<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Zawsze Kwadrat &#187; Printologia: odbitki, wydruki</title>
	<atom:link href="http://zawsze-kwadrat.pl/category/sprzet/printologia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://zawsze-kwadrat.pl</link>
	<description>Zawsze Kwadrat - One name. One legend.</description>
	<lastBuildDate>Sat, 12 Mar 2011 12:20:31 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Kasa, kasiora, piniądze, mamona, czyli: ile wziąć?</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2011/01/kasa-kasiora-piniadze-mamona-czyli-ile-wziac/</link>
		<comments>http://zawsze-kwadrat.pl/2011/01/kasa-kasiora-piniadze-mamona-czyli-ile-wziac/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 17 Jan 2011 19:56:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Roderyk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Marudzenie]]></category>
		<category><![CDATA[Printologia: odbitki, wydruki]]></category>
		<category><![CDATA[excel]]></category>
		<category><![CDATA[odbitki]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[Roderyk]]></category>
		<category><![CDATA[rynek]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka]]></category>
		<category><![CDATA[wydruki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4637</guid>
		<description><![CDATA[foto: AMagillRudolf jest naiwny. Rozpoczął wątek o YoursGallery i tak naprawdę go nie dokończył. Spójrzmy prawdzie w oczy: najważniejsza dla artysty jest kasa. To ona decyduje o motywacji do dalszego tworzenia. Dlatego dziś postanowiłem trochę pomóc wszystkim tym, którzy będąc zagubionymi w krainie kapitalizmu &#8211; wciąż pytają ile mają wziąć za zdjęcie czy chałturkę w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><div class="imagecaptioneasy imagecaptioneasy_top_ft size-medium wp-image-4670" style="auto;"><a href="http://www.flickr.com/photos/amagill/"><img class="alignleft size-medium wp-image-4670" title="foto: AMagill" src="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/3367543094_470e356692-300x199.jpg" alt="foto: AMagill" width="210" height="139" /></a><br style="clear:both" /><div style="margin:0px auto;max-width: 210210px;">foto: AMagill</div></div>Rudolf jest naiwny. Rozpoczął <a href="http://zawsze-kwadrat.pl/2011/01/masakra-w-yoursgallery/">wątek o YoursGallery</a> i tak naprawdę go nie dokończył.</p>
<p>Spójrzmy prawdzie w oczy: najważniejsza dla artysty jest <strong>kasa</strong>. To ona decyduje o motywacji do dalszego tworzenia.</p>
<p>Dlatego dziś postanowiłem trochę pomóc wszystkim tym, którzy będąc zagubionymi w krainie kapitalizmu &#8211; wciąż pytają ile mają wziąć za zdjęcie czy chałturkę w postaci ślubu kolegi.<br />
No nie, przesadzam &#8211; ślubów nie dotknę, nie znam się na tym.</p>
<p>Od dziś więc świat będzie piękniejszy: nikt nie będzie musiał zadawać wkurzających pytań na forach, nikt nie będzie musiał pisać pseudo-anonimowych maili z pytaniami. Nikt nie wymęczy kolegi zawodowca zapijając go prawie na śmierć w celu wyciągnięcia cennika!</p>
<p>A więc: <strong>Ile wziąć za zdjęcie?<span id="more-4637"></span><br />
</strong></p>
<p>Przede wszystkim parę założeń:</p>
<p>Po pierwsze zakładam, że sprzedajemy odbitkę &#8211; coś materialnego. Ta odbitka to nie jest pocztówka do wydruku w tysiącach egzemplarzy, tylko pojedyncza fotografia. To bardzo ważne, bo przecież innej &#8222;licencji&#8221; potrzebuje wydruk 100 000 obrazków, a innej jeden, wiszący na ścianie, prawda?</p>
<p>Okay, więc wiemy już mniej więcej, o czym mowa.</p>
<p>Teraz jak dojść do ceny?</p>
<p>Otóż jest kilka składników:</p>
<ol>
<li>Sprzęt fotograficzny &#8211; na który składają się aparat, obiektywy, statywy, itd. &#8211; wszystko, co potrzebne do zarejestrowania zdjęcia; taki sprzęt to niezbędny wydatek, by cokolwiek zarobić, prawda?</li>
<li>Sprzęt dodatkowy &#8211; czyli wszystko, co służy do przeniesienia zarejestrowanego obrazu na odbitkę: jednym słowem: powiększalnik, albo drukarka fotograficzna;</li>
<li>Media i inne materiały &#8211; czyli film (w przypadku fotografii tradycyjnej), papier (lub w przypadku starych technologii nawet szkło), chemia (lub tusze w przypadku wydruku na drukarce), itd.</li>
<li>Czas pracy fotografa &#8211; policzcie sobie, ile średnio spędzacie czasu na zrobieniu zdjęcia &#8211; od &#8222;wychodzenia&#8221; kadru, przez rozstawienie się ze sprzętem, złapanie tej właściwej klatki, obróbkę i w końcu po przeniesienie na docelowy papier! To trzeba policzyć, przecież czas jest najcenniejszy, bo nie można go dokupić!</li>
<li>Koszt ciągłego rozwoju &#8211; czyli: jeśli chcecie utrzymać się w formie, musicie robić zdjęcia nawet takie, których od was nikt nie kupi. Musicie ćwiczyć. A ćwiczenie to materiały, które kosztują &#8211; kto ma za to płacić? Oczywiście: klient. Musimy to policzyć!</li>
</ol>
<p>Oczywiście zliczywszy to wszystko wychodzi nam tylko i wyłącznie cena czasu i materiałów &#8211; a co z resztą? Nazwisko, wygrane konkursy, wystawy indywidualne, zbiorowe &#8211; to wszystko tworzy markę, a <strong>za markę się płaci! </strong>Musimy więc to <strong>też policzyć</strong>!</p>
<p>Wiem. Wygląda naprawdę na porządnego excela. Ale nie bójcie się &#8211; zrobiłem go dla Was &#8211; wszystko co musicie zrobić, to wypełnić pola, o które zapyta <a href="http://zawsze-kwadrat.pl/jak-wycenic-fotografie/">formularz dostępny na oddzielnej stronie</a>.</p>
<p>I teraz powiedzcie &#8211; jak tu mnie nie kochać?</p>
<p>Popatrzmy, ile powinien brać taki typowy, brodaty fotograf, bez nazwiska i bez wygranych konkursów, zakładając, że ma dość średnio-wysokie koszty materiałów, ale go na nie stać, bo jako przedstawiciel wolnego zawodu zarabia całkiem nieźle &#8211; załóżmy, tak z osiem tysięcy złotych.</p>
<p>Wychodzi trochę ponad 400 zł.</p>
<p>A teraz popatrzmy co się stanie, gdy wygra parę konkursów lokalnych i międzynarodowych oraz zrobi indywidualną wystawę:</p>
<p>Woooow, od razu 1600 zł za odbitkę! To się nazywa siła marki!</p>
<p>A teraz: co się stanie, gdy <strong>umrze</strong> (oczywiście po wyrobieniu tej marki): jego prace powinny przynajmniej przez jakiś czas osiągać ceny <strong>ok. 6500 zł!!!</strong></p>
<p>Prawda, że fotografia to wspaniałe źródło dochodu? ;)</p>
<p class="akst_link"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4637&amp;akst_action=share-this"  title="E-mail this, post to del.icio.us, etc." id="akst_link_4637" class="akst_share_link" rel="nofollow">Share and Save</a>
</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zawsze-kwadrat.pl/2011/01/kasa-kasiora-piniadze-mamona-czyli-ile-wziac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>33</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dźwięk Fotografii</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/01/dzwiek-fotografii/</link>
		<comments>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/01/dzwiek-fotografii/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 04 Jan 2010 10:40:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rudolf</dc:creator>
				<category><![CDATA[Marudzenie]]></category>
		<category><![CDATA[Printologia: odbitki, wydruki]]></category>
		<category><![CDATA[baryt]]></category>
		<category><![CDATA[dźwięk]]></category>
		<category><![CDATA[dźwięki]]></category>
		<category><![CDATA[lustro]]></category>
		<category><![CDATA[migawka]]></category>
		<category><![CDATA[papier]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4005</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;Piękne&#8221;, pomyślałem. Pochylałem się nad grubą szybą i nadstawiałem ucha. Po chwili znowu  usłyszałem wspaniały trzask. Na szybie przyklejona była spora, czarno-biała odbitka &#8211; po naruszeniu ostrzem taśmy klejącej kurczący się w procesie suszenia papier zwany &#8222;barytem&#8221; zrywał resztę naprężeń ze specyficznym dźwiękiem, który wydawał mi się tak ładny. I &#8211; wierzcie, bądź nie &#8211; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><div class="imagecaptioneasy imagecaptioneasy_top_ft size-thumbnail wp-image-4006" style="auto;"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-4006" title="180px-Treble_clef.svg" src="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/180px-Treble_clef.svg-76x150.png" alt=" " width="76" height="150" /><br style="clear:both" /><div style="margin:0px auto;max-width: 7676px;"> </div></div>&#8222;Piękne&#8221;, pomyślałem. Pochylałem się nad grubą szybą i nadstawiałem ucha. Po chwili znowu  usłyszałem wspaniały trzask.</p>
<p>Na szybie przyklejona była spora, czarno-biała odbitka &#8211; po naruszeniu ostrzem taśmy klejącej kurczący się w procesie suszenia papier zwany &#8222;barytem&#8221; zrywał resztę naprężeń ze specyficznym dźwiękiem, który wydawał mi się tak ładny. I &#8211; wierzcie, bądź nie &#8211; olśniło mnie!</p>
<p>Już wiem, <strong>dlaczego niektórzy nie lubią cyfrówek!</strong></p>
<p>Dlatego, że są one zwykle żałośnie <strong>bezdźwięczne</strong>!</p>
<p>Pomyślcie &#8211; tyle dyskusji na forach dyskusyjnych wynikłych jedynie z tego, że ktoś usłyszał ciszę! ;)</p>
<p>Poważnie, ja lubię dźwięki, jakie niesie za sobą fotografia &#8211; tylko, rzecz jasna, te prawdziwe: trzask migawki w moim głośnym i dość ciężkim aparacie, plusk wody przy wywoływaniu, pękanie barytu przy suszeniu i specyficzny szelest sterty grubego papieru przy przeglądaniu gotowych zdjeć.</p>
<p>Teraz pomyślcie, co ma czuć człowiek przyzwyczajony do tych wszystkich &#8222;audycji&#8221;, gdy ktoś mu da w ręce typowy &#8222;kompakt&#8221; i do tego jeszcze z wyłączonymi dźwiękami (bo umówmy się, te odgłosy z głośniczków zwykle drażnią ucho). Nie dziwne, że pojawia się niechęć, a czasem i agresja!</p>
<p>Wniosek jest prosty &#8211; cyfrowe lustrzanki (które często dość przyjemnie kłapią lustrem)&#8230; mogą uratować fotografię! Przede wszystkim od &#8222;bezpłciowości&#8221;, jaką grozi rozwój w stronę kompaktowości. :)</p>
<p>Tak czy siak &#8211; my sami możemy też uratować fotografię przez szelest papieru &#8211; róbcie więc odbitki czy też wydruki, do diabła!</p>
<p class="akst_link"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/?p=4005&amp;akst_action=share-this"  title="E-mail this, post to del.icio.us, etc." id="akst_link_4005" class="akst_share_link" rel="nofollow">Share and Save</a>
</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zawsze-kwadrat.pl/2010/01/dzwiek-fotografii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Białe rękawiczki</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2009/10/biale-rekawiczki/</link>
		<comments>http://zawsze-kwadrat.pl/2009/10/biale-rekawiczki/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 22 Oct 2009 22:15:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rudolf</dc:creator>
				<category><![CDATA[Marudzenie]]></category>
		<category><![CDATA[Printologia: odbitki, wydruki]]></category>
		<category><![CDATA[Beaumont Newhall]]></category>
		<category><![CDATA[białe rękawiczki]]></category>
		<category><![CDATA[Bill Jay]]></category>
		<category><![CDATA[eksponat]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[papieros]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[popiół]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=3745</guid>
		<description><![CDATA[Bill Jay, w jednym ze swoich krótkich EndNotes napisał: Słysząc o zakupach fotografii przez muzea za grube miliony, przypominam sobie z czułością seminaria z lat siedemdziesiątych z Beaumontem Newhallem (człowek-legenda) szczególnie, że zakupione fotografie są zwykle po zakończeniu transakcji umieszczane w specjalnie zaprojektowanych pomieszczeniach, z kontrolą wilgotności i temperatury. Beaumont zwykł przynosić na zajęcia oryginalne [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Bill Jay, w jednym ze swoich krótkich <em>EndNotes</em> napisał:</p>
<blockquote><p>Słysząc o zakupach fotografii przez muzea za grube miliony, przypominam sobie z czułością seminaria z lat siedemdziesiątych z Beaumontem Newhallem (człowek-legenda) szczególnie, że zakupione fotografie są zwykle po zakończeniu transakcji umieszczane w specjalnie zaprojektowanych pomieszczeniach, z kontrolą wilgotności i temperatury.</p>
<p>Beaumont zwykł przynosić na zajęcia oryginalne listy i fotografie Edwarda Westona, Paula Stranda, Ansela Adamsa, Alfreda Stieglitza i innych &#8211; ze swych prywatnych zbiorów, rzucając je niedbale na stół tak, by każdy mógł je dotknąć. Żadnych białych rękawiczek!</p>
<p>To były te dni, kiedy w pracowni snuły się jakieś psy, a czasem i papuga, a papierosy były tak wszechobecne jak ołówki. Często dym był tak gęsty, że trudno było zobaczyć prezentowane obrazki. Beaumont był naprawdę twardym palaczem, nawet w momencie, gdy trzymał w rękach oryginalne odbitki; w takich chwilach słuchacze byli praktycznie zahipnotyzowani &#8211; nie tym, co mówił, ale faktem, jak niebezpiecznie rósł popiół w spalanym papierosie. Beaumont, kompletnie w swoim świecie &#8211; gestykulował i machał rękami wokół odbitki, a popiół stawał się coraz dłuższy i coraz bardziej ciągnęła go w stronę fotografii siła grawitacji. Wszystkie oczy skupione na papierosie &#8211; napięcie coraz większe, i&#8230; w momencie, gdy stawało się to nieznośne, Beaumont od niechcenia strącał popiół w bezpieczne miejsce, nawet nie zerknąwszy, czy nie zająknowszy się. Studenci wypuszczali wstrzymywane powietrze &#8211; kryzys został zażegnany. I wtedy, oczywiście, papieros, popiół, siła grawitacji i napięcie &#8211; wszystko zaczynało się od nowa.</p>
<p>Ach, te czasy &#8211; kiedy jeszcze fotografie były inspirującymi obrazami, a nie wysoko wycenionymi eksponatami z muzeum.</p></blockquote>
<p>Pomyślałem sobie w pierwszym momencie &#8211; jak ta Fotografia jest młoda, skoro raptem 30-40 lat mija i już takie zmiany zachodzą! I taka nobilitacja!</p>
<p>A jednak &#8211; mimo wszystko &#8211; sądzę, że nie chodzi tu o prace Mistrzów, czy wielkie pieniądze.</p>
<p>Bo ja sam żywię jakiś taki większy szacunek do prawdziwej odbitki &#8211; i z szacunku do włożonej w nią pracy, przed ujęciem w dłonie chętnie założyłbym za każdym razem białe rękawiczki.</p>
<p>Dziwny jestem? Pewnie tak. :)</p>
<p class="akst_link"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/?p=3745&amp;akst_action=share-this"  title="E-mail this, post to del.icio.us, etc." id="akst_link_3745" class="akst_share_link" rel="nofollow">Share and Save</a>
</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zawsze-kwadrat.pl/2009/10/biale-rekawiczki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>37</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Brak szacunku do szlachetności</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2009/03/brak-szacunku-do-szlachetnosci/</link>
		<comments>http://zawsze-kwadrat.pl/2009/03/brak-szacunku-do-szlachetnosci/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Mar 2009 19:09:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rudolf</dc:creator>
				<category><![CDATA[Printologia: odbitki, wydruki]]></category>
		<category><![CDATA[abstrakcja]]></category>
		<category><![CDATA[fotogram]]></category>
		<category><![CDATA[guma]]></category>
		<category><![CDATA[Ilford]]></category>
		<category><![CDATA[Oriental]]></category>
		<category><![CDATA[szlachetność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=2920</guid>
		<description><![CDATA[Oglądałem ostatnio fotogramy. Poważnie, nie były to zdjęcia, ani tym bardziej &#8222;fotki&#8221;. Poza tym sama oprawa była iście &#8222;kultowa&#8221; &#8211; piwniczka jako studio fotograficzne, czy też pracownia&#8230; takie tam sprawy. Robiące wrażenie, serio. Zresztą, co się będę rozpisywał, skoro inni już to zrobili. Tak więc były to fotogramy &#8211; fotografie robione w technikach naprawdę szlachetnych. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Oglądałem ostatnio <strong>fotogramy</strong>.</p>
<p>Poważnie, nie były to zdjęcia, ani tym bardziej &#8222;fotki&#8221;. Poza tym sama oprawa była iście &#8222;kultowa&#8221; &#8211; piwniczka jako studio fotograficzne, czy też pracownia&#8230; takie tam sprawy. Robiące wrażenie, serio.</p>
<p>Zresztą, co się będę rozpisywał, skoro inni <a href="http://iczek.blogspot.com/2009/02/czasowstrzymywacz-warszawski.html">już to zrobili</a>.</p>
<p>Tak więc były to fotogramy &#8211; fotografie robione w technikach naprawdę szlachetnych. Coś, czego zapewne nigdy nie odbierzemy w pełni bez znajdowania się w tej samej fizycznej lokalizacji &#8211; po prostu żaden internet takich wrażeń nie odda. Kropka.</p>
<p>O ile sama forma, czyli fizyczność zdjęcia robiła wrażenie &#8211; o tyle zdjęcia jako takie <strong>nie</strong>. Zrobiło mi się nawet trochę smutno, bo pomyślałem, że okazuję brak szacunku do szlachetności, która została mi ofiarowana.</p>
<p>Jak gówniarz, po prostu jak gówniarz!</p>
<p>Zacząłem się zastanawiać, czy ta szlachetność nie powinna być używana tylko wtedy, gdy treść zdjęcia jest <strong>wielka</strong>. Wielka, czyli mistrzowska.</p>
<p><div class="imagecaptioneasy imagecaptioneasy_ft size-medium wp-image-2921" style="auto;"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/oriental-sl4011-1.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-2921" title="oriental-sl4011-1" src="http://zawsze-kwadrat.pl/wp-content/uploads/oriental-sl4011-1.jpg" alt=" " width="200" height="200" /></a><br style="clear:both" /><div style="margin:0px auto;max-width: 200200px;"> </div></div>Po czym w domu, w zaciszu zaciemnionego pomieszczenia zachowałem się niczym nadęty buc. Bo oto kupiwszy papier, będący prawdziwym rarytasem &#8211; mając tylko 10 sztuk legendarnego <strong>Oriental Seagull</strong> &#8211; zmarnowałem go na zdjęcie, które na pewno nie jest mistrzowskie. Jest przeciętne, acz mi się podoba. Ale nie jest na pewno wielkie. Więc co &#8211; hipokryta ze mnie, hę?</p>
<p>Nie wiem sam do końca czemu, ale odrzuciłem efekt. Powiedziałem sobie prosto w oczy, do lustra przy porannym goleniu, że to, co widzę na Orientalu nie jest warte, by z takim poświęceniem zdobywać ten papier, skoro mam zwykłego Ilforda MGIV za zauważalnie mniejsze pieniądze. I żyłem z tym przez kilka dni. Aż do dzisiaj, gdy pewna rzecz pękła mi w duszy.</p>
<p>Wyobraźcie sobie, że Oriental daje bardzo specyficzne przejścia tonalne, czy też specyficzny mikrokontrast lokalny (naprawdę nie wiem, jak to opisać) w cieniach. Obszary, które na Ilfordzie są naturalnie szare, tutaj są&#8230; jakieś błyszczące. I nie mam na myśli faktury papieru, tylko oddanie samego obrazu.</p>
<p>Naprawdę, bardzo to przyjemne, mimo, że prawdopodobnie nikt tego nie doceni. Prócz tych, którzy widzą to samo, bo są tak samo dziwni. Jednak nawet dla tego malutkiego efektu poczułem wewnętrzną zgodę i zapotrzebowanie na używanie tak drogiego papieru. Tego szlachetniejszego medium.</p>
<p>I teraz nie wiem &#8211; czy ja czasem się nie staczam w kierunku zastąpienia treści zdjęcia przez formę jego medium? Czy skończę robiąc nudne abstrakcje w gumie czy jakimś innym mokrym kolodium?</p>
<p class="akst_link"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/?p=2920&amp;akst_action=share-this"  title="E-mail this, post to del.icio.us, etc." id="akst_link_2920" class="akst_share_link" rel="nofollow">Share and Save</a>
</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zawsze-kwadrat.pl/2009/03/brak-szacunku-do-szlachetnosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>14</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Podziel się odbitką!</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2008/10/podziel-sie-odbitka/</link>
		<comments>http://zawsze-kwadrat.pl/2008/10/podziel-sie-odbitka/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 29 Oct 2008 21:47:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rudolf</dc:creator>
				<category><![CDATA[Informacje]]></category>
		<category><![CDATA[Printologia: odbitki, wydruki]]></category>
		<category><![CDATA[dzielenie się]]></category>
		<category><![CDATA[prezenty]]></category>
		<category><![CDATA[print-exchange]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zawsze-kwadrat.pl/?p=2376</guid>
		<description><![CDATA[No, trochę się zeszło. Ale podobno na dobre rzeczy trzeba czasem poczekać. Rusza kontynuacja programu wymiany odbitek &#8211; jeśli wolisz zdjęcia trzymać w ręku, zamiast oglądać na monitorze, i umiesz je robić &#8211; przyłącz się! Ta runda polega na wymianie &#8222;jeden do jeden&#8221;; wysyłasz jedną odbitkę i dostajesz jedną. Zapraszam wszystkich, których ciągnie do obcowania [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>No, trochę się zeszło. Ale podobno na dobre rzeczy trzeba czasem poczekać.</p>
<p>Rusza kontynuacja programu <a href="http://zawsze-kwadrat.pl/tag/print-exchange/">wymiany odbitek</a> &#8211; jeśli wolisz zdjęcia trzymać w ręku, zamiast oglądać na monitorze, i umiesz je robić &#8211; przyłącz się! Ta runda polega na wymianie &#8222;jeden do jeden&#8221;; wysyłasz jedną odbitkę i dostajesz jedną. Zapraszam wszystkich, których ciągnie do obcowania z prawdziwymi fotografiami. Wszystkich, którzy mają dość wirtualnych zdjęć wielkości pięciuset pikseli. Rundę prowadzi Pyz, który określił już pierwsze zasady &#8211; możesz je przeczytać zaglądając na dedykowaną wymianie <a href="http://groups.google.pl/group/print-exchange">grupę dyskusyjną</a>. Zgłoszenia chętnych tylko do końca nadchodzącej niedzieli &#8211; spieszcie się więc wszyscy wy, którzy nie jesteście jeszcze zdecydowani.</p>
<p>Uprzedzam, że to nie jest anonimowe przedsięwzięcie internetowe &#8211; i bywają problemy znane z szarej rzeczywistości &#8211; na przykład globalny spisek Urzędów Poczty Polskiej, czy Psychopatyczny Listonosz z Krzywym Uśmiechem (pozdrawiam wszystkich listonoszy).</p>
<p class="akst_link"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/?p=2376&amp;akst_action=share-this"  title="E-mail this, post to del.icio.us, etc." id="akst_link_2376" class="akst_share_link" rel="nofollow">Share and Save</a>
</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zawsze-kwadrat.pl/2008/10/podziel-sie-odbitka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Komu zależy na fotografii &#8211; wersja 2.0</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2008/09/komu-zalezy-na-fotografii-wersja-20/</link>
		<comments>http://zawsze-kwadrat.pl/2008/09/komu-zalezy-na-fotografii-wersja-20/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 25 Sep 2008 22:27:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rudolf</dc:creator>
				<category><![CDATA[Marudzenie]]></category>
		<category><![CDATA[Printologia: odbitki, wydruki]]></category>
		<category><![CDATA[Warsztat fotograficzny]]></category>
		<category><![CDATA[ciemnia]]></category>
		<category><![CDATA[fizyczność]]></category>
		<category><![CDATA[Iczek]]></category>
		<category><![CDATA[wysiłek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zawszekwadrat.wordpress.com/2008/09/25/komu-zalezy-na-fotografii-wersja-20/</guid>
		<description><![CDATA[Disclaimer: Nieprawdą jest, że piszę to tylko po to, żeby się z kimś nie zgodzić. Wyobraźmy sobie, że istnieje blog, na którym autor ma dosyć bełkoczących o pseudofotografii dyskutantów. Wyobraźmy sobie, że autor tego bloga twierdzi, jakoby to on i jemu podobni tworzyli &#8222;sól ziemi&#8221; &#8211; że to oni posiadają błogosławieństwo bogów i wiedzą, co [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-style:italic;">Disclaimer:</span> Nieprawdą jest, że piszę to tylko po to, żeby się z kimś nie zgodzić.</p>
<p>Wyobraźmy sobie, że istnieje blog, na którym autor ma dosyć bełkoczących o pseudofotografii dyskutantów.<br />
Wyobraźmy sobie, że autor tego bloga twierdzi, jakoby to on i jemu podobni tworzyli &#8222;sól ziemi&#8221; &#8211; że to oni posiadają błogosławieństwo bogów i wiedzą, co to prawdziwa fotografia.<br />
Wyobraźmy sobie, że ów autor zadał pytanie &#8222;Komu zależy na fotografii&#8221;, i z krótkiego wywodu wynika, że temu zależy, kto jest za autorem. A kto przeciwko niemu, niech gnije, płacze i zębami zgrzyta!<br />
Wyobraźmy sobie, że to nie <a href="http://iczek.blogspot.com/2008/09/komu-zaley-na-fotografii.html">jest Iczek</a>. ;)</p>
<p>A teraz wyobraźmy sobie, komu tak naprawdę zależy na fotografii. Czy temu, kto mówi, pisze, czy pstryka jakieś &#8222;projekty&#8221; czy temu, kto w fotografię wkłada po prostu co jakiś czasu <span style="font-weight:bold;">znaczny wysiłek</span>?<br />
Bo mam wrażenie, że ten wysiłek jest kluczowy. Że właśnie dlatego ci wszyscy gadający znawcy sztuki zwanej fotografią nie trafiają do nas ze swoimi bogatymi w formę, a ubogimi w treść gadkami, bo nie wkładają już w fotografię tak dużego wysiłku jak kiedyś, i bazują na wyrobionych nazwiskach, pozycjach, itd.</p>
<p>Wyobraźmy sobie, że moje zdanie, że dbanie o fotografię zależy od wkładanego w nią wysiłku, nie wzięło się stąd, że ostatnie wieczory notorycznie po parę godzin pochylam się nad odbitkami, dbając, by moje fotografie nie były wirtualne.</p>
<p>Wyobraźmy sobie więc, że mi też zależy na fotografii.</p>
<p class="akst_link"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/?p=800&amp;akst_action=share-this"  title="E-mail this, post to del.icio.us, etc." id="akst_link_800" class="akst_share_link" rel="nofollow">Share and Save</a>
</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zawsze-kwadrat.pl/2008/09/komu-zalezy-na-fotografii-wersja-20/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Po co komu papierowe zdjęcia?</title>
		<link>http://zawsze-kwadrat.pl/2008/07/po-co-komu-papierowe-zdjecia/</link>
		<comments>http://zawsze-kwadrat.pl/2008/07/po-co-komu-papierowe-zdjecia/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 Jul 2008 21:41:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rudolf</dc:creator>
				<category><![CDATA[Marudzenie]]></category>
		<category><![CDATA[Printologia: odbitki, wydruki]]></category>
		<category><![CDATA[Warsztat fotograficzny]]></category>
		<category><![CDATA[fizyczność]]></category>
		<category><![CDATA[fotoreporter]]></category>
		<category><![CDATA[gazeta]]></category>
		<category><![CDATA[kawa]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysiek Miller]]></category>
		<category><![CDATA[Mike Jonston]]></category>
		<category><![CDATA[papier]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zawszekwadrat.wordpress.com/2008/07/23/po-co-komu-papierowe-zdjecia/</guid>
		<description><![CDATA[Wywiad z Krzyśkiem Millerem jakoś obudził we mnie kilka takich dziwnych wątków, które wydają się mieć znaczący wpływ na losy świata. ;) Fotoreporter Gazety mówi o swoich odbitkach: (&#8230;) możemy je wziąć do ręki, potrzymać, zagiąć róg, pobrudzić palcem. Do cyfrowych już się przeważnie nie wraca. Genialne słowa! No bo popatrzcie &#8211; te zdjęcia w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://wyborcza.pl/1,91689,5467847,Nie_radze_sobie_w_ladnych_miejscach__czyli_o_cierpliwosci.html?as=1&amp;ias=3&amp;startsz=x">Wywiad z Krzyśkiem Millerem</a> jakoś obudził we mnie kilka takich dziwnych wątków, które wydają się mieć znaczący wpływ na losy świata. ;)</p>
<p>Fotoreporter Gazety mówi o swoich odbitkach: (&#8230;) <span style="font-style:italic;">możemy je wziąć do ręki, potrzymać, zagiąć róg, pobrudzić palcem. Do cyfrowych już się przeważnie nie wraca.<br />
</span><br />
Genialne słowa!</p>
<p>No bo popatrzcie &#8211; te zdjęcia w komputerze, to jak kserokopia &#8211; wszędzie niby takie same. Nie mają cech charakterystycznych. A wystarczy przenieść taką fotkę na papier &#8211; i już: a to się pobrudzi, a to zagnie róg, a to się porysuje. Nawet różne historie można potem opowiadać na kanwie tych &#8222;defektów&#8221;!</p>
<p>Czy to nie jest piękne? Cholera, mam nadzieję, że nigdy nie zapomnimy o ufizycznianiu zdjęć. Te odciski brudnych kciuków są dla naszych fotografii bardzo ważne.</p>
<p>Mike Johnston, który właśnie uruchomił <a href="http://photo.net/columns/mjohnston/maturity-with-digital-photography/">nowy cykl felietonów na photo.net</a> pisze, że już nie ma co zastanawiać się, która fotografia jest &#8222;prawdziwsza&#8221; &#8211; analogowa, cyfrowa, czy jakaś inna. I to, i to zostało już zaakceptowane i koniec. Basta.</p>
<p>I dobrze.</p>
<p>Ja jednak bym bardzo chciał, by w definicji fotografii wciąż istniało jakieś nawiązanie do tego, że pojedyncze zdjęcie jednak można wziąć w rękę.<br />
Chociażby po to, by mu zagiąć róg czy rozlać na nie kawę.</p>
<p class="akst_link"><a href="http://zawsze-kwadrat.pl/?p=908&amp;akst_action=share-this"  title="E-mail this, post to del.icio.us, etc." id="akst_link_908" class="akst_share_link" rel="nofollow">Share and Save</a>
</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zawsze-kwadrat.pl/2008/07/po-co-komu-papierowe-zdjecia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

