piątek
Fotografia mody umarła

Wszyscy wiemy, że zdjęcia się poprawia – i poprawiało się zawsze. Czy to w ciemni, czy w fotoszopie – nie ważne. Zawsze fotografia, jeśli była robiona świadomie, była subiektywnym zapisem rzeczywistości.
Ale w fotografii mody, w pewnym momencie nastąpił zwrot, który ją zabił.
Fotografia mody umarła.
Doskonałym przykładem i symbolem tej śmierci jest praca człowieka, o nazwisku Pascal Dangin. Niewątpliwie uprawia on wielką sztukę; za co zresztą bierze odpowiednie wynagrodzenie. Niestety, jako artysta jest (wciąż) dość słabo rozpoznawalny.
Dangin to człowiek, który naprawdę przyłożył się do tego, co robi – do pracy z modelkami (czy modelami) poznał anatomię człowieka i potrafi działać niczym mix najlepszych speców od wizerunku oraz najwyższej klasy chirurgów plastycznych.
„Patrzę na kogoś i myślę sobie – moglibyśmy zmienić policzek, jakoś podkreślić owal twarzy, by nadać jej charakteru” — mówi jeden ze współpracujących z Pascalem.
„Nie, nie, to nie policzek – tu trzeba popracować nad szyją!” — odpowiada ten błyskawicznie, i rzeczywiście – to delikatna zmiana „rysunku” szyi poprawia całą wymowę fotografii.
„Ludzie naprawdę powinni poznać budowę ciała – szkieletu i mięśni” — mówi. „Nie ma nic gorszego w retuszu, niż patrzenie na nienaturalne łydki czy kostki. (…)Oglądasz w tych magazynach piękne dziewczyny, którym po prostu brakuje piszczeli, czy ud… i to jest naprawdę dziwne!” Continue…