środa
Po co komu papierowe zdjęcia?
Wywiad z Krzyśkiem Millerem jakoś obudził we mnie kilka takich dziwnych wątków, które wydają się mieć znaczący wpływ na losy świata. ;)
Fotoreporter Gazety mówi o swoich odbitkach: (…) możemy je wziąć do ręki, potrzymać, zagiąć róg, pobrudzić palcem. Do cyfrowych już się przeważnie nie wraca.
Genialne słowa!
No bo popatrzcie – te zdjęcia w komputerze, to jak kserokopia – wszędzie niby takie same. Nie mają cech charakterystycznych. A wystarczy przenieść taką fotkę na papier – i już: a to się pobrudzi, a to zagnie róg, a to się porysuje. Nawet różne historie można potem opowiadać na kanwie tych “defektów”!
Czy to nie jest piękne? Cholera, mam nadzieję, że nigdy nie zapomnimy o ufizycznianiu zdjęć. Te odciski brudnych kciuków są dla naszych fotografii bardzo ważne.
Mike Johnston, który właśnie uruchomił nowy cykl felietonów na photo.net pisze, że już nie ma co zastanawiać się, która fotografia jest “prawdziwsza” – analogowa, cyfrowa, czy jakaś inna. I to, i to zostało już zaakceptowane i koniec. Basta.
I dobrze.
Ja jednak bym bardzo chciał, by w definicji fotografii wciąż istniało jakieś nawiązanie do tego, że pojedyncze zdjęcie jednak można wziąć w rękę.
Chociażby po to, by mu zagiąć róg czy rozlać na nie kawę.
All entries filed under this archive
5 komentarzy - Posted 10.05.07
Mike'a Johnstona przedstawiać chyba nie trzeba. Fotograf-felietonista, znany w czasopismach fotograficznych od dziesiątek chyba już lat, w Internecie rozpoznawalny chyba przede wszystkim z serii Fotograf niedzielny, publikowanej na Luminous-Landscape oraz (w języku polskim) na łamach fotopolis.pl. Od jakiegoś czasu pisze bloga - The Online Photographer, na którym wg mnie poziom jego ...continue
2 komentarzy - Posted 07.12.07
Na blogu Mike'a Johnstona zauważyć można ostatnio odzwierciedlenie kryzysu wieku średniego autora. Według mnie Mike może jedynie z tego się cieszyć - ma 54 lata i dopiero teraz dopadają go naprawdę porządne marudzenia. ;) Jego 50-tka na karku, ostatnia choroba oraz odejście dwóch światowej sławy fotografów były powodem, dla którego na ...continue
brak komentarzy - Posted 04.24.07
Mike Jonston pisze, że nie ma już dziś najmniejszego sensu kupowanie światłomierza. W czasach, gdy łatwiej, przyjemniej i pewniej jest zwizualizować sobie efekt cyfrówką takie urządzenie nie ma racji bytu. Powiem tak - jestem obłudnikiem, bo nie zgadzam się z nim, a jednocześnie robię dokładnie to, co opisał - mierzę światło ...continue
7 komentarzy - Posted 02.28.07
Kiedyś zżymałem się na subiektywny wybór dziesięciu największych żyjących fotografów stworzony przez Mike'a Johnstona. Nie, nie zamierzam tworzyć konkurencyjnej listy. Ale tamto zestawienie zainspirowało mnie do zrobienia czegoś, co może wam się spodobać. Postanowiłem zadać znanym i szanowanym przeze mnie fotografom osiem pytań, a wyniki takiego wywiadu przedstawić w skompilowanej formie. Pytania ...continue
brak komentarzy - Posted 02.28.07
Some time ago I was grumbling about Mike Johnston's Ten Best Living Photographers List. No, I do not plan to make competitive list. But it inspired me to do something you may like - I decided to ask well-known and respected by me photographers eight questions, and compile the results into ...continue
7 komentarzy - Posted 11.29.06
Mike Johnston napisał sobie zestawienie dziesięciu największych żyjących fotografów. Ależ się wkurwiłem. Ale po kolei. Zestawienia "największych" zawsze są subiektywne - chyba, że wielkość można zmierzyć czy policzyć. Wiadomo jednak, że oryginalności się nie mierzy - i podejrzewam, że stary podstępny (i doświadczony) pryk w osobie Jonstona doskonale sobie z tego zdaje sprawę, ...continue