czwartek
Przy porannej "kawie"
Dziś rano byłem świadkiem rozmowy fotograficznej. Trzech Nikonowców rozmawiało na tematy okołofotograficzne :)
Rozmawiali o pokrętłach przy aparatach, o obiektywach, o tym, który dslr Nikona jest lepszy (d70, d50)… Ja w sumie nic się nie odzywałem, do tego stopnia, że w pewnym momencie któryś zapytał czemu taki przybity jestem…
Szczerze mówiąc nawet nie bardzo zapamiętałem o czym gadali. Psia mać, te pokrętła, ustawienia, coś tam – ni cholery natomiast nie wynikało rozmowy, czy którykolwiek z nich robi w ogóle zdjęcia.
Pewnie Emsi będzie zaraz krzyczał, bo on był wśród tych Nikonowców ;)
Tak w ogóle, to odebrałem dziś zdjęcia, wysłane 10 dni temu do druku w labie Ankara. Z przykrością stwierdzam, że rezygnuję z usług tego labu. Poza tym, że nie potrafią przepisać prawidłowo adresu (i to nie pierwszy raz wycinają wpisaną przeze mnie nazwę firmy), to jeszcze zdjęcia są źle zabezpieczone i na jednym jest czerwony zafarb na górnej krawędzi (zdjęcie jest czarno-białe, więc to się rzuca w oczy).
Kurde czy naprawdę nie ma w Polsce fachowców, którzy tanio zrobią mi odbitki 30×30?
Pewnie głupi jestem, bo chcę dobrze i tanio, a to się nie da. Trzeba się nastawić na tanie zupki chińskie i droższe ceny odbitek i tyle :/
Wszystkie wpisy w kategorii Printologia: odbitki, wydruki
brak komentarzy - Posted 07.26.06
Michael Kenna, jeden z moich ulubionych fotografów, pisze tak w jednym z wywiadów: I had never before witnessed such a radical subjective transition from negative to final print. Ruth gave me the freedom to think of the negative as a starting point with immense potential for further creativity. Oraz: Actually I dont think ...dalej