<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Zawsze Kwadrat &#187; Warsztat fotograficzny</title>
	<atom:link href="http://zawsze-kwadrat.pl/category/sprzet/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://zawsze-kwadrat.pl</link>
	<description>Zawsze Kwadrat - One name. One legend.</description>
	<lastBuildDate>Sat, 12 Mar 2011 12:20:31 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Co powinienem robić własnoręcznie?</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2011/02/co-powinienem-robic-wlasnorecznie/</link>
		<comments>http://zawsze-kwadrat.pl/2011/02/co-powinienem-robic-wlasnorecznie/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 05 Feb 2011 17:08:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rudolf</dc:creator>
				<category><![CDATA[Marudzenie]]></category>
		<category><![CDATA[Warsztat fotograficzny]]></category>
		<category><![CDATA[fotografia otworkowa]]></category>
		<category><![CDATA[OMFMAN]]></category>
		<category><![CDATA[oprawa]]></category>
		<category><![CDATA[podwykonawcy]]></category>
		<category><![CDATA[samodzielnie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4678</guid>
		<description><![CDATA[Dawno, dawno temu istniała taka tendencja, by wszystko raczej robić samemu. Dziś &#8211; chyba zupełnie odwrotnie: wszędzie podwykonawcy, a nawet podwykonawcy podwykonawców. Pewnie znacie przykład fotografa, który jedyne, co robi, to wymyśla kadry i firmuje zrobione przez innych zdjęcia swoim nazwiskiem: tak właśnie przecież pracuje choćby Gregory Crewdson. Dla mnie &#8211; to przesada. Ale w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dawno, dawno temu istniała taka tendencja, by wszystko raczej robić samemu. Dziś &#8211; chyba zupełnie odwrotnie: wszędzie podwykonawcy, a nawet podwykonawcy podwykonawców. Pewnie znacie przykład fotografa, który jedyne, co robi, to wymyśla kadry i firmuje zrobione przez innych zdjęcia swoim nazwiskiem: tak właśnie przecież pracuje choćby <a href="http://www.google.pl/images?q=gregory+crewdson+photography&amp;hl=pl&amp;prmd=ivnso&amp;source=lnms&amp;tbs=isch:1&amp;ei=ZH1NTf6KAoO1hAeZtOyMDw&amp;sa=X&amp;oi=mode_link&amp;ct=mode&amp;cd=2&amp;ved=0CA8Q_AUoAQ&amp;biw=1207&amp;bih=687">Gregory Crewdson</a>.</p>
<p>Dla mnie &#8211; to przesada. Ale w takim razie: co powinienem robić sam, a co oddać do zrobienia innym?</p>
<p>Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że sam nie wołam filmów. To z resztą jest trochę niespójne, bo mój proces nie jest ciągły: zaczynam od wymyślenia zdjęcia, skadrowania i utrwalenia aparatem, po czym oddaję do wołania i znowu wkraczam na scenę tworząc samodzielnie odbitkę. Trochę dziwne.</p>
<p>Może więc powinienem pójść dalej?<span id="more-4678"></span></p>
<p>Dla wielu logicznym i automatycznie nasuwającym się przedłużeniem własnej fotograficznej pracy jest <strong>oprawianie</strong> fotografii: od wycięcia passe-partout do zrobienia ramek i tak dalej. Sami zresztą popatrzcie na krótki filmik pokazujący taką pracę &#8211; może się niektórym przyda, bo polskich publikacji prowadzących do profesjonalnej oprawy nie ma wiele w sieci:</p>
<p><iframe src="http://player.vimeo.com/video/19055218?portrait=0" width="600" height="450" frameborder="0"></iframe></p>
<p>I to jest jak najbardziej OK, ale dziś zastanowiło mnie, czy nie powinniśmy iść w drugą stronę: <strong>własnoręcznie tworzyć aparaty!</strong></p>
<p>Dlaczego nie? Przecież mówią, że takie &#8222;otworki&#8221; można zrobić nawet z pudełka po butach!</p>
<p><div class="imagecaptioneasy imagecaptioneasy_ft size-full wp-image-4679" style="auto;"><a href="http://www.omfman.com/"><img class="alignleft size-full wp-image-4679" title="Omfman 45 ff47" src="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/Screen-shot-2011-02-05-at-17.57.13-.png" alt="Omfman 45 ff47" width="350" height="284" /></a><br style="clear:both" /><div style="margin:0px auto;max-width: 350350px;">Omfman 45 ff47</div></div></p>
<p>I pewnie sam też bym próbował zrobić sobie aparat, gdybym nie poznał swego czasu twórcy <a href="http://www.elfpa.org/news/?p=917#more-917">dość znanych</a> otworków (i nie tylko) &#8211; <a href="http://www.omfman.com/">OMFMANa</a>.</p>
<p>Do licha, z jednej strony chciałbym mieć w sobie tyle samozaparcia, by ogarniać całościowo fotografię &#8211; od zrobienia własnoręcznie aparatu do oprawienia zdjęcia i przybicia pięknej ramki z fotografią do ściany. Jednak &#8211; patrząc na te małe dzieła sztuki, które robi Omfman, jestem pewien, że nie potrafiłbym zrobić tego lepiej.</p>
<p>Sami popatrzcie &#8211; ja widziałem je na żywo, i muszę przyznać, że trochę jestem dumny, że te drewniane piękności powstają u człowieka, którego znam, i to z etykietką &#8222;Made in Poland&#8221;.</p>
<p>:)</p>
<p class="akst_link"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4678&amp;akst_action=share-this"  title="E-mail this, post to del.icio.us, etc." id="akst_link_4678" class="akst_share_link" rel="nofollow">Share and Save</a>
</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zawsze-kwadrat.pl/2011/02/co-powinienem-robic-wlasnorecznie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kasa, kasiora, piniądze, mamona, czyli: ile wziąć?</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2011/01/kasa-kasiora-piniadze-mamona-czyli-ile-wziac/</link>
		<comments>http://zawsze-kwadrat.pl/2011/01/kasa-kasiora-piniadze-mamona-czyli-ile-wziac/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 17 Jan 2011 19:56:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Roderyk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Marudzenie]]></category>
		<category><![CDATA[Printologia: odbitki, wydruki]]></category>
		<category><![CDATA[excel]]></category>
		<category><![CDATA[odbitki]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[Roderyk]]></category>
		<category><![CDATA[rynek]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka]]></category>
		<category><![CDATA[wydruki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4637</guid>
		<description><![CDATA[foto: AMagillRudolf jest naiwny. Rozpoczął wątek o YoursGallery i tak naprawdę go nie dokończył. Spójrzmy prawdzie w oczy: najważniejsza dla artysty jest kasa. To ona decyduje o motywacji do dalszego tworzenia. Dlatego dziś postanowiłem trochę pomóc wszystkim tym, którzy będąc zagubionymi w krainie kapitalizmu &#8211; wciąż pytają ile mają wziąć za zdjęcie czy chałturkę w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><div class="imagecaptioneasy imagecaptioneasy_top_ft size-medium wp-image-4670" style="auto;"><a href="http://www.flickr.com/photos/amagill/"><img class="alignleft size-medium wp-image-4670" title="foto: AMagill" src="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/3367543094_470e356692-300x199.jpg" alt="foto: AMagill" width="210" height="139" /></a><br style="clear:both" /><div style="margin:0px auto;max-width: 210210px;">foto: AMagill</div></div>Rudolf jest naiwny. Rozpoczął <a href="http://zawsze-kwadrat.pl/2011/01/masakra-w-yoursgallery/">wątek o YoursGallery</a> i tak naprawdę go nie dokończył.</p>
<p>Spójrzmy prawdzie w oczy: najważniejsza dla artysty jest <strong>kasa</strong>. To ona decyduje o motywacji do dalszego tworzenia.</p>
<p>Dlatego dziś postanowiłem trochę pomóc wszystkim tym, którzy będąc zagubionymi w krainie kapitalizmu &#8211; wciąż pytają ile mają wziąć za zdjęcie czy chałturkę w postaci ślubu kolegi.<br />
No nie, przesadzam &#8211; ślubów nie dotknę, nie znam się na tym.</p>
<p>Od dziś więc świat będzie piękniejszy: nikt nie będzie musiał zadawać wkurzających pytań na forach, nikt nie będzie musiał pisać pseudo-anonimowych maili z pytaniami. Nikt nie wymęczy kolegi zawodowca zapijając go prawie na śmierć w celu wyciągnięcia cennika!</p>
<p>A więc: <strong>Ile wziąć za zdjęcie?<span id="more-4637"></span><br />
</strong></p>
<p>Przede wszystkim parę założeń:</p>
<p>Po pierwsze zakładam, że sprzedajemy odbitkę &#8211; coś materialnego. Ta odbitka to nie jest pocztówka do wydruku w tysiącach egzemplarzy, tylko pojedyncza fotografia. To bardzo ważne, bo przecież innej &#8222;licencji&#8221; potrzebuje wydruk 100 000 obrazków, a innej jeden, wiszący na ścianie, prawda?</p>
<p>Okay, więc wiemy już mniej więcej, o czym mowa.</p>
<p>Teraz jak dojść do ceny?</p>
<p>Otóż jest kilka składników:</p>
<ol>
<li>Sprzęt fotograficzny &#8211; na który składają się aparat, obiektywy, statywy, itd. &#8211; wszystko, co potrzebne do zarejestrowania zdjęcia; taki sprzęt to niezbędny wydatek, by cokolwiek zarobić, prawda?</li>
<li>Sprzęt dodatkowy &#8211; czyli wszystko, co służy do przeniesienia zarejestrowanego obrazu na odbitkę: jednym słowem: powiększalnik, albo drukarka fotograficzna;</li>
<li>Media i inne materiały &#8211; czyli film (w przypadku fotografii tradycyjnej), papier (lub w przypadku starych technologii nawet szkło), chemia (lub tusze w przypadku wydruku na drukarce), itd.</li>
<li>Czas pracy fotografa &#8211; policzcie sobie, ile średnio spędzacie czasu na zrobieniu zdjęcia &#8211; od &#8222;wychodzenia&#8221; kadru, przez rozstawienie się ze sprzętem, złapanie tej właściwej klatki, obróbkę i w końcu po przeniesienie na docelowy papier! To trzeba policzyć, przecież czas jest najcenniejszy, bo nie można go dokupić!</li>
<li>Koszt ciągłego rozwoju &#8211; czyli: jeśli chcecie utrzymać się w formie, musicie robić zdjęcia nawet takie, których od was nikt nie kupi. Musicie ćwiczyć. A ćwiczenie to materiały, które kosztują &#8211; kto ma za to płacić? Oczywiście: klient. Musimy to policzyć!</li>
</ol>
<p>Oczywiście zliczywszy to wszystko wychodzi nam tylko i wyłącznie cena czasu i materiałów &#8211; a co z resztą? Nazwisko, wygrane konkursy, wystawy indywidualne, zbiorowe &#8211; to wszystko tworzy markę, a <strong>za markę się płaci! </strong>Musimy więc to <strong>też policzyć</strong>!</p>
<p>Wiem. Wygląda naprawdę na porządnego excela. Ale nie bójcie się &#8211; zrobiłem go dla Was &#8211; wszystko co musicie zrobić, to wypełnić pola, o które zapyta <a href="http://zawsze-kwadrat.pl/jak-wycenic-fotografie/">formularz dostępny na oddzielnej stronie</a>.</p>
<p>I teraz powiedzcie &#8211; jak tu mnie nie kochać?</p>
<p>Popatrzmy, ile powinien brać taki typowy, brodaty fotograf, bez nazwiska i bez wygranych konkursów, zakładając, że ma dość średnio-wysokie koszty materiałów, ale go na nie stać, bo jako przedstawiciel wolnego zawodu zarabia całkiem nieźle &#8211; załóżmy, tak z osiem tysięcy złotych.</p>
<p>Wychodzi trochę ponad 400 zł.</p>
<p>A teraz popatrzmy co się stanie, gdy wygra parę konkursów lokalnych i międzynarodowych oraz zrobi indywidualną wystawę:</p>
<p>Woooow, od razu 1600 zł za odbitkę! To się nazywa siła marki!</p>
<p>A teraz: co się stanie, gdy <strong>umrze</strong> (oczywiście po wyrobieniu tej marki): jego prace powinny przynajmniej przez jakiś czas osiągać ceny <strong>ok. 6500 zł!!!</strong></p>
<p>Prawda, że fotografia to wspaniałe źródło dochodu? ;)</p>
<p class="akst_link"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4637&amp;akst_action=share-this"  title="E-mail this, post to del.icio.us, etc." id="akst_link_4637" class="akst_share_link" rel="nofollow">Share and Save</a>
</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zawsze-kwadrat.pl/2011/01/kasa-kasiora-piniadze-mamona-czyli-ile-wziac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>33</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Niszczysz swoje zdjęcia!</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/12/niszczysz-swoje-zdjecia/</link>
		<comments>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/12/niszczysz-swoje-zdjecia/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 19 Dec 2010 22:50:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rudolf</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czarno-białe]]></category>
		<category><![CDATA[Kadrowane w kwadrat]]></category>
		<category><![CDATA[Marudzenie]]></category>
		<category><![CDATA[Postprocessing]]></category>
		<category><![CDATA[allegro]]></category>
		<category><![CDATA[niszczenie]]></category>
		<category><![CDATA[ohyda]]></category>
		<category><![CDATA[watermark]]></category>
		<category><![CDATA[znaki wodne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4607</guid>
		<description><![CDATA[Podobno są tacy fotografowie, którzy nie lubią oglądać zdjęć. Ja lubię. Przykład nr 1I krzywię się za każdym razem, jak widzę te małe ohydztwa, które są efektem pracy zarówno świeżych, młodych &#8211; jak i starych, doświadczonych fotografów. A chodzi o tzw. watermark, czyli po polsku &#8222;znak wodny&#8221;. Widziałem różne watermarki i słyszałem wielokrotnie tłumaczenia stojące [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Podobno są tacy fotografowie, którzy nie lubią oglądać zdjęć. Ja lubię.</p>
<p><div class="imagecaptioneasy imagecaptioneasy_ft size-medium wp-image-4608" style="auto;"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/090922bk16-04-06_extensively_watermarked.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-4608" title="090922bk16-04-06_extensively_watermarked" src="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/090922bk16-04-06_extensively_watermarked-298x300.jpg" alt="Przykład nr 1" width="298" height="300" /></a><br style="clear:both" /><div style="margin:0px auto;max-width: 298298px;">Przykład nr 1</div></div>I krzywię się za każdym razem, jak widzę te małe ohydztwa, które są efektem pracy zarówno świeżych, młodych &#8211; jak i starych, doświadczonych fotografów. A chodzi o tzw. <em>watermark</em>, czyli po polsku &#8222;znak wodny&#8221;.</p>
<p>Widziałem różne watermarki i słyszałem wielokrotnie tłumaczenia stojące za ich aplikowaniem. Jednak ni cholery wciąż nie rozumiem, po co tak <strong>niszczyć własne zdjęcia</strong>!</p>
<p>Najgorsze jest to, że naprawdę rzadko jest sens stosowania tak okrutnego zabiegu!</p>
<p>Nigdy nie słyszałem wytłumaczenia innego niż: <em>&#8222;stosuję znaki wodne, by chronić swoje prace przed kradzieżą&#8221;</em>. Ale czy na pewno?</p>
<p>Zacząłem się zastanawiać i zwracać uwagę na watermarki i to, co stoi za ich stosowaniem. Mam wrażenie, że są trzy powody, dla których autorzy kaleczą w ten sposób fotografie:<span id="more-4607"></span></p>
<ol>
<li>gdy ktoś robi zdjęcie produktu sprzedawanego na przykład na allegro &#8211; i nie chce, by inny sprzedawca użył jego &#8222;dzieła&#8221; do promowania własnego biznesu</li>
<li>gdy ktoś chce powiedzieć: jestem taki &#8222;dobry&#8221;, że muszę zaznaczyć swoje autorstwo (cholera, naprawdę? A nie jest tak, że jak fotograf dobry, to ludzie będą kojarzyć prace wręcz <strong>bez podpisu</strong>?)</li>
<li>gdy ktoś myśli, że taki lanserski znaczek, jak widoczny na <em>Przykładzie nr 1</em> dodaje 5 punktów do profesjonalności zdjęcia (co za bzdura!).</li>
</ol>
<p>Jednak pomyśl, człowieku, przez chwilę: co właściwie najgorszego może stać się z twoim zdjęciem? Jasne, ktoś może podszyć się pod ciebie i pokazać twą pracę na jakimś portalu typu plfoto. No i? Długo tak pojedzie? Osobiście chyba bym nawet się ucieszył, że ktoś tak docenił to, co zrobiłem. Okay, powiecie, taki &#8222;foto-złodziej&#8221; może <strong>zarabiać</strong> na moim zdjęciu. Ach tak? To czemu drogi autorze nie zacząłeś zarabiać pierwszy? I przepraszam bardzo, ale jak duże pieniądze można zrobić na internetowych rozmiarach fotografii? Odbitki z tego nie zrobisz, gazecie nie sprzedaż &#8211; więc co?</p>
<p>Taki kradziej fotograficzny może też przerabiać zwinięte fotografie na własną modłę (równie kradzionym fotoszopem). To teraz pytanie: czy naprawdę znak wodny go przed tym powstrzyma? Zdaje się, że ciężką naiwnością byłoby w to wierzyć.</p>
<p>Ale okay &#8211; zakładam, że na świecie żyje sporo paranoików, i są tacy, którzy &#8211; no, po prostu muszą, ale to <strong>muszą</strong> mieć świadomość, że się zabezpieczyli przed kradzieżą.</p>
<p><div class="imagecaptioneasy imagecaptioneasy_ft size-thumbnail wp-image-4610" style="auto;"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/090922bk16-04-06good-watermark.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-4610" title="090922bk16-04-06good-watermark" src="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/090922bk16-04-06good-watermark-150x150.jpg" alt="Przykład nr 2" width="150" height="150" /></a><br style="clear:both" /><div style="margin:0px auto;max-width: 150150px;">Przykład nr 2</div></div><div class="imagecaptioneasy imagecaptioneasy_ght size-thumbnail wp-image-4611" style="auto;"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/090922bk16-04-06watermark-reveal.jpg"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-4611" title="090922bk16-04-06watermark-reveal" src="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/090922bk16-04-06watermark-reveal-150x150.jpg" alt="Przykład nr 3" width="150" height="150" /></a><br style="clear:both" /><div style="margin:0px auto;max-width: 150150px;">Przykład nr 3</div></div>Pomyślałem przez chwilę, że na pewno da się zrobić to tak, by był wilk syty, i Rudolf zadowolony. I spróbowałem wykonać taki manewr, by ten paskudny napis wpasować tonalnie i kolorystycznie &#8211; na pierwszy rzut oka miało go nie być widać, ale miał być wykrywalny w przypadku, gdyby zaistniała potrzeba dowodzenia autorstwa. Efekt zabiegu widoczny jest na <em>Przykładzie nr 2</em>. Może być? Odkrycie napisu jest bardzo proste: przesuwamy skrajny suwaczek w oknie &#8222;Poziomy&#8221; programu graficznego z jednej strony na drugą. Efektem jest to, co widać na <em>Przykładzie nr 3 </em>(możecie sami spróbować). Da się?</p>
<p>Nie wiem, trochę dziwnie się czuję bawiąc się w takie rzeczy.</p>
<p>Ale jak, do cholery mam przekonać wszystkich do tego, że da się? Że nie trzeba kaleczyć zdjęć??</p>
<p>Podsumowując: proszę, nie niszcz swoich zdjęć. Daj mi je obejrzeć bez paskudnych dystraktorów w postaci znaczka ©. Jak już chcesz zaznaczyć swoje autorstwo, zrób to delikatnie: tak, by nie kłuło w oczy.</p>
<p>Jeszcze raz: Proszę, nie niszcz własnych zdjęć!</p>
<p class="akst_link"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4607&amp;akst_action=share-this"  title="E-mail this, post to del.icio.us, etc." id="akst_link_4607" class="akst_share_link" rel="nofollow">Share and Save</a>
</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/12/niszczysz-swoje-zdjecia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>39</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rzecz o estetyce</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/04/rzecz-o-estetyce/</link>
		<comments>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/04/rzecz-o-estetyce/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 15 Apr 2010 21:24:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rudolf</dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki i albumy]]></category>
		<category><![CDATA[Warsztat fotograficzny]]></category>
		<category><![CDATA[Wokół ludzi]]></category>
		<category><![CDATA[estetyka]]></category>
		<category><![CDATA[Estetyka światła]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Bułhak]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[Mistrz]]></category>
		<category><![CDATA[wykształcenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4288</guid>
		<description><![CDATA[Udało mi się przeczytać &#8222;Estetykę światła&#8221; Jana Bułhaka. Mimo, że w wielu kwestiach dotyczących fotografii nie zgadzam się z autorem, to jest taka rzecz, którą chciałbym z tej książki zacytować &#8211; chodzi o wykształcenie estetyczne fotografów. Tekst jest pisany w 1927 roku, a więc ponad 80 lat temu, mimo wszystko &#8211; uważam, że wciąż trafia [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>Udało mi się przeczytać &#8222;Estetykę światła&#8221; Jana Bułhaka. Mimo, że w wielu kwestiach dotyczących fotografii nie zgadzam się z autorem, to jest taka rzecz, którą chciałbym z tej książki zacytować &#8211; chodzi o wykształcenie estetyczne fotografów. Tekst jest pisany w 1927 roku, a więc ponad 80 lat temu, mimo wszystko &#8211; uważam, że wciąż trafia w sedno niektórych problemów.</em></p>
<p><em><div class="imagecaptioneasy imagecaptioneasy_ft size-full wp-image-4289" style="auto;"><img class="alignleft size-full wp-image-4289" title="180px-Ян_Булгак" src="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/180px-Ян_Булгак.jpg" alt="Jan Bułhak (za wikipedia.org)" width="180" height="269" /><br style="clear:both" /><div style="margin:0px auto;max-width: 180180px;">Jan Bułhak (za wikipedia.org)</div></div>Ponieważ Jan Bułhak uważał, że sprawy dotyczące tematu estetyki należy nagłaśniać, i ponieważ (ze względu na krytykę jego niektórych pomysłów) czuję się zobowiązany mu pomóc, stąd ten temat w tym miejscu &#8211; słowami samego Mistrza ujęty.</em></p>
<p><em>Potraktujcie te fragmenty jako impuls do przeczytania całej książki, do czego serdecznie zachęcam &#8211; ja swoją wypożyczyłem </em><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/2007/04/zapach-ksiazek/"><em>z Biblioteki ZPAF w Warszawie</em></a><em>.</em></p>
<p>Dzisiaj, gdy się ogląda większość współczesnych ilustracyj w Polsce, przychodzi, jako jedyne wyjście, myśl rozpaczliwie groteskowa, by wogóle zaprzestać dawania ilustracyj i zastąpić je pustą przestrzenią w ramce, z dobrym literackim komentarzem zamiast lichego obrazka. Wszak w teatrze Szekspira zamiast dekoracyj trudnych do wykonania używano tabliczek z napisami, a resztę pozostawiano wyobraźni widzów. Ramka z dobrym tytułem byłaby zawsze jeszcze bardziej sugestywna, niż karykatury, którym na imię: polskie reprodukcje. Karykatury te są w dodatku pełne jakiejś makabrycznej groteski: tak są podobne do oryginałów, jak jest podobny do żywego człowieka trup odarty ze skóry: wymiary i szkielet rysunkowy pozostał ten sam, tylko skóra znikła, a mięśnie zwiotczały i zapadły się. [...]</p>
<p>Nauka i technika nie wiedzą, nie mówią, <em>jak</em> się komponuje obraz w linjach, <em>jak</em> się go układa w plamach. One mogą tylko nauczyć, <em>czem się</em> takie linje i plamy wytwarza. Ale <em>gdzie</em> w którem miejscu &#8211; o tem nie wiedzą nic. Gdzie i jak mają być rozłożone linje i plamy, by stworzyły piękny obraz, tego uczy <em>estetyka</em>, o której w Polsce od pierwszych dni stworzenia świata fotograficznego po dziś dzień jest głucho. Estetyka, która w piśmiennictwie polskim jeszcze prawie nie istnieje. Estetyka, która uczy kompozycji rysunkowej i malarskiej, perspektywy linji i perspektywy powietrznej, pojęcia syntezy w motywie, harmonji tonów gamy czarno-białej, stosunku tej gamy do tonów świata barwnego i wielu rzeczy podobnych, które się lekceważy przez nieświadomość, a które trzeba poznać, by je uszanować. Estetyka &#8211; dziedzina całkowicie od nauki i techniki odrębna, która jest nietylko kodeksem zasad, wypracowanych dedukcyjnie z obcowania z dziełami mistrzów plastyki i znajomości historji sztuki, ale która jest &#8211; i to przedewszystkiem &#8211; samem obcowaniem ze sztuką i z życiem, obcowaniem, wyczuwającem i przyswajającem sposoby i drogi twórczości plastycznej.<span id="more-4288"></span></p>
<p>Estetyka nie da i nie zastąpi talentu, ale rozwija i uszlachetnia zdolności mierne, wyrabia gust i trafną orientację, wyposaża przeciętnego śmiertelnika w najszacowniejszą rzecz, jaka mu jest dostępna na świecie &#8211; wyposaża go w <em>kulturę</em>. Zdolności nie brak nam wcale i pod tym względem przewyższamy może nieraz kraje europejskie, wysoko ucywilizowane, ale w kulturze estetycznej jesteśmy daleko poza nimi. Dlatego fotografja polska jest nierówna, pozbawiona średniego kulturalnego poziomu, mieszcząca obok siebie, jak nasze miasta, stylowe pałace i walące się rudery. [...]</p>
<p>Dobrze pisze p. Brodowicz (chodzi o artykuł Brodowicza z Miesięcznika Fotograficznego lipiec 1930), że piszący o malarstwie zajmują się przecież nie sprawą mieszania farb ani pokostowania płótna tylko &#8211; samą sztuką malarską, jej zasadami, jej kierunkami i jej historją. Dodam od siebie, że w dziełach o rzeźbiarstwie również niewiele mówi się o obrabianiu kamienia lub marmuru i o ugniataniu gliny i gipsu, a w muzyce &#8211; o strojeniu fortepjanów i skórkowaniu klawiszów.</p>
<p>Dlaczego więc tylko w jednej fotografice ma być inaczej, dlaczego tu receptura i technika mają stanowić alfę i omegę kształcenia adeptów? Dlaczego z fotografiki, należącej do sztuk plastycznych, usuwa się podstawowe zasady estetyki, którym każde dzieło plastyczne czy chce, czy nie chce, podlegać musi? [...]</p>
<p>Porozumiejmy się, czem jest w fotografice estetyka? Wszak to nie jest Parnas artystycznych wybrańców, ani kuźnia talentów, bo te rodzą się same i nie są przyswajalne przez nauczanie? Estetyka jest takim samym przedmiotem szkolenia, jak technika, tylko z innej dziedziny zaczerpniętym. Nie są to żadne transcendentalne &#8222;mądrości&#8221;, ani, broń Boże, filozofja sztuki. Estetyka &#8211; to proste, codzienne abecadłowe wiadomości o tem, jak komponować obraz rysunkowo i malarsko, jak wyłączyć motyw od akcesorjów przypadkowych, jak operować plamami i walorami, jak kierować światłocieniem. O tem, jak do tych wymagań <em>nagiąć, przymusić</em> martwą technikę, optykę i chemję fotograficzną. O tem, co w tym względzie uczynili nasi poprzednicy, a czego uczynić nie potrafili. Estetyka, to zbiór wiadomości bardziej zrozumiałych i dostępnych, niż niejeden artykuł techniczno-naukowy, jeżący się od znaków i formuł na łamach naszych miesięczników. Estetyka &#8211; to hamulec bezpieczeństwa, chroniący fotografa od tego, by nie był <em>niezręcznym ślepcem, psującym wszystko, na co niebacznie nastąpi nogą. </em>[...]</p>
<p>Mówi się ciągle o tem, że pisma nasze i wydawnictwa mają służyć nie artystom dojrzałym, lecz początkującym rzeszom amatorskim. Ależ artyści wogóle nie potrzebują rozpraw estetycznych, bo albo sami je piszą, albo przynajmniej mogliby je pisać, gdyby chcieli. Kierownictwa estetycznego potrzebują właśnie ci liczni &#8222;maluczcy&#8221;, którym się wmawia, że nie rozumieją i nie potrafią zrozumieć estetyki. Jednakże &#8211; skoro są tak mało pojętni &#8211; to skądże pewność, że zrozumieją chemję, optykę, i całą tę sieczkę techniczną, którą są ciągle faszerowani bez najmniejszego ładu i systemu?</p>
<p>Fotografia urodziła się z nauki i z techniki, ale poprzestawać może na nich tylko tak długo, dopóki odtwarza płaszczyzny o dwóch wymiarach, jak np. druki, rękopisy, plakaty i t.p. Z chwilą gdy zechce oddawać bryłowatość i plastykę przedmiotów trójwymiarowych, czyli cały żywy i barwny świat widomy, nauka i technika, nieopartę o estetykę, zaprowadzą fotografa zawsze na manowce. I to nie tylko w twórczości artystycznej, ale nawet przy sfotografowaniu rzemieślniczem najpospolitszego przedmiotu, gdyż tam, gdzie jest bryła, tam musi być kompozycja, a tam, gdzie jest światło i barwa, musi być opanowanie zespołu tonalnego światłocienia. Nawet jeśliby to była sklepowa wystawa butów lub maszyna do robienia kiełbas. Każdy fotografujący musi nauczyć się ujmować przedmiot zdjęcia kompozycyjnie, a nie przypadkowo i ślepo, gdyż tylko w ten sposób może wykonać fotografję praktycznie skuteczną, bo <em>estetycznie przyzwoitą</em>. Nie artyzmu zatem, nie twórczości chcemy uczyć młodą Polskę fotograficzną, bo tego nauczyć się nie da. Chcemy ją uczyć estetycznej poprawności w wykonywaniu prac fotograficznych przez pouczenie o teraźniejszości, jak przez przykłady historji lat minionych, przez tradycję i jej dorobek kulturalny. To wszystko nazywamy estetyką. Niepomiernie i chaotycznie rozpanoszona technika musi się nieco usunąć, ścisnąć, ułożyć rozsądniej, by dać miejsce estetyce, gdyż tylko przy rozumnem współdziałaniu tych dwuch czynników możliwy jest rozkwit fotografiki.</p>
<p>Zrozumiały to dobrze oświecone kraje Europy i Ameryki, posiadające już uporządkowane szkolnictwo fotograficzne. Weźmy fotografje niemieckie w masie: jaka w nich bezradna, dziecięca beztalentowość, jaki brak naszego polskiego polotu i sentymentu, ale zarazem &#8211; jaki w nich męski, dojrzały poziom powszechnej porządnej roboty kompozycyjnej, opartej na estetycznej przyzwoitości wyglądu, płynącej z przyswojenia elementarnych zasad rozkładu linij i plam!</p>
<p>Chciałbym raz wreszcie być zrozumiany należycie: wołam nie o kapliczki wtajemniczonych w piękno, nie o panteony sztuki przez wielkie &#8222;S&#8221;, lecz poprostu o rozszerzenie i pogłębienie abecadła estetyki, zepchniętego na szary koniec przez przerost technicznej makulatury. Od pół wieku omijamy starannie to abecadło, wmawiając w siebie i w innych jego zbyteczność. A tymczasem estetyka nie da się pominąć nawet w rzemiośle plastycznem i prędzej czy później &#8211; przyjdzie koza do woza. Im prędzej przyjdzie i im dobrowolniej to uczyni, stanie się to z tem mniejszym wstydem i z tem mniejszą szkodą ogólną.</p>
<p class="akst_link"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4288&amp;akst_action=share-this"  title="E-mail this, post to del.icio.us, etc." id="akst_link_4288" class="akst_share_link" rel="nofollow">Share and Save</a>
</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/04/rzecz-o-estetyce/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>34</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nie kalibruj monitora!</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/03/nie-kalibruj-monitora/</link>
		<comments>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/03/nie-kalibruj-monitora/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 28 Mar 2010 21:55:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rudolf</dc:creator>
				<category><![CDATA[Marudzenie]]></category>
		<category><![CDATA[Warsztat fotograficzny]]></category>
		<category><![CDATA[dusza]]></category>
		<category><![CDATA[kalibracja]]></category>
		<category><![CDATA[monitor]]></category>
		<category><![CDATA[szatan]]></category>
		<category><![CDATA[terapia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4215</guid>
		<description><![CDATA[Rozpoczynamy dzisiaj cykl zajęć terapeutycznych dla Zagubionych Fotografów. Na warsztacie: kalibracja monitora. Usłyszałem ostatnio, że taki prawdziwy, profesjonalny fotograf musi kalibrować swój monitor za ponad 5000pln co najmniej kilka razy w roku specjalnym urządzeniem kalibrującym, takim &#8222;pająkiem&#8221;. Czy jest ktoś na sali, kto przynajmniej raz w życiu kalibrował tak swój monitor? Rączki do góry, poproszę! [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Rozpoczynamy dzisiaj cykl zajęć terapeutycznych dla Zagubionych Fotografów.</p>
<p>Na warsztacie: kalibracja monitora.</p>
<p><div class="imagecaptioneasy imagecaptioneasy_ght size-medium wp-image-4216" style="auto;"><a href="http://www.adorama.com/Reviews/pwr/product-reviews/Computer-Systems/Desktop-Notebook-Accessories/Color-Calibration-Systems/ColorVision/p/ICVS2E100-ColorVision-Spyder-2-Express-CRT-amp-LCD-Monitor-Calibration-Hardware-amp-Software.html"><img class="alignright size-medium wp-image-4216" title="ICVS2E100.JPG" src="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/ICVS2E100.JPG-300x300.jpg" alt=" " width="300" height="300" /></a><br style="clear:both" /><div style="margin:0px auto;max-width: 300300px;"> </div></div>Usłyszałem ostatnio, że taki prawdziwy, profesjonalny fotograf musi kalibrować swój monitor za ponad 5000pln co najmniej kilka razy w roku specjalnym urządzeniem kalibrującym, takim &#8222;pająkiem&#8221;.</p>
<p>Czy jest ktoś na sali, kto przynajmniej raz w życiu kalibrował tak swój monitor? Rączki do góry, poproszę! Otóż właśnie. Bracia i siostry, panie i panowie &#8211; jeśli nie zajmujecie się biznesowo drukowaniem fotografii, popełniliście pierwszy krok do swojej zguby! Do zatracenia duszy i wiecznych mąk piekielnych!</p>
<p>Prawdziwy fotograf <strong>nie powinien kalibrować monitora</strong> ponad to, co daje chociażby taki systemowy kalibrator w systemie Mac OS. Wszystko co dalej &#8211; to już sprawa szatana!</p>
<p>Czemu więc niektórzy to robią? Skąd tyle urządzeń do kalibracji na rynku? Dlaczego tyle firm oferuje usługę kalibracji?</p>
<p>Po to, by was <strong>zgubić</strong>. Ograbić! Sprowadzić na manowce! Odciągnąć od tego, co najważniejsze &#8211; fotografii!</p>
<p>Kalibrując za pomocą specjalnych urządzeń swój monitor dajecie się ponieść cyferkom. Zawierzacie <strong>parametrom</strong>, zamiast zaufać temu, co niesie obraz. Wkręcacie się w spiralę doskonałości technicznej, która odwodzi wasze umysły od myślenia o treści fotografii. O tym, co najważniejsze. Najpierw kalibracja monitora, potem kolorymetr, densytometr i&#8230; kończysz pod mostem, bez rodziny i przyjaciół, przekonany, że robisz wręcz genialne technicznie fotografie, które &#8211; czy do tego się przyznasz, czy nie &#8211; dawno mimo wszystko już straciły życie i smak.</p>
<p>Chcesz tego? Przemyśl to drogi bracie, zastanów się kochana siostro. Zaprawdę, jest jeszcze czas na ocalenie twojej duszy &#8211; wystarczy zapisać się na specjalne zajęcia terapeutyczne prowadzone dwa razy w miesiącu. Zniżka po okazaniu dowodu zakupu produktów firmy ColorVision.</p>
<p class="akst_link"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4215&amp;akst_action=share-this"  title="E-mail this, post to del.icio.us, etc." id="akst_link_4215" class="akst_share_link" rel="nofollow">Share and Save</a>
</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/03/nie-kalibruj-monitora/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>20</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Leap to the future</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/01/leap-to-the-future/</link>
		<comments>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/01/leap-to-the-future/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 20 Jan 2010 06:34:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rudolf</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pisane prozą]]></category>
		<category><![CDATA[Warsztat fotograficzny]]></category>
		<category><![CDATA[flash]]></category>
		<category><![CDATA[ISO]]></category>
		<category><![CDATA[lampy błyskowe]]></category>
		<category><![CDATA[przyszłość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4078</guid>
		<description><![CDATA[Obserwując rozwój technologii, coraz bardziej się ślinię. Podskórnie czuję zbliżający się moment, gdy fotografia będzie ograniczona tylko i wyłącznie fotografem. Bo jak wiadomo, dziś technologia czasem potrafi przytrzymać człowieka za rękę odciągając pół kroku do tyłu &#8211; a to wypada użyć statywu, a to trzeba doświetlić lampą, a to zmienić obiektyw. Przez to wszystko gdzie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Obserwując rozwój technologii, coraz bardziej się ślinię.</p>
<p>Podskórnie czuję zbliżający się moment, gdy fotografia będzie ograniczona tylko i wyłącznie fotografem. Bo jak wiadomo, dziś technologia czasem potrafi przytrzymać człowieka za rękę odciągając pół kroku do tyłu &#8211; a to wypada użyć statywu, a to trzeba doświetlić lampą, a to zmienić obiektyw.</p>
<p>Przez to wszystko gdzie człowiek by się nie odezwał chcąc pogadać o sednie sprawy (czytaj: fotografii), zaraz rozmowa schodzi na tory sprzętowe.</p>
<p>Zgaduję więc, że całkiem wkrótce, jeszcze za życia mego, nadejdzie taki czas&#8230;</p>
<p style="text-align: center;">***</p>
<p>&#8211; &#8230;poprzedniej lekcji zaczęliśmy mówić o światłoczułości kamer fotograficznych końca XX wieku i ich ograniczeniach, dlatego dziś &#8212; brodaty nudziarz w rogowych okularach i tweedowej marynarce stukał wskaźnikiem w tablicę &#8212; zanalizujemy dogłębnie temat i wyciągniemy wnioski z rozwoju, jaki przynosiły owe ograniczenia. Jakie są trzy podstawowe parametry określające wartość świetlną?! &#8212; ostatnie zdanie prawie wykrzyknął.</p>
<p>&#8211; Yyyyy&#8230; &#8212; wystękał uczeń. Uczeń był wysoki, chudy i miał głupią minę od ciągłego zadawania głupich pytań. Ponadto przychodził na zajęcia sam, bo nikt go nie lubił za plotkarstwo i uprzedzenia do kobiet z małymi piersiami.</p>
<p>&#8211; Jakie Y! Jakie Y, sieroto! &#8212; znerwicował się nauczyciel. &#8212; czułość, przysłona i czas! Na jutro recytujesz wszystkie rodzaje błon użytych przy zdjęciach w I rozdziale <em>Książki o fotografowaniu</em> Mroczka, drugie wydanie &#8211; w przód, w tył i na wyrywki!!!</p>
<p>&#8211; Wracając do wykładu &#8212; wykładowca powoli się uspokajał &#8212; mieliśmy wówczas często występujący problem z brakiem światła. Zakładając do kamery błonę o czułości ISO 100 i mając obiektyw o światłosile 4.0 oraz zadany czas 1/125 sekundy &#8212; wykładowca gryzmolił białą kredą po tablicy &#8212; do sportretowania pięknej kobiety w pomieszczeniu oświetlonym sześćdziesięciowatową żarówką typu wolframowego potrzebowaliśmy czego?</p>
<p>Spojrzał pytająco na słuchacza. Jego tępy wyraz twarzy nie wróżył nic dobrego.</p>
<p><div class="imagecaptioneasy imagecaptioneasy_ft size-medium wp-image-4082" style="auto;"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/with-and-without-flash.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-4082" title="with-and-without-flash" src="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/with-and-without-flash-184x300.jpg" alt=" " width="110" height="180" /></a><br style="clear:both" /><div style="margin:0px auto;max-width: 110110px;"> </div></div>&#8211; Lampy błyskowej! &#8212; odpowiedział sobie rysując następny element układanki na tablicy. &#8212; Lampy błyskowe, zwane <em>flashami</em> były w powszechnym użyciu do czasu wprowadzenia na rynek znanych nam dzisiaj elementów światłoczułych w technologii ADSe-0. Jak wiadomo jednak, dzisiejszy trend nakazujący młodym fotografom porzucić sztuczne źródła światła jest NIE-SŁUSZ-NY i prowokuje do postawienia pewnego zadania teoretycznego.</p>
<p>Brodacz się rozkręcał i widać było, że gada tylko po to, by samemu sobie sprawić przyjemność.</p>
<p>Uczeń powoli zasypiał podpierając twarz chudymi rękami. Jego głowę rozświetlały błyski lamp magnezjowych, o których wyczytał w starej książce. Rzucając ostatnim wysiłkiem woli oko na slajd wyświetlany przez wykładowcę pomyślał, że fotografia kiedyś była jednak bardzo skomplikowana.</p>
<p class="akst_link"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4078&amp;akst_action=share-this"  title="E-mail this, post to del.icio.us, etc." id="akst_link_4078" class="akst_share_link" rel="nofollow">Share and Save</a>
</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/01/leap-to-the-future/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>33</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szanuj fotografa swego</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/01/szanuj-fotografa-swego/</link>
		<comments>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/01/szanuj-fotografa-swego/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 11 Jan 2010 12:47:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rudolf</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czarno-białe]]></category>
		<category><![CDATA[Kadrowane w kwadrat]]></category>
		<category><![CDATA[Marudzenie]]></category>
		<category><![CDATA[Warsztat fotograficzny]]></category>
		<category><![CDATA[dominikanin]]></category>
		<category><![CDATA[dzielenie się]]></category>
		<category><![CDATA[prestidigitator]]></category>
		<category><![CDATA[szacunek]]></category>
		<category><![CDATA[sztuczki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4033</guid>
		<description><![CDATA[Lewitujący DominikaninKiedy mnie to spotkało pierwszy raz poczułem się dość&#8230; ambiwalentnie. ;) Z jednej strony &#8211; fajnie, bo ktoś mnie pyta o radę. Z drugiej &#8211; niefajnie, bo jednak to nie moja fotografia zrobiła wrażenie, nie pomysł na nią, ale &#8222;sztuczka&#8221; (jakkolwiek by ona banalna nie była), którą się posłużyłem do realizacji. O co mi [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><div class="imagecaptioneasy imagecaptioneasy_top_ght size-medium wp-image-4034" style="auto;"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/080802bi1-1-06-Edit.jpg"><img class="alignright size-medium wp-image-4034" title="Lewitujący Dominikanin" src="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/080802bi1-1-06-Edit-300x299.jpg" alt="Lewitujący Dominikanin" width="300" height="299" /></a><br style="clear:both" /><div style="margin:0px auto;max-width: 300300px;">Lewitujący Dominikanin</div></div>Kiedy mnie to spotkało pierwszy raz poczułem się dość&#8230; ambiwalentnie. ;)</p>
<p>Z jednej strony &#8211; fajnie, bo ktoś mnie pyta o radę. Z drugiej &#8211; niefajnie, bo jednak to nie moja fotografia zrobiła wrażenie, nie pomysł na nią, ale &#8222;sztuczka&#8221; (jakkolwiek by ona banalna nie była), którą się posłużyłem do realizacji.</p>
<p>O co mi chodzi? O jedno pytanie: &#8222;<strong>jak to zrobiłeś?</strong>&#8222;.</p>
<p>Spotkało was to? Robicie zdjęcie &#8211; ustawiliście światła w specyficzny sposób, albo złapaliście ruch specyficznie zamrożony lub specyficznie rozmywający obiekt na zdjęciu &#8211; pokazujecie swoje fotografie, a ktoś &#8211; często znajomy aspirujący fotograf &#8211; pyta: o, fajne, jak to zrobiłeś?</p>
<p>I potem leci powtórzyć &#8222;sztuczkę&#8221; i pokazać innym swoim znajomym, bo czemu nie?</p>
<p>Cholera, mogę dziś jasno powiedzieć &#8211; nie, <strong>nie pytajcie mnie jak to zrobiłem!!!</strong> Przede wszystkim ja chwalę się <strong>fotografią</strong>, a nie <em>trickiem</em> &#8211; a nie jestem przecież prestidigitatorem, który chce wam sprzedać swój sekret! Już nie czuję ambiwalencji: uważam, że akceptacja czyjejś pracy wymaga elementarnego <strong>szacunku</strong>, który wyraża się zostawieniem decyzji o podzieleniu się sekretami autorowi.</p>
<p>A zapewniam, że jeśli fotograf jest normalnym człowiekiem, to prędzej czy później <a href="http://zawsze-kwadrat.pl/2006/07/sharing-czyli-dzielenie-sie/">podzieli się swoją wiedzą</a>.</p>
<p>Szanujcie fotografów &#8211; to nie są magicy czy zręczni technicy &#8211; oni naprawdę czasem chcą pogadać o fotografii &#8211; a szczególnie posłuchać, jak się odbiera ich własne zdjęcia. Zdjęcia, a nie szczegóły techniczne.</p>
<p class="akst_link"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4033&amp;akst_action=share-this"  title="E-mail this, post to del.icio.us, etc." id="akst_link_4033" class="akst_share_link" rel="nofollow">Share and Save</a>
</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/01/szanuj-fotografa-swego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>18</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

