sobota
Gdzie oni są?
Czy fotografia już umarła, czy całkiem przeniosła się z internetu do tzw. „prawdziwego świata”?
Dziś, w ramach porządku usunąłem cztery (!) linki do polskich blogów fotograficznych na dole tej strony. Ich już po prostu nie ma, niektóre zostały oficjalnie zamknięte, o innych autorzy chyba zapomnieli. Z tych, które zostały też już co najmniej dwa sygnalizują daleko idącą „martwotę”.
Z drugiej strony, blogi nowe, rozwijające się, które obserwuję – zwykle szybko jednak wykazują spadek zaangażowania autora.
Z jeszcze innej strony, wciąż powstają jakieś portale i inne strony tematycznie ‘sfocusowane’ na fotografii – i widzę w nich jeden poważny problem: wszystkie są dla początkujących. Co jest, do diabła?
Kiedyś myślałem, że inicjatywa wielkiej firmy medialnej trochę ożywi sieciową dyskusję o fotografii. Jednak wydaje się, że – jak to z projektami w korporacjach bywa – projekt wzniosłą ideę miał, ale upadł. Nikt jednak nie ciągnie pomysłu!
Co jest, do diabła?
Jedyne, co się rozwija lub przynajmniej trwa – to miejsca skupione na sprzęcie, co jest chyba normalne. Jednak wybaczcie – ale ile lat można się fascynować sprzętem??!
Kiedyś w TV był jakiś cykl programów, który miał się skupiać na fotografii – jakość była kiepska, i o ile wiem, pomysł zdechł. Teraz tym samym śladem idzie Radio PiN ze swoim magazynem foto-graficznym (też słabo z poziomem). Co by dowodziło, że jednak w „realu” (bo telewizja i radio to chyba co innego niż internet, prawda?) nie jest lepiej!
Co jest, do diabła??!