Zawsze Kwadrat

Sign In

RSS


1191
uzaleznionych
od ZawszeKwadratu

Posts Tagged ‘ Krzysiek Miller ’

lip 23
środa

Po co komu papierowe zdjęcia?

Kategoria: Marudzenie, Warsztat fotograficzny, Printologia: odbitki, wydruki, Warsztat fotograficzny

Wywiad z Krzyśkiem Millerem jakoś obudził we mnie kilka takich dziwnych wątków, które wydają się mieć znaczący wpływ na losy świata. ;)

Fotoreporter Gazety mówi o swoich odbitkach: (…) możemy je wziąć do ręki, potrzymać, zagiąć róg, pobrudzić palcem. Do cyfrowych już się przeważnie nie wraca.

Genialne słowa!

No bo popatrzcie – te zdjęcia w komputerze, to jak kserokopia – wszędzie niby takie same. Nie mają cech charakterystycznych. A wystarczy przenieść taką fotkę na papier – i już: a to się pobrudzi, a to zagnie róg, a to się porysuje. Nawet różne historie można potem opowiadać na kanwie tych „defektów”!

Czy to nie jest piękne? Cholera, mam nadzieję, że nigdy nie zapomnimy o ufizycznianiu zdjęć. Te odciski brudnych kciuków są dla naszych fotografii bardzo ważne.

Mike Johnston, który właśnie uruchomił nowy cykl felietonów na photo.net pisze, że już nie ma co zastanawiać się, która fotografia jest „prawdziwsza” – analogowa, cyfrowa, czy jakaś inna. I to, i to zostało już zaakceptowane i koniec. Basta.

I dobrze.

Ja jednak bym bardzo chciał, by w definicji fotografii wciąż istniało jakieś nawiązanie do tego, że pojedyncze zdjęcie jednak można wziąć w rękę.
Chociażby po to, by mu zagiąć róg czy rozlać na nie kawę.

All entries filed under this archive


Nuda, panie… Nuda…
7 komentarzy - Posted 07.22.08
Krzysztof Miller mówi, że nuda to bardzo trudny temat. I ja mu wierzę. Tylko ostatnio zacząłem się zastanawiać, jak do tego podejść. Wszystko przez to, że na nudę to ostatnio nie mam za bardzo czasu. :) Fakt, że jej w moim życiu nie dostrzegam, oraz opinia, że jest trudna do sfotografowania, sprawiają, że mam ...continue


Utwory autora tej strony sa dostępne na licencji Creative Commons. | Logo design by Michał Apanowicz | News Plus wordpress theme brought to you by Zidalgo.