<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Zawsze Kwadrat &#187; Plenery fotograficzne</title>
	<atom:link href="http://zawsze-kwadrat.pl/category/marudzenie/plenery/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://zawsze-kwadrat.pl</link>
	<description>Zawsze Kwadrat - One name. One legend.</description>
	<lastBuildDate>Fri, 12 Mar 2010 11:21:41 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Prawdziwe życie fotografa</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/02/prawdziwe-zycie-fotografa/</link>
		<comments>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/02/prawdziwe-zycie-fotografa/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Feb 2010 22:35:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rudolf</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czarno-białe]]></category>
		<category><![CDATA[Marudzenie]]></category>
		<category><![CDATA[Plenery fotograficzne]]></category>
		<category><![CDATA[impreza]]></category>
		<category><![CDATA[inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[kebab]]></category>
		<category><![CDATA[krzyżówki]]></category>
		<category><![CDATA[picie]]></category>
		<category><![CDATA[Praga]]></category>
		<category><![CDATA[rower]]></category>
		<category><![CDATA[rowerzysta]]></category>
		<category><![CDATA[sklep]]></category>
		<category><![CDATA[tramwaj]]></category>
		<category><![CDATA[wódka]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4149</guid>
		<description><![CDATA[ Fotograf często ma przechlapane.
A to musi zapieprzać na chałturkach, a to wena go opuszcza i trudno znaleźć jakąś inspirację. Do tego wszystkiego jest zima, która niektórych naprawdę potrafi zdołować; sąsiad nie daje spać, a koledzy odwrócili się plecami i nie chcą już pić.
Na domiar złego, idziesz sobie człowieku na spacer, z zamiarem robienia zdjęć, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><div class="imagecaptioneasy imagecaptioneasy_top_ft size-medium wp-image-4152" style="auto;"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/135_100224bk16-0-1-02.jpg" ><img class="alignleft size-medium wp-image-4152" title="135_100224bk16-0-1-02" src="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/135_100224bk16-0-1-02-195x300.jpg" alt=" " width="195" height="300" /></a><br style="clear:both" /><div style="margin:0px auto;max-width: 195195px;"> </div></div>Fotograf często ma przechlapane.</p>
<p>A to musi zapieprzać na chałturkach, a to wena go opuszcza i trudno <a href="http://zawsze-kwadrat.pl/2007/05/jak-znalezc-inspiracje/" >znaleźć jakąś inspirację</a>. Do tego wszystkiego jest zima, która niektórych naprawdę potrafi zdołować; sąsiad nie daje spać, a koledzy odwrócili się plecami i nie chcą już pić.</p>
<p>Na domiar złego, idziesz sobie człowieku na spacer, z zamiarem robienia zdjęć, a cały świat jedyne, co ci potrafi zaproponować, to: szarość, nieciekawy kadr i pociąg, który właśnie odjechał.</p>
<p>Co wtedy?</p>
<p>Przede wszystkim się nie załamuj. Oto, co ostatnio mi się przydarzyło: znalazłem piękny sklep. Przytulny, zaciszny, mały i dobrze wyposażony. Mieścił się na Pradze, a wiadomo, że ta akurat dzielnica Warszawy naznaczona jest najbardziej atmosferą sztuki (przez wielkie Szy).</p>
<p>Owszem, trochę żałowałem, że sprzedawca był mężczyzną &#8211; na pewno lepiej bym się poczuł, gdyby za ladą stała ruda piękność o zielonych oczach, ale cóż &#8211; czasem nie przystoi marudzić.</p>
<p style="text-align: center;"><div class="imagecaptioneasy imagecaptioneasy_nter size-full wp-image-4151" style="auto;"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/135_100224bk16-0-1-05.jpg" ><img class="aligncenter size-full wp-image-4151" title="135_100224bk16-0-1-05" src="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/135_100224bk16-0-1-05.jpg" alt=" " width="600" height="390" /></a><br style="clear:both" /><div style="margin:0px auto;max-width: 600600px;"> </div></div></p>
<p><span id="more-4149"></span></p>
<p>Co dalej?</p>
<p>Robisz zakupy i wsiadasz do tramwaju, czy innego dyliżansu. Dzwonisz po swoją kobietę, lub podrywasz przygodnie napotkane dziewczę. Jeśli dobrze wybrałeś zakupy, nie powinieneś mieć z podrywem większego problemu. Pilnuj się, żeby nie miała mniej niż 18 lat, bo potem mogą być kłopoty.</p>
<p style="text-align: center;"><div class="imagecaptioneasy imagecaptioneasy_nter size-full wp-image-4154" style="auto;"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/135_100224bk16-0-1-06.jpg" ><img class="aligncenter size-full wp-image-4154" title="135_100224bk16-0-1-06" src="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/135_100224bk16-0-1-06.jpg" alt=" " width="600" height="389" /></a><br style="clear:both" /><div style="margin:0px auto;max-width: 600600px;"> </div></div></p>
<p>Dalej: jedziesz do jej znajomych. Albo znajomych swoich znajomych. Tak czy siak nie tam, gdzie cię zbyt dobrze znają. Możesz iść do ich mieszkania, bądź pochodzić po mieście &#8211; wszystko jedno, byle nie narzucać zbytnio swoich preferencji. Niech Los Tobą pokieruje w ten piękny wieczór. I pamiętaj &#8211; grunt to sprawić, by twoja partnerka się uśmiechała; bawcie się dobrze, cokolwiek byście mieli robić (czy to czytanie książek, picie herbaty, czy rozwiązywanie grupowo krzyżówek).</p>
<p style="text-align: center;"><div class="imagecaptioneasy imagecaptioneasy_nter size-full wp-image-4153" style="auto;"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/135_100224bk16-0-1-03.jpg" ><img class="aligncenter size-full wp-image-4153" title="135_100224bk16-0-1-03" src="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/135_100224bk16-0-1-03.jpg" alt=" " width="600" height="390" /></a><br style="clear:both" /><div style="margin:0px auto;max-width: 600600px;"> </div></div></p>
<p>Bawicie się tak świetnie, że potem, nagle&#8230; budzisz się następnego dnia koło południa&#8230; łapiąc się za głowę, że połowy wieczoru nie pamiętasz, a wokół walają się&#8230; te krzyżówki, które czytaliście.</p>
<p>Teraz &#8211; jesteś już blisko celu, ale musisz coś zjeść. To kluczowe. To, co zjesz, musi wynikać z wnętrza twojego wewnętrznego &#8220;ja&#8221;. Ale nie tego płytkiego ja, tylko głębszego. Wypływać i domagać się uwagi.</p>
<p>Jeśli nie wiesz, na co masz ochotę, spróbuj wymawiać po kolei nazwy znanych ci potraw: kiełbasa, bigos, lody pistacjowe, śledź, truskawki, carbonarre, pizza, kebab. Kebab. KEBAB! Mięso, surówki, sosik &#8211; wszystko zawinięte i gotowe do zjedzenia. Jeśli to jest to, czym prędzej kup ten soczysty kebab i delektując się zjedz go tak, by ci kapało po brodzie. Możesz przy tym pomrukiwać z rozkoszy.</p>
<p style="text-align: center;"><div class="imagecaptioneasy imagecaptioneasy_nter size-full wp-image-4150" style="auto;"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/135_100224bk16-0-1-07.jpg" ><img class="aligncenter size-full wp-image-4150" title="135_100224bk16-0-1-07" src="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/135_100224bk16-0-1-07.jpg" alt=" " width="600" height="389" /></a><br style="clear:both" /><div style="margin:0px auto;max-width: 600600px;"> </div></div></p>
<p>Oczywiście zamiast mięsa, wegetarianie czy weganie mogą zjeść trawę &#8211; ale skąd, u licha, wziąć świeżą trawę w środku zimy?!</p>
<p>I to jest to.</p>
<p><div class="imagecaptioneasy imagecaptioneasy_ght size-medium wp-image-4155" style="auto;"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/135_100224bk16-0-1-11.jpg" ><img class="alignright size-medium wp-image-4155" title="135_100224bk16-0-1-11" src="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/135_100224bk16-0-1-11-196x300.jpg" alt=" " width="196" height="300" /></a><br style="clear:both" /><div style="margin:0px auto;max-width: 196196px;"> </div></div>Jeśli masz już pełny żołądek, rozejrzyj się po świecie i popatrz, jakie spotkało cię szczęście. Jesteś zmęczony, ale wyspany; wyimprezowany, ale spokojny; ze zniszczoną wątrobą, ale najedzony. Jedyne, czego ci trzeba, to wziąć statyw w ręce i &#8220;zapolować&#8221; na coś.</p>
<p>Oczywiście mogą to być ptaszki, jelenie, czy&#8230; &#8220;fafkulce&#8221;. Ja lubię rowery i rowerzystów, stąd tobie polecam zająć się czymś <strong>zupełnie innym</strong>. Jak już jednak pstrykniesz to zdjęcie, które <a href="http://zawsze-kwadrat.pl/2010/02/o-czekaniu/" >wyczekałeś</a>, dopiero wtedy poczujesz, jak wspaniałym człowiekiem jesteś.</p>
<p>I wtedy możesz wrócić do domu, by wieczorem zacząć wszystko od początku.</p>
<p><em>PS. Powyższe zdjęcia są tylko ilustracją i nie stanowią żadnego dowodu w świetle litery prawa karnego obowiązującego na terenie Rzeczpospolitej Polskiej. </em></p>
<p><em>Nie wiem, czyjego są autorstwa, skąd się tu wzięły, ani dokąd zmierzają. </em></p>
<p><em>Dodatkowo, niniejszym informuje się, że spożywanie alkoholu i robienie zdjęć może powodować </em><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/2006/08/wodka-z-fotografia-w-tle/" ><em>przykre skutki uboczne</em></a><em>.</em></p>
<p class="akst_link"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4149&amp;akst_action=share-this"   title="E-mail this, post to del.icio.us, etc." id="akst_link_4149" class="akst_share_link" rel="nofollow">Share and Save</a>
</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/02/prawdziwe-zycie-fotografa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Drogi Jacku!</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/01/drogi-jacku/</link>
		<comments>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/01/drogi-jacku/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 24 Jan 2010 22:06:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Roderyk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pisane prozą]]></category>
		<category><![CDATA[Plenery fotograficzne]]></category>
		<category><![CDATA[Bogurodzica]]></category>
		<category><![CDATA[Gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek]]></category>
		<category><![CDATA[plener]]></category>
		<category><![CDATA[Roderyk]]></category>
		<category><![CDATA[Żołądkowa Gorzka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4093</guid>
		<description><![CDATA[Piszę do Ciebie po powrocie z podróży na Północ, w której miałeś brać udział; właśnie dziś wróciłem z wycieczki cały i zdrowy.
Wiem, że masz prawo spodziewać się załączonych zdjęć z wyprawy, ale&#8230; musisz ubrać się w cierpliwość do momentu, aż wywołam film &#8211; wiesz jak to jest, jak się człowiek jeszcze nie dorobił lajki m9.
No [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Piszę do Ciebie po powrocie z podróży na Północ, w której miałeś brać udział; właśnie dziś wróciłem z wycieczki cały i zdrowy.</p>
<p>Wiem, że masz prawo spodziewać się załączonych zdjęć z wyprawy, ale&#8230; musisz ubrać się w cierpliwość do momentu, aż wywołam film &#8211; wiesz jak to jest, jak się człowiek jeszcze nie dorobił lajki <a href="http://www.leicastore.pl/LEICA_M9_Black-258.html" onclick="javascript:pageTracker._trackPageview('/outbound/article/http://www.leicastore.pl/LEICA_M9_Black-258.html');">m9</a>.</p>
<p>No więc co do podróży &#8211; minęła dość gładko; chyba dzięki temu, że razem ze mną zabrał się Robert, również zaproszony przez Piotra.</p>
<p>Gdy już zajechaliśmy na miejsce i wypakowaliśmy walizy w hotelu, we znaki dał się nam przede wszystkim siarczysty mróz &#8211; którego jak sądzę należy się spodziewać na dalekiej Północy. Robiąc zdjęcia można było zauważyć znaczący opór przy ustawianiu ostrości na obiektywie &#8211; smary w mechanizmach pod wpływem temperatury zgęstniały, utrudniając gładką pracę. Zaburzając trochę chronologię muszę wyznać, że &#8211; wyruszywszy mocną drużyną dnia następnego na plener fotograficzny &#8211; przytrafiła mi się w pewnym momencie rzecz jednocześnie zabawna, nieprawdopodobna i kłopotliwa: otóż aparat podniesiony do oka, przymarzł obudową do mej brody! Przypomnij sobie lekcje fizyki, oraz skojarz fakty: mróz, metalowa obudowa kamery oraz wilgotne powietrze z nozdrzy &#8211; i masz wytłumaczenie zagadki.</p>
<p>Ale wracając do dnia pierwszego naszej wizyty &#8211; przyznaję, że zakończył się&#8230; śpiewaniem &#8220;Bogurodzicy&#8221;, o ile wiesz, co mam na myśli. Pamiętam też, że obdarowany zostałem &#8220;zdolnością&#8221; mówienia po hiszpańsku, w szczególności do kierowcy taksówki, którą wróciliśmy z <em>compadres</em> do hotelu.<span id="more-4093"></span></p>
<p>Znając moje przywiązanie emocjonalne do ZawszeKwadratu wyobraź sobie to, że mimo wszystko byłem jednym z najmniej zorientowanych w tym, co się na nim działo; Robert i Piotr wiedli prym w tak zwanym &#8220;byciu na bieżąco&#8221;, co mnie wciąż wprawia w zdumienie (i mile łechce próżność).</p>
<p>Ale do rzeczy &#8211; jednego nie musisz sobie wypominać; otóż okazało się, że przez cały pobyt tam, nie uświadczyliśmy zabawy z mokrym kolodionem, czego można by oczekiwać po pracowni Piotra! Dziś, pisząc te słowa, kiełkuje we mnie złośliwe podejrzenie, że może on jednak nie potrafi tego robić?</p>
<p>Ogólnie rzecz biorąc na spotkaniu, które przecież było fotograficzne, nie było znowu aż tak dużo fotografii samej w sobie &#8211; czemu w sumie chyba sam jestem również winien, bo przecież żadnych zdjęć (czytaj: odbitek) nie przywiozłem. O ile dobrze kojarzę fakty, nie udało nam się również obejrzeć filmu <a href="http://www.filmweb.pl/f9336/Salwador,1986" onclick="javascript:pageTracker._trackPageview('/outbound/article/http://www.filmweb.pl/f9336/Salwador,1986');">Salwador</a>, po którym sobie nieco obiecywałem.</p>
<p>Poczyniłem też jedną niepokojącą obserwację &#8211; temperatura odbija się na rodzaju fotografii, jaką się wykonuje. Darek, na ten przykład, wykazywał daleko idącą niechęć do pleneru w tych warunkach, i często słyszałem jego zapewnienia o byciu fotografem <em>stricte</em> studyjnym, co miało mu dawać uzasadnienie spędzenia reszty dnia przy ciepłych grzejnikach jego i Piotra pracowni. Wiem, że nie powinienem, ale znów budzi się we mnie złośliwość i każe zastanawiać się, czy to aby nie gnuśność.</p>
<p>Drogi Jacku &#8211; kończę, by się oddać &#8220;w objęcia Morfeusza&#8221;; pozwól mi jednak z radością na koniec donieść, że wyprawę oceniam jako sukces: nikt nie odkrył mistyfikacji. Nawet przez cały czas zwracano się do mnie per Rudolf, zapominając, że tenże robi zdjęcia nie <a href="http://zawsze-kwadrat.pl/2009/12/nowy-rozdzial-w-zyciu/" >Bessą</a>, a dużym i nieporęcznym Hasselbladem (mimo wszystko zabrałem go na wszelki wypadek dla uwiarygodnienia sprawy); i nie strzela 20 kadrów na dobę, a rzeźbi te swoje kwadraty z prędkością&#8230; glacjalną (to mi się dowcip udał!).</p>
<p>Jedynie Robert być może co nieco podejrzewał, bo jak na jego rodzaj znajomości z Rudolfem, był zwyczajnie zbyt miły i nawet nie dokuczał.</p>
<p style="text-align: right;">Pozdrawiam Cię serdecznie,</p>
<p style="text-align: right;">Twój</p>
<p style="text-align: right;">Roderyk</p>
<p class="akst_link"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4093&amp;akst_action=share-this"   title="E-mail this, post to del.icio.us, etc." id="akst_link_4093" class="akst_share_link" rel="nofollow">Share and Save</a>
</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/01/drogi-jacku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Twierdza</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2009/10/twierdza/</link>
		<comments>http://zawsze-kwadrat.pl/2009/10/twierdza/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Oct 2009 22:05:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Robert S. Górski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Czarno-białe]]></category>
		<category><![CDATA[Felietony gościnne]]></category>
		<category><![CDATA[Fotografie]]></category>
		<category><![CDATA[Kadrowane w kwadrat]]></category>
		<category><![CDATA[Marudzenie]]></category>
		<category><![CDATA[Pisane prozą]]></category>
		<category><![CDATA[Plenery fotograficzne]]></category>
		<category><![CDATA[Wkręty historyczne]]></category>
		<category><![CDATA[broń]]></category>
		<category><![CDATA[plener]]></category>
		<category><![CDATA[Twierdza Modlin]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=3717</guid>
		<description><![CDATA[Plener nie zapowiadał się obiecująco. Ranek był zimny i pochmurny, wiał porywisty wiatr. Chowałem ręce w ciepłych kieszeniach, ściskałem w ręku kluczyki do samochodu. Rudolf pojawił się punktualnie.
- Zimno.
- Ale jest wiatr!
- Chodzi ci o chmury?
- Mhm.
Wsiedliśmy, zapaliłem silnik i ruszyliśmy po Keeka.
Około 1880 roku Francuz Etienne Jules Marey wymyślił aparat zbudowany jak strzelba, którą [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Plener nie zapowiadał się obiecująco. Ranek był zimny i pochmurny, wiał porywisty wiatr. Chowałem ręce w ciepłych kieszeniach, ściskałem w ręku kluczyki do samochodu. Rudolf pojawił się punktualnie.<br />
- Zimno.<br />
- Ale jest wiatr!<br />
- Chodzi ci o chmury?<br />
- Mhm.<br />
Wsiedliśmy, zapaliłem silnik i ruszyliśmy po Keeka.</p>
<p><span id="more-3717"></span><em>Około 1880 roku Francuz Etienne Jules Marey wymyślił aparat zbudowany jak strzelba, którą mógł mierzyć do celu. Tak pisał o swoim wynalazku: „Aparat ma formę i rozmiary broni palnej. Pozwala fotografować obiekt brany na cel dwanaście razy na sekundę”. W tym czasie Niemiec Ottomar Anschutz za pomocą aparatu fotograficznego pracował nad udoskonaleniem marszowego kroku żołnierzy. Słynny lot balonowy Nadara już w tamtych czasach był zapowiedzią późniejszej wojskowej fotografii zwiadowczej. Edward Steichen, dyrektor Naval Photographic Institute zebrał do archiwum około dwóch milionów odbitek. W &#8220;The Fighting Lady&#8221;, filmie dokumentalnym wyprodukowanym przez tę instytucję jest sekwencja zdjęć wykonanych z kamer umieszczonych bezpośrednio na działach przeciwlotniczych dokonujących ostrzału wrogich jednostek.</em></p>
<p>Do Twierdzy Modlin dotarliśmy około jedenastej. Pogoda jakby się poprawiła, chmury się rozrzedziły i momentami odsłaniały słońce. Wiatr jednak był ciągle mocny, oświetlenie zmieniało się szybko. Wokół królowały drzewa, zasłaniały widok. Byłem ciekaw Twierdzy &#8211; z nas trzech tylko Keek był tu wcześniej (ale gdzież on już wcześniej nie był?). Czarne, metalowe schodki prowadziły w górę do ścieżki między drzewami. Ciągle nic ciekawego &#8211; Twierdza zdawała się być wciąż tajemnicza jak ogród z powieści Frances Hodgson Burnett.</p>
<p><div class="imagecaptioneasy imagecaptioneasy_ft size-thumbnail wp-image-3719" style="auto;"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/modlin_okna_m.jpg" ><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-3719" src="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/modlin_okna_m-146x150.jpg" alt="***, fot. Robert S. Górski" width="146" height="150" /></a><br style="clear:both" /><div style="margin:0px auto;max-width: 146146px;">***, fot. Robert S. Górski</div></div></p>
<p><em>John Heartfield, autor fotomontaży dla „Arbeiter Illustrerte Zeitung”, widział w fotografii broń w walce proletariatu. Jego zawołania „Używaj fotografii jako broni!” Roland Gunter użył jako tytułu dla swej książki. Czasopismo „Volksfoto” będzie się powoływać na to hasło jeszcze po kilku dziesięcioleciach: „Nic nie byłoby bezpieczne przed fotografem amatorem. Mógłby się on nauczyć wykorzystywać aparat nie tylko ku swojemu zbudowaniu, ale i jako broń”.</em></p>
<p>Twierdza okazała się mało fotogeniczna, albo nie dopisywała mi wena. Ceglane budynki  były mocno zarośnięte, zdewastowane okna zakratowane. Żaden interesujący kadr nie pojawiał się przed okiem. Umilałem sobie czas pogawędką z Rudolfem, szliśmy powolnym krokiem. Keek zniknął nam z oczu jakiś czas temu, kierowaliśmy się więc w stronę, w której mieliśmy nadzieję go znów go dostrzec.</p>
<p><em>Za Wikipedią: niektóre obiekty Twierdzy Modlin posłużyły jako plany filmowe w znanych polskich filmach, m.in. w:<br />
- &#8220;C.K. Dezerterach&#8221; – sceny koszarowe (prawie cała pierwsza część), mieszkanie Von Nogaja, końcowa scena wyjścia z koszar;<br />
- &#8220;Kilerze&#8221; – scena obiadu w więzieniu;<br />
- &#8220;Avalonie&#8221; Mamoru Oshii – ruiny spichlerza posłużyły za plener jednego z etapów;<br />
- &#8220;Oficerach&#8221;, odc. 12 – w scenie przekazania Granta Toporowi;<br />
- &#8220;Przeprowadzkach&#8221; – w jednym z odcinków w czasie przeprowadzki postój zrobiono przed koszarami.<br />
- &#8220;Jutro idziemy do kina&#8221; &#8211; scena przed bramą<br />
i inne.</em></p>
<p><div class="imagecaptioneasy imagecaptioneasy_ft size-thumbnail wp-image-3720" style="auto;"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/modlin_magazyn_m.jpg" ><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-3720" src="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/modlin_magazyn_m-150x150.jpg" alt="*** (otworkiem), fot. Robert S. Górski" width="150" height="150" /></a><br style="clear:both" /><div style="margin:0px auto;max-width: 150150px;">*** (otworkiem), fot. Robert S. Górski</div></div>Koszary, schrony, bramy, mury. Umundurowany strażnik poinformował nas uprzejmie, że wstęp wzbroniony, a zresztą jest zimno i możemy się poprzeziębiać. Keek zniknął na dobre, a na jego komórce od razu włączała się sekretarka.</p>
<p><em>W 1994 Lynn Hershman w America’s Finest umieścił za celownikiem przerobionego karabinu M16 potworne obrazy historyczne. Za każdym naciśnięciem spustu pojawia się inny, przejmujący obraz. Broń stała się aparatem, który bierze na cel zarówno wyświetlane fotografie jak i oglądającą je osobę.</em></p>
<p><div class="imagecaptioneasy imagecaptioneasy_ght" style="auto;"><img class="size-thumbnail wp-image-3721 alignright" src="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/modlin_tor2_m-150x145.jpg" alt="*** (otworkiem), fot. Robert S, Górski" width="150" height="145" /><br style="clear:both" /><div style="margin:0px auto;max-width: 150150px;">*** (otworkiem), fot. Robert S, Górski</div></div></p>
<p>W końcu się znaleźliśmy. Keek, któremu padła bateria w komórce, stracił nadzieję na odnalezienie nas i szedł już na stację by wrócić pociągiem. Tam napotkał nas &#8211; zrezygnowaliśmy z fotografowania zimnej i zamkniętej Twierdzy i szukaliśmy motywów kolejowych. Niestety, z podobną skutecznością jak w Twierdzy.</p>
<p>Większość czasu w drodze powrotnej spędziliśmy zatopieni w swoich myślach.</p>
<p class="akst_link"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/?p=3717&amp;akst_action=share-this"   title="E-mail this, post to del.icio.us, etc." id="akst_link_3717" class="akst_share_link" rel="nofollow">Share and Save</a>
</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zawsze-kwadrat.pl/2009/10/twierdza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>14</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nienormalni</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2009/10/nienormalni/</link>
		<comments>http://zawsze-kwadrat.pl/2009/10/nienormalni/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 10 Oct 2009 23:02:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rudolf</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czarno-białe]]></category>
		<category><![CDATA[Kadrowane w kwadrat]]></category>
		<category><![CDATA[Plenery fotograficzne]]></category>
		<category><![CDATA[Zdjęcia kolorowe]]></category>
		<category><![CDATA[absurdy]]></category>
		<category><![CDATA[fotografia otworkowa]]></category>
		<category><![CDATA[herezja]]></category>
		<category><![CDATA[nago]]></category>
		<category><![CDATA[nagość]]></category>
		<category><![CDATA[nienormalni]]></category>
		<category><![CDATA[otworki]]></category>
		<category><![CDATA[policja]]></category>
		<category><![CDATA[ratunek]]></category>
		<category><![CDATA[rozmiar]]></category>
		<category><![CDATA[skandal]]></category>
		<category><![CDATA[wielki format]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=3696</guid>
		<description><![CDATA[Uwaga &#8211; wpis ten zawiera materiały potencjalnie niebezpieczne dla młodszych czytelników. Prosimy o sprawną kontrolę rodzicielską.
Zaczęło do mnie powoli i coraz dotkliwiej docierać, z jakimi nienormalnymi ludźmi się zadaję.
Jakiś czas temu pisałem, że byłem powiązany ze skandalem &#8220;pseudo-gejowskim&#8221;. Odłóżmy na razie na bok fakt, że poruszyłem ten temat w kontekście mojej wizyty na oddziale psychiatrycznym, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #ff0000;">Uwaga &#8211; wpis ten zawiera materiały potencjalnie niebezpieczne dla młodszych czytelników. Prosimy o sprawną kontrolę rodzicielską.</span></p>
<p>Zaczęło do mnie powoli i coraz dotkliwiej docierać, z jakimi nienormalnymi ludźmi się zadaję.</p>
<p>Jakiś czas temu pisałem, że byłem powiązany ze skandalem &#8220;pseudo-gejowskim&#8221;. Odłóżmy na razie na bok fakt, że poruszyłem ten temat w kontekście mojej <a href="http://zawsze-kwadrat.pl/2009/09/szpital-psychiatryczny/" >wizyty na oddziale psychiatrycznym</a>, okay?</p>
<p>A może jednak nie odkładajmy? Bo tak naprawdę chciałbym zaapelować do rodziców i dziadków &#8211; uważnie pilnujcie swoje pociechy, bo jeszcze wyrosną na fotografów-pasjonatów! To nie jest żart!</p>
<p>Otóż &#8211; z moich obserwacji, zapisków i dokumentacji &#8211; wychodzi, że ten typ ludzi jest dość niezrównoważony, a wręcz niewykluczone, że w przeważającej większości <strong>nienormalny</strong>.</p>
<p>Ja już naprawdę nie dbam o to, czy ktoś się może poczuć obrażony &#8211; uważam, że długoletnia pozycja aktywnego uczestnika-obserwatora obliguje mnie w końcu do sformułowania tego osądu: jeśli czytasz to jako fotograf/fotografka, to bardzo prawdopobodne, że jesteś nienormalny/nienormalna. Ani chybi.<span id="more-3696"></span></p>
<p>Potrafię sobie wyobrazić, że ludzie <a href="http://zawsze-kwadrat.pl/2007/05/jak-przejsc-z-fotografii-cyfrowej-na-analogowa-poradnik/" >porzucają cyfrówki</a> i pchają się w jakieś analogowe dziwadła. Potrafię to wręcz <strong>zrozumieć</strong>. Ba! Jestem taki tolerancyjny, wyrozumiały i &#8220;open-minded&#8221;, że akceptuję z uśmiechem na twarzy robienie zdjęć za pomocą <strong>dziurki</strong>. Dziurki kojarzą się w pewnych umysłach od razu z kontekstem seksualnym, więc jestem skłonny uznać, że dewiacja polegająca na robieniu sobie zdjęć <a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/MG_3854.jpg" >aparatem otworkowym (z filmem 4&#215;5 cali)</a> zupełnie nago &#8211; nie jest aż tak szokująca (choć zapewne inne zdanie mieli policjanci wezwani do tego &#8220;incydentu&#8221;).  Ale do diabła ciężkiego, fotografowanie kogoś <strong>za pomocą całego domu</strong>, to już jest przegięcie!</p>
<p>No i właśnie w takiej atmosferze &#8211; absurdu, skandalu, braku poszanowania norm społecznych &#8211; czasem przychodzi mi spędzać czas.</p>
<p>Czy Ty, drogi czytelniku chciałbyś, by Twój syn bądź wnuk właśnie tak prowadził swe życie?</p>
<p>No, ale wróćmy do rzeczy, bo pewnie słowa nie wystarczą, co? Niedowiarki wy&#8230;</p>
<p><div class="imagecaptioneasy imagecaptioneasy_ft size-medium wp-image-3697" style="auto;"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/091010bk4-01-03.jpg" ><img class="alignleft size-medium wp-image-3697" title="091010bk4-01-03" src="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/091010bk4-01-03-299x300.jpg" alt=" " width="299" height="300" /></a><br style="clear:both" /><div style="margin:0px auto;max-width: 299299px;"> </div></div>Oczywiście, że mam dowody &#8211; w postaci fotografii, a jakże! No więc po kolei (albo i nie): fotografować domem nie jest wcale łatwo, jak pewnie się domyślacie. Trzeba mieć spory obiektyw (tutaj: w drzwiach), całkiem pokażną ilość materiału uczulonego na światło, zaciemnione wnętrzne budynku, no i cierpliwych modeli. Dodatkowo często konieczne jest użycie wspomagania świetlnego (tu w postaci softboksa) oraz asystentek skupiających uwagę fotografowanych. Na końcu (albo na początku, zależy jak kto podchodzi do sprawy) trzeba wejść do środka takiej kamery (czytaj: do domu) i porobić tam jakieś magiczne sztuczki. I to tyle. Zdjęcia wynikowego nie mogę pokazać, bo przecież nie miałbym gdzie tego zeskanować, a nawet gdyby &#8211; to przecież taki czyn ociera się o herezję. A tutaj nie zajmujemy się tematami prowadzącymi do wiecznego potępienia.</p>
<p>Albo i się zajmujemy, sam już nie wiem. Następny temat to &#8220;skandal pseudogejowski&#8221;. Czy pisanie o czymś takim prowadzi do wiecznego potępienia? Bo widzicie, fotografowi (jako typowi człowieka) często odbija. Ooo tak &#8211; Ciebie też mam na myśli. Tak, Ciebie, przed monitorem.</p>
<p>Więc &#8211; jak się wyprawia dziwadła kalibru &#8220;fotografowanie budynkiem&#8221;, to człowiek musi się oczyścić. Nie było mnie przy tym, ale moi współtowarzysze fotograficzni w celu oczyszczenia umysłów &#8211; udali się na wyspę. Na tyle zapomnieli o cywilizacji, że po chwili przypłynęła jednostka lokalnej policji, by zmusić &#8220;artystyczne dusze&#8221; do założenia z powrotem na siebie ubrań i zaprzestania łamania ogólnie przyjętych norm i konwencji społecznych. Na drugi dzień w całym miasteczku aż huczało od plotek i domysłów: a kto, a dlaczego, a jak bardzo niebezpieczny, a po co ci ten aparat?</p>
<p style="text-align: center;"><div class="imagecaptioneasy imagecaptioneasy_nter size-medium wp-image-3706" style="auto;"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/scandal.jpg" ><img class="aligncenter size-medium wp-image-3706" title="scandal" src="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/scandal-300x240.jpg" alt="fot.: Mr Omfman za pomocą aparatu marki Omfman (sic!)" width="300" height="240" /></a><br style="clear:both" /><div style="margin:0px auto;max-width: 300300px;">fot.: Mr Omfman za pomocą aparatu marki Omfman (sic!)</div></div></p>
<p style="text-align: center;">
<p>Nie mam siły dalej pisać. Obawiam się, że ratunku dla nas wszystkich nie ma. Zresztą, nie chcę, żeby był. W sumie, to mój umysł przestawił się już na te poskręcane i wykolejone tory i w swojej pokrętności przyzwyczaił się do tego, co nienormalne. Przyzwyczaił się na tyle, że nie oddał by tego za żadne skarby. A już broń Boże zgadzać się na terapię!</p>
<p>Dlatego &#8211; drogi dziadku, droga ciotko, szanowny ojcze &#8211; zastanówcie się mocno, zanim wręczycie dziecku &#8220;niewinny&#8221; aparat fotograficzny. To się może (oj, może!) źle skończyć.</p>
<p>Buahahahaha!</p>
<p><em>PS. Do tych, którzy dostrzęgą pewną, hmmm, specyficzną nieprawidłowość na zdjęciu kwadratowym: uprasza się o niekomentowanie owej w sposób bezpośredni. Wyraża ona moją poważną wątpliwość, czy to wszystko rzeczywiście miało miejsce. Dziękuję.</em></p>
<p class="akst_link"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/?p=3696&amp;akst_action=share-this"   title="E-mail this, post to del.icio.us, etc." id="akst_link_3696" class="akst_share_link" rel="nofollow">Share and Save</a>
</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zawsze-kwadrat.pl/2009/10/nienormalni/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>79</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bicykle, panika i ratunek</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2009/10/bicykle-panika-i-ratunek/</link>
		<comments>http://zawsze-kwadrat.pl/2009/10/bicykle-panika-i-ratunek/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 07 Oct 2009 13:26:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rudolf</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czarno-białe]]></category>
		<category><![CDATA[Kadrowane w kwadrat]]></category>
		<category><![CDATA[Plenery fotograficzne]]></category>
		<category><![CDATA[cyklista]]></category>
		<category><![CDATA[kadrowanie]]></category>
		<category><![CDATA[kurz]]></category>
		<category><![CDATA[panika]]></category>
		<category><![CDATA[ratunek]]></category>
		<category><![CDATA[rower]]></category>
		<category><![CDATA[rowerzysta]]></category>
		<category><![CDATA[światło]]></category>
		<category><![CDATA[słup ogłoszeniowy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=3683</guid>
		<description><![CDATA[Rok temu spytałem: &#8220;Warto fotografować przejeżdżającego rowerzystę?&#8221;
No i się wkręciłem w tych rowerzystów. Właściwie to Wasza wina, to Wy mnie wkręciliście.
I pomyśleć, że większości z Was nie widziałem w życiu na oczy!
Tak czy siak &#8211; kupiłem sobie rower. Bicykl. Po to, żeby lepiej się zintegrować ze środowiskiem cyklistów i być bardziej mobilnym, jeżdżąc po wioskach [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Rok temu spytałem: &#8220;<a href="http://zawsze-kwadrat.pl/2008/10/zdjecie-rowerzysty/" >Warto fotografować przejeżdżającego rowerzystę?</a>&#8221;</p>
<p>No i się <a href="http://zawsze-kwadrat.pl/2009/07/moj-fotograficzny-fetysz/" >wkręciłem</a> w tych rowerzystów. Właściwie to Wasza wina, to Wy mnie wkręciliście.</p>
<p>I pomyśleć, że większości z Was nie widziałem w życiu na oczy!</p>
<p>Tak czy siak &#8211; <strong>kupiłem sobie rower</strong>. Bicykl. Po to, żeby lepiej się zintegrować ze środowiskiem cyklistów i być bardziej mobilnym, jeżdżąc po wioskach i miastach. Okazuje się, że ów rower uratował mi tyłek, co najmniej raz. A było tak:</p>
<p>Dzień mijał mi leniwie. Włóczyłem się tu i ówdzie, bo &#8211; wyobraźcie sobie &#8211; akurat cały dzień mogłem poświęcić na włóczenie fotograficzne. Więc się włóczyłem, a co!</p>
<p>Po południu pędziłem na rowerku w sobie tylko wiadomym kierunku, gdy nagle zobaczyłem specyficzny obrazek: robotnicy cięli i układali kostkę brukową. Dla zwykłego śmiertelnika nie byłoby w tym nic dziwnego &#8211; ale nie dla mnie. Poczułem lekki uścisk w dołku, w mózgu zaskoczyła jakaś zapadka, a we krwi pojawił się porządny zastrzyk adrenaliny: kurz z ciętej kostki w połączeniu z popołudniowym słońcem ewidentnie tworzył tło do <strong>kadru</strong>. Czułem, że muszę zrobić zdjęcie.</p>
<p>Przyhamowałem przy słupie ogłoszeniowym i zeskoczyłem z roweru. Pomierzyłem światło i rzuciwszy okiem wokół siebie naszykowałem aparat, w szerokim obiektywie ustawiwszy odpowiednią przysłonę oraz czas, i&#8230; zaczaiłem się czekając &#8211; niczym myśliwy &#8211; na ofiarę.<span id="more-3683"></span></p>
<p>Oczywiście &#8211; jak to bywa &#8211; los pokazał mi środkowy palec, w całej swej złośliwości. Praktycznie nic nie chciało się ułożyć &#8211; albo jedna, albo druga część kadru nie pasowały mi.</p>
<p>Wreszcie &#8211; niczym w zwolnionym tempie &#8211; zobaczyłem powoli układającą się fotografię: z prawej, po drugiej stronie ulicy, w piękną plamę światła wśród drzew i krzewów wjeżdżał ktoś na rowerze. Nie miałem tylko niczego na pierwszym planie, a w ręku tkwił przecież szerokokątny obiektyw! Co robić?? Panika! Może ktoś wejdzie zza słupa, wypełniając kadr? Zerknąłem na lewo, ale absolutnie nic nie zapowiadało nadchodzącej pomocy.</p>
<p>Wierzcie bądź nie, ale w ostatniej chwili przez głowę przebiegła mi myśl, niczym objawienie, czy &#8220;żaróweczka z kreskówek&#8221;. Hycnąłem dwa czy trzy kroki w tył (nawet nie patrząc za siebie) i wrzuciwszy w lewą część kadru mój własny bicykl, w ostatniej chwili nacisnąłem spust migawki. Gdyby nie on, pewnie nie zdobyłbym się na zrobienie zdjęcia, tym bardziej, że niedługo potem robotnicy przestali generować taki ładny, przeszkadzający w oddychaniu kurz.</p>
<p>Bogowie mają mnie w opiece!</p>
<p style="text-align: center;"><div class="imagecaptioneasy imagecaptioneasy_nter size-full wp-image-3684" style="auto;"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/090922bk4-01-09.jpg" ><img class="aligncenter size-full wp-image-3684" title="090922bk4-01-09" src="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/090922bk4-01-09.jpg" alt=" " width="557" height="560" /></a><br style="clear:both" /><div style="margin:0px auto;max-width: 557557px;"> </div></div></p>
<p style="text-align: center;">
<p class="akst_link"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/?p=3683&amp;akst_action=share-this"   title="E-mail this, post to del.icio.us, etc." id="akst_link_3683" class="akst_share_link" rel="nofollow">Share and Save</a>
</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zawsze-kwadrat.pl/2009/10/bicykle-panika-i-ratunek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>27</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Powiedz NIE &#8220;fast-foodom&#8221;!</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2009/08/powiedz-nie-fast-foodom/</link>
		<comments>http://zawsze-kwadrat.pl/2009/08/powiedz-nie-fast-foodom/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 07 Aug 2009 05:17:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rudolf</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czarno-białe]]></category>
		<category><![CDATA[Kadrowane w kwadrat]]></category>
		<category><![CDATA[Plenery fotograficzne]]></category>
		<category><![CDATA[Polecane]]></category>
		<category><![CDATA[Warsztat fotograficzny]]></category>
		<category><![CDATA[Ansel Adams]]></category>
		<category><![CDATA[czas]]></category>
		<category><![CDATA[Edward Weston]]></category>
		<category><![CDATA[fast-food]]></category>
		<category><![CDATA[HCB]]></category>
		<category><![CDATA[Henri Cartier-Bresson]]></category>
		<category><![CDATA[jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[Kraków]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[ostatnia klatka]]></category>
		<category><![CDATA[portret]]></category>
		<category><![CDATA[pośpiech]]></category>
		<category><![CDATA[przejście dla pieszych]]></category>
		<category><![CDATA[refleks]]></category>
		<category><![CDATA[slow-food]]></category>
		<category><![CDATA[szybko]]></category>
		<category><![CDATA[wolno]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=3481</guid>
		<description><![CDATA[[00:00] &#8212; Poproszę na dwie trzecie. &#8212; rzuciłem do partnerki seksualnej zrzucając plecak fotograficzny na chodnik przy przejściu dla pieszych. &#8212; [00:11] Nie, stój. Jedną trzecią &#8212; poprawiłem się po krótkim zastanowieniu. Za chwilę miałem statyw rozłożony na ziemi na odpowiednią wysokość, tuż przy mnie, gotowy do użycia. Moja kobieta nie zadawała zbętnych pytań, bo [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>[00:00] &#8212; Poproszę na dwie trzecie. &#8212; rzuciłem do partnerki seksualnej zrzucając plecak fotograficzny na chodnik przy przejściu dla pieszych. &#8212; [00:11] Nie, stój. Jedną trzecią &#8212; poprawiłem się po krótkim zastanowieniu. Za chwilę miałem statyw rozłożony na ziemi na odpowiednią wysokość, tuż przy mnie, gotowy do użycia. Moja kobieta nie zadawała zbętnych pytań, bo doskonale widziała iskierki w oczach, a doświadczenie podpowiadało, że w takiej chwili trzeba być maksymalnie użytecznym, by nie wygenerować kolejnej awantury.</p>
<p>[00:20] Światlomierz miałem na szyi, więc wystarczyło go wziąć do ręki, by &#8211; po naciśnięciu jednego przycisku &#8211; znać odczyt światła w miejscu, gdzie miała iść modelka. [00:27] Krótkie spojrzenie i następna rzecz do zrobienia &#8211; trzeba zmienić szkło. Następne cenne sekundy, do licha.</p>
<p>[00:41] Dobra. Jest obiektyw, teraz trzeba &#8220;szybko&#8221; poustawiać wszystko to, co zwykle się ustawia przed naciśnięciem spustu migawki. [00:48] Przysłona. Jest. [00:50] Czas odczytany ze światłomierza &#8211; jest. [00:52] Ostrość &#8211; akurat zapala się zielone dla pieszych &#8211; wskakuję więc z aparatem na statywie, ustawiam potencjalny kadr, modelkę instruuję, gdzie ma stanąć i każę zarówno sobie, jak i jej zapamiętać gdzie stoimy &#8211; otwieram kominek, włączam pomocniczą lupkę i kręcąc pierścieniem obiektywu ustawiam ostrość [01:12] Każę dziewczynie przejść dwa kroki na próbę, gdy okazuje się, że zielone już mruga i trzeba uciekać z jezdni [01:19]. Na szczęście to dobre miasto jest i nie ma zasady<a href="http://zawsze-kwadrat.pl/2009/05/nie-strzelac-do-fotografa/" > strzelania do fotografa</a>, nawet jeśli ów przeszkadza nieco w ruchu pojazdów.</p>
<p>Czekając na następne zielone tłumaczę modelce, jak ma się zachować. W międzyczasie mija nas całkiem fajny tramwaj. Niestety, gdy czuję, że muszę go mieć w kadrze, ten jak na złość przejeżdża przez skrzyżowanie i znika w mroku miasta.</p>
<p>[03:20] Zielone. Wskakujemy na swoje zapamiętane miejsca i modelka rusza. Ustawiam szybko statyw, kadruję i rzucam ostatnie uwagi dziewczynie. <span id="more-3481"></span>[03:26] Pstryk, pierwsze zdjęcie poszło, ale czuję, że to nie to. Powtórka. Kolejne zmiany co do zachowania modelki, pstryk.</p>
<p>Nie to, powtórka.</p>
<p>Ludzie przechodzą, wokół pełno jakichś nietrzeźwych pajaców, ale na szczęście wszystko idzie sprawnie. Owszem, rzucają uwagi, ale praktycznie ich nie rejestruję.</p>
<p>[03:35] Czerwone dla pieszych, uciekamy na chodnik. Nie jest dobrze. Cenny czas płynie, a ja nie jestem zadowolony z tego, co widzę na matówce. Wiem, że musi przyjechać tramwaj, po prostu to wiem. Czekamy. [05:35] Następne zielone, tramwaju nie ma, strzelamy kolejne foty na próbę. Bez sensu.</p>
<p>[05:50] Czerwone, wracamy. Kolejne minuty.</p>
<p>[07:47] Nadjeżdża tramwaj. [07:50] Zapala się zielone, a licznik w dupce mojego aparatu pokazuje, że to dwunasta, ostatnia klatka. Wskakujemy na przejście. Statyw na zapamiętane miejsce, żeby nie zgubić ostrości, tramwaj wjeżdża w kadr, modelka ustawia się tam, gdzie trzeba, szybko wyrównanie kadru i pstryk [07:57]. Schodzimy z przejścia, odpinam aparat ze statywu [08:07], wkładam szyberek i (powoli już) zmieniam film [09:52]. Nie jestem pewien, czy czegoś nie spieprzyłem, ale teraz to już nie ma się co spieszyć. Zdjęcie zostało zrobione. Minęło 9 minut i 52 sekundy od początku. Niezły czas, w sumie aż się zgrzałem, tak szybko powstawała ta fotografia. ;)</p>
<p style="text-align: center;"><div class="imagecaptioneasy imagecaptioneasy_nter size-full wp-image-3487" style="auto;"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/090601bk16-2-02.jpg" ><img class="aligncenter size-full wp-image-3487" title="090601bk16-2-02" src="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/090601bk16-2-02.jpg" alt=" " width="594" height="600" /></a><br style="clear:both" /><div style="margin:0px auto;max-width: 594594px;"> </div></div></p>
<p>Czas.</p>
<p>Pojęcie, które zarówno w życiu codziennym, nowoczesnej fizyce oraz filozofii robi wciąż wiele zamieszania.</p>
<p>A szczególnie wiele zamieszania robi w fotografii, proszę państwa.</p>
<p>Wielu zawraca w głowie &#8211; jednym w ten sposób, że robią zdjęcie <a href="http://zawsze-kwadrat.pl/2008/07/ile-czasu-mozna-robic-zdjecie/" >przez całe godziny</a>, a innym z kolei odwrotnie &#8211; dla nich czas poświęcony na fotografię równa się ułamkowi sekundy potrzebnemu na skierowanie aparatu w dany fragment rzeczywistości plus czas otwarcie migawki. Grubo poniżej sekundy. A wszystko to bez zastanowienia. Bo po co, skoro zdjęcie już nie kosztuje?</p>
<p>Widzę, co się dzieje na ulicach &#8211; pełno jest takich łajdactw, gdzie trzymający aparat absolutnie nie zastanawia się nad tym, czy czas poświęcony na zrobienie zdjęcia jest właściwą inwestycją &#8211; ba!, są jednak tacy, którzy chlubią się tym, że zrobili np. w ciągu miesiąca 15 tysięcy klatek! Ja przepraszam bardzo, ale powstaje mi wtedy pytanie: <strong>po co?</strong></p>
<p><div class="imagecaptioneasy imagecaptioneasy_ght size-thumbnail wp-image-3489" style="auto;"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/stop-ff.jpg" ><img class="alignright size-thumbnail wp-image-3489" title="stop-ff" src="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/stop-ff-150x150.jpg" alt="STOP fast-foodom!" width="150" height="150" /></a><br style="clear:both" /><div style="margin:0px auto;max-width: 150150px;">STOP fast-foodom!</div></div>Dziwnym trafem to podejście bardzo przywodzi mi na myśl kulturę jedzenia, która przywędrowała zza Wielkiej Wody: fastfood. Kulturę polegającą na tym, że odpowiadamy na instynkt głodu, wpadamy do lokalu, gdzie szybko kupujemy hamburgera i wcinamy go myśląc już o następnych rzeczach, które czekają na swoją kolej.</p>
<p>Zupełnie podobnie jest z fotografią &#8211; pstrykamy szybko zdjęcie, bo przez ułamek sekundy wydało nam się, że tak trzeba, po czym już opuszczając aparat przestajemy o tym zdjęciu myśleć.</p>
<p>Paskudztwo i ohydztwo. Dlatego od dziś oficjalnie (a przedtem półgębkiem i bez nazwy, lecz od dłuższego czasu) promuję fotografię, która ma się sprzeciwiać temu podejściu do życia.</p>
<p>Na wzór ruchów typu <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Slow_Food" onclick="javascript:pageTracker._trackPageview('/outbound/article/http://pl.wikipedia.org/wiki/Slow_Food');">Slow Food</a>.</p>
<p>Takie &#8220;Slow food photography&#8221; (gdzieś to określenie widziałem w sieci, ale nie pomnę, gdzie). W obronie smaku, zdrowia i kultury jedzenia. Tfu, wróć &#8211; <strong>kultury fotografowania</strong>.</p>
<p>Oczywiście, wyjaśnijmy sobie kilka kwestii. Przede wszystkim nie mam nic przeciwko robieniu <strong>szybkich zdjęć</strong>. Pozwolę sobie zacytować fragment pewnej książki (acz nie znam ani tytułu, ani autora, bo dostałem wycinek mailem):</p>
<blockquote><p>W fotografii reportażowej, którą często uprawiamy i w której bardzo często spóźniamy się z naciśnięciem spustu migawki, niezbędna jest umiejętność błyskawicznego reagowania, refleksu, podobnego do tego, jaki ma wyścigowy kierowca. Ważne jest opanowanie techniki fotografowania w takim stopniu, aby zapomnieć o aparacie, ewentualnym manipulowaniu przysłoną, ostrością itd.<br />
Ponadto często mamy do czynienia nie z jednym obiektem, a większą ich ilością. Tym bardziej więc niełatwo o uzyskanie wyrazistego w treści i dobrego w plastycznej formie obrazu, na którym wzajemny układ sylwetek, a także tło stanowiłyby jedną logicznie powiązaną i harmonijną całość. Często mamy problem z wykonaniem takiego zdjęcia. Nawet, gdy bohaterem zdjęcia jest jedna osoba, niekiedy trudno jest uzyskać dobre zdjęcie. Pamiętajmy zawsze o tym, że drobny na pozór szczegół, niewielka różnica w wyrazie twarzy czy w układzie sylwetki może mieć zasadnicze znaczenie. Ma rację legendarny już fotoreporter francuski, Henri Cartier-Bresson, przypisujący istotną rolę intuicji. Powiadał często o decydującym momencie, jedynym i niepowtarzalnym.</p></blockquote>
<p>Jeśli chodzi więc o szybkość, którą potępiam, to mam na myśli raczej <strong>brak zastanowienia</strong>, niż szybkość samego naciskania spustu. Ta druga zależy od charakteru fotografa, czy charakteru fotografii, jaką uprawiamy. W takim reportażu przecież, tak naprawdę wiele trzeba <strong>przewidywać </strong>(fotoreporter często zdjęcie robi w głowie <strong>zanim</strong> elementy ułożą mu się rzeczywiście na matówce)<strong> </strong>, i szybki &#8220;strzał&#8221; bywa ukoronowaniem błyskawicznej oceny sytuacji, wyrobionego nawyku, intuicji, ale również przemyślenia kadru.</p>
<p>Odpowiednie przywiązanie wagi do wyboru tego, co fotografujemy, poświęcenie odpowiedniego czasu <strong>przed zrobieniem zdjęcia</strong>, pozwala nie tylko wybrać to, co najlepsze, ale i dobrze się przygotować, tj. zwizualizować pożądany efekt.</p>
<p>Popatrzmy więc na klasyków: zarówno Adams, Weston, jak i sam autor tego artykułu (he, he&#8230;) często <strong>godzinami</strong> podchodzili do jednego zdjęcia! :) Oczywiście, nie zawsze to możliwe &#8211; ale jakże wymownie pokazuje szacunek, jaki fotograf żywi do swojego dzieła.</p>
<p>Popatrzmy też na portrety, gdzie czas jest często pomijany. Pozwólcie, że znowu zacytuję fragment tej tajemniczej książki, której wycinek dostałem mailem:</p>
<blockquote><p>Znaczenie momentu naciśnięcia spustu migawki jest niedoceniane także przy wykonywaniu portretów. Wybieramy niewłaściwe momenty fotografowania nie tylko w przypadkach wykonywania portretów typu reporterskiego, ale także w przypadkach tworzenia portretów wystudiowanych, upozowanych. Mimika twarzy potrafi zmieniać się bardzo szybko, znacznie szybciej niż często nam się wydaje. Nawet minimalne zmiany napięcia mięśni twarzy mogą w znaczącym stopniu zmienić jej wyraz. Uczuciową, romantyczną dziewczynę będziemy mogli przeistoczyć w wulgarną panienkę z podrzędnej agencji towarzyskiej, jeśli spóźnimy się z pstryknięciem zdjęcia nawet o drobny ułamek sekundy. Może wystarczyć, że na skutek zniecierpliwienia zmarszczy czoło albo przypadkowo spojrzy na krąg słoneczny&#8230;<br />
Ponieważ refleks jest rzeczą istotną, należy go trenować. Koniecznie!</p></blockquote>
<p>Co znaczy trenować? Oczywiście, nie napieprzać aparatem niczym szalony rewolwerowiec w samo południe, tylko wyczuwać momenty, wyłapywać drobniutkie błędy, poprawiać, starać się i przede wszystkim &#8211; <strong>przywiązywać uwagę do czasu</strong>!</p>
<p>Nie będę <a href="http://zawsze-kwadrat.pl/2007/05/jak-przejsc-z-fotografii-cyfrowej-na-analogowa-poradnik/" >zachęcał do przerzucenia się na Wielki Format</a> &#8211; mimo, że ten rodzaj sprzętu potrafi spowolnić proces, dając czas na rozłożenie się, wizualizację tego, co chce się osiągnąć i tak dalej. Bardzo ładny <a href="http://lens.blogs.nytimes.com/2009/05/17/essay-slow-photography-in-an-instantaneous-age/" onclick="javascript:pageTracker._trackPageview('/outbound/article/http://lens.blogs.nytimes.com/2009/05/17/essay-slow-photography-in-an-instantaneous-age/');">artykuł na ten temat</a> ukazał się na blogu New York Timesa, <a href="http://lens.blogs.nytimes.com/" onclick="javascript:pageTracker._trackPageview('/outbound/article/http://lens.blogs.nytimes.com/');">LENS</a>. Nie zachęcę do tego, bo raz, że kto ma przejść na Wielki Format, sam wie, co robi, a dwa &#8211; tak naprawdę <strong>każdy sprzęt jest dobry do tego, żeby dać sobie czas na pomyślenie przed zrobieniem zdjęcia</strong>.</p>
<p>I do tego zachęcam.</p>
<p class="akst_link"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/?p=3481&amp;akst_action=share-this"   title="E-mail this, post to del.icio.us, etc." id="akst_link_3481" class="akst_share_link" rel="nofollow">Share and Save</a>
</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zawsze-kwadrat.pl/2009/08/powiedz-nie-fast-foodom/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nie strzelać do fotografa!</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2009/05/nie-strzelac-do-fotografa/</link>
		<comments>http://zawsze-kwadrat.pl/2009/05/nie-strzelac-do-fotografa/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 31 May 2009 20:40:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rudolf</dc:creator>
				<category><![CDATA[Plenery fotograficzne]]></category>
		<category><![CDATA[kierowca]]></category>
		<category><![CDATA[Kraków]]></category>
		<category><![CDATA[nocne]]></category>
		<category><![CDATA[plener]]></category>
		<category><![CDATA[portret]]></category>
		<category><![CDATA[samochód]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=3320</guid>
		<description><![CDATA[Wróciłem z Krakowa, zwiedziwszy parę wystaw w ramach Miesiąca Fotografii. Było fajnie, ale pozwólcie, że o fotografiach, które widziałem, opowiem za momencik, czyli jutro. Najpierw muszę odtajać, odpocząć, wywołać film i napić się eeee&#8230;. soczku.
No ale mimo wszystko muszę się podzielić doświadczeniem. Nasza dawna stolica jest miejscem, które jakoś zawsze kojarzyło mi się pozytywnie w łepetynie, i gdyby nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wróciłem <a href="http://zawsze-kwadrat.pl/2009/05/festiwal-na-festiwalu-czyli-jade-do-krakowa/" >z Krakowa</a>, zwiedziwszy parę wystaw w ramach <a href="http://www.photomonth.com/festiwal_2009/aktualnosci/" onclick="javascript:pageTracker._trackPageview('/outbound/article/http://www.photomonth.com/festiwal_2009/aktualnosci/');">Miesiąca Fotografii</a>. Było fajnie, ale pozwólcie, że o fotografiach, które widziałem, opowiem za momencik, czyli jutro. Najpierw muszę odtajać, odpocząć, wywołać film i napić się eeee&#8230;. soczku.</p>
<p>No ale mimo wszystko muszę się podzielić doświadczeniem. Nasza dawna stolica jest miejscem, które jakoś zawsze kojarzyło mi się pozytywnie w łepetynie, i gdyby nie korki czy inne dziwactwa (na przykład duża część pytanych osób twierdzi błędnie, acz z uporem maniaka, że małych kin już nie ma w mieście), to byłoby to idealne miejsce do życia. Notabene z korkami sobie poradziłem przesiadając się na rower, a co do kin, to wiem już kogo pytać.</p>
<p>Często można spotkać dziwne przywiązania ludzi do poszczególnych miast &#8211; bazujące na &#8220;rzekomym&#8221; fakcie, jakoby miasta miały swój charakter. Pisałem kiedyś o <a href="http://zawsze-kwadrat.pl/2008/06/berlin-i-street/" >Berlinie</a>, teraz przyszło na Kraków. Bo widzicie, w Krakowie nie strzelają do fotografów!</p>
<p>Cała rzecz opiera się na &#8211; jak zwykle wydziwnionym &#8211; pomyśle zrobienia paru zdjęć pewnej młodej damie w nocy, w tym jednego ujęcia na przejściu dla pieszych, w centrum, oczywiście ze sznurem samochodów i starym tramwajem w tle. Nie jestem jeszcze na tyle majętny, żebym mógł posłużyć się specjalną aranżacją, tuzinem asystentów i pomocą oddziałów policyjnej drogówki &#8211; więc musiałem korzystać z czasu, jaki dawały urządzenia odmierzające czas świecenia się zielonego światła dla pieszych. A świeciło się krótko.</p>
<p>Oczywiście robienie kwadratowych zdjęć nieporęcznym aparatem na statywie  w nocy nie sprzyja szybkości &#8211; przeginałem więc zostając na środku skrzyżowania i każąc modelce pozować podczas gdy sznur pojazdów zgodnie z sygnalizacją ruszał z kopyta.</p>
<p>Owszem, miny kierowców i pasażerów były czasem komiczne, ale jedna rzecz ujęła mnie za serce &#8211; nikt nie zrobił ani jednego ruchu w stronę opieprzenia przeszkadzających (czyli nas) &#8211; ani słowa negatywnego komentarza, czy klaksonu ze strony kierowców! Wręcz starali się &#8211; pełni zrozumienia &#8211; przejechać odcinek drogi tak, by <strong>nam nie przeszkadzać</strong>. No naprawdę, wzruszyłem się. Wychodzi na to, że naprawdę pewne miasta roztaczają magiczną aurę, która wpływa na zachowanie ludzi. Albo odwrotnie :)</p>
<p class="akst_link"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/?p=3320&amp;akst_action=share-this"   title="E-mail this, post to del.icio.us, etc." id="akst_link_3320" class="akst_share_link" rel="nofollow">Share and Save</a>
</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zawsze-kwadrat.pl/2009/05/nie-strzelac-do-fotografa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
