sobota
Finanse i Hasselblad
Byłem na szkoleniu z finansów w kontekście prowadzenia firmy. Najpierw okazało się, że prowadzący zna ze studiów mojego dyrektora finansowego, na którego pozwoliłem sobie trochę ponarzekać, a potem sprawy potoczyły się jeszcze ciekawiej.Uczestniczyłem w Grze, która miała być symulacją prowadzenia firmy z punktu widzenia finansisty – czyli decyzje opierały się na danych z rachunku wyników, bilansu i innych tego typu narzędzi. Kierunek rozwoju zależał od naszego widzimisię – problemem na początku było to, że każda firma zarządzana była przez zespół czterech osób, co mogło powodować pewne rozbieżności w zakładanej strategii rozwoju. ;)
Poradziłem jednak sobie – przed rozpoczęciem pierwszej tury, rozpisałem na podstawie dostępnych na początku danych wszystkie poziomy zysków z produktów, które mogliśmy sprzedawać, i z moim (trochę subiektywnym – przyznaję) komentarzem przekazałem je drużynie.
Mój plan był taki, żeby stworzyć firmę, która będzie specjalizowała się w towarach – nazwijmy to – luksusowych. Taki Hasselblad wśród producentów aparatów. ;)
Chciałem zobaczyć, czy taka firma, w takiej symulacji ma prawo utrzymać się na rynku w dobrej formie.
Gra trwała w sumie dwa dni – w międzyczasie trochę było problemów z utrzymaniem wstępnie założonej strategii, trochę pyskówek między uczestnikami, trochę emocji, trochę wódki wieczorem – jednym słowem ciężkie szkolenie. ;)
Co wyszło z tej symulacji? Ostatni kwartał zakończyliśmy największym zyskiem wśród całej konkurencji, ale sumarycznie sytuacja była mniej różowa. Okazało się, że najlepiej prowadzić firmę, która ma (jednak) udział w rynku produktów najsłabszej jakości – czyli tam, gdzie wolumen sprzedaży jest największy. To dlatego widzimy taki wysyp cyfrowych małpek!
Pojawia się jednak pytanie – czy w czasach, gdzie rozwój firm jest tak dynamiczny, globalizacja tak ważna dla zysków, a zyski muszą ciągle rosnąć w tempie założonym przez inwestorów – czy możliwe jest, by taka firma, jak Hasselblad utrzymała swój (legendarny, bądź co bądź) image, a jednocześnie przynosiła coraz większe dochody? Czy jednak musimy szykować się powoli na małpkę z dumnym logo szwedzkiej firmy?
Czy może Hasselblad zostanie kiedyś przejęty przez HP czy Microsoft? ;)
All entries filed under this archive
5 komentarzy - Posted 10.07.06
Taki czilałcik. I muzyka w radiu, i samopoczucie po wczorajszym piciu powodują, że aż chce się wyjść i porobić zdjęcia. Muszę Kasię i Matiego zgarnąć tylko... W mordę, właśnie sobie uświadomiłem, że od środy nic nie pisałem. Wszystko przez brak czasu, damn it. Wczoraj, podczas spotkania wieczornego, Adam zwany Bigosem spytał czy robię ...continue
7 komentarzy - Posted 08.26.06
Wczoraj po rozmowach z moim sześcioletnim synem uświadomiłem sobie jedną rzecz - dorastając widzimy ostrzej i więcej - i to jest złe! Chodzi o to, że - o ile dobrze pamiętam - jak byłem mały, bardziej zwracałem uwagę na kształty, kolory, ale w sposób niejako rozmyty. Dorastając widzi się coraz ostrzej, ...continue
2 komentarzy - Posted 07.29.06
Właśnie wróciliśmy z picia wódki u Dominiki. Przedtem zjadłem misę mięcha z grilla w przyjemnej knajpce na starówce. Misa była ogromna, ale prócz świetnej kaszanki wielkie wrażenie zrobiło na mnie wnętrze knajpki. Siedzieliśmy w sali z wysokim sufitem, pomieszczenie było ozdobione jakimiś quasi-freskami ;) Bardzo przyjemna kolacja. Tylko musieli osładzać ...continue
brak komentarzy - Posted 07.22.06
Jest cholernie gorąco. Siedzę w domu i skanuję, bo obiecałem zdjęcia już jakiś czas temu. Skanuję tylko te, które mają być 30x30. Reszta już gotowa. Gdyby nie ICE w moim Epsonie, chyba bym się powiesił ;) Jest gorąco, wszyscy nawołują do picia wody, ale niewiele osób wie, że wodą też można się zatruć. ...continue