poniedziałek
Wieje nudą w moich zdjęciach
Ech, to chyba zima. Zima i widocznie nadchodzące święta, objawiające się w wystawach świecących, migających i wkurzających spokojnie wracającego z pracy człowieka.Plus rzecz jasna – bydlątko na klamerce. Bardzo ważne.
W moich zdjęciach wieje nudą. Naprawdę, czasem trzeba przyglądać się przez lata własnym fotografiom, żeby dojść do takich wniosków, wierzcie mi.
Cała rzecz polega na tym, że ostatnimi czasy uznaję za dobre zdjęcia tylko takie, na których jednocześnie zagrali:
- światło;
- odpowiednie kadrowanie;
- ułożenie widocznych elementów w niezwykłej harmonii;
- odpowiedni moment naciśnięcia spustu migawki;
- tonalność całej sceny;
- historia kryjąca się za fotografią;
- oraz last but not least – człowiek, będący dopełnieniem tego wszystkiego.
Ale! Nie człowiek jako element główny i narzucający się wzrokowi, ale właśnie dopełnienie.
I – nie obraźcie się – ale większość waszych zdjęć nie spełnia tych wszystkich kryteriów jednocześnie. Dlatego je odrzucam. Nie podobają mi się już. Mam nadzieję, że mi przejdzie, i bydlątko sobie pójdzie, skąd przyszło.
Póki co, najbliżej spełnienia kryteriów są zdjęcia tego typu, jaki poglądowo można zobaczyć obok. „Her Study”, autorstwa Fan Ho.
I wiecie, jak malutko jest takich zdjęć? Ile trzeba czasu, by takie zrobić? Cholera, mam nadzieję, że to przejściowe. Bo jeśli nie, to za 30 lat będę miał raptem 2-3 zdjęcia, z których będę naprawdę zadowolony.
All entries filed under this archive
7 komentarzy - Posted 09.04.08
Moja przygoda z tym fotografem, zaczęła się oczywiście w Internecie. Najpierw powiedziałem tak: "(...)wg mnie za bardzo kombinuje z kadrowaniem, no ale być może to takie moje brzydkie uprzedzenie…" Bo, że jestem uprzedzony wobec wszystkiego, co nie kwadratowe, to chyba nie muszę nikomu tłumaczyć, co? No. Potem zapomniałem na chwilę o jego zdjęciach. Kilka ...continue
