Zawsze Kwadrat

Sign In

RSS


1249
uzaleznionych
od ZawszeKwadratu

Posts Tagged ‘ guma ’

mar 03
wtorek

Brak szacunku do szlachetności

Kategoria: Warsztat fotograficzny, Printologia: odbitki, wydruki

Oglądałem ostatnio fotogramy.

Poważnie, nie były to zdjęcia, ani tym bardziej „fotki”. Poza tym sama oprawa była iście „kultowa” – piwniczka jako studio fotograficzne, czy też pracownia… takie tam sprawy. Robiące wrażenie, serio.

Zresztą, co się będę rozpisywał, skoro inni już to zrobili.

Tak więc były to fotogramy – fotografie robione w technikach naprawdę szlachetnych. Coś, czego zapewne nigdy nie odbierzemy w pełni bez znajdowania się w tej samej fizycznej lokalizacji – po prostu żaden internet takich wrażeń nie odda. Kropka.

O ile sama forma, czyli fizyczność zdjęcia robiła wrażenie – o tyle zdjęcia jako takie nie. Zrobiło mi się nawet trochę smutno, bo pomyślałem, że okazuję brak szacunku do szlachetności, która została mi ofiarowana.

Jak gówniarz, po prostu jak gówniarz!

Zacząłem się zastanawiać, czy ta szlachetność nie powinna być używana tylko wtedy, gdy treść zdjęcia jest wielka. Wielka, czyli mistrzowska.


Po czym w domu, w zaciszu zaciemnionego pomieszczenia zachowałem się niczym nadęty buc. Bo oto kupiwszy papier, będący prawdziwym rarytasem – mając tylko 10 sztuk legendarnego Oriental Seagull – zmarnowałem go na zdjęcie, które na pewno nie jest mistrzowskie. Jest przeciętne, acz mi się podoba. Ale nie jest na pewno wielkie. Więc co – hipokryta ze mnie, hę?

Nie wiem sam do końca czemu, ale odrzuciłem efekt. Powiedziałem sobie prosto w oczy, do lustra przy porannym goleniu, że to, co widzę na Orientalu nie jest warte, by z takim poświęceniem zdobywać ten papier, skoro mam zwykłego Ilforda MGIV za zauważalnie mniejsze pieniądze. I żyłem z tym przez kilka dni. Aż do dzisiaj, gdy pewna rzecz pękła mi w duszy.

Wyobraźcie sobie, że Oriental daje bardzo specyficzne przejścia tonalne, czy też specyficzny mikrokontrast lokalny (naprawdę nie wiem, jak to opisać) w cieniach. Obszary, które na Ilfordzie są naturalnie szare, tutaj są… jakieś błyszczące. I nie mam na myśli faktury papieru, tylko oddanie samego obrazu.

Naprawdę, bardzo to przyjemne, mimo, że prawdopodobnie nikt tego nie doceni. Prócz tych, którzy widzą to samo, bo są tak samo dziwni. Jednak nawet dla tego malutkiego efektu poczułem wewnętrzną zgodę i zapotrzebowanie na używanie tak drogiego papieru. Tego szlachetniejszego medium.

I teraz nie wiem – czy ja czasem się nie staczam w kierunku zastąpienia treści zdjęcia przez formę jego medium? Czy skończę robiąc nudne abstrakcje w gumie czy jakimś innym mokrym kolodium?

No additional entries found.



Utwory autora tej strony sa dostępne na licencji Creative Commons. | Logo design by Michał Apanowicz | News Plus wordpress theme brought to you by Zidalgo.