<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Zawsze Kwadrat &#187; Artykuły</title>
	<atom:link href="http://zawsze-kwadrat.pl/category/artykuly/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://zawsze-kwadrat.pl</link>
	<description>Zawsze Kwadrat - One name. One legend.</description>
	<lastBuildDate>Fri, 12 Mar 2010 11:21:41 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>O czekaniu</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/02/o-czekaniu/</link>
		<comments>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/02/o-czekaniu/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 14 Feb 2010 13:30:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rudolf</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czarno-białe]]></category>
		<category><![CDATA[Kadrowane w kwadrat]]></category>
		<category><![CDATA[Pisane prozą]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady i rozmowy]]></category>
		<category><![CDATA[czekanie]]></category>
		<category><![CDATA[kadrowanie]]></category>
		<category><![CDATA[kompozycja]]></category>
		<category><![CDATA[mróz]]></category>
		<category><![CDATA[oszustwo]]></category>
		<category><![CDATA[sok pomidorowy]]></category>
		<category><![CDATA[tabasco]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4136</guid>
		<description><![CDATA[&#8211; Bo wiesz, tak sobie myślę&#8230; &#8212; Szary podrapał się po głowie &#8212; to może wcale nie jest dobre.
&#8211; Za dużo się zastanawiasz nad moralnością, zamiast działać &#8212; odpowiedział lekceważąco Bordowy. Popijał jak zwykle swój ulubiony sok pomidorowy z tabasco firmy Fortuna. Tymbark niby też taki robił, ale Fortuna miała to coś; &#8220;czujność&#8221;, jakby powiedziała [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&#8211; Bo wiesz, tak sobie myślę&#8230; &#8212; Szary podrapał się po głowie &#8212; to może wcale nie jest dobre.</p>
<p>&#8211; Za dużo się zastanawiasz nad moralnością, zamiast działać &#8212; odpowiedział lekceważąco Bordowy. Popijał jak zwykle swój ulubiony sok pomidorowy z tabasco firmy Fortuna. Tymbark niby też taki robił, ale Fortuna miała to coś; &#8220;czujność&#8221;, jakby powiedziała jego babka.</p>
<p>&#8211; Nie, to nie moralność&#8230; a właściwie nie tylko. Bo wiesz, ostatnio stałem półtorej godziny na mrozie i czekałem na kadr. To nie jest normalne, pomyślałem sobie, żeby robić takie rzeczy. Poza tym, że zmarzły mi palce, bo nie miałem właściwych rękawiczek, to jeszcze czuję, że to swego rodzaju oszustwo.</p>
<p>&#8211; Oszustwo? Cała fotografia to oszustwo, człowieku! Popatrz na to, co kiedyś wyczytałem w internecie &#8212; Bordowy podsunął koledze białego laptopa z otwartą przeglądarką. &#8212; Czytaj zaznaczony <a href="http://iczek.blogspot.com/2008/05/stare-aparaty-po-dziadku.html" onclick="javascript:pageTracker._trackPageview('/outbound/article/http://iczek.blogspot.com/2008/05/stare-aparaty-po-dziadku.html');">tekst</a>!</p>
<p>&#8211; &#8220;(&#8230;)otworzył szafkę, by wyjąć z niej Leike M7 z Summicronem-M 35mm &#8211; w drodze powrotnej, jeśli tylko światło będzie łaskawe, zatrzyma się na ulicy, gdzie już dawno wymarzył sobie to jedno zdjęcie życia &#8211; potrzeba tylko niewielkiego zbiegu okoliczności&#8221; &#8212; Szary przeczytał na głos.</p>
<p><div class="imagecaptioneasy imagecaptioneasy_ft size-medium wp-image-4137" style="auto;"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/090922bk16-03-06.jpg" ><img class="alignleft size-medium wp-image-4137" title="090922bk16-03-06" src="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/090922bk16-03-06-300x300.jpg" alt=" " width="300" height="300" /></a><br style="clear:both" /><div style="margin:0px auto;max-width: 300300px;"> </div></div>&#8211; Widzisz? Wszyscy tak robią &#8211; jak jest kadr i brakuje ci czegoś, wystarczy poczekać i będzie git. Pamiętasz <a href="http://www.masters-of-photography.com/K/kertesz/kertesz_meudon_paris_full.html" onclick="javascript:pageTracker._trackPageview('/outbound/article/http://www.masters-of-photography.com/K/kertesz/kertesz_meudon_paris_full.html');">to zdjęcie Kertesza</a>? &#8212; podsunął ponownie koledze laptopa z otwartym obrazkiem &#8212; on robił kilka razy tą fotografię, czekał, kombinował i wracał na to samo miejsce, bo wciąż mu coś nie pasowało. Wreszcie udało się i&#8230; masz jedną z najsłynniejszych fotografii!</p>
<p>&#8211; Tak, ale nawet koledzy robiący zdjęcia mają mnie czasem za wariata. Wiesz, idziemy gdzieś razem, a ja nagle zatrzymuję się i czekam &#8211; a oni nie rozumieją o co mi chodzi. A czasem wręcz czuję odrazę do siebie, bo jak się znudzę czekaniem, albo widzę, że mi światło ucieka, a kadr wciąż nie wypełniony, to&#8230; pomagam trochę losowi, rozumiesz.</p>
<p>&#8211; Daj spokój. Pokaż, co tam masz. To jedno z takich?</p>
<p>Szary pokiwał smętnie głową patrząc, jak kolega ogląda jego odbitkę.</p>
<p>&#8211; Niezłe. Całkiem niezłe. Ewidentnie nawiązuje do <a href="http://www.masters-of-photography.com/S/smith/smith_children_walking_full.html" onclick="javascript:pageTracker._trackPageview('/outbound/article/http://www.masters-of-photography.com/S/smith/smith_children_walking_full.html');">zdjęcia Eugene&#8217;a Smitha</a>, jednocześnie przedłużając tamtą historię &#8211; tutaj masz już dorosłą parę, która odwraca się od tamtego &#8220;<em>Paradise&#8217;u</em>&#8221; i jest krok przed wstąpieniem na jakąś złą ścieżkę, w ciemność. A ta figurka Matki Boskiej jest jakby ostatnim <em>checkpointem</em> przed tym krokiem. Całkiem smaczne.</p>
<p>Autor zdjęcia spojrzał krzywo na zatopionego w interpretacji Bordowego.</p>
<p>&#8211; Wiesz, a mi po prostu kompozycja się podobała &#8211; znaczy potrzebowałem tych ludzi do wypełnienia tej jasnej dziury. Ale skoro tak mówisz, to pewnie tak jest.</p>
<p class="akst_link"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4136&amp;akst_action=share-this"   title="E-mail this, post to del.icio.us, etc." id="akst_link_4136" class="akst_share_link" rel="nofollow">Share and Save</a>
</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/02/o-czekaniu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>20</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Drogi Jacku!</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/01/drogi-jacku/</link>
		<comments>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/01/drogi-jacku/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 24 Jan 2010 22:06:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Roderyk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pisane prozą]]></category>
		<category><![CDATA[Plenery fotograficzne]]></category>
		<category><![CDATA[Bogurodzica]]></category>
		<category><![CDATA[Gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek]]></category>
		<category><![CDATA[plener]]></category>
		<category><![CDATA[Roderyk]]></category>
		<category><![CDATA[Żołądkowa Gorzka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4093</guid>
		<description><![CDATA[Piszę do Ciebie po powrocie z podróży na Północ, w której miałeś brać udział; właśnie dziś wróciłem z wycieczki cały i zdrowy.
Wiem, że masz prawo spodziewać się załączonych zdjęć z wyprawy, ale&#8230; musisz ubrać się w cierpliwość do momentu, aż wywołam film &#8211; wiesz jak to jest, jak się człowiek jeszcze nie dorobił lajki m9.
No [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Piszę do Ciebie po powrocie z podróży na Północ, w której miałeś brać udział; właśnie dziś wróciłem z wycieczki cały i zdrowy.</p>
<p>Wiem, że masz prawo spodziewać się załączonych zdjęć z wyprawy, ale&#8230; musisz ubrać się w cierpliwość do momentu, aż wywołam film &#8211; wiesz jak to jest, jak się człowiek jeszcze nie dorobił lajki <a href="http://www.leicastore.pl/LEICA_M9_Black-258.html" onclick="javascript:pageTracker._trackPageview('/outbound/article/http://www.leicastore.pl/LEICA_M9_Black-258.html');">m9</a>.</p>
<p>No więc co do podróży &#8211; minęła dość gładko; chyba dzięki temu, że razem ze mną zabrał się Robert, również zaproszony przez Piotra.</p>
<p>Gdy już zajechaliśmy na miejsce i wypakowaliśmy walizy w hotelu, we znaki dał się nam przede wszystkim siarczysty mróz &#8211; którego jak sądzę należy się spodziewać na dalekiej Północy. Robiąc zdjęcia można było zauważyć znaczący opór przy ustawianiu ostrości na obiektywie &#8211; smary w mechanizmach pod wpływem temperatury zgęstniały, utrudniając gładką pracę. Zaburzając trochę chronologię muszę wyznać, że &#8211; wyruszywszy mocną drużyną dnia następnego na plener fotograficzny &#8211; przytrafiła mi się w pewnym momencie rzecz jednocześnie zabawna, nieprawdopodobna i kłopotliwa: otóż aparat podniesiony do oka, przymarzł obudową do mej brody! Przypomnij sobie lekcje fizyki, oraz skojarz fakty: mróz, metalowa obudowa kamery oraz wilgotne powietrze z nozdrzy &#8211; i masz wytłumaczenie zagadki.</p>
<p>Ale wracając do dnia pierwszego naszej wizyty &#8211; przyznaję, że zakończył się&#8230; śpiewaniem &#8220;Bogurodzicy&#8221;, o ile wiesz, co mam na myśli. Pamiętam też, że obdarowany zostałem &#8220;zdolnością&#8221; mówienia po hiszpańsku, w szczególności do kierowcy taksówki, którą wróciliśmy z <em>compadres</em> do hotelu.<span id="more-4093"></span></p>
<p>Znając moje przywiązanie emocjonalne do ZawszeKwadratu wyobraź sobie to, że mimo wszystko byłem jednym z najmniej zorientowanych w tym, co się na nim działo; Robert i Piotr wiedli prym w tak zwanym &#8220;byciu na bieżąco&#8221;, co mnie wciąż wprawia w zdumienie (i mile łechce próżność).</p>
<p>Ale do rzeczy &#8211; jednego nie musisz sobie wypominać; otóż okazało się, że przez cały pobyt tam, nie uświadczyliśmy zabawy z mokrym kolodionem, czego można by oczekiwać po pracowni Piotra! Dziś, pisząc te słowa, kiełkuje we mnie złośliwe podejrzenie, że może on jednak nie potrafi tego robić?</p>
<p>Ogólnie rzecz biorąc na spotkaniu, które przecież było fotograficzne, nie było znowu aż tak dużo fotografii samej w sobie &#8211; czemu w sumie chyba sam jestem również winien, bo przecież żadnych zdjęć (czytaj: odbitek) nie przywiozłem. O ile dobrze kojarzę fakty, nie udało nam się również obejrzeć filmu <a href="http://www.filmweb.pl/f9336/Salwador,1986" onclick="javascript:pageTracker._trackPageview('/outbound/article/http://www.filmweb.pl/f9336/Salwador,1986');">Salwador</a>, po którym sobie nieco obiecywałem.</p>
<p>Poczyniłem też jedną niepokojącą obserwację &#8211; temperatura odbija się na rodzaju fotografii, jaką się wykonuje. Darek, na ten przykład, wykazywał daleko idącą niechęć do pleneru w tych warunkach, i często słyszałem jego zapewnienia o byciu fotografem <em>stricte</em> studyjnym, co miało mu dawać uzasadnienie spędzenia reszty dnia przy ciepłych grzejnikach jego i Piotra pracowni. Wiem, że nie powinienem, ale znów budzi się we mnie złośliwość i każe zastanawiać się, czy to aby nie gnuśność.</p>
<p>Drogi Jacku &#8211; kończę, by się oddać &#8220;w objęcia Morfeusza&#8221;; pozwól mi jednak z radością na koniec donieść, że wyprawę oceniam jako sukces: nikt nie odkrył mistyfikacji. Nawet przez cały czas zwracano się do mnie per Rudolf, zapominając, że tenże robi zdjęcia nie <a href="http://zawsze-kwadrat.pl/2009/12/nowy-rozdzial-w-zyciu/" >Bessą</a>, a dużym i nieporęcznym Hasselbladem (mimo wszystko zabrałem go na wszelki wypadek dla uwiarygodnienia sprawy); i nie strzela 20 kadrów na dobę, a rzeźbi te swoje kwadraty z prędkością&#8230; glacjalną (to mi się dowcip udał!).</p>
<p>Jedynie Robert być może co nieco podejrzewał, bo jak na jego rodzaj znajomości z Rudolfem, był zwyczajnie zbyt miły i nawet nie dokuczał.</p>
<p style="text-align: right;">Pozdrawiam Cię serdecznie,</p>
<p style="text-align: right;">Twój</p>
<p style="text-align: right;">Roderyk</p>
<p class="akst_link"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4093&amp;akst_action=share-this"   title="E-mail this, post to del.icio.us, etc." id="akst_link_4093" class="akst_share_link" rel="nofollow">Share and Save</a>
</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/01/drogi-jacku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Leap to the future</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/01/leap-to-the-future/</link>
		<comments>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/01/leap-to-the-future/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 20 Jan 2010 06:34:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rudolf</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pisane prozą]]></category>
		<category><![CDATA[Warsztat fotograficzny]]></category>
		<category><![CDATA[flash]]></category>
		<category><![CDATA[ISO]]></category>
		<category><![CDATA[lampy błyskowe]]></category>
		<category><![CDATA[przyszłość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4078</guid>
		<description><![CDATA[Obserwując rozwój technologii, coraz bardziej się ślinię.
Podskórnie czuję zbliżający się moment, gdy fotografia będzie ograniczona tylko i wyłącznie fotografem. Bo jak wiadomo, dziś technologia czasem potrafi przytrzymać człowieka za rękę odciągając pół kroku do tyłu &#8211; a to wypada użyć statywu, a to trzeba doświetlić lampą, a to zmienić obiektyw.
Przez to wszystko gdzie człowiek by [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Obserwując rozwój technologii, coraz bardziej się ślinię.</p>
<p>Podskórnie czuję zbliżający się moment, gdy fotografia będzie ograniczona tylko i wyłącznie fotografem. Bo jak wiadomo, dziś technologia czasem potrafi przytrzymać człowieka za rękę odciągając pół kroku do tyłu &#8211; a to wypada użyć statywu, a to trzeba doświetlić lampą, a to zmienić obiektyw.</p>
<p>Przez to wszystko gdzie człowiek by się nie odezwał chcąc pogadać o sednie sprawy (czytaj: fotografii), zaraz rozmowa schodzi na tory sprzętowe.</p>
<p>Zgaduję więc, że całkiem wkrótce, jeszcze za życia mego, nadejdzie taki czas&#8230;</p>
<p style="text-align: center;">***</p>
<p>&#8211; &#8230;poprzedniej lekcji zaczęliśmy mówić o światłoczułości kamer fotograficznych końca XX wieku i ich ograniczeniach, dlatego dziś &#8212; brodaty nudziarz w rogowych okularach i tweedowej marynarce stukał wskaźnikiem w tablicę &#8212; zanalizujemy dogłębnie temat i wyciągniemy wnioski z rozwoju, jaki przynosiły owe ograniczenia. Jakie są trzy podstawowe parametry określające wartość świetlną?! &#8212; ostatnie zdanie prawie wykrzyknął.</p>
<p>&#8211; Yyyyy&#8230; &#8212; wystękał uczeń. Uczeń był wysoki, chudy i miał głupią minę od ciągłego zadawania głupich pytań. Ponadto przychodził na zajęcia sam, bo nikt go nie lubił za plotkarstwo i uprzedzenia do kobiet z małymi piersiami.</p>
<p>&#8211; Jakie Y! Jakie Y, sieroto! &#8212; znerwicował się nauczyciel. &#8212; czułość, przysłona i czas! Na jutro recytujesz wszystkie rodzaje błon użytych przy zdjęciach w I rozdziale <em>Książki o fotografowaniu</em> Mroczka, drugie wydanie &#8211; w przód, w tył i na wyrywki!!!</p>
<p>&#8211; Wracając do wykładu &#8212; wykładowca powoli się uspokajał &#8212; mieliśmy wówczas często występujący problem z brakiem światła. Zakładając do kamery błonę o czułości ISO 100 i mając obiektyw o światłosile 4.0 oraz zadany czas 1/125 sekundy &#8212; wykładowca gryzmolił białą kredą po tablicy &#8212; do sportretowania pięknej kobiety w pomieszczeniu oświetlonym sześćdziesięciowatową żarówką typu wolframowego potrzebowaliśmy czego?</p>
<p>Spojrzał pytająco na słuchacza. Jego tępy wyraz twarzy nie wróżył nic dobrego.</p>
<p><div class="imagecaptioneasy imagecaptioneasy_ft size-medium wp-image-4082" style="auto;"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/with-and-without-flash.jpg" ><img class="alignleft size-medium wp-image-4082" title="with-and-without-flash" src="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/with-and-without-flash-184x300.jpg" alt=" " width="110" height="180" /></a><br style="clear:both" /><div style="margin:0px auto;max-width: 110110px;"> </div></div>&#8211; Lampy błyskowej! &#8212; odpowiedział sobie rysując następny element układanki na tablicy. &#8212; Lampy błyskowe, zwane <em>flashami</em> były w powszechnym użyciu do czasu wprowadzenia na rynek znanych nam dzisiaj elementów światłoczułych w technologii ADSe-0. Jak wiadomo jednak, dzisiejszy trend nakazujący młodym fotografom porzucić sztuczne źródła światła jest NIE-SŁUSZ-NY i prowokuje do postawienia pewnego zadania teoretycznego.</p>
<p>Brodacz się rozkręcał i widać było, że gada tylko po to, by samemu sobie sprawić przyjemność.</p>
<p>Uczeń powoli zasypiał podpierając twarz chudymi rękami. Jego głowę rozświetlały błyski lamp magnezjowych, o których wyczytał w starej książce. Rzucając ostatnim wysiłkiem woli oko na slajd wyświetlany przez wykładowcę pomyślał, że fotografia kiedyś była jednak bardzo skomplikowana.</p>
<p class="akst_link"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4078&amp;akst_action=share-this"   title="E-mail this, post to del.icio.us, etc." id="akst_link_4078" class="akst_share_link" rel="nofollow">Share and Save</a>
</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/01/leap-to-the-future/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>33</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Akash</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/01/akash/</link>
		<comments>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/01/akash/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 02 Jan 2010 14:58:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rudolf</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wokół ludzi]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady i rozmowy]]></category>
		<category><![CDATA[Zdjęcia kolorowe]]></category>
		<category><![CDATA[Akash]]></category>
		<category><![CDATA[Bangladesz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=3986</guid>
		<description><![CDATA[Zwykle, gdy myśli się lub pisze o fotografii zagranicznej, nikomu nie przychodzi na myśl Bangladesz. Tym bardziej mam ochotę pokazać dziś sylwetkę człowieka, który zdążył już zaistnieć na międzynarodowej scenie, a mnie osobiście ujął tym, jak operuje kolorem na swoich fotografiach.
Dzisiaj żyje fotografią, ale jego dzieciństwo i młodość były tak daleko od zdjęć i aparatów, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zwykle, gdy myśli się lub pisze o fotografii zagranicznej, nikomu nie przychodzi na myśl Bangladesz. Tym bardziej mam ochotę pokazać dziś sylwetkę człowieka, który zdążył już zaistnieć na międzynarodowej scenie, a mnie osobiście ujął tym, jak operuje kolorem na swoich fotografiach.</p>
<p>Dzisiaj żyje fotografią, ale jego dzieciństwo i młodość były tak daleko od zdjęć i aparatów, jak tylko można to sobie wyobrazić. Świat fotografii po prostu dla niego nie istniał &#8211; odkrył go jednak przypadkiem znajdując stary aparat swojego ojca. Rzucił się wtedy wygłodniale na świat, chowając się za obiektywem i nie zważając na swoje niedoświadczenie &#8211; po prostu wszystko łapał na film. Szczególną uwagę poświęcił ludziom z marginesu &#8211; ich twarzom, warunkom życia; okazało się też, że oni wiele mogą go nauczyć! Fascynacja łapaniem rzeczywistości w kadr spowodowała, że zaczął odwiedzać miejsca, o których w innym wypadku w ogóle by nie pomyślał.</p>
<p>W 1998 roku zobaczył wystawę poświęconą ludziom z AIDS, która uświadomiła mu, że fotograf też <strong>może zmieniać świat</strong>. Zobaczył, że obrazami można likwidować bariery zrozumienia, przybliżać jednych do drugich &#8211; a to wszystko w środowiskach, które już zaczął poznawać, i to za pomocą środka, który pokochał &#8211; aparatu.</p>
<p><div class="imagecaptioneasy imagecaptioneasy_ft size-medium wp-image-3989" style="auto;"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/453.jpg" ><img class="alignleft size-medium wp-image-3989" title="453" src="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/453-300x200.jpg" alt="fot.: Akash" width="300" height="200" /></a><br style="clear:both" /><div style="margin:0px auto;max-width: 300300px;">fot.: Akash</div></div></p>
<p>Następnego dnia po wystawie, wczesnym rankiem, poszedł do największego burdelu w Dhace &#8211; i tam zaczął realizować swój pomysł na zdjęcia prostytutek, zapisując ich codzienne smutki, radości, przyjemności i rozczarowania.</p>
<p>Podczas rozmowy zaskoczył mnie w pewnym momencie tak, że nie byłem pewien, czy powodem mojego niezrozumienia nie była bariera językowa: ale nie. Wyobraźcie sobie, że na zdjęcia wychodzi&#8230; głównie <strong>bez aparatu</strong>! Jak to? Dlaczego? Według niego to proste &#8211; żeby nawiązać bardzo mocne więzi z ludźmi, żeby ich do siebie przyzwyczaić, czasem zaprzyjaźnić się, zaprosić do domu, zjeść razem niejeden posiłek; dopiero potem zjawia się z aparatem i będąc praktycznie jednym z nich pstryka swobodnie wyłapując piękne kadry, którymi dobrzy bogowie go obdarowują.</p>
<p>Niezwykłe, pomyślałem sobie &#8211; nie szkoda człowiekowi tych zdjęć, których nie zrobi nie biorąc ze sobą aparatu?!<span id="more-3986"></span></p>
<p>&#8211; Cóż, ważniejsze jest dla mnie to, żeby ludzie zrozumieli po co przynoszę w końcu do nich sprzęt, niż te kadry, które mi &#8220;uciekają&#8221;; zresztą, i tak najlepsze zaczynają się pojawiać dopiero wtedy, jak nawiążę z nimi prawdziwe więzi, a wtedy już mam aparat &#8212; odpowiada.</p>
<p>Wyobraźcie sobie, że czasem, tak jak w przypadku jednej niedużej społeczności transwestytów w Dhace &#8211; ten proces poznawania ich i wchodzenia w środowisko trwa <strong>ponad rok</strong>!</p>
<p>Szczerze mówiąc &#8211; nie żartuję &#8211; osobiście urzekło mnie, z jakim wdziękiem potrafi użyć koloru w swoich fotografiach; jednak musiałem w końcu rzucić prowokacyjnie:</p>
<p>&#8211; Czemu nie robisz w czerni i bieli?</p>
<p>&#8211; Wiesz, czarnobiel jest taka artystyczna, abstrakcyjna, i&#8230; łatwa. A ja uwielbiam kolor! Widzimy wszystko na kolorowo &#8211; a na dodatek całe życie jest pełne kolorów, nie mówiąc o tym, że każda jego część jest w innym odcieniu. Wyzwaniem dla mnie jest odpowiednie użycie i skomponowanie fotografii w kolorze. Ale owszem, B&amp;W jest często jedynym sposobem na zdjęcie, zdarza się.</p>
<p>Pracował już dla takich tytułów jak GEO, Der Spiegel, Newsweek, Marie Claire, The Guardian czy Sunday Telegraph, ale sporo czasu poświęca też organizacjom charytatywnym. Mówi, że da się wyżyć z fotografii. Pomyślałem sobie przelotnie, czytając te tytuły, że to pewnie jeden z tych, co mieli łatwy start (bogaci rodzice) i odpowiednich kolegów &#8211; i szybko zostałem sprowadzony do rzeczywistości.</p>
<p><div class="imagecaptioneasy imagecaptioneasy_ght size-medium wp-image-3987" style="auto;"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/485.jpg" ><img class="alignright size-medium wp-image-3987" title="485" src="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/485-300x200.jpg" alt="fot.: Akash" width="300" height="200" /></a><br style="clear:both" /><div style="margin:0px auto;max-width: 300300px;">fot.: Akash</div></div>&#8211; O, daj spokój &#8211; wcale nie jest lekko. W 2002 żona sprzedała kolczyki, które dostała jako prezent ślubny, żebyśmy mogli zebrać kasę na odbitki do World Press Photo! Zawsze muszę radzić sobie sam &#8211; gdy robię projekt, zwykle wykładam własne pieniądze. Popatrz na fotografie dzieci pracujących w fabryce &#8211; nikt mi tego nie zlecił, więc musiałem sam zadbać o wszystko &#8211; ale w takich przypadkach czas i pieniądze nie mają znaczenia &#8211; liczą się zdjęcia. Czasem ciężko jest w ogóle wejść do takich fabryk &#8211; w tym przypadku zeszło trzy miesiące, bym się zaprzyjaźnił z dyrektorem na tyle, by mnie tam wpuścił. Ale próbuję też takich rzeczy, jak granty &#8211; tutaj udało mi się dostać coś, co nazywają &#8220;VEVEY international photography grant&#8221; &#8211; dzięki takim rzeczom daje się zrobić wiele dobrego dla tych dzieci.</p>
<p>O &#8220;odpowiednich kolegach&#8221; rozmawiać nie chciał. &#8220;Fotografia w Bangladeszu jest opanowana przez specyficzną grupę ludzi &#8211; nie lubią i nie akceptują tego, co robię&#8221; &#8212; powiedział. Układy i układziki, jak widać, przeszkadzają pod każdą szerokością geograficzną. Nie ma więc otwartych społeczności fotograficznych, nie zawsze można znaleźć przyjaciół fotografów. Ale ten człowiek nie zważa na to i po prostu robi swoje.</p>
<p>I tyle.</p>
<p>&#8211; Wiesz, co mi najwięcej daje moja fotografia? &#8212; rzucił na koniec &#8212; dzięki niej zauważam i doceniam te wszystkie małe przyjemności życia: same spotkania z ludźmi pogardzanymi przez innych, prosty moment picia herbaty z nimi i odkrycie, że są zdolni do wielkich uczuć, mimo, że sami nie dostają miłości od nikogo.</p>
<p><div class="imagecaptioneasy imagecaptioneasy_nter size-full wp-image-3988" style="auto;"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/96.jpg" ><img class="aligncenter size-full wp-image-3988" title="fot.: Akash" src="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/96.jpg" alt="fot.: Akash" width="652" height="401" /></a><br style="clear:both" /><div style="margin:0px auto;max-width: 652652px;">fot.: Akash</div></div></p>
<p><a href="http://www.gmb-akash.com/" onclick="javascript:pageTracker._trackPageview('/outbound/article/http://www.gmb-akash.com/');">Akash &#8211; fotograf z Bangladeszu</a>.</p>
<p class="akst_link"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/?p=3986&amp;akst_action=share-this"   title="E-mail this, post to del.icio.us, etc." id="akst_link_3986" class="akst_share_link" rel="nofollow">Share and Save</a>
</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/01/akash/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>TOP 32 fotografów &#8211; czyli &#8220;jak zostać Mistrzem?&#8221;</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2009/12/top-32-fotografow-czyli-jak-zostac%c2%a0mistrzem/</link>
		<comments>http://zawsze-kwadrat.pl/2009/12/top-32-fotografow-czyli-jak-zostac%c2%a0mistrzem/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 11 Dec 2009 21:03:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rudolf</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czarno-białe]]></category>
		<category><![CDATA[Informacje]]></category>
		<category><![CDATA[Marudzenie]]></category>
		<category><![CDATA[Polecane]]></category>
		<category><![CDATA[Alfred Stieglitz]]></category>
		<category><![CDATA[analiza]]></category>
		<category><![CDATA[Andre Kertesz]]></category>
		<category><![CDATA[Ansel Adams]]></category>
		<category><![CDATA[August Sander]]></category>
		<category><![CDATA[Bill Brandt]]></category>
		<category><![CDATA[Brassai]]></category>
		<category><![CDATA[Diane Arbus]]></category>
		<category><![CDATA[Doisneau]]></category>
		<category><![CDATA[Dorothea Lange]]></category>
		<category><![CDATA[Edward Weston]]></category>
		<category><![CDATA[Elliott Erwitt]]></category>
		<category><![CDATA[Erich Salomon]]></category>
		<category><![CDATA[Eugene Atget]]></category>
		<category><![CDATA[Garry Winogrand]]></category>
		<category><![CDATA[HCB]]></category>
		<category><![CDATA[Helmut Newton]]></category>
		<category><![CDATA[Irving Penn]]></category>
		<category><![CDATA[Jacques Henri Lartigue]]></category>
		<category><![CDATA[Joel Meyerowitz]]></category>
		<category><![CDATA[Josef Sudek]]></category>
		<category><![CDATA[Julia Margaret Cameron]]></category>
		<category><![CDATA[Lewis Hine]]></category>
		<category><![CDATA[Margare Bourke-White]]></category>
		<category><![CDATA[Mistrz]]></category>
		<category><![CDATA[Paul Strand]]></category>
		<category><![CDATA[poradnik]]></category>
		<category><![CDATA[Richard Avedon]]></category>
		<category><![CDATA[Robert Capa]]></category>
		<category><![CDATA[Robert Frank]]></category>
		<category><![CDATA[Robert Mapplethorpe]]></category>
		<category><![CDATA[Rodczenko]]></category>
		<category><![CDATA[Sebastiao Salgado]]></category>
		<category><![CDATA[statystyka]]></category>
		<category><![CDATA[Walker Evans]]></category>
		<category><![CDATA[Weegee]]></category>
		<category><![CDATA[zestawienie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=3852</guid>
		<description><![CDATA[Internet uwielbia zestawienia, to oczywiste. Są więc przeróżne strony poświęcone również fotografii &#8211; tym bardziej fotografii skupionej wokół największych nazwisk. Mistrzów zresztą traktuje się nie tylko w Internecie z odpowiednią atencją &#8211; te same nazwiska pojawiają się w różnego rodzaju magazynach czy też książkach &#8211; zarówno w kontekście historii fotografii, jej analizy jako dziedziny sztuki, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Internet uwielbia zestawienia, to oczywiste. Są więc przeróżne strony poświęcone również fotografii &#8211; tym bardziej fotografii skupionej wokół największych nazwisk. Mistrzów zresztą traktuje się nie tylko w Internecie z odpowiednią atencją &#8211; te same nazwiska pojawiają się w różnego rodzaju magazynach czy też książkach &#8211; zarówno w kontekście historii fotografii, jej analizy jako dziedziny sztuki, jak i technikaliów.</p>
<p>Kto nie słyszał &#8211; w kontekście czarno-białych landszaftów &#8211; o Anselu Adamsie?</p>
<p>No więc właśnie. Pozostaje pytanie &#8211; dlaczego w tych zestawieniach zwykle brakuje polskich nazwisk??</p>
<p>Jestem przekonany, że Polacy robią dobrą fotografię &#8211; swego czasu na forum ś.p. altphotos powstał wątek o znaczącym tytule &#8220;czy Polska to mekka fotografii?&#8221; Naszych międzynarodowych kolegów dziwiło to, jak dużo (statystycznie) dobrych zdjęć pochodzi z naszej Ojczyzny. Nas to nie dziwi, prawda? Więc ja się pytam &#8211; dlaczego Polaków nie widać wśród światowych Mistrzów fotografii??</p>
<p>Powiem więcej &#8211; szukając wśród zestawień fotografów &#8220;z Polski&#8221; odnajduję takie niespodzianki, jak <a href="http://photography-now.net/listings/index.php?option=com_alphacontent&amp;section=29&amp;cat=131&amp;Itemid=293" onclick="javascript:pageTracker._trackPageview('/outbound/article/http://photography-now.net/listings/index.php?option=com_alphacontent&amp;section=29&amp;cat=131&amp;Itemid=293');">Erickson Keven</a>! Drodzy Państwo, naprawdę trzeba wykazać duuużo dobrej woli, by uznać tego artystę za Polaka!</p>
<p>Postanowiłem przyjrzeć się 32 nazwiskom (taka równa, &#8220;internetowa&#8221; liczba), które powinny być znane każdemu ambitnemu fotografowi. Nie wybierałem ich na podstawie jakiegoś szczególnego systemu &#8211; był to proces raczej oparty o moje osobiste doświadczenia. Cel był taki &#8211; popatrzmy skąd ci ludzie wzięli się wśród największych. Niewykluczone, że odkryjemy system, który pozwoli nam wyłonić <strong>sposób na zostanie Mistrzem Fotografii!</strong></p>
<p>Do dzieła więc &#8211; popatrzmy, jak zostać Mistrzem &#8211; poniżej chronologiczny spis (wg daty urodzeń) wielkiej trzydziestki dwójki i poszczególnych osiągnięć:<span id="more-3852"></span></p>
<p><div class="imagecaptioneasy imagecaptioneasy_ft size-full wp-image-3858" style="auto;"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/niepce.jpg" ><img class="alignleft size-full wp-image-3858" title="niepce" src="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/niepce.jpg" alt="Fot.: Niepce" width="148" height="103" /></a><br style="clear:both" /><div style="margin:0px auto;max-width: 148148px;">Fot.: Niepce</div></div>[zero] Na miejscu zerowym stawiam trzy nazwiska: trójka wynalazców, artystów, chemików i ogólnie przedstawicieli typu tzw. &#8220;człowieka renesansu&#8221;, czyli: <strong>Joseph Nicéphore Niépce</strong>, <strong>Louis-Jacques-Mandé Daguerre</strong> oraz <strong>Wiliam Henry Fox Talbot</strong>. To dzięki nim fotografia powstała.<br />
Jednak jakoś &#8211; wybaczcie moją arogancję &#8211; nie potrafię nazwać ich fotografami. To raczej wielcy eksperymentatorzy, ojcowie fotografii. Ale nie fotografowie.</p>
<p>Jedźmy więc dalej!</p>
<table border="1" cellspacing="0" cellpadding="0" width="630">
<col width="151"></col>
<col width="317"></col>
<col width="162"></col>
<tbody>
<tr height="12">
<td width="151" height="12"><strong>Fotograf</strong></td>
<td width="317"><strong>Stał(a) się sławny(a) dzięki&#8230;</strong></td>
<td width="162"><strong>Kto/co wypromował?</strong></td>
</tr>
<tr height="60">
<td width="151" height="60"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/margaret-cameron_charlesHayCameron-mąż.jpg" >Julia Margaret Cameron</a></td>
<td width="317">Jako pierwsza była znana z psychologicznego   podejścia do portretu; jej fotografie cechowało światło rozproszone (głównie   kobiety) oraz mocne boczne (mężczyźni);<br />
Sławne prace głównie dzięki fotografowaniu ówczesnych &#8220;celebrytów&#8221;</td>
<td width="162">była pierwsza, poza tym: celebryci</td>
</tr>
<tr height="36">
<td width="151" height="36"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/180px-Atget_organ_grinder.jpg" >Eugène Atget</a></td>
<td width="317">jako pierwszy na wielką skalę użył fotografii do   dokumentacji zmieniającego się Paryża; stał się sławny dopiero po śmierci   dzięki Berenice Abbott</td>
<td width="162">Berenice Abbott</td>
</tr>
<tr height="24">
<td width="151" height="24"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/250px-Stieglitz-Winter.jpg" >Alfred Stieglitz</a></td>
<td width="317">zaczął &#8220;udzielać się&#8221; fotograficznie   pisząc artykuły nt fotografii oraz uczestnicząc w konkursach</td>
<td width="162">autopromocja</td>
</tr>
<tr height="48">
<td width="151" height="48"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/200px-Lewis_Hine_Power_house_mechanic_working_on_steam_pump.jpg" >Lewis Hine</a></td>
<td width="317">Zawodowo fotografował imigrantów oraz pracujące   dzieci. Jego fotografie poświęcone oddaniu człowieka pracy (oraz   wykorzystaniu i ciężkim warunkom) były realizowane m.in. przy współpracy i na   zlecenie wielich organizacji.</td>
<td width="162">autopromocja</td>
</tr>
<tr height="48">
<td width="151" height="48"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/august_sander_17.jpg" >August Sander</a></td>
<td width="317">Zrobił &#8220;portretowy przegląd środowisk   współczesnych Niemiec&#8221;; Głównie poprzez uzyskanie władzy przez Nazistów   oraz przemiany ustrojowe, jego fotografie na początku były niemile widziane,   później stały się klasyką.</td>
<td width="162">przemiany ustrojowe</td>
</tr>
<tr height="84">
<td width="151" height="84"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/edwardweston13_20071226_1292490582.jpg" >Edward Weston</a></td>
<td width="317">Jako pierwszy &#8220;systemowo&#8221; odszedł od   piktorializmu w fotografii &#8211; jego fotografie były ostre, przedstawiały często   w nietypowy sposób zwykłe przedmioty (vide: muszla sedesowa, papryka);Autopromocję często wspomagał znajomymi (partnerka   Tina Modotti), którzy mieli przełożenie na odpowiednie środowiska (media,   sztuka)</td>
<td width="162">był pierwszy</td>
</tr>
<tr height="48">
<td width="151" height="48"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/salomon.jpg" >Erich Salomon</a></td>
<td width="317">Robił zdjęcia tam, gdzie nikt do tej pory nie wszedł   z aparatem &#8211; głównie dzięki rozwojowi techniki (aparat potrafiący   fotografować w słabym świetle umieszczał w kapeluszu, po uprzednim wycięciu   dziurki)</td>
<td width="162">technika; był pierwszy jeśli chodzi o  fotografowanie spotkań politycznych</td>
</tr>
<tr height="36">
<td width="151" height="36"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/strand.jpg" >Paul Strand</a></td>
<td width="317">Abstrakcja, zmiany społeczne (vide: &#8220;Wall   Street&#8221;) &#8211; to tematy, którymi się interesował, i które sprawiły, że sam   wywarł wpływ na następne pokolenia</td>
<td width="162">Alfred Stieglitz</td>
</tr>
<tr height="48">
<td width="151" height="48"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/rodczenko.jpg" >Aleksander Rodczenko</a></td>
<td width="317">Starał się mocno kombinować &#8211; krytykowany przez   władze za &#8220;burżuazyjny formalizm&#8221; &#8211; często kadrował pod dziwnym   kątem; ogólnie ku fotografii skierował swoje zainteresowaniu już będąc znanym   artystą.</td>
<td width="162">autopromocja</td>
</tr>
<tr height="12">
<td width="151" height="12"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/lartigue_car_trip.jpg" >Jacques Henri Lartigue</a></td>
<td width="317">Znany głównie dzięki fascynacji zamrożeniem ruchu   przez fotografię;</td>
<td width="162">John Szarkowski</td>
</tr>
<tr height="36">
<td width="151" height="36"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/kertesz3.jpg" >André Kertész</a></td>
<td width="317">Uważany za jednego z ojców fotoreportażu; niemniej   do końca czuł się niedoceniony jako fotograf (mimo uzyskiwania nagród i   indywidualnej wystawy w <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Museum_of_Modern_Art" onclick="javascript:pageTracker._trackPageview('/outbound/article/http://pl.wikipedia.org/wiki/Museum_of_Modern_Art');">MoMA</a>)</td>
<td width="162">autopromocja</td>
</tr>
<tr height="24">
<td width="151" height="24"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/lange.jpg" >Dorothea Lange</a></td>
<td width="317">znana głównie ze zdjęć Wielkiego Kryzysu na zlecenie   Farm Security Administration (FSA)</td>
<td width="162">FSA</td>
</tr>
<tr height="60">
<td width="151" height="60"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/SudekStill1.jpg" >Josef Sudek</a></td>
<td width="317">Zaczął fotografować, bo wojsko wyposażyło go w   aparat; jego styl uznawany jest za &#8220;neoromantyczny&#8221;; ogólnie bardzo   nieśmiały (nie pokazywał się na swoich wernisażach) &#8211; był jednak aktywny w   Czechach &#8211; założył Czeskie Towarzystwo Fotograficzne; uznawany za &#8220;poetę   aparatu&#8221;</td>
<td width="162">autopromocja</td>
</tr>
<tr height="36">
<td width="151" height="36"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/brassai_prostitute.jpg" >Brassaï</a></td>
<td width="317">Głównie znany dzięki książce &#8220;Paris de   nuit&#8221; &#8211; pokazującej Paryż nocą; pokierowany w obszarze fotografii   głównie przez &#8220;ziomka&#8221; Andre Kertesza</td>
<td width="162">André Kertész</td>
</tr>
<tr height="48">
<td width="151" height="48"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/weegee1.jpg" >Weegee</a></td>
<td width="317">Znany głównie ze swych fotografii nocą &#8211; ulica,   nocne życie, zbrodnia, policja &#8211; to typowe słowa kojarzone z jego twórczością</td>
<td width="162">Zbrodnia, Noc i Policja; był pierwszy w   fotografowaniu błyskawicznie zbrodni i ciemnej strony miasta</td>
</tr>
<tr height="60">
<td width="151" height="60"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/adams.jpg" >Ansel Adams</a></td>
<td width="317">Znany głównie z landszaftów Narodowego Parku   Yosemite; jego działania na rzecz ochrony przyrody oraz wynalezienie Systemu   Strefowego pomagającego uzyskać techniczną doskonałość sprawiły, że   finalne fotografie terenów parków narodowych stały się wzorcem krajobrazowej   fotografii czarno-białej</td>
<td width="162">Technika; był pierwszy jeśli chodzi o tak doskonałe   naświetlanie i odbitki</td>
</tr>
<tr height="36">
<td width="151" height="36"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/Evans-Allie_Mae_Burroughs_print.jpg" >Walker Evans</a></td>
<td width="317">Znany głównie z prac wokół Wielkiego Kryzysu;   jego współpraca z Jamesem Agee zaowocowała przełomową książką &#8220;Let Us   Now Praise Famous Men&#8221;</td>
<td width="162">FSA</td>
</tr>
<tr height="36">
<td width="151" height="36"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/bourke-white.jpg" >Margaret Bourke-White</a></td>
<td width="317">Pierwsza kobieta w roli korespondenta wojennego;   pierwsza kobieta-fotograf z Zachodu wpuszczona na teren Związku Radzieckiego   w 1930.</td>
<td width="162">była pierwsza</td>
</tr>
<tr height="60">
<td width="151" height="60"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/BillBrandt_Nude.JPG.jpeg" >Bill Brandt</a></td>
<td width="317">&#8220;Jego fotoreportaże z okresu [II Wojny   Światowej] łączyły ze sobą prostotę fotografii reporterskiej z nutką   dziwności i surrealizmu&#8221;; miał swój styl: mocny kontrast, szeroki kąt;   jak mówił &#8220;fotografia nie ma zasad. To nie sport. Ważny jest efekt, a   nie sposób, w jaki został osiągnięty&#8221;</td>
<td width="162">autopromocja</td>
</tr>
<tr height="24">
<td width="151" height="24"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/HCB.jpg" >Henri Cartier-Bresson</a></td>
<td width="317">Jako jeden z pierwszych zaczął używać aparatu   małoobrazkowego; &#8220;wynalazł&#8221; &#8220;decydujący moment&#8221;</td>
<td width="162">był    jednym z pierwszych używających 35mm; ojciec &#8220;DM&#8221;</td>
</tr>
<tr height="12">
<td width="151" height="12"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/Doisneau.jpg" >Robert Doisneau</a></td>
<td width="317">Uznany za jego świetne zdjęcia ulic Paryża, często   humorystyczne;</td>
<td width="162">autopromocja</td>
</tr>
<tr height="24">
<td width="151" height="24"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/capa1.jpg" >Robert Capa</a></td>
<td width="317">Najsłynniejszy reporter wojenny; znany za   &#8220;Padającego żołnierza&#8221; czy fotografie z D-Day</td>
<td width="162">był praktycznie pierwszy na każdym znaczącym froncie;</td>
</tr>
<tr height="48">
<td width="151" height="48"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/penn.jpg" >Irving Penn</a></td>
<td width="317">Znany ze swojego &#8220;czystego estetyzmu&#8221; w   fotografii mody; To on zapoczątkował fotografowanie swoich modeli w   specjalnie zaaranżowanych kątach ścian; fotografował dla Vogue znane postacie</td>
<td width="162">był pierwszy jeśli chodzi o specyficzne portrety w   sterylnych rogach ścian</td>
</tr>
<tr height="36">
<td width="151" height="36"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/newton.jpg" >Helmut Newton</a></td>
<td width="317">Znany za swe akty i fotografie modowe, często   przedstawiające kobiety w sposób seksistowski i wg niektórych skandaliczny   (wątki sadomasochistyczne i fetyszystyczne); fotografował dla Vogue</td>
<td width="162">był pierwszym fotografem mody przedstawiającym   zdjęcia z nutą seksizmu</td>
</tr>
<tr height="36">
<td width="151" height="36"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/arbus.jpg" >Diane Arbus</a></td>
<td width="317">Jako pierwsza postawiła na fotografowanie   &#8220;dziwaków&#8221;; jej zdjęcia były szokujące, i stąd dość łatwo było   zauważyć jej twórczość.</td>
<td width="162">Edward Steichen; poza tym jako pierwsza   konsekwentnie fotografowała dziwaków;</td>
</tr>
<tr height="48">
<td width="151" height="48"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/avedon.jpg" >Richard Avedon</a></td>
<td width="317">Znany głównie ze względu na swe portrety na białym   tle; poważną karierę zaczął od współpracy z Harper&#8217;s Bazaar; fotografował   &#8220;celebrytów&#8221;;</td>
<td width="162">Alexey Brodovitch, Lilian Bassman; fotografował   również celebrytów i był pierwszy ze swoimi portretami na białym tle</td>
</tr>
<tr height="36">
<td width="151" height="36"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/frank.jpg" >Robert Frank</a></td>
<td width="317">Pracował jako fotograf mody, ale to projekt pod   skrzydłami Fundacji Guggenheima pozwolił mu zrobić zdjęcia do albumu   &#8220;The Americans&#8221;, który stał się kamieniem milowym w jego   karierze</td>
<td width="162">autopromocja</td>
</tr>
<tr height="60">
<td width="151" height="60"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/winogrand_flip.jpg" >Garry Winogrand</a></td>
<td width="317">Dokumentował relacje ludzie-ludzie,   ludzie-zwierzęta, i przede wszystkim życie ulicy &#8211; ogólnie do zdjęć   podchodził bardzo emocjonalnie &#8211; potrafił kierować się tylko emocją przy   wyborze zdjęć, a jego emocjonalne podejście do rejestrowania scen zostawiło około   300tys. nieobrobionych zdjęć;</td>
<td width="162">autopromocja</td>
</tr>
<tr height="36">
<td width="151" height="36"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/elliot_erwitt.jpg" >Eliott Erwitt</a></td>
<td width="317">Jego humorystyczne kadry oraz szczególny nacisk,   który kładł na psy i ich właścicieli sprawiły, że stał się rozpoznawalny na   całym świecie</td>
<td width="162">jako pierwszy tak intensywnie wykorzystał temat psów   i ich relacji z ludźmi w fotografii</td>
</tr>
<tr height="36">
<td width="151" height="36"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/meyerowitz101.jpg" >Joel Meyerowitz</a></td>
<td width="317">Pierwszy, który zaczął stosować wyłącznie kolor   w Sztuce Fotografii (razem z Shorem i Egglestonem); głównie fotografia   uliczna</td>
<td width="162">jako jeden z pierwszych korzystał z fotografii   kolorowej do robienia poważnych zdjeć;</td>
</tr>
<tr height="60">
<td width="151" height="60"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/Sebastiao-salgado-.jpg" >Sebastiao Salgado</a></td>
<td width="317">Karierę zaczął jako ekonomista &#8211;   zwiedzając Afrykę postanowił rzucić dotychczasową pracę na rzecz fotografii i   dokumentacji ludzkich nieszczęść; Jego bardzo znany album to   &#8220;Workers&#8221; przedstawiający w niezwykle graficzny i atrakcyjny formą   sposób bardzo ciężką pracę przedstawicieli różnych zawodów w krajach mniej   rozwiniętych</td>
<td width="162">autopromocja</td>
</tr>
<tr height="48">
<td width="151" height="48"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/mapplethorpe07.jpg" >Robert Mapplethorpe</a></td>
<td width="317">Homoseksualista w niezwykle atrakcyjny graficznie   sposób prezentujący swoje podejście do nagich, męskich ciał; szczególnie   fotografie nagich czarnoskórych wzbudzały emocje &#8211; autor był oskarżany o   rasizm, wyzysk, itd. Fotografował również &#8220;celebrytów&#8221;.</td>
<td width="162">skandal;</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p>A jak jest z narodowościami? Popatrzmy:</p>
<p style="text-align: center; "><div class="imagecaptioneasy imagecaptioneasy_nter size-full wp-image-3855" style="auto;"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/narodowosci.png" ><img class="aligncenter size-full wp-image-3855" title="narodowosci" src="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/narodowosci.png" alt=" " width="463" height="227" /></a><br style="clear:both" /><div style="margin:0px auto;max-width: 463463px;"> </div></div></p>
<p style="text-align: left; ">Widać, że pomaga bycie Amerykaninem. Ale widać również, że nawet Brazylijczyk potrafi się wybić. To co, Polak nie potrafi???</p>
<p style="text-align: left; ">Okazuje się, że są dwa główne sposoby dostania sie &#8220;na szczyt&#8221;: autopromocja i bycie pierwszym. Czy pomaga &#8220;bycie pierwszym&#8221;? Okazuje się, że bardzo: aż w 44% przypadków nasi Mistrzowie stali się znani dzięki temu, że coś zrobili pierwsi &#8211; i nie musi to być wynalazek na miarę dagerotypii: wystarczyło opracować zasady idealnego naświetlania (Adams), fotografować kogoś, kto do tej pory był omijany (Arbus i jej dziwacy) bądź po prostu być zawsze pierwszym tam, gdzie się coś dzieje (Weegee). Wystarczyło czasem wręcz, że miało się swój niepowtarzalny, <strong>samodzielnie odkryty styl</strong>!</p>
<p style="text-align: left; ">Mimo wszystko, aż jedna trzecia przypadków to &#8220;autopromocja&#8221; &#8211; czyli ciężka praca, wpychanie się wszędzie, gdzie się da (konkursy, udzielanie się w tzw. światku artystycznym) i nie zważanie na brak zainteresowania. A przede wszystkim poznawanie wielu ludzi &#8211; szczególnie z innych krajów; jak się okazuje, większość Mistrzów miała bardzo szerokie kontakty na całym świecie.</p>
<p style="text-align: left; ">Cierpliwość &#8211; to szczególnie kieruję do wszystkich, którzy sądzą, że w fotografii da się odnieść wielki sukces w 3 lata. Praktycznie nie ma na to szans! Średni wiek, w którym nasi fotografowie odnosili pierwszy znaczący sukces, to 38 lat! A nierzadko właściwe triumfy autorzy święcili w wieku około 70 lat.</p>
<p style="text-align: left; ">Podsumowując więc &#8211; jakie są kryteria, które mogą pomóc w zostaniu Wielkim Fotografem?</p>
<ol>
<li>Trzeba być facetem (tylko 1/8 to kobiety) ;)</li>
<li>Trzeba zrobić coś nowego, bądź po prostu być dobrym marketingowcem dla własnej twórczości &#8211; wybierając jedno bądź drugie osiągasz znaczne zwiększenie szans;</li>
<li>Zdecydowanie należy znać dużo ludzi z fotograficznych środowisk &#8211; u nas w kraju zwykle kojarzy sie to z tzw. kolesiostwem, ale to wielki błąd!</li>
<li>Trzeba być dojrzałym człowiekiem &#8211; tak pod czterdziestkę;</li>
<li>Zdecydowanie należy robić zdjęcia skupione na człowieku &#8211; portret, przemiany społeczne, środowisko &#8211; to wszystko daje zwiększenie szans na zainteresowanie; wśród omawianych 32 tylko 15% nie robiło zdjęć skupionych wokół człowieka!</li>
<li>Na koniec (last, but not least) &#8211; trzeba jednak umieć robić porządne fotografie. No nie oszukujmy się, mimo wszystko to ważny wymóg.</li>
</ol>
<p style="text-align: left; ">Proste? Do roboty więc, rodacy!</p>
<p class="akst_link"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/?p=3852&amp;akst_action=share-this"   title="E-mail this, post to del.icio.us, etc." id="akst_link_3852" class="akst_share_link" rel="nofollow">Share and Save</a>
</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zawsze-kwadrat.pl/2009/12/top-32-fotografow-czyli-jak-zostac%c2%a0mistrzem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>49</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Anty-aparat</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2009/11/anty-aparat/</link>
		<comments>http://zawsze-kwadrat.pl/2009/11/anty-aparat/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Nov 2009 18:53:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Robert S. Górski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Czarno-białe]]></category>
		<category><![CDATA[Felietony gościnne]]></category>
		<category><![CDATA[Fotografie]]></category>
		<category><![CDATA[Kadrowane w kwadrat]]></category>
		<category><![CDATA[Pisane prozą]]></category>
		<category><![CDATA[Flusser]]></category>
		<category><![CDATA[fotografia otworkowa]]></category>
		<category><![CDATA[Kafka]]></category>
		<category><![CDATA[Matrix]]></category>
		<category><![CDATA[otworek]]></category>
		<category><![CDATA[Proces]]></category>
		<category><![CDATA[Stodoła]]></category>
		<category><![CDATA[Wisła]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=3771</guid>
		<description><![CDATA[Stary, żółto-niebieski, podmiejski pociąg napinał się i wydawał przeciągłe dźwięki łodzi podwodnej zanurzonej poniżej dopuszczalnej głębokości. Szarpnięcie przerwało te bolesne jęki, wytrąciło z bezpiecznej równowagi stojących w przejściu. Dziewczyna obok niewiarygodnie szybko naciskała przyciski komórki, klepiąc do kogoś SMS-a. Paradoksalnie, potęgowało to u mnie poczucie spowolnienia czasu. Znów byłem niewyspany, zmęczony wzrok nie chciał rejestrować [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Stary, żółto-niebieski, podmiejski pociąg napinał się i wydawał przeciągłe dźwięki łodzi podwodnej zanurzonej poniżej dopuszczalnej głębokości. Szarpnięcie przerwało te bolesne jęki, wytrąciło z bezpiecznej równowagi stojących w przejściu. Dziewczyna obok niewiarygodnie szybko naciskała przyciski komórki, klepiąc do kogoś SMS-a. Paradoksalnie, potęgowało to u mnie poczucie spowolnienia czasu. Znów byłem niewyspany, zmęczony wzrok nie chciał rejestrować szczegółów otoczenia. Brak snu miał na mnie zły wpływ, ale nie potrafiłem sobie poradzić z natłokiem myśli, który co noc męczył moją głowę. Po raz kolejny wróciłem myślami do spotkania, od którego to wszystko się zaczęło…<span id="more-3771"></span>Był ostatni weekend kalendarzowego lata. Niebo było czyste, słońce było już dosyć nisko i pora na robienie zdjęć była idealna. Promienie odbijały się szeroko w Wiśle i ładnie oświetlały jej wschodni brzeg. Tej niedzieli udało mi się znaleźć czas na wycieczkę i byłem z tego powodu w dobrym nastroju. Podśpiewując sobie cicho, stałem nachylony nad statywem i bez pośpiechu poziomowałem aparat.<br />
- Przepraszam bardzo… Mam do pana taką małą prośbę…<br />
Spojrzałem zdziwiony, bo nie usłyszałem, by ktoś podchodził. Mężczyzna w trudnym do określenia wieku trzymał w ręku aparat.<br />
- Tak, słucham?<br />
- Widzę, że robi pan zdjęcia otworkiem, to teraz jest modne… Mój kolega też robi takie. W otworkach wszystko, nawet zwyczajne rzeczy stają się takie…<br />
- Magiczne?<br />
- Tak, właśnie, magiczne &#8211; ładnie pan to ujął. Mam taką małą prośbę, niech pan tylko nie myśli niczego zdrożnego…<br />
- A dlaczego miałbym taki myśleć?<br />
- Tu obok jest plaża naturystów, nie wie pan? Nie chciałbym, żeby źle mnie pan ocenił.<br />
- To znaczy jak?<br />
- Jeszcze pomyśli pan, że jestem pedałem i tak pana podrywam.<br />
- Aha. Dziękuje za ostrzeżenie. Jestem pierwszy raz w tym miejscu.<br />
- Wracając do rzeczy… Czy mógłby pan zrobić mi kilka fotek? Tak sobie pomyślałem, że wyżyje się pan fotograficznie, a i ja będę miał pamiątkę. Wszystko już ustawione, tylko pstryknąć.<br />
Patrzyłem na wyciągniętą z aparatem rękę. Czemu nie…?<br />
Kilka pstryków później, gdy oddawałem aparat, powiedział:<br />
- Dziękuję bardzo. W zamian udzielę panu pewnej rady i proszę to dobrze zapamiętać… Swoje najlepsze zdjęcie zrobi pan dopiero wtedy, gdy wyskoczy pan z aparatu, rozejrzy się i zrozumie prawdę. Jeśli chciałby się pan dowiedzieć więcej, znajdzie mnie pan w Stodole. Do widzenia!<br />
Patrzyłem zdumiony jak oddalał się pośpiesznym krokiem i znikał w zacienionej, wąskiej ścieżce. <div class="imagecaptioneasy imagecaptioneasy_left" style="auto;"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/wyspa_plaza_m.jpg" ><img class="size-thumbnail wp-image-3772" src="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/wyspa_plaza_m-150x146.jpg" align="left" alt="fot. Robert S. Górski" width="150" height="146" /></a><br style="clear:both" /><div style="margin:0px auto;max-width: 150150px;">fot. Robert S. Górski</div></div></p>
<p>W niedzielę do Stodoły przyszło wyjątkowo dużo ludzi. Krążyłem powoli między stołami. Uzupełniłem już swój zapas filmów i chodziłem już tylko dla czystej przyjemności oglądania aparatów, których nigdy sobie nie kupię. Z jednej strony czułem pociąg do tych czarnych i srebrnych maszynek, z drugiej wiedziałem, że nie mam tyle wolnego czasu, by móc rozmieniać go na drobne i bawić się coraz to inną zabawką. Czułem przyjemność płynącą z tych sprzętowych pokus i przyjemność z oglądania tych ludzi, którzy z takim zaangażowaniem kręcili się w oparach zamiłowania do fotografii. Od pewnego czasu miałem też dodatkowy powód, by chodzić na giełdę &#8211; poszukiwałem tajemniczego nieznajomego znad Wisły. I w końcu go znalazłem.</p>
<p>-Dzień dobry! Poznaje mnie pan?<br />
Spojrzał na mnie chłodno. W ostatnim pomieszczeniu na piętrze, za małym rozkładanym stoliczkiem turystycznym siedział tylko on. Przed nim leżała tylko jedna, samotna broszurka. Rzuciłem okiem na samotny tytuł – „Anty-aparat”.<br />
- Dzień dobry, nie.<br />
- Robiłem panu zdjęcia nad Wisłą, nie pamięta pan?<br />
- Nie kojarzę.<br />
Zbił mnie z tropu. Stałem chwilę w milczeniu.<br />
- Sprzedaje to pan? Można obejrzeć? – Schyliłem się by wziąć broszurkę ze stolika.<br />
- Nie! – Szybko nakrył ją dłonią. Zmieszałem się jeszcze bardziej.<br />
- A ile kosztuje?<br />
- Nie stać pana.<br />
Lekko skoczyło mi ciśnienie. Nie wiedząc skąd mi się to wzięło, powiedziałem:<br />
- Ale ja chcę wyskoczyć z aparatu!<br />
Na jego twarz powoli wpłynął tajemniczy uśmiech. Zdjął rękę z broszurki.<br />
- Wyskoczyć? I co jeszcze?<br />
- Wyskoczyć, rozejrzeć się i zrozumieć prawdę.<br />
- Należy się sto złotych.</p>
<p>Wychodząc ze Stodoły czułem się jak ostatni głupiec. Jak frajer, którego zrobiono na szaro. Sto złotych za kilka skopiowanych stron z niewyraźnym, małym tekstem! Złapał mnie na tę tajemniczość, nie potrafiłem się mu oprzeć, cwaniak jeden!</p>
<p>Pociąg dojechał do peronu na Zachodniej, zatrzymał się i wypuścił tłoczących się do wyjścia ludzi. Nieśpiesznie zszedłem do podziemnego przejścia, nigdy nie śpieszę się do pracy. Zastarzały mocz i gorący kebab wymieszały swe odory w długim, obskurnym korytarzu i zaatakowały mój nos. Senność powoli odchodziła. Schody w górę, przystanek autobusowy jak zwykle zatłoczony. Zimne powietrze orzeźwiało, witałem je z ulgą. Po drugiej stronie ulicy rozciągał się duży skwer. Lubiłem go, był jeszcze zielony pomimo zaawansowanej jesieni. Mam nadzieję, że nikt z miasta go nie sprzeda pod jakieś centrum handlowe. Zadbany trawnik i nieregularnie rosnące drzewka uspokajały, pozwalały na zebranie myśli. A ostatnio większość czasu myślałem o jednym, o tym, jak wyskoczyć z aparatu.</p>
<p>Nie miałem absolutnie żadnych szans na ucieczkę. Po pierwsze, byłem zbyt zaskoczony. Po drugie, myślę, że brali pod uwagę tę możliwość. Po trzecie, nic by mi to nie dało, skoro nie wiedziałem, o co chodzi, kto mnie ściga i za co. Dlatego leżę teraz na tej leżance, patrzę na małe zakratowane okienko i tłamszę narastający gdzieś w żołądku węzeł strachu.</p>
<p>Było ich dwóch, choć rozmawiał ze mną tylko jeden, ten w cywilu. Wyciągnął odznakę i spytał o nazwisko. Gdy potwierdziłem swoją tożsamość, zgarnęli mnie do samochodu, dość delikatnie, ale na tyle stanowczo, że widziałem zaskoczenie na twarzach rozstępujących się przed nami ludzi. Nieoznakowany radiowóz stał na parkingu tuż za przystankiem.</p>
<p>- Przepraszam, że musiał pan czekać, miałem sprawę nie cierpiącą zwłoki.<br />
- Kim pan jest? Dlaczego zostałem zatrzymany? O co wam chodzi? Kiedy mnie puścicie?<br />
Sylwetka policjanta, który mnie zatrzymał, odcinała się na tle dużego i jasnego okna.<br />
- Proszę się do mnie zwracać: komisarzu. I spokojnie, zaraz sobie wszystko wyjaśnimy. Ma pan jakieś życzenia? Kawa, herbata?<br />
Oklapłem, jego spokój całkiem mnie zastopował. Odstąpił od okna i podniósł z blatu biurka broszurkę.<br />
- Został pan zatrzymany… nazwijmy to, prewencyjnie. Czy poznaje pan?<br />
Pokazał mi stronę tytułową „Anty-aparatu”. Patrzyłem zdumiony.<br />
- To? O to chodzi?<br />
- Tak, właśnie o to. Porozmawiamy sobie właśnie o tym.<br />
- Ale dlaczego?<br />
- Widzi pan… Są pewne siły, którym nie podobają się takie teksty. Siły owe starają się utrzymać naturalny bieg pewnych rzeczy. Bieg, który, proszę mi uwierzyć, nie powinien być zmieniany. Między nami mówiąc, jestem malutką częścią tych sił, tą wykonawczą. Oficjalnie jestem tylko policjantem. Nie boję się tego panu tak otwarcie mówić, gdyby chciał pan to komuś powtórzyć, nikt by nie zrozumiał, nikt by panu nie uwierzył. Poza tym, byłbym z tego powodu bardzo niezadowolony, rozumie pan?<br />
- Tak. Rozumiem.<br />
- Właśnie. Jest pan inteligentny. Co więcej, publikuje pan. Ma pan pewien wpływ na ludzi. Niewielki, co prawda, ale na tyle duży, by nie ujść naszej uwadze. Do rzeczy. Czy przeczytał pan to? &#8211; Stuknął palcem w broszurkę.<br />
Myślałem intensywnie. O co mogło im chodzić? Co w tym wszystkim było takiego niebezpiecznego? Czym było owo coś, co naruszyłoby to nieokreślone status quo?<br />
- Tak. Przeczytałem.<br />
- Szkoda, sprawa byłaby prostsza. – Westchnął. – No to sobie podyskutujemy.</p>
<p><em>„Man feed machine, machine feed man”</em>… &#8211; słuchałem utworu Petera Gabriela już chyba po raz setny, ale tym razem tekst piosenki wyjątkowo pasował do treści, które miałem przed oczami. Odłożyłem broszurkę i zamknąłem oczy. Słuchałem muzyki i pozwoliłem płynąć moim myślom swobodnie, by zrozumieć to wszystko lepiej. Tekst nie był łatwy.</p>
<p><em><b>Anty-aparat</b><br />
Jeśli czytasz te słowa, jesteś poszukiwaczem prawdy. Jest to droga do wolności. Teraz jesteś jeszcze analfabetą i niewolnikiem. Analfabetą, bo nie umiesz przeczytać obrazu, nie rozumiesz obrazu, a to, co wydaje ci się, że przeczytałeś, jest fałszywe. Pozwalasz obrazom, by cię okłamywały, skręcały twoje spojrzenie na świat. Jesteś zamknięty w sztucznym świecie tej zakłamanej kultury obrazkowej. Wpływa ona na ciebie, bierzesz swój aparat i tworzysz obrazy na podobieństwo tych kłamstw, którymi jesteś omamiony. Służysz rozprzestrzenianiu kłamstwa, jesteś ich niewolnikiem. Sytuacja, w której się teraz znajdujesz, przypomina sytuację Józefa K. z „Procesu” Kafki. Jesteś teraz graczem w grze, której nie możesz wygrać. Nie rozumiesz reguł tej gry i sam nie masz szans, by je pojąć. Jesteś skazany na przegraną. Pozwól sobie pomóc, czytaj uważnie&#8230;</p>
<p></em></p>
<p>- Może się to wszystko wydawać panu żywcem wyjęte z Kafki. – Komisarz roześmiał się. – Ale niech pan się nie obawia, nic panu nie grozi.<br />
- Przypomina mi się raczej„Matrix” niż „Proces”, agencie Smith. Tak czy siak, zatrzymaliście mnie. Chcecie czegoś ode mnie i zakładam, że jeśli wam tego nie dam, czeka mnie kara.<br />
- Ależ proszę, nie mówmy o karze, nie stawiajmy tego w ten sposób. Powiedzmy, że chcemy panu pokazać pewne aspekty, chcemy pana oświecić. Liczymy na zrozumienie. A potem pójdzie sobie pan wolno i będzie robił to, co zechce. Chyba, że nie zrozumiemy się dobrze. Wtedy trzeba będzie znów zainterweniować i wyprostować sytuację.</p>
<p><em>Człowiek zaczął tworzyć obrazy po to, by odnaleźć siebie w otaczającym go świecie. Żył, doświadczał, przeżywał i malował, po ścianach jaskiń i na płótnach. W ten sposób komunikował się ze światem, dawał z siebie światu swoje duchowe wnętrze. Bardzo istotnym jest fakt, że człowiek tworzył te obrazy własnoręcznie. A tworząc, panował nad tym, co robi. Potem nastał czas Maszyny, człowiek wymyślił aparat. Włożył w to całą swą wiedzę i stworzył dzieło tak doskonałe, jak mógł. Aparat posiadł wewnętrzny program i swoje oko. Działa automatycznie i obraz tworzy się bez udziału człowieka: z jednej strony wpada światło, z drugiej strony wychodzi obrazek. Rola człowieka została zredukowana. Nie on już tworzy obrazy, on tylko wyzwala ich tworzenie. Nie on się komunikuje ze światem, tylko maszyna i robi to ona według zapisanego w środku programu. Szybko i tanio, masowo, więcej i więcej, morze, ocean obrazów, kopie i kalki czegoś, czego już nie rozumiemy. Dzisiejszy świat to kultura obrazkowa, która nie niesie komunikatu od innego człowieka. Nie wiadomo kiedy, człowiek otumaniony płytkimi obietnicami postępu zapomniał, że obraz miał porządkować miejsce ludzi w świecie na sposób ludzki, a nie programowy i sztuczny. Automatyczny proces zastąpił czynnik ludzki. Zamiast na starożytnym, mądrym micie naszych przodków opieramy się na niezrozumiałym programie nowych automatów. Chemia i fizyka w służbie doskonałej fotografii zostały uznane za medium doskonałej prawdy o świecie. Zaufaliśmy procesom, nie przetrawiamy tego, co wypluwają nam na obrazku. Doskonałość obrazu, idealna kopia tego, co widzimy, sprawia, że ufamy, bierzemy to, co widzimy, bezpośrednio do siebie. Jesteśmy w błędzie! Jesteśmy w bardzo poważnym niebezpieczeństwie! Łudzimy się, że dzięki aparatom posiedliśmy zdolność odzwierciedlania rzeczywistości taką, jaką jest naprawdę! Żyjemy podług tej „prawdziwej” rzeczywistości i zmieniliśmy się w rasę ślepych niewolników! A cały ten proces się rozpędza, sprzężenie jest dodatnie. Produkujemy nowe, wspaniałe aparaty, które nie potrzebują posiadania kompetencji. Ludzie pożądają tych maszynek, które z prędkością karabinu maszynowego wypluwają uzależniające dla oczu cukierki, zastępując prawdziwą komunikację międzyludzką. Używając zdradzieckiego programu w aparacie stajemy się mistrzami gry, w której nie mamy kompetencji. Zajmujemy się obsługą maszyn, które tylko symulują nasze myśli. Świat się homogenizuje, stare kultury umierają, a wszystko na wzór ślicznych, różowych obrazków, w pełnym uwielbieniu do zaprogramowanego aparatu! To prowadzi do złego, to sprowadza krach naszej cywilizacji.</em></p>
<p>- Ale o co wam chodzi!? Co mam zrozumieć?<br />
- Mówi pan, że czytał tą broszurkę. Jej treść to straszliwe uproszczenie tez rodaka Kafki, niejakiego Flussera. Nawiasem mówiąc, zginął on tragicznie w wypadku samochodowym.<br />
- Nie znam autora tej broszurki! Spotkałem go przypadkowo! Kim on w ogóle jest, ten naciągacz?<br />
- Niech pan się nim nie przejmuje, to szaleniec. Nawet w ZPAFie go nie chcieli. Co sądzi pan o treści tej broszurki?<br />
- Trudna. Dyskusyjna.<br />
- Właśnie. Czy chce pan o niej dyskutować?<br />
- Tu? Z panem? Nie.<br />
- A gdzie indziej, z kimś innym?<br />
- Może. Nie wiem. Rzadko mam okazję dyskutować na takie tematy.<br />
- Wolelibyśmy, aby nie dyskutował pan na ten temat.<br />
- Ale dlaczego? Co w tej broszurce jest tak groźnego, co wam nie pasuje?<br />
- Jeśli nie wie pan tego, to tym lepiej. Dla wszystkich. Jednakże może pan udawać głupszego niż jest, żebym tylko pana wypuścił.<br />
- Nie wypuści mnie pan?<br />
- Ależ wypuszczę. Nie jestem jeszcze tylko pewien, kiedy.<br />
- A od czego to zależy, jeśli można spytać?<br />
- Można. Wypuszczę pana, gdy pana wysłucham.<br />
- Wysłucham? Czy przesłucham?<br />
- Muszę się upewnić, że nie będzie pan robił głupstw.<br />
- Na przykład jakich?<br />
- Nie chciałbym niczego panu zabronić, ani nakazać. Chciałbym pana po prostu przekonać.<br />
- Do czego?<br />
- Do tego, że ta broszurka, to szkodliwy, nie warty uwagi śmieć.<br />
- Obawiam się, że źle się pan do tego zabrał.<br />
- Dlaczego?<br />
- Wzmogliście jedynie moją ciekawość. Teraz nie opanuję ciekawości. Będę dochodził kim jesteście i będę doszukiwał się tych zagrożeń, których się boicie.<br />
- Naprawdę, szkoda pańskiego czasu. Niech pan po prostu myśli o nas jak o strażnikach naturalnego porządku rzeczy. Według nas, historia powinna toczyć się w swoim rytmie, nie potrzeba nam rewolucji.<br />
- Rewolucji? Czy ta broszura jest aż tak wywrotowa?<br />
- Słowa, nawet głupie, potrafią zmieniać świat. A po co to? Działamy prewencyjnie.<br />
- A co ja mam do tego? Czego dotyczy ta „prewencja” względem mojej osoby?<br />
- Nie chcielibyśmy, żeby zniszczył pan sobie życie. Nie jest pan pierwszy, zapewne nie ostatni. Znamy już przypadki, gdy amatorzy tacy jak pan, z tygodnia na tydzień pogrążali się w jakichś iluzjach, dziwnych teoriach, podejmowali dziwne działania, niszczyli życie sobie i swoim rodzinom. Jeśli fotografowanie uzależnia jak narkotyk, to nie-fotografowanie pod wpływem tej broszurki jest trucizną, która powoli zabija. Naprawdę, niepotrzebne to panu. Niech czuje się pan ostrzeżony. Będziemy mieć na pana oko.</p>
<p><em>I w środku tego jesteś Ty, Fotografie. Wiedz, że to Twój aparat produkuje obrazki, a większość z nich jest taka sama i nic nowego nie wnosi. Gdzieś głęboko w swojej pierwotnej podświadomości czujesz to i coś w Tobie się cicho sprzeciwia kłamliwym kalkom, coś nakłania do zmian. Zaczynasz szukać czegoś „lepszego”. Przychodzisz na giełdę fotograficzną, kupujesz nowy film, nowy aparat. Zmieniasz mały obrazek na średni, a średni na wielki format. Potem próbujesz wracać w przeszłość, myślisz o starych technikach, brudzisz palce chemią, zażywasz fotografii otworkowej. Jesteś jednak zamknięty ciągle w tym samym kręgu. Podnosząc aparat do oka szukasz kolejnych sztuczek, próbujesz opcji programu, których jeszcze nie użyłeś. Ciągle jednak jest to sztuczny, nie-ludzki program. Jest on coraz doskonalszy, coraz trudniejszy do ogarnięcia, wciąż zadziwiający swoimi możliwościami. I nawet jeśli pojedziesz do fabryki aparatów i jako fizyk, czy też programista, zaprojektujesz nowy program do nowego aparatu, nie zmieni się nic. Wejdziesz jedynie na trochę wyższe piętro tego samego budynku, piętro meta-programu.<br />
Ale może być inaczej! Możesz się wznieść ponad, możesz wyskoczyć z aparatu. Czytając ten tekst i próbując go zrozumieć, masz szansę rozejrzeć się i zobaczyć, czym w istocie są te wszystkie obrazki wokół. Mam nadzieję, że dołączysz do tych nielicznych, których obecnym zadaniem jest podjęcie walki z aparatem, poszukiwanie nowej sytuacji, pokazanie nowego. Jest to walka o wolność, wolność od dominacji aparatu. Potrzebujemy Ciebie, byś pomógł opracować metody tej walki, więc myśl! Jeśli nie będziesz walczył, pozostaniesz jednym z tych, którzy programują społeczeństwo i świat, pozostaniesz kapo nad niewolnikami Maszyny.</em></p>
<p>Zamknąłem za sobą drzwi budynku policyjnej instytucji. Zaciągnąłem się zimnym, świeżym powietrzem, minąłem budkę strażnika przy bramie i ruszyłem w kierunku Królikarni. W kieszeni kurtki ciążył metalowy korpus aparatu. Wyjąłem go, włączyłem i przyłożyłem do oka. Powolutku, delikatnie nacisnąłem spust migawki. Aparat mrugnął złowieszczo potwierdzając złapanie ostrości.</p>
<p class="akst_link"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/?p=3771&amp;akst_action=share-this"   title="E-mail this, post to del.icio.us, etc." id="akst_link_3771" class="akst_share_link" rel="nofollow">Share and Save</a>
</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zawsze-kwadrat.pl/2009/11/anty-aparat/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>20</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wykadrowane na gorąco – o Susan Sontag w Krainie Cyfrowej</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2009/10/wykadrowane-na-goraco-%e2%80%93-o-susan-sontag-w-krainie-cyfrowej/</link>
		<comments>http://zawsze-kwadrat.pl/2009/10/wykadrowane-na-goraco-%e2%80%93-o-susan-sontag-w-krainie-cyfrowej/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 15 Oct 2009 16:04:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tomasz Pawłowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony gościnne]]></category>
		<category><![CDATA[Książki i albumy]]></category>
		<category><![CDATA[Zdjęcia kolorowe]]></category>
		<category><![CDATA[kadrowanie]]></category>
		<category><![CDATA[kropla mleka]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[moda]]></category>
		<category><![CDATA[Susan Sontag]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=3735</guid>
		<description><![CDATA[W kwadratowym kadrze pojawił się ostatnio artykuł Rudolfa o książce Susan Sontag. Jak zwykle zaczepnie i z otwartą tezą. No i ok. Wyraziłem wtedy wątpliwość, czy to właściwy czas na dyskusję o tej książce i po przeczytaniu komentarzy  dalej tak sądzę. Otóż jest tu  kilka trudności,  z których jedna jest bardzo prozaiczna, a inne trochę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W kwadratowym kadrze pojawił się ostatnio artykuł Rudolfa o książce Susan Sontag. Jak zwykle zaczepnie i z otwartą tezą. No i ok. Wyraziłem wtedy wątpliwość, czy to właściwy czas na dyskusję o tej książce i po przeczytaniu komentarzy  dalej tak sądzę. Otóż jest tu  kilka trudności,  z których jedna jest bardzo prozaiczna, a inne trochę mniej. Więc najpierw ta pierwsza,  ta prozaiczna:</p>
<p>&#8230;to fakt, że książka jest fizycznie prawie niedostępna i być może jest tak, że &#8230;niewielu ją przeczytało? A ci co czytali – nie odzywają się?</p>
<p>Jestem przekonany, że po ukazaniu się drugiego polskiego wydania &#8211; rozmowa weszłaby we właściwie tory i &#8211; być może interesujące &#8211; spory. Byłbym ich ciekaw &#8211; szczególnie odbioru przez młodszych czytelników ZK, bo to często oni wyznaczają przestrzeń dyskusji. Byłbym ciekaw czy ten list z przeszłości, jakim jest książka Susan Sonntag, dotrze do adresata w czasach cyfrowej rewolucji? A jeszcze bardziej interesująca byłaby konfrontacja ich odbioru z opiniami tych, którzy mają duże doświadczenie w fotografii i mieli tę lekturę już na biurku.</p>
<p>Nie dziwię się dużemu zainteresowaniu tą książką, bo stała się legendą , ba, wręcz mitologią, a <strong>wśród chaosu internetowej walki na słowa i gesty, trwają nieustanne poszukiwania świętego Graala Fotografii  i obiecanej ziemi zasad jasnych i pewnych</strong>&#8230; No, powiedzmy otwarcie: poradnik to nie jest. Drogowskazów nie daje, ale daje do myślenia. O ile mi wiadomo &#8211; książka jest w przygotowaniu i ma się ukazać już 30 października.  (Być może Rudolf miał kilka starych egzemplarzy i chciał wywołać wzrost ich cen na allegro ;) )<span id="more-3735"></span></p>
<p><div class="imagecaptioneasy imagecaptioneasy_ft size-medium wp-image-3736" style="auto;"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/im00231.jpg" ><img class="alignleft size-medium wp-image-3736" title="fot: Harold Edgerton, 1957" src="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/im00231-228x300.jpg" alt="fot: Harold Edgerton, 1957" width="228" height="300" /></a><br style="clear:both" /><div style="margin:0px auto;max-width: 228228px;">fot: Harold Edgerton, 1957</div></div>Mniej prozaiczne przyczyny wiążą się z trudnością, jaką niesie ze sobą sam tekst, który traktując o fotografii, stale balansuje między różnymi sposobami opisu : raz widzimy fotografię w jej nieustannym rozdarciu między rejestracją rzeczywistości a pretensjami do bycia sztuką, między realizmem a ekspresją, innym razem jako &#8220;nową gramatykę widzenia&#8221;  &#8211; medium, które każe nam inaczej patrzeć na rzeczy już znane, obojętnie czy to będzie liść kapusty Westona, czy kropla mleka Harolda Egdertona. Czy to będzie człowiek, architektura, robak czy śmietnik na podwórku sąsiada. (Szczególnie ciekawie jest o tym w rozdziale „Heroizm widzenia”).</p>
<p>Dalej, mamy wreszcie fotografię na tle przemian społecznych XX wieku, mód, trendów i ideologii i ich wzajemnych oddziaływań, i w końcu filozoficzną refleksję nad udziałem fotografii w radykalnym „przeciwstawieniu osobowości i świata” (ja a cała reszta). Mamy mnóstwo odniesień do dyskusji miedzy fotografami na przestrzeni dziesięcioleci. No i właśnie. Te dyskusje. <strong>Książka Sontag jest zapisem stanu świadomości w obszarze fotografii i sztuki sprzed kilkudziesięciu lat!!</strong> A ileż w niej przykładów sporów, które teraz – wraz z rozwojem fotografii cyfrowej i eksplozją fotograficznego zawłaszczania świata – w mniej lub bardziej wybrednych formach samosieją się  w wirtualnej karuzeli komunikacyjnej? Czy  to nie daje do myślenia? Czy oznacza to, że pytania te są nie do pokonania i każda generacja miłośników fotografii będzie musiała się z nimi rozprawić na swój sposób?</p>
<p>No i kolejna trudność: to jest taka książka, że właściwie można otworzyć ją w dowolnym miejscu i znaleźć jakieś zdanie, które mogło być napisane wczoraj albo dziś!  Czy to nie ciekawe, że  tak narzekamy dziś na „szybkie fotografowanie” , na „<a href="http://zawsze-kwadrat.pl/2009/08/powiedz-nie-fast-foodom/" >fastfudyzację</a>” Jaśnie Pani Fotografii, że coraz więcej pary idzie w kierunku odgrodzenia się od tego, co nowe i tworzenia ewangelii, które już kiedyś zostały napisane? Hę?</p>
<p>Dlatego utrzymuję, że nie jest to lektura łatwa. Tekst jest napisany przystępnym językiem, owszem, ale nie dość, że dotyka trudnych tematów, to jest gadatliwy jak sama fotografia. Żeby coś powiedzieć, trzeba posłużyć się kadrowaniem. Dlatego <strong>z tego ogromnego supermarketu treści, wrzucę do koszyka tylko jeden cytat </strong>z rozdziału „Fotograficzne ewangelie”:</p>
<blockquote><p>„Miarą obecnego nastroju zwątpienia w fotografii może być jedno z ostatnich stwierdzeń Cartier- Bressona, który utrzymuje, że fotografia jest najprawdopodobniej zbyt szybka. Kult przyszłości występuje na przemian z pragnieniem powrotu do bardziej rzemieślniczej przeszłości – gdy obrazy wciąż jeszcze posiadały aurę i sprawiały wrażenie „domowego wypieku”. Nostalgia za jakimś dziewiczym stadium fotografii kryje się u podstaw obecnego entuzjazmu wobec dagerotypów, pocztówek trójwymiarowych, zdjęć rodzinnych, dzieł zapomnianych fotografów z końca ubiegłego stulecia i początku obecnego, dzieł prowincjonalnych i komercyjnych.” ( s. 117 )</p></blockquote>
<p>Dlaczego akurat ten cytat, dlaczego akurat z tego rozdziału? Bo gdyby wyrzucić z niego nazwisko słynnego fotografa a w miejsce dagerotypów wstawić tradycyjną fotografię analogową, tzw. techniki szlachetne i ostatni wypust polaroida, to okaże się, że zdania te mogły powstać na dowolnym współczesnym blogu lub forum fotograficznym. No tak, <em>ili niet</em>?</p>
<p>A jeśli tak, to czy coś z tego wynika dla nas jako ludzi próbujących rozmawiać o fotografii?</p>
<p>No bo&#8230; czym się różnili zwolennicy „domowych wypieków” w analogowych czasach od tych wszystkich, którzy dzisiaj &#8211; w epoce cyfrowej lekceważą fotografie z matrycy i powtarzają analogowe mantry? Czy to naprawdę walka o dobry gust czy po prostu powrót pewnej <a href="http://iczek.blogspot.com/2009/10/moda-na-analoga.html" onclick="javascript:pageTracker._trackPageview('/outbound/article/http://iczek.blogspot.com/2009/10/moda-na-analoga.html');">mody</a>?</p>
<p class="akst_link"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/?p=3735&amp;akst_action=share-this"   title="E-mail this, post to del.icio.us, etc." id="akst_link_3735" class="akst_share_link" rel="nofollow">Share and Save</a>
</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zawsze-kwadrat.pl/2009/10/wykadrowane-na-goraco-%e2%80%93-o-susan-sontag-w-krainie-cyfrowej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>31</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
