lis 03
wtorek
Anty-aparat
Stary, żółto-niebieski, podmiejski pociąg napinał się i wydawał przeciągłe dźwięki łodzi podwodnej zanurzonej poniżej dopuszczalnej głębokości. Szarpnięcie przerwało te bolesne jęki, wytrąciło z bezpiecznej równowagi stojących w przejściu. Dziewczyna obok niewiarygodnie szybko naciskała przyciski komórki, klepiąc do kogoś SMS-a. Paradoksalnie, potęgowało to u mnie poczucie spowolnienia czasu. Znów byłem niewyspany, zmęczony wzrok nie chciał rejestrować szczegółów otoczenia. Brak snu miał na mnie zły wpływ, ale nie potrafiłem sobie poradzić z natłokiem myśli, który co noc męczył moją głowę. Po raz kolejny wróciłem myślami do spotkania, od którego to wszystko się zaczęło… Continue…
All entries filed under this archive
Nienormalni
79 komentarzy - Posted 10.11.09
Uwaga - wpis ten zawiera materiały potencjalnie niebezpieczne dla młodszych czytelników. Prosimy o sprawną kontrolę rodzicielską. Zaczęło do mnie powoli i coraz dotkliwiej docierać, z jakimi nienormalnymi ludźmi się zadaję. Jakiś czas temu pisałem, że byłem powiązany ze skandalem "pseudo-gejowskim". Odłóżmy na razie na bok fakt, że poruszyłem ten temat w kontekście ...continue
79 komentarzy - Posted 10.11.09
Uwaga - wpis ten zawiera materiały potencjalnie niebezpieczne dla młodszych czytelników. Prosimy o sprawną kontrolę rodzicielską. Zaczęło do mnie powoli i coraz dotkliwiej docierać, z jakimi nienormalnymi ludźmi się zadaję. Jakiś czas temu pisałem, że byłem powiązany ze skandalem "pseudo-gejowskim". Odłóżmy na razie na bok fakt, że poruszyłem ten temat w kontekście ...continue
Szaman
7 komentarzy - Posted 05.12.09
Wiatr znad rzeki przynosił zapach dymu. Obładowane po brzegi towarami statki niemiłosiernie kopciły z kominów. Ruch przy brzegu wielkiej Missisipi był duży, wymiana handlowa portu miasta St. Louis z Południem kwitła. Mary zamknęła okno i spuściła głowę. - Nie uda się nam, George... - Ależ dlaczego, najdroższa? - Rozmawiałam z ojcem. Sprzeciwia się. On ...continue
7 komentarzy - Posted 05.12.09
Wiatr znad rzeki przynosił zapach dymu. Obładowane po brzegi towarami statki niemiłosiernie kopciły z kominów. Ruch przy brzegu wielkiej Missisipi był duży, wymiana handlowa portu miasta St. Louis z Południem kwitła. Mary zamknęła okno i spuściła głowę. - Nie uda się nam, George... - Ależ dlaczego, najdroższa? - Rozmawiałam z ojcem. Sprzeciwia się. On ...continue