<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Wciąż można znaleźć samorodki</title>
	<atom:link href="http://zawsze-kwadrat.pl/2010/01/wciaz-mozna-znalezc-samorodki/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/01/wciaz-mozna-znalezc-samorodki/</link>
	<description>Zawsze Kwadrat - One name. One legend.</description>
	<lastBuildDate>Wed, 01 Feb 2012 10:43:29 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
	<item>
		<title>Autor: marcin_C</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/01/wciaz-mozna-znalezc-samorodki/comment-page-3/#comment-14197</link>
		<dc:creator>marcin_C</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Oct 2010 17:55:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4058#comment-14197</guid>
		<description>PS
w zalewie przerazajacych &quot;zfotoszopowanych&quot; potworków portretowych, ktore wylewaja sie z internetu w nieasamowitych ilosciach te zdjecia to UCZTA DLA OCZU</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>PS<br />
w zalewie przerazajacych &#8222;zfotoszopowanych&#8221; potworków portretowych, ktore wylewaja sie z internetu w nieasamowitych ilosciach te zdjecia to UCZTA DLA OCZU</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: marcin_C</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/01/wciaz-mozna-znalezc-samorodki/comment-page-3/#comment-14196</link>
		<dc:creator>marcin_C</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Oct 2010 17:47:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4058#comment-14196</guid>
		<description>Bardzo dobry fotograf robi 2-3 naprawde dobre zdjecia rocznie 
(jak ktos robi 100 dobrych rocznie - to nie ma pojecia o fotografowaniu)
Ten pan ma 7-10 wspanialych fotografii na flickr- jak na rok  - to wynik porazajaco dobry.

Zycze panu kolejnych 10 rownie dobrych zdjec za rok.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo dobry fotograf robi 2-3 naprawde dobre zdjecia rocznie<br />
(jak ktos robi 100 dobrych rocznie &#8211; to nie ma pojecia o fotografowaniu)<br />
Ten pan ma 7-10 wspanialych fotografii na flickr- jak na rok  &#8211; to wynik porazajaco dobry.</p>
<p>Zycze panu kolejnych 10 rownie dobrych zdjec za rok.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: johnnyfavorite</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/01/wciaz-mozna-znalezc-samorodki/comment-page-3/#comment-14191</link>
		<dc:creator>johnnyfavorite</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Sep 2010 22:20:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4058#comment-14191</guid>
		<description>Przebrnalem przez ponad polowe komentarzy i mam totalny metlik w glowie. Zastanawia mnie czym facet sobie zasluzyl na takie maglowanie? Nazwal siebie fotoamatorem a oceniono go jak zawodowca. A z drugiej strony byc moze faktycznie jest zawodowcem (z pokrewnej branzy), ktory poczul wyjatkowa asympatie do fotografii i ma na tyle kasy by moc wrecz nurkowac miedzy swoimi Zeissami w poszukiwaniu potrzebnego akurat Distagona? Jesli sie ma kase to why not, pytam?
..Flickr pelen jest ludzi, ktorzy maja mnostwo sprzetu, i chetnie pisza o tym na swoich profilach. Wymieniaja sie informacjami o ostatnio zakupionych noctiluxach w limitowanych wersjach czy pozlacanych Rolleiflexach. Wlasciwie to zastanawiam sie wrecz czy sam zasluguje na to by posiadac Hasselblada robiac zdjecia takie jakie robie - najwyrazniej posiadany sprzet jednak do czegos zobowiazuje. Nie o tym jednak..
To, co chcialem napisac, to krotkie wyjasnienie czym jest flickr. Czesc z Was pewnie wie, ale inna czesc najwyrazniej nie wie, badz nie chce zrozumiec, badz po prostu nie lubi i basta. 
Flickr najczesciej sluzy ku rozprowadzaniu wlasnych zdjec, ktore wcale nie maja skladac sie na portfolio. To taka elektroniczna szuflada, miejsce gdzie czesto trafiaja zdjecia, ktore sa za slabe aby byc we wlasnym portfolio ale z kolei darzy sie je jakas szczegolna sympatia i chcialoby sie je pokazac. Flickr ma tez to do siebie, ze nie ma tam zwyczaju negatywnego komentowania zdjec. Jesli w zdjeciu cos jest, ktos to skomentuje - a jesli nic w nim nie ma, zniknie w otchlani internetu. Zasada jest prosta, pokazac, ze sie jakos dziala a nie kazdy ma przyjaciol z fotograficznego kolka, ktorzy wzajemnie komentuja swoje blogi czy przy piwie ogladaja slajdy z rzutnika - wtedy flickr przychodzi z pomoca a na prawde milo jest dostac dobry komentarz od kogos, kogo zdjecia sa na wysokim poziomie.
Nie mam zwyczaju brac udzialu w dyskusjach, tym razem jednak uwazam, ze bohater wywiadu zostal nieco za ostro potraktowany przez kilku komentujacych. Od siebie dodam, ze jego zdjec nie uwazam za mistrzowskie czy wybitnie dobre - takie okreslenia nie padly z niczyich ust, wiec skad to parcie na polozenie go na deski juz na wstepie? Zdjecia sa &quot;zwyczajnie&quot; dobre i maja cos co przyciaga oko, a na mysli mam glownie portrety rodzinne jak i kilka kwadratow z modelkami. Te ktore sa ewidentnie bledne technicznie pomijam, bo na prawde lepiej skupiac sie na pozytywnych stronach czyjejs tworczosci.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przebrnalem przez ponad polowe komentarzy i mam totalny metlik w glowie. Zastanawia mnie czym facet sobie zasluzyl na takie maglowanie? Nazwal siebie fotoamatorem a oceniono go jak zawodowca. A z drugiej strony byc moze faktycznie jest zawodowcem (z pokrewnej branzy), ktory poczul wyjatkowa asympatie do fotografii i ma na tyle kasy by moc wrecz nurkowac miedzy swoimi Zeissami w poszukiwaniu potrzebnego akurat Distagona? Jesli sie ma kase to why not, pytam?<br />
..Flickr pelen jest ludzi, ktorzy maja mnostwo sprzetu, i chetnie pisza o tym na swoich profilach. Wymieniaja sie informacjami o ostatnio zakupionych noctiluxach w limitowanych wersjach czy pozlacanych Rolleiflexach. Wlasciwie to zastanawiam sie wrecz czy sam zasluguje na to by posiadac Hasselblada robiac zdjecia takie jakie robie &#8211; najwyrazniej posiadany sprzet jednak do czegos zobowiazuje. Nie o tym jednak..<br />
To, co chcialem napisac, to krotkie wyjasnienie czym jest flickr. Czesc z Was pewnie wie, ale inna czesc najwyrazniej nie wie, badz nie chce zrozumiec, badz po prostu nie lubi i basta.<br />
Flickr najczesciej sluzy ku rozprowadzaniu wlasnych zdjec, ktore wcale nie maja skladac sie na portfolio. To taka elektroniczna szuflada, miejsce gdzie czesto trafiaja zdjecia, ktore sa za slabe aby byc we wlasnym portfolio ale z kolei darzy sie je jakas szczegolna sympatia i chcialoby sie je pokazac. Flickr ma tez to do siebie, ze nie ma tam zwyczaju negatywnego komentowania zdjec. Jesli w zdjeciu cos jest, ktos to skomentuje &#8211; a jesli nic w nim nie ma, zniknie w otchlani internetu. Zasada jest prosta, pokazac, ze sie jakos dziala a nie kazdy ma przyjaciol z fotograficznego kolka, ktorzy wzajemnie komentuja swoje blogi czy przy piwie ogladaja slajdy z rzutnika &#8211; wtedy flickr przychodzi z pomoca a na prawde milo jest dostac dobry komentarz od kogos, kogo zdjecia sa na wysokim poziomie.<br />
Nie mam zwyczaju brac udzialu w dyskusjach, tym razem jednak uwazam, ze bohater wywiadu zostal nieco za ostro potraktowany przez kilku komentujacych. Od siebie dodam, ze jego zdjec nie uwazam za mistrzowskie czy wybitnie dobre &#8211; takie okreslenia nie padly z niczyich ust, wiec skad to parcie na polozenie go na deski juz na wstepie? Zdjecia sa &#8222;zwyczajnie&#8221; dobre i maja cos co przyciaga oko, a na mysli mam glownie portrety rodzinne jak i kilka kwadratow z modelkami. Te ktore sa ewidentnie bledne technicznie pomijam, bo na prawde lepiej skupiac sie na pozytywnych stronach czyjejs tworczosci.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Buddabar</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/01/wciaz-mozna-znalezc-samorodki/comment-page-3/#comment-11802</link>
		<dc:creator>Buddabar</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 15 Feb 2010 15:30:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4058#comment-11802</guid>
		<description>Robię zdjęcia od 08.2008 roku. Gdy opublikowałem swoje pierwsze ze średniego formatu nikt mi nie uwierzył że to moje. Ludzie nadal mi nie wierzą że tak krótko robie zdjęcia. 98 zdjęć zrobiłem na kievie 88 obecnie dorobiłem się hasselblada.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Robię zdjęcia od 08.2008 roku. Gdy opublikowałem swoje pierwsze ze średniego formatu nikt mi nie uwierzył że to moje. Ludzie nadal mi nie wierzą że tak krótko robie zdjęcia. 98 zdjęć zrobiłem na kievie 88 obecnie dorobiłem się hasselblada.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: dawid_</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/01/wciaz-mozna-znalezc-samorodki/comment-page-3/#comment-11642</link>
		<dc:creator>dawid_</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Feb 2010 21:31:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4058#comment-11642</guid>
		<description>Mam wrażenie, że Pistol del Marshand umartwia się i biczuje i wolno mu, ale on to musi robić publicznie. W ofiarnym, wspaniałomyślnym geście postanowił odejść od robienia zdjęć, żeby nie kalać tej wspaniałej sztuki, jaką jest fotografia. Innym też nie pozwoli. Zapomniał o jednym, że w tym wszystkim chodzi o przyjemność, zabawę i nawet małą, skromną, domową realizację. Często zapominamy o tym grzęznąc w nieustannym malkontenctwie. Na szczęście p. Marcin Kaniewski zdjęcia robi i cieszy się tym. Nie są one perfekcyjne, może nie są nawet dobre, ale cieszą jego i tych co je oglądają. Prezentują przy tym poziom dalece lepszy od &quot;pospolitych pstryków&quot; z masowych portali. O to chyba w tym wszystkim chodzi. Na szczęście są jeszcze twórcy, którzy nie kryją spontanicznej radości z tego co robią. Popatrzmy choćby na blog Bartka Pogody (bartpogoda.net), o większości zdjęć można powiedzieć, że jest co najwyżej przeciętna, ale to nie przeszkadza mu tworzyć i cieszyć się tym oraz być uznanym fotografem w Polsce, wbrew temu co uważa Pistol del Marshand i jemu podobni.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mam wrażenie, że Pistol del Marshand umartwia się i biczuje i wolno mu, ale on to musi robić publicznie. W ofiarnym, wspaniałomyślnym geście postanowił odejść od robienia zdjęć, żeby nie kalać tej wspaniałej sztuki, jaką jest fotografia. Innym też nie pozwoli. Zapomniał o jednym, że w tym wszystkim chodzi o przyjemność, zabawę i nawet małą, skromną, domową realizację. Często zapominamy o tym grzęznąc w nieustannym malkontenctwie. Na szczęście p. Marcin Kaniewski zdjęcia robi i cieszy się tym. Nie są one perfekcyjne, może nie są nawet dobre, ale cieszą jego i tych co je oglądają. Prezentują przy tym poziom dalece lepszy od &#8222;pospolitych pstryków&#8221; z masowych portali. O to chyba w tym wszystkim chodzi. Na szczęście są jeszcze twórcy, którzy nie kryją spontanicznej radości z tego co robią. Popatrzmy choćby na blog Bartka Pogody (bartpogoda.net), o większości zdjęć można powiedzieć, że jest co najwyżej przeciętna, ale to nie przeszkadza mu tworzyć i cieszyć się tym oraz być uznanym fotografem w Polsce, wbrew temu co uważa Pistol del Marshand i jemu podobni.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Deoos</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/01/wciaz-mozna-znalezc-samorodki/comment-page-3/#comment-11402</link>
		<dc:creator>Deoos</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 23 Jan 2010 16:29:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4058#comment-11402</guid>
		<description>Hm... czy to przypadek, że na profilu MK nie można już zobaczyć czym były robione jego zdjęcia?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hm&#8230; czy to przypadek, że na profilu MK nie można już zobaczyć czym były robione jego zdjęcia?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: SyberianHusky</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/01/wciaz-mozna-znalezc-samorodki/comment-page-3/#comment-11395</link>
		<dc:creator>SyberianHusky</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 23 Jan 2010 09:33:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4058#comment-11395</guid>
		<description>Witajcie. Po przeczytaniu artykułu i komentarzy postanowiłem zabrać głos , ponieważ sądzę że mnie też ten temat dotyczy..
Podobnie jak główny bohater całej dyskusji też fotografuję mniej więcej od około roku. Podobnie, również zaczynałem od kompletnego zera znajomości zasad kompozycji, czy też takich podstawowych terminów jak głębia ostrości czy ekspozycja..
14 miesięcy hm.. Boże , chciałbym mieć choć w 1/10 tak dobre zdjęcia w swoim dorobku po roku czasu...
Może te 14 miesięcy to tak z przymrużeniem oka , tak samo jak anegdotka z Sally Mann (nie domyślić się że to kobiece imię?). 
Mimo wszystko , patrząc całościowo na dorobek MK, ma tu on obrany jakiś kierunek i raczej wypracował już swój styl. 
Pewne błędy to raczej kwestia doszlifowania warsztatu.

Poruszona tutaj została też kwestia dużej ilości sprzętu, jaki się przewinął przez ręce pana Marcina.
Dla mnie osobiście nie wydaje się to niczym niezwykłym.
Nie wiem ale wydaje mi się że gdy jesteś początkującym , to jesteś jakby zachłyśnięty tym wszystkim, chcesz wszystkiego wypróbować, bez względu na to , co radzą inni.
Mam tak samo , kupuje sobie nowe zabawki dla samej przyjemności. Cyfra , zoomy , jasne stałki , AF , MF, stare analogi itd.. 
Myślę że to część tej całej pasji , cieszysz się z nowego nabytku jak dziesięcioletni chłopiec z nowych klocków.
A że to hassel ? To tylko kwestia skali. Gdyby mnie było stać to pewnie też bym biegał teraz z hasselbladem zamiast P-sixa... a może i z jednym i z drugim ?
Myślę że to nie poszukiwanie świętego grall&#039;a , bo jak ma się już te kilka lat i jest się co najmniej przeciętnie myślącym człowiekiem , to oczywiste jest że nie istnieje coś takiego jak aparat doskonały.
Tu raczej chodzi o tą radość z odkrywania...
I druga sprawa, to że początkujący nie wie jeszcze co jest dla niego najlepsze, najwygodniejsze... Nie wie często jakie zdjęcia chce robić , czy ptaszki czy makro a może reporterkę..
Tak ja to widzę, nie wiem jak MK. Nie mniej jednak , talentu mu odmówić nie można.

Wywiązała się burzliwa dyskusja bo prace na poziomie , bo robi je początkujący , bo robi je hasselem ... (przyznaje się bez bicia , zazdrość mnie zżera ;-)
Jednak cieszę się że taka dyskusja się wywiązała , zwłaszcza komentarze @Pistola (pomimo że krytyczne) dały mi dużo dy myślenia.


A teraz krótka anegdotka :


Kiedyś do malca koncertującego we Frankfurcie podszedł jakiś nastolatek i powiedział:
- Wspaniale grasz! Ja nigdy się tak nie nauczę.
- Dlaczego? Jesteś już całkiem duży. Spróbuj, a jeśli nie wyjdzie, to zacznij pisać utwory.
- Ja już piszę. Wiersze...
- To interesujące. Pisać dobre wiersze jest chyba jeszcze trudniej niż pisać muzykę.
- Dlaczego, całkiem łatwo. Spróbuj...
Rozmówcami byli Mozart i Goethe. 

Pozdrawiam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witajcie. Po przeczytaniu artykułu i komentarzy postanowiłem zabrać głos , ponieważ sądzę że mnie też ten temat dotyczy..<br />
Podobnie jak główny bohater całej dyskusji też fotografuję mniej więcej od około roku. Podobnie, również zaczynałem od kompletnego zera znajomości zasad kompozycji, czy też takich podstawowych terminów jak głębia ostrości czy ekspozycja..<br />
14 miesięcy hm.. Boże , chciałbym mieć choć w 1/10 tak dobre zdjęcia w swoim dorobku po roku czasu&#8230;<br />
Może te 14 miesięcy to tak z przymrużeniem oka , tak samo jak anegdotka z Sally Mann (nie domyślić się że to kobiece imię?).<br />
Mimo wszystko , patrząc całościowo na dorobek MK, ma tu on obrany jakiś kierunek i raczej wypracował już swój styl.<br />
Pewne błędy to raczej kwestia doszlifowania warsztatu.</p>
<p>Poruszona tutaj została też kwestia dużej ilości sprzętu, jaki się przewinął przez ręce pana Marcina.<br />
Dla mnie osobiście nie wydaje się to niczym niezwykłym.<br />
Nie wiem ale wydaje mi się że gdy jesteś początkującym , to jesteś jakby zachłyśnięty tym wszystkim, chcesz wszystkiego wypróbować, bez względu na to , co radzą inni.<br />
Mam tak samo , kupuje sobie nowe zabawki dla samej przyjemności. Cyfra , zoomy , jasne stałki , AF , MF, stare analogi itd..<br />
Myślę że to część tej całej pasji , cieszysz się z nowego nabytku jak dziesięcioletni chłopiec z nowych klocków.<br />
A że to hassel ? To tylko kwestia skali. Gdyby mnie było stać to pewnie też bym biegał teraz z hasselbladem zamiast P-sixa&#8230; a może i z jednym i z drugim ?<br />
Myślę że to nie poszukiwanie świętego grall&#8217;a , bo jak ma się już te kilka lat i jest się co najmniej przeciętnie myślącym człowiekiem , to oczywiste jest że nie istnieje coś takiego jak aparat doskonały.<br />
Tu raczej chodzi o tą radość z odkrywania&#8230;<br />
I druga sprawa, to że początkujący nie wie jeszcze co jest dla niego najlepsze, najwygodniejsze&#8230; Nie wie często jakie zdjęcia chce robić , czy ptaszki czy makro a może reporterkę..<br />
Tak ja to widzę, nie wiem jak MK. Nie mniej jednak , talentu mu odmówić nie można.</p>
<p>Wywiązała się burzliwa dyskusja bo prace na poziomie , bo robi je początkujący , bo robi je hasselem &#8230; (przyznaje się bez bicia , zazdrość mnie zżera ;-)<br />
Jednak cieszę się że taka dyskusja się wywiązała , zwłaszcza komentarze @Pistola (pomimo że krytyczne) dały mi dużo dy myślenia.</p>
<p>A teraz krótka anegdotka :</p>
<p>Kiedyś do malca koncertującego we Frankfurcie podszedł jakiś nastolatek i powiedział:<br />
- Wspaniale grasz! Ja nigdy się tak nie nauczę.<br />
- Dlaczego? Jesteś już całkiem duży. Spróbuj, a jeśli nie wyjdzie, to zacznij pisać utwory.<br />
- Ja już piszę. Wiersze&#8230;<br />
- To interesujące. Pisać dobre wiersze jest chyba jeszcze trudniej niż pisać muzykę.<br />
- Dlaczego, całkiem łatwo. Spróbuj&#8230;<br />
Rozmówcami byli Mozart i Goethe. </p>
<p>Pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

