sobota
Co powinienem robić własnoręcznie?
Dawno, dawno temu istniała taka tendencja, by wszystko raczej robić samemu. Dziś – chyba zupełnie odwrotnie: wszędzie podwykonawcy, a nawet podwykonawcy podwykonawców. Pewnie znacie przykład fotografa, który jedyne, co robi, to wymyśla kadry i firmuje zrobione przez innych zdjęcia swoim nazwiskiem: tak właśnie przecież pracuje choćby Gregory Crewdson.
Dla mnie – to przesada. Ale w takim razie: co powinienem robić sam, a co oddać do zrobienia innym?
Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że sam nie wołam filmów. To z resztą jest trochę niespójne, bo mój proces nie jest ciągły: zaczynam od wymyślenia zdjęcia, skadrowania i utrwalenia aparatem, po czym oddaję do wołania i znowu wkraczam na scenę tworząc samodzielnie odbitkę. Trochę dziwne.
Może więc powinienem pójść dalej? Continue…
All entries filed under this archive
22 komentarzy - Posted 03.18.10
-Mówi pan do mnie? Jak zwykle o tej porze ścisk był niemiłosierny. Odwróciłem się z pewnym trudem i zdumiony spojrzałem w twarz nieznajomemu. Byłem przekonany, że kontynuuję rozmowę z kumplem, wsiedliśmy do tego autobusu razem. Rozglądałem się rozpaczliwie – gdzie on, do cholery, się podział? - Przepraszam – wydukałem – mówiłem do ...continue
21 komentarzy - Posted 11.03.09
Stary, żółto-niebieski, podmiejski pociąg napinał się i wydawał przeciągłe dźwięki łodzi podwodnej zanurzonej poniżej dopuszczalnej głębokości. Szarpnięcie przerwało te bolesne jęki, wytrąciło z bezpiecznej równowagi stojących w przejściu. Dziewczyna obok niewiarygodnie szybko naciskała przyciski komórki, klepiąc do kogoś SMS-a. Paradoksalnie, potęgowało to u mnie poczucie spowolnienia czasu. Znów byłem niewyspany, ...continue
79 komentarzy - Posted 10.11.09
Uwaga - wpis ten zawiera materiały potencjalnie niebezpieczne dla młodszych czytelników. Prosimy o sprawną kontrolę rodzicielską. Zaczęło do mnie powoli i coraz dotkliwiej docierać, z jakimi nienormalnymi ludźmi się zadaję. Jakiś czas temu pisałem, że byłem powiązany ze skandalem "pseudo-gejowskim". Odłóżmy na razie na bok fakt, że poruszyłem ten temat w kontekście ...continue
8 komentarzy - Posted 05.12.09
Wiatr znad rzeki przynosił zapach dymu. Obładowane po brzegi towarami statki niemiłosiernie kopciły z kominów. Ruch przy brzegu wielkiej Missisipi był duży, wymiana handlowa portu miasta St. Louis z Południem kwitła. Mary zamknęła okno i spuściła głowę. - Nie uda się nam, George... - Ależ dlaczego, najdroższa? - Rozmawiałam z ojcem. Sprzeciwia się. On ...continue