję, że ci, których mam na myśli nie zepsują zabawy przedwcześnie (i złośliwie) zdradzając co to jest.

Na koniec mała pomoc naukowa: fotografia kolorowa, wykonana nowoczesnym środkiem technicznym komunikacji bezprzewodowej; fotografia rzecz jasna z usuniętymi napisami identyfikującymi. Łatwizna, prawda?



Post Tags: , ,

34 Responses to “ Nowy rozdział w życiu ”
  1. I co, może jeszcze wyjdziesz na ulicę strzelać streeta? Bój się Boga, człowieku!
    Weź się w garść i lepiej pokaż te zdjęcia :/

  2. Cosina Voigtlander Bessa! Ramki do 25 i 21mm, i aftiomat czasu wskazują na R4A.
    No proszę, że też się jeszcze komuś chce…

  3. niektórym tylko pozazdroscic

  4. @Pyz: o, chłopie, pojechałeś. 18 minut! I co teraz?
    Nienormalni, po prostu nienormalni… ;)

  5. sama słodycz :) w końcu coś dla miłośników fotografii, a nie tylko fotografów z zawodu i trudno się nie zgodzić z Pyzem, trafił w dziesiątkę. W przeciwieństwie do wielu neofitów, jestem zdania, że to aparat robi zdjęcia, a człowiek tylko wybiera kadry – całe clue polega na tym, żeby dobrać aparat do swoich kadrów :) jeden z lepszych możliwych wyborów w formacie 3:2. :)

  6. Świnia jesteś, wiesz? Takie coś…

  7. a ja rozumiem Roderyka. sam się ostatnio zastanawiałem nad taką Bessą „u siebie” ( http://www.fabryka-pikseli.com/szkicownik/index.php/2009/12/08/trudne-fotografa-wybory/ ), lecz doszedłem do nieco innego wniosku. Choć przyznać jej trza, że to piękna bestyja :) Z niecierpliwością oczekuję tych szerokich kadrów.

    zover dobrze mówi, niepierwszy raz zresztą.

  8. Tomasz Pawłowski

    gru 19, 2009
    Reply

    wygląda prawie tak ładnie jak moja stara zorka ;)) To bessa juz jest, teraz życze hossy!

  9. Magik z Bombaju

    gru 19, 2009
    Reply

    Roderyk, tak jest, to jest ten jezz-u, najbardziej seksowne brzmienia jakie są, jakie produkuje trąba kosmiczna.
    Tylko wsuniesz do niego trochę celuloidu i masz wszystko, pozostajesz wolny, żadnych wyskakujących zdjęć na LCD, niczego nie możesz wiedzieć, na nic nie czekasz, jesteś tylko Ty i Twoja scena. Od Ciebie zależy czy w odpowiednim momencie wystrzelisz, nie możesz strzelać 10razy techniką: „coś się wybierze”, no i ta ostrość z negatywu doskonała do reportażu. Czułem, że Roderyku coś wykombinowałeś zasadniczego i się nie myliłem.
    Dobrą stroną tej technologii jezz-ującej słodko w tonacjach kosmicznego Miles’a Devis’a, powoli, niezauważalnie podlegającego grawitacji tych kolorowych galaktyk na niego czekających, jest staranność w robieniu zdjęć z powodu konieczności uzyskania zdjęć nieporuszonych, ostrych. W komputerze zawsze można to podciągnąć, ale co to za ostrość, ostrzyć chcesz krawędzie ale zamiast tematu masz z komputera broszurę od producenta butów, spodni, cegieł, futryn, pudru itd. albo widok przez butelkę.
    A Twoja nowa maszynka, nieco za głośna, szorując przewijająca negatyw, zapisze Ci wszystko od razu jak trzeba, polejesz potem to co zrobiłeś kwasem i skwiercząc ukaże się samoistnie ten magiczny obraz. Włosy, oczy, rzęsy, dłonie, paznokcie, jakieś ostre krawędzie wyjdą tak jak trzeba, w tle będzie jakby mniej rozdzielczości, to razem daje tę magię, jak dasz na to trochę tej BW kawy czy tej mokrej smoły od kodaka, to będzie już wstęp do galaktycznej upojnej rozróby pomiędzy Tobą a kosmicznymi muzami niezwykle zadowolonymi, że wziąłeś sobie tą Bessę za kochankę.
    Powiedz Rudolfowi, że oprócz Hasselblada trzeba mieć jeszcze coś lekkiego, do ręki, coś takiego jak masz Ty albo może jakiś stary fuji 645.

  10. Magik z Bombaju

    gru 19, 2009
    Reply

    @Miłosz
    Czytałem. Zależnie od sytuacji (skali) świetny canonet albo idealna mamiya 7 to świetne wybory, bez kompromisu, bez uśrednienia, dwa konkrety. Szczególnie ten 43mm, bo o to Ci też na pewno chodzi. Poza tym same korzyści wynikają z mamiyi 7, a jej gabaryty przy tym stają się niewidoczne.

  11. Magik z Bombaju: Zgadza się, choć Canonet wielokrotnie bywa za wąski. To jasny i ostry obiektyw, ale – kurna – wąski nieco. Za Mamiyą (nie mam pojęcia, czy powinno się to odmieniać i jeśli tak, to czy właśnie tak) przemawia …wszystko. Masz rację; 43mm to kuszący kawałek szkiełka, choć nawet 50mm to w 6×7 szeroko, przecież.

    Istotnym kryterium jest jednak cena. Czy piękna bestyja Roderyka jest sporo tańsza od Mamyii 7? Z ciekawości, Roderyku, jest?

  12. Roderyku, nie powiem, żebym nie był ciekaw co nowego zanabyłeś… Gdybyś wspomniał o nowym samochodzie, czy innym mniej lub bardziej skomplikowanym urządzeniu mechanicznym, to pewnie bym tu nie zajrzał, ale spod Twojej klawiatury wyszło hasło: NOWY APARAT!! Temat ekscytujący, prawie jak pierwszy raz :) Nie znam się na dalmierzach, ale jestem wyczulony na piękne kształty i bez wątpienia Twój nowy nabytek spełni definicję „śliczności ty moja”. Udanych zdjęć nie życzę, bo wiem, że sprzęt trafił w dobre ręce, choć może Rudolf ma inne zdanie. Aha, polecam dokupienie pokrowca, można go wyhaczyć na germańskim ebayu za małą kasę [img]http://image.channeladvisor.de/103564/061987d064f41feca22dd854bdc33283.jpg[/img]
    Szczególnie praktyczna jest dolna część.
    Przy okazji się pochwalę, że byłem grzeczny przez cały rok, bo i do mnie zawitał Mikołaj. Już nie będę musiał pożyczać od Rudolfa szerokiego kąta :)

  13. Magik z Bombaju

    gru 19, 2009
    Reply

    @Miłosz
    Przyznam się, może piszę do entuzjasty, że mnie odpowiada ten „teatralny”, „malarski” format 67, który można też przyciąć, i rysunek szkieł. Przyznam też, że jestem niewolnikiem standardu i moim zestawem musiałyby być 65mm, 80mm.

    Bessa Roderyka to kolejny (trzeci) świetny aparat. Myślę, że posiadając takie aparaty robi się lepsze zdjęcia.
    Ciszę się z tego wpisu, bo jego treścią jest coś realnego, obiektywnego.

  14. Magik z Bombaju: nie chciałbym, aby komentarze pod tak ważnym wpisem zamieniły się w prywatę, lecz przyznać muszę, że bardzo podobnie patrzymy, zarówno na jego treść, jak i na format 6×7 czy stosunek do wymienionych aparatów.

  15. Sprzedam ShenHao….

  16. Taki se. Ani live view nie ma, ani nie kręci filmów w rozdzielczości HD. Pewnie nawet foci nie można se przesłać na blogaska od razu. Niezbyt trafiony wybór.

  17. Henryk Gaweł

    gru 19, 2009
    Reply

    Przyjacielu! Od co najmniej 6 tygodni kombinowałem,czy by nie kupić tego Voigtlandera. Zazdroszczę. To jest genialny aparat. Ale kupiłem Nikona FM2+ kilka słoików.

  18. Amatorszczyzna. Nie ma gripa.

  19. Bawiłem się taką, ma dobry wizjer – ja bym wybrał Leice:) choć jak do niej podepniesz jakiegoś summicrona może być ciekawie.

  20. Tomasz Pawłowski

    gru 20, 2009
    Reply

    No ale… a propos „Nowego Rozdziału”, to co z tym nowym rozdziałem powieści, na którą czekamy ? Pamietam ino, że bohater – po poważnym wstrząsie zawodowym – doznał poważnej destabilizacji systemu opreracyjnego i miał do dojczlandu jechać celem jego przywrócenia. Nawet nie wiem czy znał niemiecki, a chętnie bym się dowiedział co i jak dalej, tymczasem głucho o nim, zniknął jak „arbeit macht frei”. Mam nadzieję, ze nie ugiął się autor pod naporem leniwych malkontentów, do których zresztą osobiście przyłączyłem był wtedy – ale w bardzo ograniczonym zakresie pewnych zdarzeń językowych.

  21. @sebostek: ale zdajesz sobie sprawę, że leica M7 kosztuje w BH tyle, co 6,29 Voigtlanderów R4A?

  22. Pyz masz racje ale zawsze można kupić używaną za 2 R4A ;) no i jest też w ofercie M6

  23. @bowie: ten łajdak ma również taki pokrowiec :/
    Anyway gratulluję szerokiego kąta :)

    @Morrrcin: Dokładnie – to samo powtarzam.

    @sebostek: Ty snobistyczny łobuzie :)

    @Tomasz Pawłowski: obawiam się, że autor zwyczajnie nie wytrzymał presji.

  24. sebostek: Za 2 NOWE R4A kupiłbyś STARĄ Leikę. Więc za dwukrotnie wyższą cenę miałbyś aparat z większą bazą dalmierza (co jest fajne, ale jak się używa tele, a nie idzie w super-szerokie kąty), z bądźmy szczerzy supermigawką. ALE za to, za dodatkową opłatą miałbyś brak ramek do 21mm i 25mm (co RACZEJ obchodzi kogoś, kto dokłada pieniędzy, aby kupić R4A, zamiast R2A, lub R3A), odpadającą tylną ściankę i zamiast aparatu, za który można tylko po twarzy dostać, będziesz miał aparat, za który wiele osób gotowych jest torturować i zabijać.
    Więc perspektywa Leiki wcale nie wydaje mi się tak strasznie atrakcyjna.

  25. Pyz: ubawiłem się :)

  26. Roderyk: a tak z ciekawości; jak się staje posiadaczem takiej Bessy? Wchodzi się do sklepu i mówi się: „dzień dobry, poproszę Voigtlandera Bessę R4A?” Jest takie miejsce w kraju?

  27. @Miłosz Bolechowski: wybacz, że odpowiadam za „tego-tam”, ale wiem, jak to było: sprzęt został sprowadzony przez specjalnego kuriera na południe Polski, skąd trafił do autora wpisu. Finalnie czestniczyło w tym przynajmniej 5 osób, nie licząc sprzedawcy.
    Nie ma wg mojej wiedzy sklepu w Polsce, gdzie można by kupić taką Bessę. :)

  28. Nie ma sprawy; „tamten” średnio rozmowny się wydaje – zawsze tylko wychodzi na scenę, wykrzykuje co mu ślina na język przynosi i czmycha za kulisy.
    Gdyby istniało „zapotrzebowanie” dałoby się taką procedurę powtórzyć?

  29. a ja teraz sobie siedzę w Berkeley pod San Francisco i widzę na craigslist, że mogę kupić body jak nowe (gość nigdy nie dokupił szkła) za 450 usd. Warto?

  30. @Miłosz Bolechowski: czy dałoby się powtórzyć? Akurat ten sposób był dość szczególny, bo awaryjny; ale jeśli będziesz potrzebował – daj znać, może ktoś pomoże :)

    @pgn: jak nowe to chyba warto – zawsze można próbować porównywać z ebayem oraz cameraquest.com :)

  31. łeeeee tam. A ja i tak wole contaxa g1/g2. Przechodziłem r3a i ładnie toto wyglądało, poza tym strzałem migawki, może w r4a jest milsza dla ucha?

  32. Łee ja tam lubie się pasjonować sprzętem :) To mi nie przeszkadza w robieniu zdjęć :D

  33. mam taką jedną małą refleksję ..- dlaczego na polskich stronach poświęconych fotografii widzę tak wiele uwielbienia dla sprzętu – a tak mało naprawdę dobrej fotografii…? – to jest chore .-
    I mała uwaga – Polska fotografia jest z pewnoscią , pod wieloma względami ( np. czysto technicznym ) jedną z lepszych w świecie – ale co z tego. Jest kompletnie pusta i bez pomysłu. Niech juz sobie będzie taką ‘doskonałą’ .., świat idzie dalej.
    Sprzeczajcie się dalej kto ma lepszy sprzęt … ;-)

  34. Jordan, odpowiedź jest prosta, bo nas na ten sprzęt po prostu nie stać. Średnia płaca to u nas jakieś 3 tys. brutto. Sam sobie odpowiedz ile sprzętu możemy za to kupić przeciętny Kowalski, a ile przeciętny Smith czy Schmidt. Dlatego szanujemy sprzęt i tak się w nim KOCHAMY ;)
    A koledzy się nie sprzeczają, oni się PRZEKOMARZAJĄ


Post a Comment



Utwory autora tej strony sa dostępne na licencji Creative Commons. | Logo design by Michał Apanowicz | News Plus wordpress theme brought to you by Zidalgo.