wtorek
Fotografia – drogie hobby
Pewnie nie wszyscy jeszcze widzieli relację Michaela Reichmanna z wyprawy na Antarktydę na Luminous-Landscape, co? Warto przeczytać, dość ciekawie opisane jest chociażby to, co zadziałało, a co niekoniecznie podczas takiego dużego fotograficznego przedsięwzięcia.
Dla mnie jednak, opisy, które tam czytam to całkowita abstrakcja (póki co).
Spróbuję podliczyć, ile trzeba z grubsza wydać, żeby z takim sprzętem jak Michael zabrać się na takie warsztaty fotograficzne.
Średni koszt samej wycieczki wynosi od 37 do 59 tysięcy złotych – zależnie od standardu. Warto dodać, że wycieczka jest jednak dobrze zorganizowana – jedzenie all inclusive, sześciu instruktorów (fotograficznych), opieka doświadczonych specjalistów z Quark Expeditions, specjalnie zmodyfikowany rosyjski statek badawczy oddany całkiem celom ekspedycji – wszystko to przewidziane na 20 dni trwania wyprawy.
No to teraz popatrzmy na sprzęt, jaki autor opisu zabrał ze sobą.
System Hasselblad H2 (cyfrowa dupka P45 i trzy szkła) – ok. 120 tysięcy złotych;
System Canon (1Ds MKII z trzema zoomami) – ok. 32 tysięcy złotych;
System Leica (M8 ze szkłami) – ok. 30 tysięcy złotych.
Do tego Macbook (od 6 do 10 tys.), statyw (3,5 tys.), przenośne dyski i karty pamięci (lekko 2 tys. zł.).
Do tego przydałoby się doliczyć komputer stacjonarny w domu, oprogramowanie (zarówno Lightroom, jak i chociażby soft do odzyskiwania skasowanych plików), drukarkę i inne takie. No ale nawet bez tego wszystkiego wychodzi od 230 do 256 tysięcy złotych.
Przy czym poważnie – jestem przekonany, że tak naprawdę to wszystko trochę więcej kosztowało.
Tak więc – jeśli Twoim hobby jest fotografia – nie pokazuj tych wyliczeń swojemu mężowi, czy swojej żonie. ;)