środa
Did you see fjords?
Dwóch nieogolonych mężczyzn weszło dziarskim krokiem do budynku stacji benzynowej. Trzymali ręce w kieszeniach i starali się nie nawiązywać kontaktu wzrokowego z personelem obsługi. Zresztą, nawet gdyby ktoś im powiedział „Dzień dobry”, to i tak by nic nie zrozumieli, bo nie mówili po norwesku.Korzystając z faktu, że obsługa obiektu skupiona jest na rozliczaniu zakupów normalnych klientów, wbili się bezpardonowo do malutkiego pomieszczenia kryjącego toaletę, wyjęli sprawnie z kieszeni szczoteczki do zębów oraz pastę, i… szybko, acz sprawnie dokonali pierwszej w tym dniu ablucji. Bez słowa wytarli twarz i ręce, schowali przybory i z niczym niezmąconym spokojem malującym się na świeżo wymytych obliczach opuścili stację benzynową. Ich błyskawiczna akcja nie uszła jednak uwadze wtopionemu w tło ochroniarzowi, który pokręcił z niesmakiem głową i wyszeptał gardłowo po arabsku: „Śmierdzący geje”.
Nie będziemy się zagłębiać w dalsze losy ochroniarza – dość powiedzieć, że wróciwszy do domu wyżalił się ze swojego niesmaku bratu, równie ortodoksyjnemu, co zaowocowało łańcuszkiem następnych telefonów i mejli, który to przeistoczywszy się w niekontrolowaną lawinę spowodował panikę i masakrę na pewnej bardzo znanej, acz kontrowersyjnej paradzie kilka dni później na zachodzie Niemiec. Continue…
