piątek
O czym rozmawiać z fotografem?
Bo wiecie, ja ogólnie jestem strasznym nudziarzem.
I nie mówię tego po to, by się krygować, czy coś takiego. Sami byście zauważyli, gdybyście się bliżej przypatrzyli.
A piszę o tym, bo zdałem sobie sprawę, że to symptomatyczne. Zacząłem ostatnio rozmawiać (przez e-mail, bo te pieruńskie firmy telekomunikacyjne za dużo krzyczą za rozmowy międzynarodowe z komórki) z pewnym Chorwatem. Stanko, bo tak się ów fotograf nazywa, narzekał co chwila, że nie umiem po niemiecku, a on nie bardzo po angielsku; jednak w sumie – rozmowa jakoś szła. A że człowiek robi całkiem porządne fotografie, pomyślałem, że może zadam mu jakieś ambitniejsze pytania, żeby na ZawszeKwadrat wrzucić – to sobie poczytacie.
I zgadnijcie co! Otóż: nic mi do głowy nie przyszło.
Pytałem nawet kolegę o co by tu spytać (to mądry człowiek i liczę się z jego zdaniem). Ale zrzucił mnie na drzewo, jak zwykle obrażając się zapewne i wracając migiem do swoich szynszyli.
Co mogłem zrobić? Zapytałem więc o zdjęcia.
– Bo wiesz, Stanko, nawet niegłupie są te Twoje foty. Nie chciałbyś czegoś o nich opowiedzieć?
– Jasne, nie ma sprawy. Chciałbyś kupić jakąś?
– Pewnie, że bym chciał. Ale kasy nie mam i pewnie nie będę miał do końca roku. Taki czas.
– Popatrz: to na przykład — ciągnął niezrażony Chorwat — zrobiłem w Pradze. Przyjaciel namówił mnie na wspólny plenerek. Jakoś tak wyszło, że wchodziłem za nim po schodach. Pomyśl, że gdybyśmy szli równo, albo gdybym się wyrwał do przodu, nawet bym nic nie zauważył. A tak – strzeliłem 3 klatki i dopiero po wywołaniu potrafiłem wybrać właściwą. Co ciekawe, cień tak mi się spodobał, że próbowałem wielokrotnie wracać w to miejsce – bez skutku. Wyobraź sobie, że podążając wtedy parę kroków za kolegą, szczęśliwie trafiłem na ten moment, który trwa niewiele więcej niż 15 minut podczas dnia, gdy słońce niezasłonione budynkami wdziera się do środka tunelu.Hmmm…, pomyślałem sobie. I co teraz? Co dalej? O co pytać?
– Fajne. — palnąłem jak głupek — kontynuuj. Continue…
All entries filed under this archive
20 komentarzy - Posted 03.28.10
Rozpoczynamy dzisiaj cykl zajęć terapeutycznych dla Zagubionych Fotografów. Na warsztacie: kalibracja monitora. Usłyszałem ostatnio, że taki prawdziwy, profesjonalny fotograf musi kalibrować swój monitor za ponad 5000pln co najmniej kilka razy w roku specjalnym urządzeniem kalibrującym, takim "pająkiem". Czy jest ktoś na sali, kto przynajmniej raz w życiu kalibrował tak swój monitor? Rączki do ...continue
48 komentarzy - Posted 11.06.09
Wiele razy (również i tutaj) poruszony został temat antagonizmów, które widoczne są między obozami reprezentującymi odpowiednio fotografię analogową i cyfrową. Ja się dziwię. Dziwię się, bo tak naprawdę jest to konflikt między dwoma bratnimi plemionami, coś na kształt wojny domowej, która przecież zrodziła się z nieporozumienia, czy też "niezrozumienia". Może i się ...continue
59 komentarzy - Posted 05.07.07
Po dwakroć osiem!! Już od szesnastu lat istnieje na rynku produkt, zwany potocznie cyfrówką. Niech to diabli - wystarczający czas, by się z nim zapoznać; wystarczający również, by zauważyć jego zalety i wady; wystarczający wreszcie, by - wiedząc, jak dużo dobrego przyniósł ludzkości - przesiąść się wreszcie z powrotem na fotografię ...continue
3 komentarzy - Posted 02.20.07
Jestem aberracją chromatyczną Rudolfa. Jestem jego nie-trzymającą-czasów-migawką. Jestem czipsem dla jego duszy. ;) PS. Stay tuned. continue
