piątek
Zawiść, wtórność, brak polotu
Żenujące.
Po raz kolejny potykam się o żenadę. Aż mi się nie chce o tym pisać, ale przecież muszę, bo nie mogę zawieść wszystkich moich fanek i fanów, prawda?
Powiedzenie, że fotografia jest dla tych, którzy nie potrafią malować – może czasem zmusić do zastanowienia, śmieszyć, bądź irytować. Ale na dłuższą metę żaden fotograf nie żyje chyba z brzemieniem braku talentu malarskiego (choć depresja jest dość popularną dolegliwością w tych kręgach). Jednak faktem jest, że to, co robimy jest często tak odtwórcze, tak wtórne, tak proste – że niektórzy boją się zastępu małp, który miałby przyjść z toną aparatów i zrobić kupę dobrych zdjeć. Mimo wszystko tak się nie dzieję (jeszcze).
I wszystko byłoby okej, gdyby nie fakt, że są tacy fotografowie, którzy do wtórności nie potrafią się przyznać. I to całkiem niemałe nazwiska!
Okazuje się, jak przeczytałem parę dni temu, że David Burdeny został oskarżony o plagiat. Niejednokrotny plagiat. Wręcz opieranie swej kariery na pracach innych fotografów. Poważny zarzut, jak jasna cholera!Sam bym się zaczerwienił, gdybym coś takiego usłyszał – czy byłoby to prawdą, czy nie. Cóż, dla kogoś, kto mieni się twórcą, czy artystą – jest to zarzut raniący chyba najgłębiej.
W całej sprawie nie byłoby nic dziwnego, gdyby nie pewne fakty: przede wszystkim przykładowe fotografie były zdjęciami miejsc statycznych, często turystycznych, które nie były w oryginale skadrowane w jakiś niespodziewany czy nowatorski sposób – ot, zwykła “dobra robota”, zgodnie z zasadami sztuki. Mówiąc obrazowo, wyobraźcie sobie, że Wielki Mistrz (wstawcie tu nazwisko największego według każdego z Was) robi zdjęcie z tarasu widokowego w znanej miejscowości turystycznej. Główny element obrazu oparty o jeden z mocnych punktów, ładnie skadrowane i tyle. Wy, jako grzeczni fotografowie również robicie tam zdjęcie oparte o znane zasady kompozycji. W efekcie wychodzą zdjęcia niemal identyczne, i wtedy… Mistrz oskarża Was o plagiat!!!
Czujecie absurdalność sytuacji?
I to się zdarzyło naprawdę. Żenujące.
Mnie, jako fotografa, przeraża myśl, że ktokolwiek wystawiający swoje zdjęcia w galeriach może być tak pełen śmierdzącej zawiści, taki bez polotu i wtórny aż do obrzydzenia. Że ktoś może myśleć w ten sposób!
I pomyśleć, że pisząc wpis “Covery” nie przyszło mi nawet na myśl, że może dojść do takiej żenującej sytuacji w wykonaniu tzw. sław!
Powiem tylko jedno: pokory, więcej pokory!
PS. Druga część historii, tym razem z trochę większym dystansem – tutaj.
Wszystkie wpisy w kategorii Fotografie
7 komentarzy - Posted 02.24.10
Fotograf często ma przechlapane. A to musi zapieprzać na chałturkach, a to wena go opuszcza i trudno znaleźć jakąś inspirację. Do tego wszystkiego jest zima, która niektórych naprawdę potrafi zdołować; sąsiad nie daje spać, a koledzy odwrócili się plecami i nie chcą już pić. Na domiar złego, idziesz sobie człowieku na spacer, ...dalej
20 komentarzy - Posted 02.14.10
-- Bo wiesz, tak sobie myślę... -- Szary podrapał się po głowie -- to może wcale nie jest dobre. -- Za dużo się zastanawiasz nad moralnością, zamiast działać -- odpowiedział lekceważąco Bordowy. Popijał jak zwykle swój ulubiony sok pomidorowy z tabasco firmy Fortuna. Tymbark niby też taki robił, ale Fortuna miała ...dalej
104 komentarzy - Posted 01.17.10
Czasem sobie chodzę sam po okolicy. Biorę kilof na ramię i ruszam szukać. Niektórzy mówią, że jestem szalony, bo złoto już dawno się skończyło, ale ja wciąż liczę na jakieś samorodki. Rzeczywiście, może i jestem szalony. Ojciec mi mówi, że żółty kruszec lepiej byłoby odzyskiwać ze starych komórek i podzespołów komputerowych, ale ...dalej
18 komentarzy - Posted 01.11.10
Kiedy mnie to spotkało pierwszy raz poczułem się dość... ambiwalentnie. ;) Z jednej strony - fajnie, bo ktoś mnie pyta o radę. Z drugiej - niefajnie, bo jednak to nie moja fotografia zrobiła wrażenie, nie pomysł na nią, ale "sztuczka" (jakkolwiek by ona banalna nie była), którą się posłużyłem do realizacji. O ...dalej
4 komentarzy - Posted 01.02.10
Zwykle, gdy myśli się lub pisze o fotografii zagranicznej, nikomu nie przychodzi na myśl Bangladesz. Tym bardziej mam ochotę pokazać dziś sylwetkę człowieka, który zdążył już zaistnieć na międzynarodowej scenie, a mnie osobiście ujął tym, jak operuje kolorem na swoich fotografiach. Dzisiaj żyje fotografią, ale jego dzieciństwo i młodość były tak ...dalej
23 komentarzy - Posted 12.22.09
Szeroki kąt. W ostatnich latach to już nie określenie ile widzi obiektyw, a nazwa społecznego ruchu, idei. Szerokim kątem robi się wszystko - portrety, streeta, landszafty - i wszystkie te zdjęcia wyglądają specyficznie. Twarze czy sylwetki są nienaturalnie wykrzywione, obrazki krajobrazowe są tak efektownie rozciągnięte, jeśli chodzi zarówno o zakres ogarnianych widoczków, ...dalej
