niedziela
Depresja fotografa
Jakiś czas temu skończyłem czytać biografię Diane Arbus. Niesamowicie ponura książka o niesamowicie ponurej kobiecie, którą przecież tak wiele osób uważa za wielką w fotografii.Książka jest pisana przez Patricię Bosworth, a fakt, że kobieta pisze o innej kobiecie, odbija się na stylu całej biografii.
Ale sama książka jest jakby dziś dla mnie mniej istotna – bardziej istotny od paru tygodni stał się temat depresji u znanych fotografów.
Nawet „wesoły” Helmut Newton miewał depresję. Jak pisze w swojej autobiografii, w 82 roku miał taką depresję, że pomocy musiał szukać w środkach farmakologicznych. Pisał:
(…) Odkryłem, że aparat może działać jak bariera pomiędzy mną a rzeczywistością. Kiedy musiałem stawić czoło czemuś, co było bardzo nieprzyjemne, jak na przykład mój atak serca (…), robienie zdjęć bardzo mi pomagało. (…) Zawsze uważałem, że fotoreporter wojenny nie poradziłby sobie z rozlewem krwi ani z wojną, gdyby między nim a okropnościami, które rejestruje nie stał aparat. Aparat jest murem stojącym pomiędzy mną a bólem innych, dla mnie nie do zniesienia.
All entries filed under this archive
10 komentarzy - Posted 03.10.08
Marek stanął przed małą wywieszką w ciemnym korytarzu, którą ktoś po wydrukowaniu wsadził w foliową koszulkę i niedbale przymocował trzema pinezkami. Poprawił torbę z aparatami na ramieniu i ze skrzypnięciem zawiasów wszedł do środka. Otwarte okna wpuszczały wiosenny chłód, potęgowany przez pustkę pomieszczenia, w którym stało pięć krzeseł ustawionych w niedbały ...continue
2 komentarzy - Posted 10.08.07
W ciekawych czasach przyszło nam żyć. Ostatnio przeczytałem w Psychology Today artykuł pt. Dlaczego nie cierpię piękna. Zachęcam, jeśli chcecie się dowiedzieć, dlaczego młodzi faceci wykładający dla młodzieży (szczególnie dla żeńskiej młodzieży) często bywają samotni. Ale abstrahując od samotności tych wykładowców, problem dotyczy przecież wszystkich tych, którzy korzystają na co dzień ...continue
9 komentarzy - Posted 04.28.07
Kiedyś założyłem sobie konto na obiektywni.pl. Wszystko fajnie, tylko jakoś przestałem tam wchodzić. Nie wiem, może to trochę moja wina, bo ostatnio tak szybko czas ucieka. Ale ten sajt, jak wiele innych ma w sobie coś irytującego. Nie, wróć - wcale nie. To niektórzy userzy mnie irytują. A właściwie komentarze. Bywa, że ...continue
