<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Wciąż można znaleźć samorodki</title>
	<atom:link href="http://zawsze-kwadrat.pl/2010/01/wciaz-mozna-znalezc-samorodki/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/01/wciaz-mozna-znalezc-samorodki/</link>
	<description>Zawsze Kwadrat - One name. One legend.</description>
	<lastBuildDate>Wed, 28 Jul 2010 22:45:23 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
	<item>
		<title>Autor: Buddabar</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/01/wciaz-mozna-znalezc-samorodki/comment-page-3/#comment-11802</link>
		<dc:creator>Buddabar</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 15 Feb 2010 15:30:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4058#comment-11802</guid>
		<description>Robię zdjęcia od 08.2008 roku. Gdy opublikowałem swoje pierwsze ze średniego formatu nikt mi nie uwierzył że to moje. Ludzie nadal mi nie wierzą że tak krótko robie zdjęcia. 98 zdjęć zrobiłem na kievie 88 obecnie dorobiłem się hasselblada.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Robię zdjęcia od 08.2008 roku. Gdy opublikowałem swoje pierwsze ze średniego formatu nikt mi nie uwierzył że to moje. Ludzie nadal mi nie wierzą że tak krótko robie zdjęcia. 98 zdjęć zrobiłem na kievie 88 obecnie dorobiłem się hasselblada.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: dawid_</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/01/wciaz-mozna-znalezc-samorodki/comment-page-3/#comment-11642</link>
		<dc:creator>dawid_</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Feb 2010 21:31:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4058#comment-11642</guid>
		<description>Mam wrażenie, że Pistol del Marshand umartwia się i biczuje i wolno mu, ale on to musi robić publicznie. W ofiarnym, wspaniałomyślnym geście postanowił odejść od robienia zdjęć, żeby nie kalać tej wspaniałej sztuki, jaką jest fotografia. Innym też nie pozwoli. Zapomniał o jednym, że w tym wszystkim chodzi o przyjemność, zabawę i nawet małą, skromną, domową realizację. Często zapominamy o tym grzęznąc w nieustannym malkontenctwie. Na szczęście p. Marcin Kaniewski zdjęcia robi i cieszy się tym. Nie są one perfekcyjne, może nie są nawet dobre, ale cieszą jego i tych co je oglądają. Prezentują przy tym poziom dalece lepszy od &quot;pospolitych pstryków&quot; z masowych portali. O to chyba w tym wszystkim chodzi. Na szczęście są jeszcze twórcy, którzy nie kryją spontanicznej radości z tego co robią. Popatrzmy choćby na blog Bartka Pogody (bartpogoda.net), o większości zdjęć można powiedzieć, że jest co najwyżej przeciętna, ale to nie przeszkadza mu tworzyć i cieszyć się tym oraz być uznanym fotografem w Polsce, wbrew temu co uważa Pistol del Marshand i jemu podobni.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mam wrażenie, że Pistol del Marshand umartwia się i biczuje i wolno mu, ale on to musi robić publicznie. W ofiarnym, wspaniałomyślnym geście postanowił odejść od robienia zdjęć, żeby nie kalać tej wspaniałej sztuki, jaką jest fotografia. Innym też nie pozwoli. Zapomniał o jednym, że w tym wszystkim chodzi o przyjemność, zabawę i nawet małą, skromną, domową realizację. Często zapominamy o tym grzęznąc w nieustannym malkontenctwie. Na szczęście p. Marcin Kaniewski zdjęcia robi i cieszy się tym. Nie są one perfekcyjne, może nie są nawet dobre, ale cieszą jego i tych co je oglądają. Prezentują przy tym poziom dalece lepszy od &#8222;pospolitych pstryków&#8221; z masowych portali. O to chyba w tym wszystkim chodzi. Na szczęście są jeszcze twórcy, którzy nie kryją spontanicznej radości z tego co robią. Popatrzmy choćby na blog Bartka Pogody (bartpogoda.net), o większości zdjęć można powiedzieć, że jest co najwyżej przeciętna, ale to nie przeszkadza mu tworzyć i cieszyć się tym oraz być uznanym fotografem w Polsce, wbrew temu co uważa Pistol del Marshand i jemu podobni.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Deoos</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/01/wciaz-mozna-znalezc-samorodki/comment-page-3/#comment-11402</link>
		<dc:creator>Deoos</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 23 Jan 2010 16:29:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4058#comment-11402</guid>
		<description>Hm... czy to przypadek, że na profilu MK nie można już zobaczyć czym były robione jego zdjęcia?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hm&#8230; czy to przypadek, że na profilu MK nie można już zobaczyć czym były robione jego zdjęcia?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: SyberianHusky</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/01/wciaz-mozna-znalezc-samorodki/comment-page-3/#comment-11395</link>
		<dc:creator>SyberianHusky</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 23 Jan 2010 09:33:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4058#comment-11395</guid>
		<description>Witajcie. Po przeczytaniu artykułu i komentarzy postanowiłem zabrać głos , ponieważ sądzę że mnie też ten temat dotyczy..
Podobnie jak główny bohater całej dyskusji też fotografuję mniej więcej od około roku. Podobnie, również zaczynałem od kompletnego zera znajomości zasad kompozycji, czy też takich podstawowych terminów jak głębia ostrości czy ekspozycja..
14 miesięcy hm.. Boże , chciałbym mieć choć w 1/10 tak dobre zdjęcia w swoim dorobku po roku czasu...
Może te 14 miesięcy to tak z przymrużeniem oka , tak samo jak anegdotka z Sally Mann (nie domyślić się że to kobiece imię?). 
Mimo wszystko , patrząc całościowo na dorobek MK, ma tu on obrany jakiś kierunek i raczej wypracował już swój styl. 
Pewne błędy to raczej kwestia doszlifowania warsztatu.

Poruszona tutaj została też kwestia dużej ilości sprzętu, jaki się przewinął przez ręce pana Marcina.
Dla mnie osobiście nie wydaje się to niczym niezwykłym.
Nie wiem ale wydaje mi się że gdy jesteś początkującym , to jesteś jakby zachłyśnięty tym wszystkim, chcesz wszystkiego wypróbować, bez względu na to , co radzą inni.
Mam tak samo , kupuje sobie nowe zabawki dla samej przyjemności. Cyfra , zoomy , jasne stałki , AF , MF, stare analogi itd.. 
Myślę że to część tej całej pasji , cieszysz się z nowego nabytku jak dziesięcioletni chłopiec z nowych klocków.
A że to hassel ? To tylko kwestia skali. Gdyby mnie było stać to pewnie też bym biegał teraz z hasselbladem zamiast P-sixa... a może i z jednym i z drugim ?
Myślę że to nie poszukiwanie świętego grall&#039;a , bo jak ma się już te kilka lat i jest się co najmniej przeciętnie myślącym człowiekiem , to oczywiste jest że nie istnieje coś takiego jak aparat doskonały.
Tu raczej chodzi o tą radość z odkrywania...
I druga sprawa, to że początkujący nie wie jeszcze co jest dla niego najlepsze, najwygodniejsze... Nie wie często jakie zdjęcia chce robić , czy ptaszki czy makro a może reporterkę..
Tak ja to widzę, nie wiem jak MK. Nie mniej jednak , talentu mu odmówić nie można.

Wywiązała się burzliwa dyskusja bo prace na poziomie , bo robi je początkujący , bo robi je hasselem ... (przyznaje się bez bicia , zazdrość mnie zżera ;-)
Jednak cieszę się że taka dyskusja się wywiązała , zwłaszcza komentarze @Pistola (pomimo że krytyczne) dały mi dużo dy myślenia.


A teraz krótka anegdotka :


Kiedyś do malca koncertującego we Frankfurcie podszedł jakiś nastolatek i powiedział:
- Wspaniale grasz! Ja nigdy się tak nie nauczę.
- Dlaczego? Jesteś już całkiem duży. Spróbuj, a jeśli nie wyjdzie, to zacznij pisać utwory.
- Ja już piszę. Wiersze...
- To interesujące. Pisać dobre wiersze jest chyba jeszcze trudniej niż pisać muzykę.
- Dlaczego, całkiem łatwo. Spróbuj...
Rozmówcami byli Mozart i Goethe. 

Pozdrawiam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witajcie. Po przeczytaniu artykułu i komentarzy postanowiłem zabrać głos , ponieważ sądzę że mnie też ten temat dotyczy..<br />
Podobnie jak główny bohater całej dyskusji też fotografuję mniej więcej od około roku. Podobnie, również zaczynałem od kompletnego zera znajomości zasad kompozycji, czy też takich podstawowych terminów jak głębia ostrości czy ekspozycja..<br />
14 miesięcy hm.. Boże , chciałbym mieć choć w 1/10 tak dobre zdjęcia w swoim dorobku po roku czasu&#8230;<br />
Może te 14 miesięcy to tak z przymrużeniem oka , tak samo jak anegdotka z Sally Mann (nie domyślić się że to kobiece imię?).<br />
Mimo wszystko , patrząc całościowo na dorobek MK, ma tu on obrany jakiś kierunek i raczej wypracował już swój styl.<br />
Pewne błędy to raczej kwestia doszlifowania warsztatu.</p>
<p>Poruszona tutaj została też kwestia dużej ilości sprzętu, jaki się przewinął przez ręce pana Marcina.<br />
Dla mnie osobiście nie wydaje się to niczym niezwykłym.<br />
Nie wiem ale wydaje mi się że gdy jesteś początkującym , to jesteś jakby zachłyśnięty tym wszystkim, chcesz wszystkiego wypróbować, bez względu na to , co radzą inni.<br />
Mam tak samo , kupuje sobie nowe zabawki dla samej przyjemności. Cyfra , zoomy , jasne stałki , AF , MF, stare analogi itd..<br />
Myślę że to część tej całej pasji , cieszysz się z nowego nabytku jak dziesięcioletni chłopiec z nowych klocków.<br />
A że to hassel ? To tylko kwestia skali. Gdyby mnie było stać to pewnie też bym biegał teraz z hasselbladem zamiast P-sixa&#8230; a może i z jednym i z drugim ?<br />
Myślę że to nie poszukiwanie świętego grall&#8217;a , bo jak ma się już te kilka lat i jest się co najmniej przeciętnie myślącym człowiekiem , to oczywiste jest że nie istnieje coś takiego jak aparat doskonały.<br />
Tu raczej chodzi o tą radość z odkrywania&#8230;<br />
I druga sprawa, to że początkujący nie wie jeszcze co jest dla niego najlepsze, najwygodniejsze&#8230; Nie wie często jakie zdjęcia chce robić , czy ptaszki czy makro a może reporterkę..<br />
Tak ja to widzę, nie wiem jak MK. Nie mniej jednak , talentu mu odmówić nie można.</p>
<p>Wywiązała się burzliwa dyskusja bo prace na poziomie , bo robi je początkujący , bo robi je hasselem &#8230; (przyznaje się bez bicia , zazdrość mnie zżera ;-)<br />
Jednak cieszę się że taka dyskusja się wywiązała , zwłaszcza komentarze @Pistola (pomimo że krytyczne) dały mi dużo dy myślenia.</p>
<p>A teraz krótka anegdotka :</p>
<p>Kiedyś do malca koncertującego we Frankfurcie podszedł jakiś nastolatek i powiedział:<br />
- Wspaniale grasz! Ja nigdy się tak nie nauczę.<br />
- Dlaczego? Jesteś już całkiem duży. Spróbuj, a jeśli nie wyjdzie, to zacznij pisać utwory.<br />
- Ja już piszę. Wiersze&#8230;<br />
- To interesujące. Pisać dobre wiersze jest chyba jeszcze trudniej niż pisać muzykę.<br />
- Dlaczego, całkiem łatwo. Spróbuj&#8230;<br />
Rozmówcami byli Mozart i Goethe. </p>
<p>Pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Tomasz Pawłowski</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/01/wciaz-mozna-znalezc-samorodki/comment-page-2/#comment-11353</link>
		<dc:creator>Tomasz Pawłowski</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 Jan 2010 22:09:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4058#comment-11353</guid>
		<description>sto?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>sto?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: wujek db...</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/01/wciaz-mozna-znalezc-samorodki/comment-page-2/#comment-11352</link>
		<dc:creator>wujek db...</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 Jan 2010 21:52:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4058#comment-11352</guid>
		<description>ooo, jaka mila sielanka polskonetowa tu wystapila ;) Prawdziwie merytoryczna dyskusja, o zasobach czyjejs kolekcji aparatow i wplywie rozmiaru oczu na jakosc fotografii. Jak fajnie ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>ooo, jaka mila sielanka polskonetowa tu wystapila ;) Prawdziwie merytoryczna dyskusja, o zasobach czyjejs kolekcji aparatow i wplywie rozmiaru oczu na jakosc fotografii. Jak fajnie ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Adrian</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/01/wciaz-mozna-znalezc-samorodki/comment-page-2/#comment-11289</link>
		<dc:creator>Adrian</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 Jan 2010 13:55:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4058#comment-11289</guid>
		<description>Bardzo ciekawa dyskusja, czytam i czytam i widzę, że część sporu atakujący - obrońcy (leszeg, iczek) bierze się z nieporozumienia, być może z błędnego tytułu dla tego wpisu. Nigdzie osoba przerowadzająca wywiad ani bohater wpisu nie twierdzą, że chodzi o sztukę. Gdyby wpis zatytułować bardziej adekwatnie - &quot;Znalazłem bogatego faceta testującego najdroższe modele Hasselbladów&quot;, nie trzeba by tej całej dyskusji w ogóle prowadzić.
	
Przecież sam bohater NIE twierdzi, że jest świadomym tego co robi artystą, że ma spójną wizję czegokolwiek, że wie dlaczego, nie, sam mówi że robi tylko &quot;rodzinne snapshoty&quot;, bo zakochał się w dźwięku migawki itd. Różnica pomiędzy jego snapshotami a tymi które robią inni cyfrową małpką sprowadza się głównie do konsekwencji używania do tego samego celu innego, średniego formatu - specyficznej głębi ostrości, specyficznego wyizolowania elementów z tła, czarnobiałym negatywom itd. Jako taki przypadek trzeba MK rozpatrywać, nie robić z niego na siłę poszukującego artysty i ukierunkować na świadome fotografowanie, jak stara się Pistol. Autor wpisu i niektórzy komentujący dali się ponieść emocjom i pomylili zręczność w technicznej umiejętności posługiwania się aparatem fotograficznym z talentem.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo ciekawa dyskusja, czytam i czytam i widzę, że część sporu atakujący &#8211; obrońcy (leszeg, iczek) bierze się z nieporozumienia, być może z błędnego tytułu dla tego wpisu. Nigdzie osoba przerowadzająca wywiad ani bohater wpisu nie twierdzą, że chodzi o sztukę. Gdyby wpis zatytułować bardziej adekwatnie &#8211; &#8222;Znalazłem bogatego faceta testującego najdroższe modele Hasselbladów&#8221;, nie trzeba by tej całej dyskusji w ogóle prowadzić.</p>
<p>Przecież sam bohater NIE twierdzi, że jest świadomym tego co robi artystą, że ma spójną wizję czegokolwiek, że wie dlaczego, nie, sam mówi że robi tylko &#8222;rodzinne snapshoty&#8221;, bo zakochał się w dźwięku migawki itd. Różnica pomiędzy jego snapshotami a tymi które robią inni cyfrową małpką sprowadza się głównie do konsekwencji używania do tego samego celu innego, średniego formatu &#8211; specyficznej głębi ostrości, specyficznego wyizolowania elementów z tła, czarnobiałym negatywom itd. Jako taki przypadek trzeba MK rozpatrywać, nie robić z niego na siłę poszukującego artysty i ukierunkować na świadome fotografowanie, jak stara się Pistol. Autor wpisu i niektórzy komentujący dali się ponieść emocjom i pomylili zręczność w technicznej umiejętności posługiwania się aparatem fotograficznym z talentem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
