poniedziałek
Prime Directive?
Fani S-F powinni wiedzieć, o co chodzi. Prime Directive, to dyrektywa ogólnie zabraniająca ingerencji. Zastanawia mnie po ostatnim weekendzie jedno – czy nie powinienem sam zacząć takiej stosować.
Chodziłem sobie trochę po Ursynowie, czy gdzieś tam… Byłem cholernie wyluzowany, więc to tu „strzeliłem fotę”, to tam… Jak widać na prewkach po lewej, jakoś specjalnie nie przykładałem się do tego, jak te zdjęcia mają wyjść. Ot, po prostu pstrykałem, co mi się wcale nie tak często zdarza.Ustrzeliłem dziewczynkę z pieskiem i kątem oka zobaczywszy pewnego starszego mężczyznę w „głębi kadru” (idzie całkiem z lewej), pospieszyłem jemu też „ukraść kawałek duszy”. Jak widać, człowiek był zaprzątnięty całkowicie swoimi myślami. Władowałem się praktycznie przed jego drogę i strzeliłem z nie tak cichego przecież aparatu prawie przed nosem. Wcale jakoś się wtedy tym nie przejąłem.
Natomiast trochę później, już oglądając zdjęcia, zacząłem coraz mocniej się zastanawiać, czy nie powinienem stać się jednak bardziej… niewidzialny. Nie dać odczuć, że w ogóle zrobiłem zdjęcie. Nie przeszkadzać tym „strzałem” (głośnym, niczym z wiatrówki). Nie wybijać z rytmu. Cholera, kto wie, w jakim stanie był ten człowiek i co sobie pomyślał, jak zauważył, że ktoś w jego kierunku robi zdjęcia anachronicznym sprzętem?
Ale nawet jeśli nie zauważył, pytanie pozostaje. Czy fotograf nie powinien zazwyczaj zachować się niczym duch? Czy można zastosować coś w rodzaju zasady nieoznaczoności Heisenberga do definicji prawdziwej fotografii? Czy taka istnieje może tylko wtedy, gdy fotografowany nie wie o tym, że ktoś mu robi zdjęcie? (A jeśli się dowie, to fotografia jest zepsuta?)
Oczywiście mam na myśli sytuacje, gdy ma nie wiedzieć. Bo w zdjęciach pozowanych z założenia, to trochę inna sprawa. W takim jednak przypadku – czy nie powinno właśnie tak być?
All entries filed under this archive
7 komentarzy - Posted 10.22.08
Przez 3 dekady poczynając od lat 50-tych XIX wieku , fotografia ogółem miała dobrą prasę. Sama profesja fotografa była uważana za zaszczytną: była użyteczna, przyjemna i edukacyjna. Jej zastosowanie zarówno w sztuce, jak i w nauce rosło, a wizerunek w oczach ludzi odznaczał się wysokim szacunkiem. Rosnąca liczba dobrze ...continue
15 komentarzy - Posted 08.27.08
Dziś się dowiedziałem, że Nikon pokazał światu pierwszą lustrzankę, która kręci filmy. Przyznaję, jest to dla mnie zaskoczenie, bo nie wziąłem aż tak na serio słów Reichmanna, który wieszczył nadchodzącą konwergencję techniki filmowej z fotograficzną. Ha! A jednak się stało! Ale co dalej? Jak dalej producenci będą rozwijać cyfrowe technologie fotograficzne? Czy ...continue
brak komentarzy - Posted 10.28.06
Caveat Emptor, czyli o sprzęcie w fotografii traktat krótki i niezwykle subiektywny. Artykuł nie będzie przewodnikiem po sprzęcie, ani poradnikiem dla kupujących swoją pierwszą cyfrówkę. Jeśli chcecie poradnika jaki aparat kupić, odsyłam do leciwego, ale wciąż dość aktualnego artykułu na fotogenii. Przede wszystkim - aparat fotograficzny to pojęcie dziś już anachroniczne. Nieprawdą ...continue
