niedziela
Podstępna estetyka
Czasem – szczególnie w kreskówkach – widzimy jak bohater jest wspierany przez szepcących mu do ucha małego aniołka i diabełka. Zwykle, jak nakazuje nam nasza zachodnia kultura, ten diabełek, pełen „ciekawszych” pomysłów – podsuwa rozwiazania po prostu złe.
Mi jednak wydaje się dziś, że diabeł (w porównaniu z jego kolegą obok) to w porządku koleś.
Byłem w miejscu, gdzie pewien młody człowiek spawał jakieś fragmenty żelastwa – możecie się oczywiście domyślić, że nie przepuściłem okazji, i zrobiłem zdjęcie. Zresztą, do ucha szeptał aniołek – a któż by go nie posłuchał, prawda? Szeptał rzeczy proste, ale szalenie efektywne: „wyjmuj aparat, człowieku! Popatrz: pomieszczenie jest ciemne, światło z okna plus świetlistość z rozgrzanej spawarki sprawią, że twoje zdjęcie będzie niezwykle bogate tonalnie! Zrób to, a będziesz miał bardzo ładne zdjęcie, naprawdę ładne, powiadam ci!”
Co, nie posłuchalibyście? Ja poleciałem i pstryknąłem tą cholerną fotkę – tylko dlatego, że coś ładnie wyglądało. I tak się zastanawiam dziś, patrząc na efekt tej współpracy ze służbami anielskimi – czy to rzeczywiście jest ciekawe zdjęcie?
Bo według mnie jest nudne. Może i efektowne, ale nudne. Nudne jak zastępy anielskie śpiewające monotonnie nabożne pieśni, chodząc z liliami w rękach, w szeregu, dzień po dniu po białych chmurach, przez kolejne takie same słoneczne dni.
Często ulegam temu, żeby sfotografować coś tylko dlatego, że cieszy oko. Żadnych przekazów, żadnej komunikacji z widzem. I widzę, że wiele zdjęć jest robionych według tego schematu – coś ma po prostu cieszyć oko.
Czy my, do diabła ciężkiego, nie deprecjonujemy fotografii w ten sposób?
All entries filed under this archive
14 komentarzy - Posted 04.17.08
Zawahałem się w pewnym momencie. Przez chwilę czułem się jak bohater jakiejś kreskówki - z jednej strony lata malutki diabełek, z drugiej aniołek, i szepczą mi do ucha własne wersje zdarzeń. Chodzi ogólnie o ludzi. Właściwie to nie o ludzi, tylko o egoizm. Zasadniczo rozbiło się też trochę o pieniądze. Sytuacja: dajesz komuś swoją ...continue
