wrz 06
czwartek
Print Exchange po polsku – propozycja
Mam propozycję na naszą polską wymianę printów, na podstawie marudzeń i konstruktywnych uwag z niedzieli.
Jeśli lubisz zdjęcia na papierze, lubisz dzielić się z innymi oraz lubisz dostawać prezenty-niespodzianki, może cię to zainteresować.
- O co chodzi? – Akcja polega na dzieleniu się odbitkami. Wysyłasz jedną odbitkę i dostajesz jedną odbitkę.
W ten sposób masz okazję „poobcować” z namacalnymi zdjęciami – co jest nieporównywalnie lepszym sposobem poznania czyjejś twórczości niż oglądanie przez Internet. Masz szansę również dostać pracę fotografa, który może za 20 lat będzie tak sławny, że arabscy kolekcjonerzy będą ci za nią oferować całe stada wielbłądów. - Dla kogo to? – Dla tych wszystkich, którym nudzi się wpatrywanie w ekran monitora. Dla tych, którzy chcą zobaczyć jak inni robią zdjęcia – jak wiadomo każdy w Internecie widzi inaczej – tu zobaczysz to, co autor rzeczywiście chciał pokazać.
- Jakie odbitki? – Wysyłasz odbitkę zrobioną przede wszystkim własnoręcznie. Nie jest ważna technika – może być to odbitka tradycyjna, może być wydruk fotograficzny na odpowiednim papierze. Ten print ma jednak być zrobiony tak, byś był z niego dumny.
Odbitki powinny mieć rozmiar taki, by odbiorca mógł je oglądać bez lupy – długość boku 20cm to przyzwoita wielkość. - Jakie zdjęcia? – Wysyłasz takie zdjęcia, które wg Ciebie są zdjęciami dobrymi. Oznacza to, że możesz wysłać również te fotografie, które w galeriach internetowych nie przyniosły ci sławy, władzy i pieniędzy, a mimo to uznajesz je za dobre fotografie.
- Od kogo dostaniesz odbitkę? – O tym zadecyduje proces losowania. Do momentu otrzymania prezentu nie będziesz wiedział kto Ci go wysłał. Continue…
All entries filed under this archive
Jak Syzyf
2 komentarzy - Posted 07.12.07
Na blogu Mike'a Johnstona zauważyć można ostatnio odzwierciedlenie kryzysu wieku średniego autora. Według mnie Mike może jedynie z tego się cieszyć - ma 54 lata i dopiero teraz dopadają go naprawdę porządne marudzenia. ;) Jego 50-tka na karku, ostatnia choroba oraz odejście dwóch światowej sławy fotografów były powodem, dla którego na ...continue
2 komentarzy - Posted 07.12.07
Na blogu Mike'a Johnstona zauważyć można ostatnio odzwierciedlenie kryzysu wieku średniego autora. Według mnie Mike może jedynie z tego się cieszyć - ma 54 lata i dopiero teraz dopadają go naprawdę porządne marudzenia. ;) Jego 50-tka na karku, ostatnia choroba oraz odejście dwóch światowej sławy fotografów były powodem, dla którego na ...continue
Dla kogo fotografie?
4 komentarzy - Posted 05.22.07
Jakiś czas temu Paul Butzi zastanawiał się, dla kogo robimy (my, fotografujący) zdjęcia. Wyszło, że fotografujemy dla siebie. Nie dla publiczności, nie dla menedżera artystycznego (hehe), nie dla krytyków, ani nie dla mamy, babci, czy kochanki. Jest w tym dużo racji, bo w ten sposób pozwalamy sobie po prostu na robienie ...continue
4 komentarzy - Posted 05.22.07
Jakiś czas temu Paul Butzi zastanawiał się, dla kogo robimy (my, fotografujący) zdjęcia. Wyszło, że fotografujemy dla siebie. Nie dla publiczności, nie dla menedżera artystycznego (hehe), nie dla krytyków, ani nie dla mamy, babci, czy kochanki. Jest w tym dużo racji, bo w ten sposób pozwalamy sobie po prostu na robienie ...continue
O komentowaniu
9 komentarzy - Posted 04.28.07
Kiedyś założyłem sobie konto na obiektywni.pl. Wszystko fajnie, tylko jakoś przestałem tam wchodzić. Nie wiem, może to trochę moja wina, bo ostatnio tak szybko czas ucieka. Ale ten sajt, jak wiele innych ma w sobie coś irytującego. Nie, wróć - wcale nie. To niektórzy userzy mnie irytują. A właściwie komentarze. Bywa, że ...continue
9 komentarzy - Posted 04.28.07
Kiedyś założyłem sobie konto na obiektywni.pl. Wszystko fajnie, tylko jakoś przestałem tam wchodzić. Nie wiem, może to trochę moja wina, bo ostatnio tak szybko czas ucieka. Ale ten sajt, jak wiele innych ma w sobie coś irytującego. Nie, wróć - wcale nie. To niektórzy userzy mnie irytują. A właściwie komentarze. Bywa, że ...continue
Inwestowanie w fotografię?
7 komentarzy - Posted 04.10.07
Zastanawia mnie taki temat od jakiegoś czasu - inwestowanie w fotografie. Wiadomym jest, że na sprzedawaniu fotografii można zrobić dobre pieniądze. Przykładem niech będzie chociażby mój ulubieniec, Michael Kenna. To człowiek, który potrafił naprawdę dobrze wypromować swoje prace i dziś bierze co najmniej "przyzwoite" wynagrodzenie za każdą odbitkę (parę tysięcy ...continue
7 komentarzy - Posted 04.10.07
Zastanawia mnie taki temat od jakiegoś czasu - inwestowanie w fotografie. Wiadomym jest, że na sprzedawaniu fotografii można zrobić dobre pieniądze. Przykładem niech będzie chociażby mój ulubieniec, Michael Kenna. To człowiek, który potrafił naprawdę dobrze wypromować swoje prace i dziś bierze co najmniej "przyzwoite" wynagrodzenie za każdą odbitkę (parę tysięcy ...continue