Zawsze Kwadrat

Sign In

RSS


1151
uzaleznionych
od ZawszeKwadratu

mar 16
wtorek
Marudzenie
Dlaczego fotografii nikt nie kocha?

Słucham radia i ręce mi opadają.

Choć zapowiadało się nieźle – ponad 10 minut trwało coś, czego tematem była fotografia. A przynajmniej takie się odnosiło pierwsze wrażenie.

Bo o fotografii – dotarło do mnie – w mediach polskich się po prostu zwykło nie mówić. To znaczy: niby ktoś tam zawsze coś gdzieś napomknie, ale szybko się okazuje, że tak naprawdę coś tu nie gra. Jak nie o sprzęcie, to o… nazwiskach!

Słuchałem kilkuminotowej audycji o wystawie jednego z polskich nestorów. Materiał ponoć sprzed ponad 10 lat, wystawiany powtórnie, a ja go nie znam. Skupiłem się więc na tym, by odczytać ze słów radiowego spikera co to właściwie jest za wystawa. To znaczy: jakie tam są zdjęcia.

Wyobraźcie sobie, że do dziś nie wiem. Małżonka, słuchająca ze mną potwierdziła zgodnie, że o zdjęciach nie było ani słowa! Jak można lubić fotografię, jak można wykształcić w młodych pociąg do zdjęć, skoro w radiu na taki temat przez bite dziesięć minut pieprzy się o nazwisku autora, jego koneksjach z innymi znanymi, o założonych ideach, o planach wydania książki… i ani słowa nie da się wyłuskać, by określić, czy te zdjęcia przedstawiają to, siamto, czy owamto, czy są to raczej kleksy, fotoszopowanki, czy może bardziej klasyczne fotografie czarno-białe. Ja już nie proszę o to, by ktoś wypowiadał się na temat jego subiektywnych odczuć, bo przecież w radiu i telewizji się takich herezji boją, no ale na Boga! – cokolwiek o zdjęciach poproszę!!!


Post Tags: , , , ,

16 Responses to “ Dlaczego fotografii nikt nie kocha? ”
  1. Bo to radio a nie telewizor. Poza tym – nie wiem czy to celowy zabieg majacy na celu spotegowanie owego odczucia niedopowiedzenia – ale nie napisales o jakiego fotografa chodzilo. Bo jesli „nestorem” byl fotograf szeroko znany to faktycznie glupim by bylo tlumaczyc jaki rodzaj fotografii uprawia.

    PS. Fotografie kocha Michal Mrozek. Ja jej nie lubie i jakie to ma znaczenie?

  2. Jerzy Lewczyński.
    Tylko o ile zrozumiałem, to wystawa składa się niekoniecznie z jego zdjeć.

  3. No Lewczynskiego to akurat warto znac. To jest jedyny znany mi czlowiek, ktory stara sie zmienic niebyt polskiej fotografii. Wydaje mi sie, ze jego antologia to jest jedyny spojny dowod na to, ze w Polsce jakas fotografia w ogole istniala. Warto sie przejsc na te wystawe: http://www.swiatobrazu.pl/antologia-fotografii-polskiej-wedlug-jerzego-lewczynskiego-19408.html

    A rozmowy o fotografii, nie roznia sie znaczaco od innych rozmow o kulturze. Przeczytaj/posluchaj jakiegolwiek wywiadu z muzykiem/ami. 90% to gadka o tym kto do nich przyszedl do studia, kto byl producentem, ze bas i perkusje nagrywali w studio w Pcimiu, a wokale w domu, ze dodali troche elektroniki, ze teksty po angielsku, ale jeden po polsku i ze trasa po Wejherowo-Swarzedz-Kudowa-Łomża w przyszlym miesiacu. Nie wiem skad to sie bierze, czy z systemu edukacji, czy ze sznytu przekazywanego przez starszych, ale polskie dziennikarstwo jest bardzo slabe. Dziennikarze w Polsce nie potrafia zadawac pytan, ani ludziom, ani samym sobie, nie interesuja sie tematami, ktorymi sie zajmuja, uzywaja prostego jezyka, odwalaja panszyzne bez refleksji. To jest dla mnie kwintesencja polskiego dziennikarstwa: http://www.dailymotion.pl/video/xcf754_wojciech-waglewski-przerywa-wywiad_fun

    A fotografia to juz w ogole ma przesrane, bo mam wrazenie, ze jest poza ogolnym obiegiem kultury. Zauwaz, ze jedyne okazje, gdy wylazi z niebytu to tak naprawde objazdowe wystawy NG i WPP. W swiadomosci wiekszosci ludzi, do tego wlasnie sie ogranicza fotografia jako samodzielny byt.

  4. RollieTyler

    mar 16, 2010
    Reply

    Witam, Ja osobiscie napatoczylem na zdaje sie godzinna paplanine o fotografii w radiowej 3 ( napatoczylem bo zwykle slucham radia jak sprzatam mieszkanie ) wszyscy tam zdaje sie kochali fotografie bo byly och’y i ach’y linki do folio a nawet jakis konkurs. Czytalem tez w gazecie (nie powiem gdzie) ze ostatnio w polsce, glownie z powodu spadku cen za sprzet robimy wiecej zdjec niz przecietny japonczyk…istny boom.

  5. Magik z Bombaju

    mar 16, 2010
    Reply

    100% zgoda, nikt się naprawdę profesjonalnie nie interesuje fotografią, piszę profesjonalnie interesuje, bo zajmować to zajmują się nią profesjonalnie jacyś durnie. Po prostu to są obecne stracone pokolenia 20-lecia IIIRP, bardzo, bardzo przeciętni ludzie, od sztancy zrobieni przez te takie same uniwersytety, i takie same media, oni chodzili do przedszkoli, często o tym mówią w mediach (o kxxwa jakie to beznadziejne!), to typowe dla okresu przejściowego.
    Kiedyś już na Twoim blogu Rudolfie był taki wątek, nie raz, Ty Rudolf weź się za radio i TV, zrób jaką własną galerię w Warszawie, która będzie centrum Twojego fotograficznego „biznesu”, skąd będziesz skakał albo wypuszczał Roderyka do radia, TV, na portal itd. Samo się nic nie zrobi, nie ma urzędu do tych spraw, to konkretni ludzie robią takie rzeczy a nie jakiś mityczny porządek państwowy. Jak tacy ludzie jak Ty i takie monstra jak Roderyk nie wchodzą w ten biznes to xxx z tego wszystkiego będzie. Tak to widzę.
    Fotografia potrzebuje otoczenia dla siebie żeby dobrze wypadać. I jeśli coś będziesz robił w temacie, to się nie cyckaj, każdy lepszy niż przeciętny pomysł kładzie na łopatki tych wszystkich matołów, specjalistów od fotografii, będą Ci jeść z ręki. Taktycznie musisz okazywać im lekceważenie lub obojętność lub pogardę, zależnie co Ci lepiej pasuje. Działaj maksymalnie merytorycznie, miej przed oczami światowe wzorce i traktuj to tzw. środowisko w Polsce jak zjawisko z Cepelii.
    Rudolf nie dałbyś rady poprowadzić galerii jak się patrzy? Udzielę Ci rady: kupuj zdjęcia po 50zł za sztukę a autorowi mów, że jego nazwisko nie zostało jeszcze wycenione, że kiedyś jak zostanie wycenione będziesz płacił więcej, a teraz to jest 50zł, ale to nie wszystko, wydruk jaki dostarczy ma być perfekt, na poziomie światowym, bo ani nie kupisz ani nie wystawisz. Tak się robi biznes we wszystkich dziedzinach: kupujesz jak najtaniej towar najwyższej jakości, i tego się trzymasz. Oczywiście jeden i drugi fotograf się o burzy – to niech ….. – ale większość już nie. Przy tym trzymaj poziom w zakresie koncepcji galerii. Jeśli Rudolfie zastosujesz moją metodę, to przez 5 lat działalność galerii według tej metody odpalasz mi 5% zysku.

  6. jest jeszcze T. Gudzowaty, robi zdjęcia, wygrywa konkursy, ma galerię, coś tam wydają, sprzedają, publikują :)

  7. @Jarek: może i warto znać, ale jak ktoś mówi, że to nie zdjęcia Lewczyńskiego, tylko zebrane przez niego fotografie, to naprawdę trudno wyczuć, czego można się spodziewać.
    Spróbuję pójść na tą wystawę, jeśli będzie warto, to opiszę, co tam widziałem.
    A co do dziennikarstwa i tego przykładu – widziałem podobny, nie w Polsce, bez komentarza :)

    @RollieTyler: no to pozazdrościć! Pytanie, czy to nie była czasem fotografia na poziomie „wczesnego plfoto”, bo takie audycje sam też słyszałem.

    @Magik: to daj od razu numer konta, żeby nie było, że przewałki jakieś robię.

    @zover: a propos: słyszałem, że pod względem biznesowym prowadzenie czegoś takiego jak YoursGallery jest finansową masakrą. Nie wiem, na ile w tym prawdy.

  8. Magik z Bombaju

    mar 16, 2010
    Reply

    Zadałeś pytanie dlaczego fotografii nikt nie kocha? Bardzo ciekawe podejście. Gdzieś chyba w tych rejonach głębokich jest sedno problemu. I tak się składa, że moim zdaniem, J. Lewczyński jest tym kto kocha, ma o tym pojęcie jak mało kto i kocha. Więc nie przypadkiem takie pytanie mogło się pojawić w tle audycji z Lewczyńskim. Bez tego uczucia ludzie pozostają tylko idiotami z aparatem w ręku. Fajne pytanie i daje do myślenia.

  9. Magik z Bombaju

    mar 16, 2010
    Reply

    @Rudolf
    „słyszałem, że pod względem biznesowym prowadzenie czegoś takiego jak YoursGallery jest finansową masakrą. Nie wiem, na ile w tym prawdy”
    A kto powiedział, że Twoja galeria ma mieć 500m2 i być w centrum wsi warszawa? Sztuka moim zdaniem to zrobić tak żeby było mało m2, tanio ale świetne zdjęcia. Miejsce dla Ciebie, autora i jego zdjęć i dla kupca. Jeśli ktoś przyjdzie pooglądać…niech ogląda, nim się nie przejmuj, szampana mu nie stawiaj, jeszcze go zjedź, że przed wejściem nie oczyścił butów… kto kocha przyjdzie, będzie mu się podobać… tym bardziej. To autor i kupiec musi mieć interes żeby dostać się do galerii, ty jesteś Panem. To uczucie pełne cierpień…

  10. A kino kochają? A teatr kochają? A literaturę? W radiu nawet o muzyce mało kto ciekawie opowiada. Do tych tematów potrzebni są pasjonaci, ale ci niestety są „poukrywani” w stacjach o tysiącosobowym zasięgu i w godzinach dla bezrobotnych z bezsennością. A w ogóle to co można opowiadać o zdjęciach? Pewnie będzie to akademicki bełkot. Na dyskusję wg mnie zasługuje fotografia amatorska, osobista, nowa, przez niektórych zwana masową-śmieciową. Ciekawe są zabawy nowicjuszy niezapatrzonych na nobliwych klasyków, o takich fotografiach można opowiadać nawet w radiu, bo w ich przypadku treść jest ważniejsza od formy.

  11. Magik z Bombaju

    mar 16, 2010
    Reply

    Nadaktywność hormonalna…
    Całkiem chyba łatwo można opowiadać w radiu o wszystkim, o meczu piłkarskim, modzie i fotografii też. Trzeba to tylko umieć. Umieć opowiedzieć i rozumieć. To trzeba się urodzić, wyhodować, podszkolić, mieć coś pod kopułą. Tylko wielkie pragnienie bycia kimś to za mało, choć obecnie to standard. Jaki standard, najwyżej to takie 8mm. Takie pokolenia, wystarczy np. popatrzeć w TV, urody żadnej, ledwie czytają z promptera, sztywne i zakute towarzystwo, jakieś umizgi z ekranu do gawiedzi, takie pokolenie debili i jest to wszędzie. Robić swoje Panowie, nie dajmy się zaxebać.

  12. Tomasz Pawłowski

    mar 17, 2010
    Reply

    rudolf@ „Słuchałem kilkuminotowej audycji”… „jakie tam są zdjęcia”

    Hm… Radio… nie jest najlepszym miejscem do prezentacji zdjęć, tudzież jedzenia zupy oraz wąchania kwiatków – szczególnie w kilkuminutowych audycjach informacyjnych. Hawk

  13. prowadzenie czegoś takiego jak Luwr też jest finansową masakrą :) nie na wszystkim da się zarobić tak dobrze jak na pomidorach :) to nie tak działa, nie sprowadzajmy pogawędki na ten poziom. chciałem zauważyć tylko, że ‘coś’ się dzieje, i że są tacy co kochają fotografię i coś w tym kierunku robią :) po prostu ich na to stać (mentalnie lub materialnie) ale na tym zawsze polegała sztuka :)

  14. @Rudolf – A ja mam z radiem bardzo pozytywne doświadczenia w tej kwestii. Kiedyś słuchałem cudownej audycji o fotografie, który zrobił cykl ‘Beijing Opera’. To wówczas zapoznałem się z tą częścią twórczości Bogdana Konopki. Audycja poprowadzona wspaniale, aż dosiedziałem przed domem w aucie by dosłuchać do końca.
    I wcale nikt nie opisywał co widzi na papierze, ot inteligentna rozmowa o tym jak Konopka odczuwa fotografię.
    Widać źle trafiłeś.

    A co do kochania, to ponieważ fotografia jest kobieta, to czego ty oczekujesz? Szorstkiej, męskiej przyjaźni…?
    Musi byc zmienna, ułudna, zdradliwa… kiedyś to analizowałem… :)
    Ja się jej poddałem i teraz pantoflarz fotograficzny jestem.

    @Zover – YG jest deficytowa z samego założenia :) Zakładając coś takiego nie liczy się na zysk. To znaczy w Polsce się nie liczy :)
    To jest wór bez dna i tym bardziej chwała, że ktoś wykłada co miesiąc kasę i wystawia ludzi (np. Pańczuk), którzy mają coś do powiedzenia przez obiektyw.

  15. „Dlaczego fotografii nikt nie kocha?”
    Jak to nikt? Skąd ten wielki kwantyfikator? Z pewnością są tacy, którzy darzą ją uczuciem…

    Poziom dialogu w mediach jest sprowadzony bardzo często do kloaki. Rozmowa o kulturze nie różni się od rozmowy o zakupach w szmateksie, TVP Kultura wegetuje na marginiesie oglądalności, upadają drukowane periodyki kulturalne, a te poważnie traktujące fotografię (Kwartalnik Fotografia, Camera obcura) ledwie ciągną swój żywot; rynek galeryjny w PL jest w fazie noworodka, zatem opłacalność tego segmetu jest żadna; skąd to zdziwienie zatem? :) Tego rodzaju dyskusja powraca bumerangiem na ZK i zawsze trzeba przy okazji pamietać, że jesteśmy krajem na dorobku, na niższym poziomie drabinki Maslowa, gdzie liczy się przede wszystkim pełen brzuch, fura i komóra. Idee to majaczenia potłuczonych artystów.

    Trzeba poprostu chodzić na spotkania autorskie zapewniające wysoki jej poziom, gdzie twórca nie odpowiada na durne pytania niedouczonego dziennikarza, lecz snuje opowieść, historię wciągając w nią publikę. Są tacy autorzy, fotografowie, którzy to umieją.

  16. Pistol (gościnnie)

    mar 17, 2010
    Reply

    Panowie czas działać:
    http://agency.magnumphotos.com/about/submission
    Na marginesie, jak sądzicie Panowie, które portfolia zostaną wybrane, czy te autorskie podbudowane całą tą autorską filozofią czy te zrobione pod magnum?
    Poczekajmy na werdykt, zobaczmy potem, co magnum kupił i jaką wartość posiada filozofia autorska.


Post a Comment



Utwory autora tej strony sa dostępne na licencji Creative Commons. | Logo design by Michał Apanowicz | News Plus wordpress theme brought to you by Zidalgo.