poniedziałek
Czarno-białe, Kadrowane w kwadrat, Marudzenie, Warsztat fotograficznySzanuj fotografa swego
Kiedy mnie to spotkało pierwszy raz poczułem się dość… ambiwalentnie. ;)Z jednej strony – fajnie, bo ktoś mnie pyta o radę. Z drugiej – niefajnie, bo jednak to nie moja fotografia zrobiła wrażenie, nie pomysł na nią, ale „sztuczka” (jakkolwiek by ona banalna nie była), którą się posłużyłem do realizacji.
O co mi chodzi? O jedno pytanie: „jak to zrobiłeś?„.
Spotkało was to? Robicie zdjęcie – ustawiliście światła w specyficzny sposób, albo złapaliście ruch specyficznie zamrożony lub specyficznie rozmywający obiekt na zdjęciu – pokazujecie swoje fotografie, a ktoś – często znajomy aspirujący fotograf – pyta: o, fajne, jak to zrobiłeś?
I potem leci powtórzyć „sztuczkę” i pokazać innym swoim znajomym, bo czemu nie?
Cholera, mogę dziś jasno powiedzieć – nie, nie pytajcie mnie jak to zrobiłem!!! Przede wszystkim ja chwalę się fotografią, a nie trickiem – a nie jestem przecież prestidigitatorem, który chce wam sprzedać swój sekret! Już nie czuję ambiwalencji: uważam, że akceptacja czyjejś pracy wymaga elementarnego szacunku, który wyraża się zostawieniem decyzji o podzieleniu się sekretami autorowi.
A zapewniam, że jeśli fotograf jest normalnym człowiekiem, to prędzej czy później podzieli się swoją wiedzą.
Szanujcie fotografów – to nie są magicy czy zręczni technicy – oni naprawdę czasem chcą pogadać o fotografii – a szczególnie posłuchać, jak się odbiera ich własne zdjęcia. Zdjęcia, a nie szczegóły techniczne.
Post Tags: dominikanin, dzielenie się, prestidigitator, szacunek, sztuczki
Wpisy powiązane
Related Post
Popularne
- Prezenty i gratisy od Zawsze Kwadratu (157)
- Wciąż można znaleźć samorodki (107)
- Biznes wg Mistrzów (99)
- Co złego - to nie my! (88)
- Co zrobić? (86)


sty 11, 2010
Reply
True, chyba każdy to ma – nie ważne czy kadr, czy światło, czy zakichany balans bieli, po prostu pojawia się pytanie – ej stary wypas, pokażesz jak to zrobić?
Jak w biznesie nie sprzedaje się swoich kontrahentów, tak tu nie oddaje się za free pomysłów, proste.
sty 11, 2010
Reply
Ja jeszcze bardziej nie lubie pytan typu „a jakim sprzetem” jakby mialo to znaczenie …
sty 11, 2010
Reply
Przepalone niebo i niedoświetlone krzaki. Poza tym fajny trick. Jak go zrobiłeś?
sty 11, 2010
Reply
Dość infantylne to…
sty 11, 2010
Reply
@slavek: co masz na myśli dobry człowieku?
sty 11, 2010
Reply
Tricki i różne patenty moim zdaniem trzeba trzymać dla siebie. Tyle pracy wkładasz w ich odnalezienie i opanowanie i miałbyś oddać komuś za free? Oczywiście ten kto je zna ten je zna i sączy sobie poncz udając, że nie wie o co chodzi. Tak trwały wszelkie zawody przez stulecia, że nie ujawniano swojego know-how. A jak ktoś prosi to mu się odpowiada: Bierzesz aparat i robisz zdjęcie, cała filozofia. Np. te zdjęcia nocne Brassai zrobił następująco: wziął aparat ustawił na plac, zmierzył wszystko, skadrował i bach.
I to ich (bo nie nas) tak czaruje w fotografii, bo nic nie wiedzą.
sty 12, 2010
Reply
niepokoi mnie tylko fakt, że dominikanin ma markowe adidasy ;)
sty 12, 2010
Reply
To nie powinno niepokoić. Poza lewitowaniem ojcec Tytus lubi grać w tenisa.
sty 12, 2010
Reply
Sądzę, że slavek może mieć na myśli to, że trochę przereagowujesz. Nie ma nic złego w dzieleniu się wiedzą. Nie ma nic złego w pytaniu „jak to zrobiłeś”. Poza tym – jeśli ten tajemniczy know-how jest tak cenny – wystarczy nie odpowiadać. Nie ma natomiast powodu zżymać się o to, że ktoś pyta. Moim zdaniem, oczywiście.
sty 12, 2010
Reply
W twojej sytuacji, pytania „jak to zrobiles” sa nieuniknione. Rudolf, twoim i wielu znanych mi osob problemem jest to, ze mentalnie i spolecznie stoisz w rozkroku miedzy internetowa fotografia amatorska a fotografia. Wszak nie tak latwo odciac sie od korzeni ;-) Fotografia w wydaniu amatorskim to tak naprawde sport. Zdjecie w wiekszosci przypadkow to dowod przeprowadzenia ciagu czynnosci przy uzyciu okreslonego sprzetu. Z tego samego powodu, tak duzo komentarzy w Internecie dotyczy procesu powstawania zdjecia, a nie samej istoty. I nie ma tu znaczenia czy cyfra, czy film. Rownie wiele uwagi poswieca sie wplywowi stablizacji na rozdzielczosc co wstepnego moczenia na czulosc, podczas gdy oba problemy sa racjonalnie rzecz biorac pomijalne. Im trudniej rozkiminic jak fotografia zostala zrobiona lub im wiecej powszechnie niedostepnych srodkow zostalo uzytych do jej powstania, tym fotografia jest lepsza w oczach internetowego fotografa amatora. Pytanie „jak to zrobiles” to komplement. Z tego samego powodu, internetowy fotograf amator nie interesuje sie zbytnio fotografia mistrzow, bo wiekszosc z tych zdjec jest przeciez „technicznie w zasiegu” i nie sie czym podniecac.
sty 12, 2010
Reply
mnie ciekawi jak go do tego namówiłeś ;)
sty 12, 2010
Reply
@jarek: „mentalnie i spolecznie stoisz w rozkroku miedzy internetowa fotografia amatorska a fotografia(…)”
Tak, tak, ale… nie pomagasz! :)
Mam na myśli, że jeżeli piszę to, co powyżej, to nie dlatego, żeby napisać cokolwiek (czy dla samego marudzenia bo mam taką naturę), ale po to, by uczulić tych wszystkich „techników” na fakt, że o fotografii jako takiej trzeba rozmawiać. Więcej może przy najbliższym spotkaniu… ;)
@Anna: to taki naenergetyzowany człowiek, że zdarza mu się samoistnie co jakiś czas lewitować; wystarczyło otworzyć na to oczy ;)
sty 12, 2010
Reply
Primo
Czy Rudolfie byłbyś w stanie z punktu widzenia technicznego zamieszczać jeszcze przy każdym wpisie bez względu na temat te rysunki podziału kadru tetra i penta? Tak szybko wszedł nowy wpis. Może masz jeszcze jakieś schematy to też mógłbyś. Dla oczu było to przyjemne doznanie.
Secundo
A jak ktoś pyta tzn. jest zainteresowany to wykorzystać. To na pewno cwaniak, który chce zaszpanować ale mu się nie chce szukać.
Tertio
Na zdjęciu mnicha jest jedna magiczna wyłączna cecha fotografii, kto ją widzi ten się zna i może wyjaśniać. Nie chodzi o kompozycję bo to nie jest wyłączne dla fotografii. Fotografia zafascynowała ludzi bo była technika pełną tricków – podział złoty itp. to czy aby nie jest taki trick?
sty 19, 2010
Reply
Zamiast się cieszyć uznaniem, które nie jest zwykłym opisem odczuć, ale od razu budzi zachłanną ciekawość to narzekanie… Owszem, światło, ustawienia, przygotowania i wszystko to co potrzebne było do zrobienia dobrego zdjęcia to jest trud, wkład- ale jest tylko Twój.
Dla odbierającego fotografię jest tylko coś co do niego trafia lub, podoba się, lub nie… A jeśli jeszcze fascynuje- budzi ciekawość, cóż chcieć więcej?
90% oglądających widzi „fotkę”, widzi „coś”, nie rozmyśla o żadnym z potrzebnych elementów jaki był użyty by powstało to, co widzą… Tak jak Ty jesz rano bułkę, nie myślisz jak piekarz ją robił. Wcinasz i tyle. Smaczna, nie?
Co jest złego w tym, że „oddasz/ sprzedasz” komuś swoją „sztuczkę”? Aż tak źle by było gdyby ktoś pokazał innym z dumą swoją fotkę wzorowaną na Twojej i powiedział skąd wie, to co wie?
Czy aspirujący fotograf to ktoś gorszy?
Szanuj każdego, nie tylko fotografa swego.
…bo ostatecznie może się okazać, że nikt nie będzie chciał nawet oglądać Twoich zdjęć, obawiając się, że strzelisz focha jak ktoś pochwali nie tak, jak byś sobie tego życzył albo „niedajboże” chciałby wiedzieć jak się takie zdjęcia robi.
Chcesz bronić tego, czego się żmudnie uczyłeś a ktoś chce od razi poznać każdy trick, nad którym Ty ślęczałeś tygodniami? Powiedz to bezpośrednio, ale nie dorabiaj ideologicznej otoczki. Wskaż komuś drogę, daj mu wędkę, a nie rybę, ale obrażanie się zostaw Ani z Zielonego Wzgórza….
sty 19, 2010
Reply
@Pedro: do kogo ten komentarz? bo ja nie widzę, byś miał powód odpowiadać w ten sposób któremukolwiek z „przedpiszcców”…
Może przeczytaj wszystko na chłodno jeszcze raz, od początku.
sty 19, 2010
Reply
@Rudolf: do autora, stąd brak @’a
sty 19, 2010
Reply
@Pedro: to tym bardziej;
zauważ, że autor się na nikogo nie obraża (co sugerowałeś) – nie strzela fochów, tylko prosi o to, by zamiast pytać o sztuczki techniczne, pogadać o fotografii.
Dodatkowo, autor pochwala dzielenie się sekretami – ale przecież to wszystko jest w tekście, po co ja tu piszę po raz kolejny?
sty 20, 2010
Reply
Tez kiedys kilka fotek w tym stylu zrobilem
http://radoslawpujan.com/GALLERY/ABOVE/