paź 30
piątek
Subtelne emocje
Jak człowiek mieszka na prowincji to nie zawsze ma możliwość dotrzeć do Warszawy na wystawę. Ale czyż nie po to jest internet, żebyśmy mogli przynajmniej trochę współuczestniczyć w zdarzeniu kulturalnym? A jakże! No tak chyba być powinno!
A zresztą, nawet jak ktoś był osobiście w stolycy i twarzą w twarz naprzeciw dzieła stanął, to przecież też chciałby skonfrontować własne wrażenia z całym spektrum innych opinii i dowiedzieć się czegoś więcej.
No i tak: w renomowanej Yours Gallery zaparkowały od jakiegoś czasu zdjęcia amerykańskiej fotografki Lydii Panas. Do Warszawy daleko, to co? Hajda na internet - obejrzeć zdjęcia i poczytać tu i tam, z opiniami innych się zmierzyć, lub własne zobaczyć w ich świetle. Continue…
All entries filed under this archive
Gamy i pasaże
10 komentarzy - Posted 02.13.08
Gdy byłem szczeniakiem, ojciec uczył mnie gry na pianinie. Teraz jestem mu wdzięczny i chciałbym w domu mieć jakieś klawisze prócz klawiatury komputerowej, ale wtedy bywało, że mnie strasznie wkurwiała jedna rzecz - nuda gam i pasaży, których ćwiczenie musiałem praktykować zbyt (jak sądziłem) często. Gamy i pasaże są naprawdę przeraźliwie ...continue
10 komentarzy - Posted 02.13.08
Gdy byłem szczeniakiem, ojciec uczył mnie gry na pianinie. Teraz jestem mu wdzięczny i chciałbym w domu mieć jakieś klawisze prócz klawiatury komputerowej, ale wtedy bywało, że mnie strasznie wkurwiała jedna rzecz - nuda gam i pasaży, których ćwiczenie musiałem praktykować zbyt (jak sądziłem) często. Gamy i pasaże są naprawdę przeraźliwie ...continue
Chwila przerwy dla dodania werwy
6 komentarzy - Posted 02.01.08
No dobra - to teraz robimy ćwiczenie. Wstajemy wszyscy od monitorów, i idziemy robić zdjęcia; chodzić po mieście, biegać, śpiewać, pływać... I tak przez następny tydzień. Ja tak właśnie robię - lecę na małe wakacje. Jakby ktoś chciał mnie spotkać to powinien szukać między Hiszpanią a Afryką. Do zobaczenia w połowie lutego! :) continue
6 komentarzy - Posted 02.01.08
No dobra - to teraz robimy ćwiczenie. Wstajemy wszyscy od monitorów, i idziemy robić zdjęcia; chodzić po mieście, biegać, śpiewać, pływać... I tak przez następny tydzień. Ja tak właśnie robię - lecę na małe wakacje. Jakby ktoś chciał mnie spotkać to powinien szukać między Hiszpanią a Afryką. Do zobaczenia w połowie lutego! :) continue