mar 08
niedziela
Fotograficzny Biznes
„Jak zarobić na fotografii??” Albo: „Ile wziąć za sesję?”
Tego typu pytania bardzo często można zobaczyć na forach, no i ogólnie – w całym internecie. Internet jest studnią pytań.
Gdy ktoś pasję chce zmieniać w pieniądze, zaczyna robić się gorąco. Rzućcie pytanie o stawki czy sposób zarobku na grupie bądź forum, a sami się przekonacie. Tylko w takim razie jaki jest najlepszy sposób na to, żeby zarobić porządne pieniądze na czymś, co naprawdę kochamy? I czy warto to robić?Wiem, że w wielu środowiskach tajniki fachu są skrywane wyjątkowo głęboko – mam nadzieję jednak, że fotografowie podchodzą do tych rzeczy bardziej na luzie. Jako i ja podchodzę ;)
Za co można brać pieniądze, gdy się kocha robić zdjęcia?
- Za sesje modowe – urządzam studio, kupuję lampy i… jedziem! Oczywiście trzeba trochę popracować z modelkami, czasem półnagimi, więc biznes nie jest zalecany bardzo nieśmiałym bądź głębokim introwertykom.
- Za śluby, pogrzeby i komunie – w szczególności te pierwsze to podobno obiecujący rynek. Rozmawiałem niedawno z właścicielem firmy świadczącej takie usługi, i jestem zaskoczony jak w tak trudnych czasach można dynamicznie się rozwijać w tym obszarze.
- Pracując dla gazety, czy biorąc tego typu zlecenia – i chyba tu najszybciej można sobie wyrobić dobre, fotograficzne nazwisko. Ale trzeba nosić drogą cyfrówkę ;)
- Dla tych, którzy nie chcą otwierać studia czy użerać się z klientami, jest jeszcze jeden sposób. Fotografia stockowa. Polega to na sprzedawaniu zdjęć agencji, od której na różnych licencjach firmy kupują obrazki do reklam, broszur, czy innych, tylko im znanych diabelskich celów.
All entries filed under this archive
Być jak Iczek
13 komentarzy - Posted 09.14.08
No więc byłem w Gdańsku. Wiele się tam wydarzyło, głównie chyba za sprawą doborowego towarzystwa ;) I tak, na początku okazało się, że Keek robi zdjęcia na Velvii, a potem tylko je konwertuje na czarno-białe, a poza tym gustuje w lokalnych celebrities (w osobie Iczka), co przejawia się ich portretowaniem. Co ciekawe, ...continue
13 komentarzy - Posted 09.14.08
No więc byłem w Gdańsku. Wiele się tam wydarzyło, głównie chyba za sprawą doborowego towarzystwa ;) I tak, na początku okazało się, że Keek robi zdjęcia na Velvii, a potem tylko je konwertuje na czarno-białe, a poza tym gustuje w lokalnych celebrities (w osobie Iczka), co przejawia się ich portretowaniem. Co ciekawe, ...continue
Mój autoportret
15 komentarzy - Posted 10.23.07
Pewnie zdziwię niektórych, ale dokładnie tak - to jest mój autoportret. ;) Tak, to nadal ja, Marcin Szymczak, znany w pewnych kręgach jako Rudolf. Pozwólcie jednak, że wyjaśnię co nieco tło tej niebywałej historii, która zaprowadziła nas do tego punktu. Otóż kupiłem sobie znakomity, metrowy wężyk. Sprzedawca zachwalał, że produkt jest szwajcarski, co ...continue
15 komentarzy - Posted 10.23.07
Pewnie zdziwię niektórych, ale dokładnie tak - to jest mój autoportret. ;) Tak, to nadal ja, Marcin Szymczak, znany w pewnych kręgach jako Rudolf. Pozwólcie jednak, że wyjaśnię co nieco tło tej niebywałej historii, która zaprowadziła nas do tego punktu. Otóż kupiłem sobie znakomity, metrowy wężyk. Sprzedawca zachwalał, że produkt jest szwajcarski, co ...continue
Bekstejdże
2 komentarzy - Posted 10.12.07
Tak właśnie do mnie dotarło, że jeszcze nie podziękowałem oficjalnie za niedawną Niezwykłą Niedzielę. No więc oficjalnie: dziękuję Basi, Kasi, Zosi... nie, Zosi nie dziękuję. Zapędziłem się po prostu. ;) Dziękuję Mateuszowi (mojemu Pierworodnemu), Michałowi, Wuwu, Leszkowi za wypożyczenie UPSa, UPSowi za to, że się nie zepsuł, blendzie, lampie, drabince, statywom, obiektywom, ...continue
2 komentarzy - Posted 10.12.07
Tak właśnie do mnie dotarło, że jeszcze nie podziękowałem oficjalnie za niedawną Niezwykłą Niedzielę. No więc oficjalnie: dziękuję Basi, Kasi, Zosi... nie, Zosi nie dziękuję. Zapędziłem się po prostu. ;) Dziękuję Mateuszowi (mojemu Pierworodnemu), Michałowi, Wuwu, Leszkowi za wypożyczenie UPSa, UPSowi za to, że się nie zepsuł, blendzie, lampie, drabince, statywom, obiektywom, ...continue
Najbardziej niezwykła niedziela
11 komentarzy - Posted 10.01.07
Wczorajsza niedziela była jedyna w swoim rodzaju. Narobiłem tyle zdjęć, że czeka mnie ładnych kilkanaście, o ile nie kilkadziesiąt godzin skanowania. Dzień zaczął się o 6 rano, po czym godzina za godziną, minuta za minutą, jedyną rzeczą, której poświęcałem swój czas było robienie zdjęć. Zresztą, nie tylko ja poświęciłem czas - ...continue
11 komentarzy - Posted 10.01.07
Wczorajsza niedziela była jedyna w swoim rodzaju. Narobiłem tyle zdjęć, że czeka mnie ładnych kilkanaście, o ile nie kilkadziesiąt godzin skanowania. Dzień zaczął się o 6 rano, po czym godzina za godziną, minuta za minutą, jedyną rzeczą, której poświęcałem swój czas było robienie zdjęć. Zresztą, nie tylko ja poświęciłem czas - ...continue
Portretowy imperatyw
9 komentarzy - Posted 08.05.07
Potrzebuję ludzi. Ostatnio tak się jakoś składało, że większość moich zdjęć była bez ludzi. Zaczynam dotkliwie jednak odczuwać chęć zrobienia jakiejś sesji - i nawet mam jeden pomysł. Niektórzy nie robią w ogóle portretów, niektórzy robią same zdjęcia reporterskie, niektórzy tworzą jakieś abstrakcje - ja jednak potrzebuję do osiągnięcia stabilności umysłowej zarówno ...continue
9 komentarzy - Posted 08.05.07
Potrzebuję ludzi. Ostatnio tak się jakoś składało, że większość moich zdjęć była bez ludzi. Zaczynam dotkliwie jednak odczuwać chęć zrobienia jakiejś sesji - i nawet mam jeden pomysł. Niektórzy nie robią w ogóle portretów, niektórzy robią same zdjęcia reporterskie, niektórzy tworzą jakieś abstrakcje - ja jednak potrzebuję do osiągnięcia stabilności umysłowej zarówno ...continue
Tradycje władczych niemieckich reżyserów
brak komentarzy - Posted 01.22.07
W 1926 roku powstał film, który miał przejść potem do kanonu kinematografii - niemy czarnobiały esef Metropolis. Reżyserował go Niemiec Fritz Lang. Przeglądając Ludzie w Vogue (świetny album) natknąłem się właśnie na bekstejdżowy kadr z planu Metropolis, podobny do tego poniżej. Na zdjęciu w centrum stoi właśnie Lang, który - ...continue
brak komentarzy - Posted 01.22.07
W 1926 roku powstał film, który miał przejść potem do kanonu kinematografii - niemy czarnobiały esef Metropolis. Reżyserował go Niemiec Fritz Lang. Przeglądając Ludzie w Vogue (świetny album) natknąłem się właśnie na bekstejdżowy kadr z planu Metropolis, podobny do tego poniżej. Na zdjęciu w centrum stoi właśnie Lang, który - ...continue
