niedziela
O czekaniu
– Bo wiesz, tak sobie myślę… — Szary podrapał się po głowie — to może wcale nie jest dobre.
– Za dużo się zastanawiasz nad moralnością, zamiast działać — odpowiedział lekceważąco Bordowy. Popijał jak zwykle swój ulubiony sok pomidorowy z tabasco firmy Fortuna. Tymbark niby też taki robił, ale Fortuna miała to coś; „czujność”, jakby powiedziała jego babka.
– Nie, to nie moralność… a właściwie nie tylko. Bo wiesz, ostatnio stałem półtorej godziny na mrozie i czekałem na kadr. To nie jest normalne, pomyślałem sobie, żeby robić takie rzeczy. Poza tym, że zmarzły mi palce, bo nie miałem właściwych rękawiczek, to jeszcze czuję, że to swego rodzaju oszustwo.
– Oszustwo? Cała fotografia to oszustwo, człowieku! Popatrz na to, co kiedyś wyczytałem w internecie — Bordowy podsunął koledze białego laptopa z otwartą przeglądarką. — Czytaj zaznaczony tekst!
– „(…)otworzył szafkę, by wyjąć z niej Leike M7 z Summicronem-M 35mm – w drodze powrotnej, jeśli tylko światło będzie łaskawe, zatrzyma się na ulicy, gdzie już dawno wymarzył sobie to jedno zdjęcie życia – potrzeba tylko niewielkiego zbiegu okoliczności” — Szary przeczytał na głos.
– Widzisz? Wszyscy tak robią – jak jest kadr i brakuje ci czegoś, wystarczy poczekać i będzie git. Pamiętasz to zdjęcie Kertesza? — podsunął ponownie koledze laptopa z otwartym obrazkiem — on robił kilka razy tą fotografię, czekał, kombinował i wracał na to samo miejsce, bo wciąż mu coś nie pasowało. Wreszcie udało się i… masz jedną z najsłynniejszych fotografii!– Tak, ale nawet koledzy robiący zdjęcia mają mnie czasem za wariata. Wiesz, idziemy gdzieś razem, a ja nagle zatrzymuję się i czekam – a oni nie rozumieją o co mi chodzi. A czasem wręcz czuję odrazę do siebie, bo jak się znudzę czekaniem, albo widzę, że mi światło ucieka, a kadr wciąż nie wypełniony, to… pomagam trochę losowi, rozumiesz.
– Daj spokój. Pokaż, co tam masz. To jedno z takich?
Szary pokiwał smętnie głową patrząc, jak kolega ogląda jego odbitkę.
– Niezłe. Całkiem niezłe. Ewidentnie nawiązuje do zdjęcia Eugene’a Smitha, jednocześnie przedłużając tamtą historię – tutaj masz już dorosłą parę, która odwraca się od tamtego „Paradise’u” i jest krok przed wstąpieniem na jakąś złą ścieżkę, w ciemność. A ta figurka Matki Boskiej jest jakby ostatnim checkpointem przed tym krokiem. Całkiem smaczne.
Autor zdjęcia spojrzał krzywo na zatopionego w interpretacji Bordowego.
– Wiesz, a mi po prostu kompozycja się podobała – znaczy potrzebowałem tych ludzi do wypełnienia tej jasnej dziury. Ale skoro tak mówisz, to pewnie tak jest.
All entries filed under this archive
10 komentarzy - Posted 02.01.10
Czytaliście Szerloka Holmsa? Bo nowy numer mojego wciąż ulubionego (acz nie doskonałego) magazynu o fotografii jest trochę o nim. Nie będę więc dziś mówił ani o pracach Victorii Bjorklund, ani o serii Josefa Tornicka, ani o próbie pokazania faktury papieru fotografii Davida Robina, ani o najlepszym wg mnie z tego numeru materiale ...continue
6 komentarzy - Posted 01.09.10
Używasz złotego podziału? Pewnie tak, skoro robisz zdjęcia. Chyba, że kadrujesz centralnie i walisz lampą z maksymalną mocą - ale wtedy co Ty tu robisz, do licha? ;) Boskie proporcje, podsumowane zgrabnym ciągiem liczb 1,618033989 były od wieków stosowane w architekturze, malarstwie i innych sztukach (mniej lub bardziej użytkowych). Fotograf pierwszy raz ...continue
31 komentarzy - Posted 10.15.09
W kwadratowym kadrze pojawił się ostatnio artykuł Rudolfa o książce Susan Sontag. Jak zwykle zaczepnie i z otwartą tezą. No i ok. Wyraziłem wtedy wątpliwość, czy to właściwy czas na dyskusję o tej książce i po przeczytaniu komentarzy dalej tak sądzę. Otóż jest tu kilka trudności, z których jedna jest ...continue
27 komentarzy - Posted 10.07.09
Rok temu spytałem: "Warto fotografować przejeżdżającego rowerzystę?" No i się wkręciłem w tych rowerzystów. Właściwie to Wasza wina, to Wy mnie wkręciliście. I pomyśleć, że większości z Was nie widziałem w życiu na oczy! Tak czy siak - kupiłem sobie rower. Bicykl. Po to, żeby lepiej się zintegrować ze środowiskiem cyklistów i być ...continue
13 komentarzy - Posted 09.01.09
Tako rzecze George Barr: nie planuj, w jaki sposób i na jak długo zdjęcie ma przyciągać klienta... tfu, wróć - odbiorcę. No bo chyba wszyscy już zdaliśmy sobie sprawę z tego, że fotograf kojarzony z sukcesem to przede wszystkim dobry marketingowiec. Wiele osób wręcz przerzuciło się na robienie zdjęć takich, ...continue
12 komentarzy - Posted 07.30.09
Jakoś tak się złożyło i przez wiele ostatnich tygodni nie spotkaliśmy się ani razu. W życiu każdego z nas zaszły znaczące zmiany, więc tym bardziej wypatrywałem tego - krótkiego, ale jednak - pleneru. Spotkaliśmy się w centrum Miasta, w dość kulturalnym miejscu. Pierwsze spojrzenie - i szok. Mistrz zapuścił wąsy! Drugie ...continue
