poniedziałek
Kim jest fotograf?
Zostałem zmuszony do wyciągnięcia tego na jaw. Naprawdę nie chciałem, ale czuję moralny obowiązek.
Zaczęło się od tego, że jeden z komentujących napisał:
(…)w jakim sensie Ty jesteś fotografem?
Że kupiłeś aparat i umiesz do niego włożyć film?
Hmmm… Oczywiście, że prowokacja, ale nieudana, bo odezwali się nie wywołani do tablicy. Czyli Wy.
Kerri napisał:
Czy posiadanie aparatu [czyni] z człowieka fotografa?
A Robert dolał oliwy do ognia:
No dobrze. Skąd więc ta różnorodność podejść? Bo widzicie, pytałem w międzyczasie kilka osób (zwyczajnych, normalnych, raczej nie-fotografów), kto to dla nich jest ten fotograf. I odpowiedzi padały jeszcze bardziej zróżnicowane.Ja nie miałbym śmiałości nazwać się fotografem. To, że czasem robię jajecznicę, nie robi ze mnie jeszcze kucharza… Z dumą ogłaszam się fotoamatorem.
Był tam i kot naciskający bezwiednie spust aparatu – jako pełnoprawny kot-fotograf, zaplątał się tam też jakiś fotografik, mimo, że nikt go nie zapraszał. Ale po zadaniu serii pytań nikt nie siedzący w temacie semantyki fotograficznej nie potrafił powiedzieć nic ponad to, że fotograf, to osoba robiąca zdjęcia! Continue…
