<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Zawsze Kwadrat &#187; Wokół ludzi</title>
	<atom:link href="http://zawsze-kwadrat.pl/category/marudzenie/ludzie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://zawsze-kwadrat.pl</link>
	<description>Zawsze Kwadrat - One name. One legend.</description>
	<lastBuildDate>Sun, 04 Jul 2010 17:44:35 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Po co mi dwa aparaty?</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/05/po-co-mi-dwa-aparaty/</link>
		<comments>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/05/po-co-mi-dwa-aparaty/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 10 May 2010 22:42:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rudolf</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czarno-białe]]></category>
		<category><![CDATA[Kadrowane w kwadrat]]></category>
		<category><![CDATA[Plenery fotograficzne]]></category>
		<category><![CDATA[Wokół ludzi]]></category>
		<category><![CDATA[degrengolada]]></category>
		<category><![CDATA[Maja]]></category>
		<category><![CDATA[szeroki kąt]]></category>
		<category><![CDATA[terapia]]></category>
		<category><![CDATA[wioska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4388</guid>
		<description><![CDATA[Przyzwyczajenie jest podstępne i bardzo trudne do zwalczenia. Ba! Czasem trudno jest nawet dojść do wniosku, że chce się je zwalczać! No więc przyzwyczaiłem się do siebie samego &#8211; do mojej maniery robienia zdjęć, do efektów i tak dalej, i tak dalej. A to potrafi prowadzić do degrengolady, wobec której protestuję. Spróbowałem się więc zresetować [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przyzwyczajenie jest podstępne i bardzo trudne do zwalczenia. Ba! Czasem trudno jest nawet dojść do wniosku, że chce się je zwalczać!</p>
<p>No więc przyzwyczaiłem się do siebie samego &#8211; do mojej maniery robienia zdjęć, do efektów i tak dalej, i tak dalej. A to potrafi prowadzić do <a href="http://zawsze-kwadrat.pl/2010/05/upadek/">degrengolady, wobec której protestuję</a>.</p>
<p>Spróbowałem się więc zresetować i oto jestem, po zrobieniu pierwszego &#8222;terapeutycznego&#8221; filmu. Muszę przyznać, że pomagają mi dwie rzeczy: pomysły spisane i do tej pory <strong>odkładane</strong> oraz&#8230; moje dwa aparaty.</p>
<p>Tak, wiem: gadek o sprzęcie jest w sieci mnóstwo i sam miewam tego serdecznie dość. Ale naprawdę, cieszę się, że w pewnym momencie w moim domu pojawiła się mała prostokątna <a href="http://www.cameraquest.com/voigt4m4aintro.htm">Bessa</a> z szerokim kątem, którą <a href="http://zawsze-kwadrat.pl/2009/12/etyczne-aspekty-szerokiego-kata/">tak sobie upodobał Roderyk</a>. Otóż biorąc ją przy wielu okazjach &#8222;na miasto&#8221;, nieświadomie zacząłem wyrabiać w sobie coraz mocniejsze upodobanie do&#8230; kwadratowej formy! Dodatkowo, bardzo szeroki kąt wręcz wyzwolił we mnie pragnienie użycia czegoś bardziej umiarkowanego, stonowanego, nie tak bardzo &#8222;krzykliwego&#8221;.</p>
<p>I wyobraźcie sobie to wspaniałe uczucie, gdy wreszcie wziąłem plecak i zacząłem wyruszać w teren &#8211; wyposażony w aparat z kominkiem (jak Bóg przykazał) śriednioformatowe TriXy i obiektyw standardowy!<span id="more-4388"></span></p>
<p>Było wspaniale &#8211; po pierwsze zwiedziłem małą wioskę, gdzie garść wesołych &#8222;dziewczyn&#8221; w wieku mojej babki zaczepiła mnie, gdy robiłem im zdjęcie, jak wracały ławą z drewnianego kościółka zajmując całą szerokość jezdni, po drugie wybrałem się znowu na nocny plenerek i po trzecie &#8211; razem z połową rodziny i aparatem w ręku trafiłem do uroczego miejsca, gdzie spotkałem Maję.</p>
<p>A wszystko <strong>piękniejsze</strong> dzięki temu, że pozwoliłem sobie na urozmaicenie &#8222;warsztatu&#8221;.</p>
<p>Muszę przyznać, że nie lubię skrajności: wiem, że są tacy, którzy rzucają się na &#8222;nowe&#8221; techniki czy aparaty dosłownie z miesiąca na miesiąc; znam również tych, co twierdzą, że na opanowanie jednego narzędzia fotograf winien poświęcić przynajmniej kilkanaście lat! Ale niech mnie licho, jeśli nie jest wspaniałym rozwiązaniem posiadanie dwóch <strong>całkiem różnych</strong> aparatów właśnie po to, żeby co jakiś czas zrobić sobie terapeutyczny &#8222;skok w bok&#8221;!</p>
<p>;)</p>
<p>Póki co, chcę Was zapoznać ze wspomnianą Mają &#8211; dziewczynką, którą odwiedziłem w przeddzień jej Pierwszej Komunii. Liczę, że kiedyś uda mi się &#8211; po zebraniu trochę większej ilości materiału &#8211; pokazać nieco więcej z miejsca, gdzie ją spotkałem.</p>
<p>Jak widać zdjęcie posiada &#8222;defekt&#8221;, ale niech mnie kulę biją, jeśli mi się to nie podoba!</p>
<p style="text-align: center;"><div class="imagecaptioneasy imagecaptioneasy_nter size-full wp-image-4391" style="auto;"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/100510bk4-01-06.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4391" title="100510bk4-01-06" src="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/100510bk4-01-06.jpg" alt=" " width="600" height="600" /></a><br style="clear:both" /><div style="margin:0px auto;max-width: 600600px;"> </div></div></p>
<p class="akst_link"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4388&amp;akst_action=share-this"  title="E-mail this, post to del.icio.us, etc." id="akst_link_4388" class="akst_share_link" rel="nofollow">Share and Save</a>
</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/05/po-co-mi-dwa-aparaty/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>17</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Żydzi w fotografii</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/04/zydzi-w-fotografii-2/</link>
		<comments>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/04/zydzi-w-fotografii-2/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Apr 2010 10:41:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rudolf</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czarno-białe]]></category>
		<category><![CDATA[Kadrowane w kwadrat]]></category>
		<category><![CDATA[Wokół ludzi]]></category>
		<category><![CDATA[Albert Einstein]]></category>
		<category><![CDATA[Ameryka]]></category>
		<category><![CDATA[Bóg]]></category>
		<category><![CDATA[Mistrz]]></category>
		<category><![CDATA[narodowość]]></category>
		<category><![CDATA[outsider]]></category>
		<category><![CDATA[Żydzi]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4301</guid>
		<description><![CDATA[Bo wiecie, ja bardzo lubię Żydów. I w pewnym momencie zacząłem się zastanawiać &#8211; dlaczego tak mało mówi się o ich roli w fotografii? We wpisie &#8222;jak zostać Mistrzem&#8221; sam używałem określeń &#8222;Amerykanin&#8221; na określenie fotografa o żydowskich korzeniach. A dzieje się tak nie bez powodu. Wiadomo, ten naród od wieków żyje w diasporze. I [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><div class="imagecaptioneasy imagecaptioneasy_top_ft size-medium wp-image-4302" style="auto;"><img class="alignleft size-medium wp-image-4302" title="100326bk4-0-2-02" src="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/100326bk4-0-2-02-300x300.jpg" alt=" " width="210" height="210" /><br style="clear:both" /><div style="margin:0px auto;max-width: 210210px;"> </div></div>Bo wiecie, ja bardzo lubię Żydów. I w pewnym momencie zacząłem się zastanawiać &#8211; dlaczego tak mało mówi się o ich roli w fotografii?</p>
<p>We wpisie &#8222;<a href="http://zawsze-kwadrat.pl/2009/12/top-32-fotografow-czyli-jak-zostac%C2%A0mistrzem/">jak zostać Mistrzem</a>&#8221; sam używałem określeń &#8222;Amerykanin&#8221; na określenie fotografa o żydowskich korzeniach. A dzieje się tak nie bez powodu. Wiadomo, ten naród od wieków żyje w diasporze. I teraz popatrzcie: jeśli rodzina żydowska przyjmuje obywatelstwo amerykańskie, to w momencie, gdy wyrasta z niej jakiś wielki człowiek, Amerykanie automatycznie głoszą wszem i wobec, że to właśnie Amerykanin jest tym wielkim! Tak zawsze dzieje się w przypadku sław, ten problem mieliśmy okazję oglądać w związku z Szopenem (Francuz czy Polak?), a szczególnie ładnie określił to <a href="http://pl.wikiquote.org/wiki/Albert_Einstein">Albert Einstein</a>:</p>
<blockquote><p>Jeżeli teoria względności okaże się prawdziwa, to Niemcy nazwą mnie wielkim Niemcem, Szwajcarzy Szwajcarem, a Francuzi wielkim uczonym. Jeżeli natomiast teoria względności okaże się błędna, wtedy Francuzi nazwą mnie Szwajcarem, Szwajcarzy Niemcem, a Niemcy Żydem.</p></blockquote>
<p>Prawda, że piękny mechanizm?</p>
<p>No więc to jest na pewno jeden problem, który przeszkadza w zauważeniu Żydów w fotografii. Drugim jest&#8230; sam Bóg. Dwudziesty szósty rozdział Księgi Kapłańskiej wyraźnie mówi:</p>
<blockquote><p>Nie będziecie sobie czynili bożków, nie będziecie sobie stawiali posągów ani stel. Nie będziecie umieszczać w waszym kraju kamieni rzeźbionych, aby im oddawać pokłon, bo Ja jestem Pan, Bóg wasz.</p></blockquote>
<p>Czujecie problem?</p>
<p>No i właśnie &#8211; niektórzy ortodoksi do dziś uparcie trwają na stanowisku, że fotografia godzi w przykazania boskie!</p>
<p>Jak tu być dobrym fotografem, skoro twój rabin mówi, że Bóg tego nie chce? Naprawdę &#8211; ciężka sprawa.</p>
<p>Mimo wszystko, po uważnym przyjrzeniu się człowiek zaczyna dostrzegać, że jednak w międzyczasie powstało trochę &#8222;koszernej&#8221; fotografii: tworzyli ją przynajmniej tacy, jak: Alfred Stieglitz, Paul Strand, Man Ray, Laszlo Moholy-Nagy, André Kertesz, Brassaï, Erich Saloman, Martin Munkasci, Robert Capa, Alfred Eisenstaedt, Lisette Model, Helen Levitt, Weegee, Aaron Siskind, Margaret Bourke-White, Irving Penn, Richard Avedon, Arnold Newman, Robert Frank, William Klein, Elliott Erwitt, Winogrand, Diane Arbus, Lee Friedlander, Annie Liebovitz, Mary Ellen Mark, Joel Meyerowitz czy Nan Goldin!</p>
<p>Czy to nie imponujące?!</p>
<p>Winogrand wręcz twierdził, że  - by być wielkim fotografem, trzeba między innymi&#8230; urodzić się Żydem!</p>
<p>Dlaczego jednak nigdzie o tym nie słychać? Okazuje się, że często ludzie boją się oskarżenia &#8211; albo o to, że są antysemitami, albo o to, że zbyt faworyzują Żydów. Powiem tak &#8211; jak dla mnie jest to wierutna  bzdura, więc &#8211; dzięki temu, właśnie tu, na ZawszeKwadracie możecie dziś przeczytać materiał, którego prawdopodobnie będzie się bał opublikować każdy inny portal fotograficzny. ;)<span id="more-4301"></span></p>
<p>No dobrze. Ale rozsądnie rzecz ujmując, co tak naprawdę może wyróżnić żydowską fotografię? Czy w ogóle jest coś takiego? Max Kozloff <a href="http://www.nytimes.com/2002/07/07/arts/design/07WOOD.html?scp=1&amp;sq=was%20there%20a%20jewish%20eye&amp;st=cse">w artykule Richarda Woodwarda</a> twierdzi, że jest, i powód jest naprawdę dobry: otóż zmagania Żydów z kulturalną asymilacją (w miejscach świata, gdzie się pojawiają w swojej nieustannej wędrówce) powodują, że to właśnie w ich pracach częściej można wyczuć specyficzne &#8222;napięcie społeczne&#8221;, którego trudno szukać u nieżydowskich kolegów fotografów.</p>
<p>Ja wiem, że to nie jest idealna teoria. Wie to również jej autor, pan Kozloff. Takich teorii nie lubią często sami Żydzi, ale tu znowu według mnie wchodzi w grę ta delikatność na punkcie odrębności Semitów &#8211; delikatność, która jest bardzo poprawna politycznie, a która tak naprawdę prowadzi do tego, że nic nie można na ich temat powiedzieć.</p>
<p>Cokolwiek jednak by nie mówić, warto chyba zaznaczyć ogromną obecność Żydów w fotografii &#8211; obecność, która nota bene zarysowała się praktycznie dopiero od XX wieku.</p>
<p>Swoją drogą, ciekaw jestem, czy można rzeczywiście określić coś takiego, jak &#8222;estetykę żydowską&#8221; w fotografii. Moje pierwsze rozmowy na temat fotografii żydowskiej raczej opierały się na tym, czy ona (żydowska fotografia) w ogóle istnieje; czy jest definiowalna i zauważalna. Dzisiaj wiem, że na pewno tak, ale jeśli chodzi o estetykę? Sam nie wiem. Chyba nie potrafiłbym wskazać zdjęcia zrobionego przez Żyda; inne nacje są zwykle jakoś łatwiej <a href="http://zawsze-kwadrat.pl/2006/09/fotografia-narodowa/">zarysowywane</a>. Jednak na blogu Blake&#8217;a Andrewsa autor stwierdza <a href="http://blakeandrews.blogspot.com/2010/01/was-there-jewish-eye.html?showComment=1263252671245#c850247451240801087">w komentarzu do swojego wpisu</a>, że&#8230;</p>
<blockquote><p>(&#8230;)Mimo, że nie praktykuję żadnej religii, jestem Żydem z urodzenia. Myślę, że głównym odciskiem, jaki zostawia na mnie Judaizm, jest jakiś sposób dualnego wglądu na świat o cechach jednocześnie cynizmu  i czci/szacunku, co często potrafi objawić się w dociekaniu/absurdalności. Jest to jakoś według mnie związane z poglądami Zen, ale chyba trochę bardziej mroczne.  Już od dziecka, lekcje, jakie dostaję, głównie przez Judaizm, mówią: &#8222;Zadawaj pytania! Patrz głębiej!&#8221;</p>
<p>Ci fotografowie, którzy najbardziej mi leżą, to tacy, których zdjęcia wydają się ilustrować powyższe, głównie właśnie Żydzi. Friedlander, Winogrand, Erwitt, Frank, itd. Ich fotografie często polegają na wizualnej niejasności. Zadają pytania, są niedoskonali. Dla mnie to jest naturalne.</p></blockquote>
<p>I powiem tak &#8211; coś w tym jest!</p>
<p>W tym świetle zaczynam sobie zadawać pytanie: skoro tak wielu &#8222;amerykańskich&#8221; fotografów wzięło się z uciekających z Europy Żydów, to czy ta Ameryka rzeczywiście wniosła tyle dobrego, jak zwykło się sądzić?</p>
<p>Jedno jest pewne &#8211; za wizerunkiem ortodoksyjnego Żyda z Torą w ręku często można zobaczyć jego brata z trochę nowocześniejszym podejściem &#8211; czasem z aparatem fotograficznym, co &#8211; jak widać &#8211; wspaniale przekłada się na fotografię.</p>
<p style="text-align: center;"><div class="imagecaptioneasy imagecaptioneasy_nter size-full wp-image-4323" style="auto;"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/100326bk4-02-08.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4323" title="100326bk4-02-08" src="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/100326bk4-02-08.jpg" alt=" " width="600" height="600" /></a><br style="clear:both" /><div style="margin:0px auto;max-width: 600600px;"> </div></div></p>
<p style="text-align: center;">
<p style="text-align: left;">EDIT:</p>
<p style="text-align: left;"><em>1. Jeden z czytelników zwrócił mi uwagę, że niewłaściwym jest umieszczanie zdjęć chasydów do tekstu mówiącego o ortodoksach &#8211; jako że te dwie grupy podobno niezbyt się lubią. Mam nadzieję, że jednak zostanie mi to wybaczone. :)</em></p>
<p style="text-align: left;"><em>2. Dziękuję Dżerremu za rozmowę i link do bloga Blake&#8217;a Andrewsa. :)</em></p>
<p class="akst_link"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4301&amp;akst_action=share-this"  title="E-mail this, post to del.icio.us, etc." id="akst_link_4301" class="akst_share_link" rel="nofollow">Share and Save</a>
</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/04/zydzi-w-fotografii-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>28</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rzecz o estetyce</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/04/rzecz-o-estetyce/</link>
		<comments>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/04/rzecz-o-estetyce/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 15 Apr 2010 21:24:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rudolf</dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki i albumy]]></category>
		<category><![CDATA[Warsztat fotograficzny]]></category>
		<category><![CDATA[Wokół ludzi]]></category>
		<category><![CDATA[estetyka]]></category>
		<category><![CDATA[Estetyka światła]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Bułhak]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[Mistrz]]></category>
		<category><![CDATA[wykształcenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4288</guid>
		<description><![CDATA[Udało mi się przeczytać &#8222;Estetykę światła&#8221; Jana Bułhaka. Mimo, że w wielu kwestiach dotyczących fotografii nie zgadzam się z autorem, to jest taka rzecz, którą chciałbym z tej książki zacytować &#8211; chodzi o wykształcenie estetyczne fotografów. Tekst jest pisany w 1927 roku, a więc ponad 80 lat temu, mimo wszystko &#8211; uważam, że wciąż trafia [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>Udało mi się przeczytać &#8222;Estetykę światła&#8221; Jana Bułhaka. Mimo, że w wielu kwestiach dotyczących fotografii nie zgadzam się z autorem, to jest taka rzecz, którą chciałbym z tej książki zacytować &#8211; chodzi o wykształcenie estetyczne fotografów. Tekst jest pisany w 1927 roku, a więc ponad 80 lat temu, mimo wszystko &#8211; uważam, że wciąż trafia w sedno niektórych problemów.</em></p>
<p><em><div class="imagecaptioneasy imagecaptioneasy_ft size-full wp-image-4289" style="auto;"><img class="alignleft size-full wp-image-4289" title="180px-Ян_Булгак" src="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/180px-Ян_Булгак.jpg" alt="Jan Bułhak (za wikipedia.org)" width="180" height="269" /><br style="clear:both" /><div style="margin:0px auto;max-width: 180180px;">Jan Bułhak (za wikipedia.org)</div></div>Ponieważ Jan Bułhak uważał, że sprawy dotyczące tematu estetyki należy nagłaśniać, i ponieważ (ze względu na krytykę jego niektórych pomysłów) czuję się zobowiązany mu pomóc, stąd ten temat w tym miejscu &#8211; słowami samego Mistrza ujęty.</em></p>
<p><em>Potraktujcie te fragmenty jako impuls do przeczytania całej książki, do czego serdecznie zachęcam &#8211; ja swoją wypożyczyłem </em><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/2007/04/zapach-ksiazek/"><em>z Biblioteki ZPAF w Warszawie</em></a><em>.</em></p>
<p>Dzisiaj, gdy się ogląda większość współczesnych ilustracyj w Polsce, przychodzi, jako jedyne wyjście, myśl rozpaczliwie groteskowa, by wogóle zaprzestać dawania ilustracyj i zastąpić je pustą przestrzenią w ramce, z dobrym literackim komentarzem zamiast lichego obrazka. Wszak w teatrze Szekspira zamiast dekoracyj trudnych do wykonania używano tabliczek z napisami, a resztę pozostawiano wyobraźni widzów. Ramka z dobrym tytułem byłaby zawsze jeszcze bardziej sugestywna, niż karykatury, którym na imię: polskie reprodukcje. Karykatury te są w dodatku pełne jakiejś makabrycznej groteski: tak są podobne do oryginałów, jak jest podobny do żywego człowieka trup odarty ze skóry: wymiary i szkielet rysunkowy pozostał ten sam, tylko skóra znikła, a mięśnie zwiotczały i zapadły się. [...]</p>
<p>Nauka i technika nie wiedzą, nie mówią, <em>jak</em> się komponuje obraz w linjach, <em>jak</em> się go układa w plamach. One mogą tylko nauczyć, <em>czem się</em> takie linje i plamy wytwarza. Ale <em>gdzie</em> w którem miejscu &#8211; o tem nie wiedzą nic. Gdzie i jak mają być rozłożone linje i plamy, by stworzyły piękny obraz, tego uczy <em>estetyka</em>, o której w Polsce od pierwszych dni stworzenia świata fotograficznego po dziś dzień jest głucho. Estetyka, która w piśmiennictwie polskim jeszcze prawie nie istnieje. Estetyka, która uczy kompozycji rysunkowej i malarskiej, perspektywy linji i perspektywy powietrznej, pojęcia syntezy w motywie, harmonji tonów gamy czarno-białej, stosunku tej gamy do tonów świata barwnego i wielu rzeczy podobnych, które się lekceważy przez nieświadomość, a które trzeba poznać, by je uszanować. Estetyka &#8211; dziedzina całkowicie od nauki i techniki odrębna, która jest nietylko kodeksem zasad, wypracowanych dedukcyjnie z obcowania z dziełami mistrzów plastyki i znajomości historji sztuki, ale która jest &#8211; i to przedewszystkiem &#8211; samem obcowaniem ze sztuką i z życiem, obcowaniem, wyczuwającem i przyswajającem sposoby i drogi twórczości plastycznej.<span id="more-4288"></span></p>
<p>Estetyka nie da i nie zastąpi talentu, ale rozwija i uszlachetnia zdolności mierne, wyrabia gust i trafną orientację, wyposaża przeciętnego śmiertelnika w najszacowniejszą rzecz, jaka mu jest dostępna na świecie &#8211; wyposaża go w <em>kulturę</em>. Zdolności nie brak nam wcale i pod tym względem przewyższamy może nieraz kraje europejskie, wysoko ucywilizowane, ale w kulturze estetycznej jesteśmy daleko poza nimi. Dlatego fotografja polska jest nierówna, pozbawiona średniego kulturalnego poziomu, mieszcząca obok siebie, jak nasze miasta, stylowe pałace i walące się rudery. [...]</p>
<p>Dobrze pisze p. Brodowicz (chodzi o artykuł Brodowicza z Miesięcznika Fotograficznego lipiec 1930), że piszący o malarstwie zajmują się przecież nie sprawą mieszania farb ani pokostowania płótna tylko &#8211; samą sztuką malarską, jej zasadami, jej kierunkami i jej historją. Dodam od siebie, że w dziełach o rzeźbiarstwie również niewiele mówi się o obrabianiu kamienia lub marmuru i o ugniataniu gliny i gipsu, a w muzyce &#8211; o strojeniu fortepjanów i skórkowaniu klawiszów.</p>
<p>Dlaczego więc tylko w jednej fotografice ma być inaczej, dlaczego tu receptura i technika mają stanowić alfę i omegę kształcenia adeptów? Dlaczego z fotografiki, należącej do sztuk plastycznych, usuwa się podstawowe zasady estetyki, którym każde dzieło plastyczne czy chce, czy nie chce, podlegać musi? [...]</p>
<p>Porozumiejmy się, czem jest w fotografice estetyka? Wszak to nie jest Parnas artystycznych wybrańców, ani kuźnia talentów, bo te rodzą się same i nie są przyswajalne przez nauczanie? Estetyka jest takim samym przedmiotem szkolenia, jak technika, tylko z innej dziedziny zaczerpniętym. Nie są to żadne transcendentalne &#8222;mądrości&#8221;, ani, broń Boże, filozofja sztuki. Estetyka &#8211; to proste, codzienne abecadłowe wiadomości o tem, jak komponować obraz rysunkowo i malarsko, jak wyłączyć motyw od akcesorjów przypadkowych, jak operować plamami i walorami, jak kierować światłocieniem. O tem, jak do tych wymagań <em>nagiąć, przymusić</em> martwą technikę, optykę i chemję fotograficzną. O tem, co w tym względzie uczynili nasi poprzednicy, a czego uczynić nie potrafili. Estetyka, to zbiór wiadomości bardziej zrozumiałych i dostępnych, niż niejeden artykuł techniczno-naukowy, jeżący się od znaków i formuł na łamach naszych miesięczników. Estetyka &#8211; to hamulec bezpieczeństwa, chroniący fotografa od tego, by nie był <em>niezręcznym ślepcem, psującym wszystko, na co niebacznie nastąpi nogą. </em>[...]</p>
<p>Mówi się ciągle o tem, że pisma nasze i wydawnictwa mają służyć nie artystom dojrzałym, lecz początkującym rzeszom amatorskim. Ależ artyści wogóle nie potrzebują rozpraw estetycznych, bo albo sami je piszą, albo przynajmniej mogliby je pisać, gdyby chcieli. Kierownictwa estetycznego potrzebują właśnie ci liczni &#8222;maluczcy&#8221;, którym się wmawia, że nie rozumieją i nie potrafią zrozumieć estetyki. Jednakże &#8211; skoro są tak mało pojętni &#8211; to skądże pewność, że zrozumieją chemję, optykę, i całą tę sieczkę techniczną, którą są ciągle faszerowani bez najmniejszego ładu i systemu?</p>
<p>Fotografia urodziła się z nauki i z techniki, ale poprzestawać może na nich tylko tak długo, dopóki odtwarza płaszczyzny o dwóch wymiarach, jak np. druki, rękopisy, plakaty i t.p. Z chwilą gdy zechce oddawać bryłowatość i plastykę przedmiotów trójwymiarowych, czyli cały żywy i barwny świat widomy, nauka i technika, nieopartę o estetykę, zaprowadzą fotografa zawsze na manowce. I to nie tylko w twórczości artystycznej, ale nawet przy sfotografowaniu rzemieślniczem najpospolitszego przedmiotu, gdyż tam, gdzie jest bryła, tam musi być kompozycja, a tam, gdzie jest światło i barwa, musi być opanowanie zespołu tonalnego światłocienia. Nawet jeśliby to była sklepowa wystawa butów lub maszyna do robienia kiełbas. Każdy fotografujący musi nauczyć się ujmować przedmiot zdjęcia kompozycyjnie, a nie przypadkowo i ślepo, gdyż tylko w ten sposób może wykonać fotografję praktycznie skuteczną, bo <em>estetycznie przyzwoitą</em>. Nie artyzmu zatem, nie twórczości chcemy uczyć młodą Polskę fotograficzną, bo tego nauczyć się nie da. Chcemy ją uczyć estetycznej poprawności w wykonywaniu prac fotograficznych przez pouczenie o teraźniejszości, jak przez przykłady historji lat minionych, przez tradycję i jej dorobek kulturalny. To wszystko nazywamy estetyką. Niepomiernie i chaotycznie rozpanoszona technika musi się nieco usunąć, ścisnąć, ułożyć rozsądniej, by dać miejsce estetyce, gdyż tylko przy rozumnem współdziałaniu tych dwuch czynników możliwy jest rozkwit fotografiki.</p>
<p>Zrozumiały to dobrze oświecone kraje Europy i Ameryki, posiadające już uporządkowane szkolnictwo fotograficzne. Weźmy fotografje niemieckie w masie: jaka w nich bezradna, dziecięca beztalentowość, jaki brak naszego polskiego polotu i sentymentu, ale zarazem &#8211; jaki w nich męski, dojrzały poziom powszechnej porządnej roboty kompozycyjnej, opartej na estetycznej przyzwoitości wyglądu, płynącej z przyswojenia elementarnych zasad rozkładu linij i plam!</p>
<p>Chciałbym raz wreszcie być zrozumiany należycie: wołam nie o kapliczki wtajemniczonych w piękno, nie o panteony sztuki przez wielkie &#8222;S&#8221;, lecz poprostu o rozszerzenie i pogłębienie abecadła estetyki, zepchniętego na szary koniec przez przerost technicznej makulatury. Od pół wieku omijamy starannie to abecadło, wmawiając w siebie i w innych jego zbyteczność. A tymczasem estetyka nie da się pominąć nawet w rzemiośle plastycznem i prędzej czy później &#8211; przyjdzie koza do woza. Im prędzej przyjdzie i im dobrowolniej to uczyni, stanie się to z tem mniejszym wstydem i z tem mniejszą szkodą ogólną.</p>
<p class="akst_link"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4288&amp;akst_action=share-this"  title="E-mail this, post to del.icio.us, etc." id="akst_link_4288" class="akst_share_link" rel="nofollow">Share and Save</a>
</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/04/rzecz-o-estetyce/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>34</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Fotograficzna publiczność</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/03/fotograficzna-publicznosc/</link>
		<comments>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/03/fotograficzna-publicznosc/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 31 Mar 2010 15:42:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rudolf</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wokół ludzi]]></category>
		<category><![CDATA[cel]]></category>
		<category><![CDATA[odbiorca]]></category>
		<category><![CDATA[publiczność]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój]]></category>
		<category><![CDATA[uzależnienie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4229</guid>
		<description><![CDATA[Często słyszę, że fotografii nie powinno się robić &#8222;do szuflady&#8221;. Fotografia zwykle jest robiona po to, by ją pokazywać. W końcu &#8211; jeśli nie pokazywać, to po co w ogóle utrwalać? Lepiej chwytać wzrokiem i zapisywać w głowie, choć to potrafi stwarzać pewne problemy&#8230; No więc pokazujemy. Przez internet, w książkach, czy galeriach. Na ekranach [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Często słyszę, że fotografii nie powinno się robić &#8222;do szuflady&#8221;. Fotografia zwykle jest robiona po to, by ją <strong>pokazywać</strong>.</p>
<p>W końcu &#8211; jeśli nie pokazywać, to po co w ogóle utrwalać? Lepiej chwytać wzrokiem i zapisywać w głowie, choć to potrafi stwarzać <a href="http://zawsze-kwadrat.pl/2009/03/nie-rob-tego-zdjecia-bo-to-juz-bylo/">pewne problemy</a>&#8230;</p>
<p>No więc pokazujemy. Przez internet, w książkach, czy galeriach. Na ekranach monitorów i drogich papierach najwyższej jakości.</p>
<p>Jednak &#8211; często czujemy niedosyt. Chyba szczególnie właśnie w epoce internetu &#8211; wskaźniki popularności naszej strony ze zdjęciami (czy własnej, czy takiej, która jest fragmentem większej galerii) &#8211; są tak mierzalne, tak łatwo odnaleźć i zobaczyć trendy &#8211; w końcu tak prędko człowiek ulega pokusie <strong>zwiększania ilości </strong>swych odbiorców! A gdzie jest cel? Gdzie koniec?</p>
<p>Brooks Jensen <a href="http://askbrooks.lenswork.com/2010/03/the-size-of-your-audience.html">zadał takie pytanie na swoim blogu</a>, sugerując jednocześnie, że publiczność jako taka może wręcz&#8230; <strong>uzależniać</strong>. Prędzej czy później, niektórzy dochodzą do etapu, gdzie chcą tylko więcej i więcej. Systematycznie więcej! Stale!</p>
<p>I rzeczywiście &#8211; widzę, że wielu fotografów ma głęboko w dupie to, <strong>kto</strong> obejrzy jego zdjęcia. Ale za to dbają mocno o to, by promować się tak, by <strong>ilość</strong> odbiorców była jak największa. Ilość &#8222;userów&#8221; albo szum w mediach, zależy na jakim etapie jesteś i kogo znasz.</p>
<p>Swoją drogą ciekawi mnie ta różnica w tym, jak do fotografii podchodzą Amerykanie i Polacy: ci drudzy często wstydzą się mówić o tym, że chcą dotrzeć do kogokolwiek, a ci pierwsi są już na etapie redefiniowania podejścia zmierzającego do odnalezienia właściwego odbiorcy. Czasami wręcz mam wrażenie, że koledzy zza Wielkiej Wody traktują wszystko (fotografię czy sztukę w szczególności) jako <strong>biznes</strong>.</p>
<p>Tak więc chyba mimo wszystko powinienem zdefiniować odbiorcę; i tu pojawia się problem:</p>
<p>Kto w Polsce interesuje się fotografią nie robiąc jej? Bo nie chcę, by odbiorcą moich zdjęć byli tylko koledzy z aparatami.</p>
<p>Gdzie znaleźć takich ludzi? Co to za środowiska?</p>
<p>Klasa średnia? <a href="http://zawsze-kwadrat.pl/2010/02/co-zrobic/#comment-11730">Wolne żarty</a>. Więc gdzie? A może tutaj, na zawsze-kwadracie? Jest ktoś, kto nie robi zdjęć i chciałby je, powiedzmy, kupić (czy to w formie albumu, czy odbitki)??? Bo jak inaczej zdefiniować właściwego, docelowego odbiorcę?</p>
<p><strong><em>Dodatek, polecane komentarze:</em></strong></p>
<p>Autorstwa <a href="http://rewers.blogspot.com/">_K_____</a>:</p>
<p><em>Wiekszosc odbiera fotografie jako sztuke. Lokujecie ja w galeriach, na wielkich aukcjach i innych temu podobnych miejscach, ktore rozpalaja wyobraznie i marzenia. Tyle, ze – co jesli ona sztuka nie jest?<br />
Porownujac do literatury – kupujecie i czytacie ksiazki tylko wielkich, znanych i docenionych?<br />
Co do popularnosci zas – czy nie lepszym od liczenia slupkow i statystyk jest nawiazanie dialogu z odbiorca?<br />
Tysiac “lubie to!” i “fajnych” klepniec po plecach za jedna spokojna rozmowe z kims wartosciowym.<br />
Lub cokolwiek, byleby dluzszego niz 160 znakow.</em></p>
<p>Autorstwa <a href="http://gasiorowski.net/">Ja</a>:</p>
<p><em>Drogi Rudolfie, Droga publiczności. Poruszyłeś temat wstydliwy i odważny  zarazem. Sztuka zachodnia bez publiczności nie istnieje. Cywilizacja  zachodnia rozprawia sie w barbarzyński sposób z “wewnętrznym dzieckiem”  stawiając na racjonalność, oglądalność, hierarchię wartości i ważności.  Kiedy byliśmy dziećmi rysowaliśmy spontanicznie rysunki, mazaliśmy w  zeszytach nie oglądając sie na nikogo. Robiliśmy to dla siebie, z  własnej potrzeby i satysfakcji. Jaka cywilizacja, taka jej sztuka.  Kiedyś papieże jako spadkobiercy dziedzictwa Cesarzy decydowali, who is  hot, who is not. Teraz mechanizmy rynkowo-marketingowe sprytnie  manipulują potokiem zdarzeń i wydarzeń, gdzie w sukurs przychodzi im  nieokiełznany strumień internetu, który niczym Karcher szlifuje lakier  Sztuki. A spójrzmy teraz na Mistrzów ZEN, z ich wewnętrznym dialogiem w  postaci wiersza haiku oraz kaligrafii. Ani jedno ani drugie nie nawołuje  odbiorcy aby żyć. Istnieje samo w sobie, w niemym zachwycie nad  tajemnicą istnienia.</em></p>
<p class="akst_link"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4229&amp;akst_action=share-this"  title="E-mail this, post to del.icio.us, etc." id="akst_link_4229" class="akst_share_link" rel="nofollow">Share and Save</a>
</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/03/fotograficzna-publicznosc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>35</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Najlepszy fotograf</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/03/najlepszy-fotograf/</link>
		<comments>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/03/najlepszy-fotograf/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 07 Mar 2010 22:28:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rudolf</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wokół ludzi]]></category>
		<category><![CDATA[doskonałość]]></category>
		<category><![CDATA[klasycy]]></category>
		<category><![CDATA[pycha]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4176</guid>
		<description><![CDATA[Nie pytajcie skąd wiem. Po prostu wiem. Otóż jeden z żyjących polskich fotografów powiedział niedawno coś takiego: (&#8230;) Czasem przeglądam te zdjęcia i naprawdę nadziwić się nie mogę, jakie są świetne. Już, już, jestem skłonny pytać z ogniem w oczach kto jest ich autorem, gdy nagle w przebłysku zrozumienia odkrywam, że zrobiłem je sam. Ja [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie pytajcie skąd wiem. Po prostu wiem.</p>
<p>Otóż jeden z żyjących polskich fotografów powiedział niedawno coś takiego:</p>
<blockquote><p>(&#8230;) Czasem przeglądam te zdjęcia i naprawdę nadziwić się nie mogę, jakie są świetne. Już, już, jestem skłonny pytać z ogniem w oczach kto jest ich autorem, gdy nagle w przebłysku zrozumienia odkrywam, że zrobiłem je sam. Ja wiem, że są klasycy &#8211; jakiś Bresson, Avedon czy Erwitt, ale patrząc po ich stykówkach, to naprawdę nie jestem pewien, kto tu sobie radzi lepiej z medium światłoczułym&#8230;</p></blockquote>
<p>I tak w ten deseń.</p>
<p>Myślę, że to błogosławieństwo mieć tak dobrego artystę pochodzącego z Ziemi Polskiej &#8211; tylko powstało mi w mózgu pytanie: i co dalej?</p>
<p>Bo wiecie &#8211; my tu czasem sobie gadamy o drodze do doskonałości, jak się rozwijać fotograficznie, jak robić lepsze zdjęcia &#8211; ale powstaje pytanie: co, jak już dogonimy króliczka?</p>
<p>Co powinien zrobić fotograf, który wspiął się na wyżyny sztuki? Przerzucić się na <a href="http://zawsze-kwadrat.pl/2007/08/ewolucja-fotografa/">film</a>?</p>
<p>Czy może winien znaleźć sobie misję nauczania mniej zaawansowanych nawet wtedy, gdy ci twierdzą, że tego nie potrzebują?</p>
<p><em>PS. Fotograf ów ma już swoje lata, więc to nie była pycha wynikająca z braku doświadczenia. To tak gwoli wyjaśnienia, gdyby ktoś się chciał do tego wątku przyczepić.</em></p>
<p class="akst_link"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4176&amp;akst_action=share-this"  title="E-mail this, post to del.icio.us, etc." id="akst_link_4176" class="akst_share_link" rel="nofollow">Share and Save</a>
</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/03/najlepszy-fotograf/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>30</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zawiść, wtórność, brak polotu</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/02/zawisc-wtornosc-brak-polotu/</link>
		<comments>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/02/zawisc-wtornosc-brak-polotu/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 19:51:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rudolf</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wokół ludzi]]></category>
		<category><![CDATA[Zdjęcia kolorowe]]></category>
		<category><![CDATA[David Burdeny]]></category>
		<category><![CDATA[plagiat]]></category>
		<category><![CDATA[pokora]]></category>
		<category><![CDATA[wtórność]]></category>
		<category><![CDATA[zawiść]]></category>
		<category><![CDATA[żenada]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4168</guid>
		<description><![CDATA[Żenujące. Po raz kolejny potykam się o żenadę. Aż mi się nie chce o tym pisać, ale przecież muszę, bo nie mogę zawieść wszystkich moich fanek i fanów, prawda? Powiedzenie, że fotografia jest dla tych, którzy nie potrafią malować &#8211; może czasem zmusić do zastanowienia, śmieszyć, bądź irytować. Ale na dłuższą metę żaden fotograf nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Żenujące.</p>
<p>Po raz kolejny potykam się o żenadę. Aż mi się nie chce o tym pisać, ale przecież muszę, bo nie mogę zawieść wszystkich moich fanek i fanów, prawda?</p>
<p>Powiedzenie, że fotografia jest dla tych, którzy nie potrafią malować &#8211; może czasem zmusić do zastanowienia, śmieszyć, bądź irytować. Ale na dłuższą metę żaden fotograf nie żyje chyba z brzemieniem braku talentu malarskiego (choć <a href="http://zawsze-kwadrat.pl/2008/08/depresja-fotografa/">depresja jest dość popularną dolegliwością</a> w tych kręgach). Jednak faktem jest, że to, co robimy jest często tak odtwórcze, tak wtórne, tak proste &#8211; że niektórzy boją się zastępu małp, który miałby przyjść z toną aparatów i zrobić kupę dobrych zdjeć. Mimo wszystko tak się nie dzieję (jeszcze).</p>
<p>I wszystko byłoby okej, gdyby nie fakt, że są tacy fotografowie, którzy do wtórności nie potrafią się przyznać. I to całkiem niemałe nazwiska!</p>
<p><div class="imagecaptioneasy imagecaptioneasy_ght size-full wp-image-4169" style="auto;"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/burdeny-case.png"><img class="alignright size-full wp-image-4169" title="burdeny-case" src="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/burdeny-case.png" alt=" " width="466" height="771" /></a><br style="clear:both" /><div style="margin:0px auto;max-width: 466466px;"> </div></div>Okazuje się, jak <a href="http://www.pdnpulse.com/2010/02/copycat-or-not-photographer-challenged-over-lookalike-work-.html">przeczytałem parę dni temu</a>, że <a href="http://www.davidburdeny.com/">David Burdeny</a> został oskarżony o plagiat. Niejednokrotny plagiat. Wręcz opieranie swej kariery na pracach innych fotografów. Poważny zarzut, jak jasna cholera!</p>
<p>Sam bym się zaczerwienił, gdybym coś takiego usłyszał &#8211; czy byłoby to prawdą, czy nie. Cóż, dla kogoś, kto mieni się twórcą, czy artystą &#8211; jest to zarzut raniący chyba najgłębiej.</p>
<p>W całej sprawie nie byłoby nic dziwnego, gdyby nie pewne fakty: przede wszystkim przykładowe fotografie były zdjęciami miejsc statycznych, często <strong>turystycznych</strong>, które nie były w oryginale skadrowane w jakiś niespodziewany czy nowatorski sposób &#8211; ot, zwykła &#8222;dobra robota&#8221;, zgodnie z zasadami sztuki. Mówiąc obrazowo, wyobraźcie sobie, że Wielki Mistrz (wstawcie tu nazwisko największego według każdego z Was) robi zdjęcie z tarasu widokowego w znanej miejscowości turystycznej. Główny element obrazu oparty o jeden z mocnych punktów, ładnie skadrowane i tyle. Wy, jako grzeczni fotografowie również robicie tam zdjęcie oparte o znane zasady kompozycji. W efekcie wychodzą zdjęcia niemal identyczne, i wtedy&#8230; Mistrz oskarża Was o <strong>plagiat</strong>!!!</p>
<p>Czujecie absurdalność sytuacji?</p>
<p>I to się zdarzyło naprawdę. Żenujące.</p>
<p>Mnie, jako fotografa, przeraża myśl, że ktokolwiek wystawiający swoje zdjęcia w galeriach może być tak pełen śmierdzącej zawiści, taki bez polotu i wtórny aż do obrzydzenia. Że ktoś może myśleć w ten sposób!</p>
<p>I pomyśleć, że pisząc wpis &#8222;<a href="http://zawsze-kwadrat.pl/2009/12/covery/">Covery</a>&#8221; nie przyszło mi nawet na myśl, że może dojść do takiej żenującej sytuacji w wykonaniu tzw. sław!</p>
<p>Powiem tylko jedno: <strong>pokory, więcej pokory!</strong></p>
<p>PS. Druga część historii, tym razem z trochę większym dystansem &#8211; <a href="http://www.pdnpulse.com/2010/02/copycat-or-not-part-ii-the-plot-thickens-with-more-comparison-images.html">tutaj</a>.</p>
<p class="akst_link"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4168&amp;akst_action=share-this"  title="E-mail this, post to del.icio.us, etc." id="akst_link_4168" class="akst_share_link" rel="nofollow">Share and Save</a>
</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/02/zawisc-wtornosc-brak-polotu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>40</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Określić wiek autora po zdjęciu&#8230;</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/02/okreslic-wiek-autora-po-zdjeciu/</link>
		<comments>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/02/okreslic-wiek-autora-po-zdjeciu/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 10 Feb 2010 09:05:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rudolf</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wokół ludzi]]></category>
		<category><![CDATA[Dobrowner]]></category>
		<category><![CDATA[doświadczenie]]></category>
		<category><![CDATA[Ragnar Axelsson]]></category>
		<category><![CDATA[Rax]]></category>
		<category><![CDATA[wiek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4130</guid>
		<description><![CDATA[Da się? Wydaje mi się, że często &#8211; oczywiście raczej podświadomie &#8211; na podstawie oglądanych fotografii krystalizuje mi się pojęcie na temat wieku ich autora. Czy to nie dziwne? Mam wrażenie (poprawcie mnie, jeśli po prostu zgred przeze mnie przemawia), że kiedyś bardziej na porządku dziennym było pokazywanie swoich dzieł, jak się w życiu coś [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Da się?</p>
<p>Wydaje mi się, że często &#8211; oczywiście raczej podświadomie &#8211; na podstawie oglądanych fotografii krystalizuje mi się pojęcie na temat wieku ich autora. Czy to nie dziwne?</p>
<p>Mam wrażenie (poprawcie mnie, jeśli po prostu zgred przeze mnie przemawia), że kiedyś bardziej na porządku dziennym było pokazywanie swoich dzieł, jak się w życiu coś już przeżyło. Jednym słowem &#8211; fotografia to było coś, co wynikało z życiowego doświadczenia autora; jego sposób widzenia świata, rejestracji, interpretacji&#8230;</p>
<p>Dziś niby jest trochę inaczej, bo wielu młodych autorów robi po prostu rzeczy modne i sexy, ale ogólnie rzecz biorąc chyba jednak da się często określić (mniej więcej) przedział wiekowy, prawda?</p>
<p>Mimo, że to, co piszę może zabrzmieć trochę arogancko, to nie twierdzę, że moje zgadywanki są w jakiś szczególny sposób dokładne; raczej czuję: &#8222;ten, to ma około trzydziestki&#8221;, lub &#8222;ten to raczej po 50-ce&#8221;.</p>
<p>I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie ostateczny sprawdzian &#8211; okazuje się, że <a href="http://www.mitchdobrowner.com">Mitch Dobrowner</a>, wymieniony przez Brooksa (naczelny <a href="http://lenswork.com/">Lensworka</a>) jako <a href="http://askbrooks.lenswork.com/2010/02/recommended-photographers.html">jeden z ważniejszych fotografów współczesnych</a>, oceniany przeze mnie na max trzydzieści parę lat (po zdjęciach), wobec takiego <a href="http://www.rax.is/">Ragnara Axelssona</a>, ocenianego przeze mnie na &#8222;raczej po 50-ce&#8221;&#8230; okazuje się być w rzeczywistości od niego starszy (obydwaj są po 50-ce).</p>
<p><em>PS. Cztery lata temu też podobną &#8222;skuchę&#8221; zaliczyłem w kwestii <a href="http://zawsze-kwadrat.pl/2006/09/fotografia-narodowa/">narodowości fotografii</a>. :)</em></p>
<p class="akst_link"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4130&amp;akst_action=share-this"  title="E-mail this, post to del.icio.us, etc." id="akst_link_4130" class="akst_share_link" rel="nofollow">Share and Save</a>
</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/02/okreslic-wiek-autora-po-zdjeciu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>30</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
