Zawsze Kwadrat

Sign In

RSS


1151
uzaleznionych
od ZawszeKwadratu

kwi 22
czwartek
Marudzenie
Dlaczego fotografia jest ważna?

Wyobraźcie sobie – co tak naprawdę decyduje w dzisiejszych czasach o ważności dzieła?

Prócz – oczywiście – dobrych znajomości.

Według niektórych teorii, jest to gęstość upakowania treści.

Skoro już jesteśmy dawno za momentem, gdy wielu spierało się o to, czy fotografia jest sztuką, pora wyjawić, która dziedzina sztuki ma największy potencjał, jeśli chodzi o jej „ważność”.

Popatrzcie, jak do tej pory robiło się sztukę – powstawał pomysł, a potem artysta mozolnie tworzył to, co wymyślił sam… bądź co zamówił klient. Książka, muzyka, obraz, rzeźba czy cokolwiek innego – wszystko powstawało w dość długim czasie. Mówiąc „długi” mam na myśli również jego względną długość, w odniesieniu do tego czasu, jaki trzeba spędzić na wymyśleniu, obmyśleniu szczegółów – jednym słowem – na pracy koncepcyjnej. Taki stosunek jednego czasu do drugiego mógłby na upartego być właśnie wykładnikiem gęstości dzieła.

I teraz dochodzimy do fotografii. Czas poświęcony na samo zaistnienie dzieła, czyli zdjęcia, zwykle jest mizerną cześcią sekundy!

1/250 i już! Jest! Popatrzcie teraz, jak bardzo przytłacza więc ilość czasu potrzebnego na pracę koncepcyjną w fotografii.

Wiem, że może to zabrzmieć trochę przewrotnie. Ale popatrzcie na prosty fakt: jeśli rzecz powstała w 1/250 sekundy i potrafi mimo wszystko wyjątkowo poruszyć, jak dobitnie to świadczy o jej ważności i ogromnym potencjalne na kulturalny rozwój ludzkości!


Post Tags: , , ,

22 Responses to “ Dlaczego fotografia jest ważna? ”
  1. nie zgadzam się! czas poświęcony na samo zaistnienie zdjęcia w wielu przypadkach obejmuje jeszcze jakiś proces myślowy przed !
    No chyba, że chodzę ulicami mego miasta, strzelam sobie z biodra aparatem w tłum/pustkę a potem wyłuskuję z tego DZIEŁO SZTUKI ;)
    mogę się mylić jako laik, amatot, etc…

  2. Ciekawe podejście do tematu. Jeszcze dodałbym do tego fakt jak wiele trzeba włożyć siebie w tej jeden krótki moment by zaistniało dzieło.

  3. Magik z Bombaju

    kwi 22, 2010
    Reply

    Szast prast tyle trwa praca migawki. Autor pracuje od dziecka aż po wieczność…

  4. Magik z Bombaju

    kwi 22, 2010
    Reply

    Aparat taka mechaniczna szajbka z lunetką – po cholerę to?

  5. Magik z Bombaju

    kwi 22, 2010
    Reply

    A świat się przed nim porusza a on mimo to kieruje na niego obiektyw chcąc się dowiedzieć, bo nic nie wie.

  6. Jakby tak się targować o czas
    to 1/250 trwa klapsnięcie migawki ale doliczyć do tego można czas wołania, odbitek :)
    a tak poważnie, myślę że nie czas migawki tylko przedmiot zdjęcia jest bardziej istotny

  7. Zbyt szybko przeszedłeś nad stwierdzeniem, że mamy za sobą spór „czy fotografia jest sztuką?”. Uświadomienie sobie, że możliwe, że nie jest sztuką, zdejmuje z nas to dziwne uczucie ze 1/250s aż tyle zawiera treści. Nie porusza widza to naciśnięcie migawki, tylko to co jest przed obiektywem. Opowieść mojej babci o eskadrze niemieckich myśliwców, które widziała na niebie w czasie wojny wzbudzała u mnie dreszcze emocji, ale to nie w niej widziałem źródło tych dreszczy tylko w tych samolotach i wyobrażonym huku ich silników. Przyznaje, że fotografia potrafi poruszyć, ale kino potrafi poruszyć bardziej, a książka jeszcze bardziej. Fotografia to rzemiosło i znaczy tyle co pióro i papier starożytnego pisarza dokumentalisty. Widząc w gazecie poruszające zdjęcia nie myślę o kunszcie fotografa.

  8. @io3times: „Widząc w gazecie poruszające zdjęcia nie myślę o kunszcie fotografa.”

    Moment, chcesz mi powiedzieć, że jak patrzysz na dobry obraz, bądź słuchasz pięknej muzyki to myślisz właśnie o kunszcie autora?
    To… smutne.

  9. a jest?

  10. Ta 1/250 z rzezbieniem, pisaniem to nie fortunne porownanie, aczkoliwek nie to jest istotne.
    Szybkosc ladowania tresci w dzielo niema sobie rownych gdy mowimy o fotografii, zreszta rozne dziedziny rozna predkosc. Swiat zawsze sie rozwijal coraz szybciej a wraz z nia m.in sztuka i jej coraz to nowe dzieci (w tym fotografia chyba najmlodsze-najszybsze dziecko). Mysle pozatym ze na pytanie w tytule odpowiedziales ostatnim zdaniem ;p

  11. Wartosciowanie sztuki przez pryzmat czasu powstania mija sie z celem, bo zdawac sobie trzeba sprawe z szybkosci ladowania danych w dana dziedzine.

    pzdr

  12. N – doświadczeń (życiowych i warsztatowych), prób i poszukiwań, lektur, zwiedzanych galerii, przeglądniętych albumów, to wszystko skupia się czasami w 1/250 sekundy. Poetą się bywa (jeśli już mówimy o sztuce), ale trzeba być do tego przygotowanym (A przecież niebagatelne znaczenie odgrywa też miejsce w sensie fizycznym i czas). Dlatego nie każda 1/250 sekundy zamienia się w dzieło sztuki, zależy jeszcze kto tą 1/250 sekundy dysponuje. :) (nie wspominając o procesie selekcji, wywołania, prezentacji) – cały skomplikowany proces składa się na to, że fotografia staje się dziełem. Co nie zmienia faktu, że każdy może sobie zrobić wystawę (a nawet powinien jeśli już para się fotografią) własnych fotografii wykonanych na wycieczce do Kambodży, czy spacerów po rodzinnym mieście, i nawet z przyjemnością można je oglądać :)

  13. „@io3times: “Widząc w gazecie poruszające zdjęcia nie myślę o kunszcie fotografa.”

    Moment, chcesz mi powiedzieć, że jak patrzysz na dobry obraz, bądź słuchasz pięknej muzyki to myślisz właśnie o kunszcie autora?
    To… smutne.”

    Dziwnie wyciągnięte wnioski Rudolf, przecież wyraźnie napisane, że NIE O KUNSZCIE co sam zacytowałeś …

  14. @Piotr, przeczytaj nasze wypowiedzi w kontekście całego zagadnienia, a nie jako pojedyncze zdania i przestanie być dla Ciebie dziwne to, co napisałem.

  15. A co Rudolf z dziełami myśli…?
    Czy Einsteina dochodzenie do E=mc2, nie trwało tyle co impuls między neuronami mózgu, który go sprowadził na dobrą droge ?:)

    Marcin T – zgadzam się, wartościowanie sztuki przez pryzmat czasu to zabawa filozoficzna jedynie :)

    Równie dobrze mozemy podyksutować czy dzieła wykonana BessąR sa lepsze od tych wykonanych „ITOflexem” 8×10 cala i na odwrót. Choć i tak wszyscy wiemy co jest lepsze :)

  16. @iczek: o, dokładnie – Einstein jako genialny i Naczelny SztukMistrz! ;)

    A co do bessy i 8×10 – ja nie wiem, co jest lepsze, powiesz mi? :P

  17. Małe jest jedynie piękne – pamiętaj :)

  18. Franz von Rosenberg

    kwi 23, 2010
    Reply

    aleś wydumał…

  19. Tomasz Pawłowski

    kwi 24, 2010
    Reply

    Najbardziej interesujące wydaje mi się spojrzenie na fotografię przez pryzmat opowieści babci io3timsa. Ale chodzi mi o coś innego: bo czy warkot myśliwców byłby ten sam, gdyby opowiadał o nim Wołoszański, który ich nie widział? Albo czy słychać byłoby ten warkot na obrazie malarza, nawet gdyby był naocznym świadkiem? Wątpię. Babcia jako bezpośredni świadek wydarzenia zarejestrowała je w pamięci i wywołuje w pamięci jak wywoływaczu. Taki jej obraz może być niewyraźny, otworkowy, zniekształcony ale pozostaje w związku fizycznym z wydarzeniem, związku przyczynowo-skutkowym – podobnie jak zdjęcie, mogiła żołnierza po nalocie albo niewypał znaleziony po latach na boisku szkolnym.

    ( io3times@ ” Opowieść mojej babci o eskadrze niemieckich myśliwców, które widziała na niebie w czasie wojny wzbudzała u mnie dreszcze emocji, ale to nie w niej widziałem źródło tych dreszczy tylko w tych samolotach i wyobrażonym huku ich silników ” )

  20. A postrzegnie to wiecej niz czy mniej 1/250?

  21. Tomasz Pawłowski

    kwi 24, 2010
    Reply

    raflo@ ciekawe pytanie… Urządzenia do rejestracji obrazu „postrzegają” znacznie krótsze momenty, a z człowiekiem to różnie bywa, zależnie od ilości piwa ( nie wspominając juz o tym, że niektórzy postrzegaja tylko to, co chcą lub , co im serce dyktuje :)

    ps.A pytanie ciekawe, bo uświadamia, ze fotografia pokazuje na ogół świat w plasterkach, których nigdy nie postrzegamy poza fotografią.

  22. Fotografia jest ważna?
    Ja wiem tylko, że nie jest sztuką. Co najwyżej bywa nią w wyjątkowych sytuacjach.


Post a Comment



Utwory autora tej strony sa dostępne na licencji Creative Commons. | Logo design by Michał Apanowicz | News Plus wordpress theme brought to you by Zidalgo.