środa
„Interpretując fotografię. Śladami Susan Sontag”
Myślałem trochę nad tym, jak napisać o tej książce, by nie marudzić zbytnio. Jestem trochę uprzedzony do polskich dzieł o tematyce fotograficznej, bo zbyt dużo razy zawiodłem się tym, co wyczytałem. I naprawdę – chciałem, by tym razem było inaczej. Ale nie.Ta książka traktuje (czego zresztą nikt nie kryje) o innej książce. A przecież można było napisać coś o fotografii, z mniejszym bądź większym nawiązaniem do tego, co pisała lata temu Sontag. Ale nie.
Muszę – choć to przykre – napisać, że polscy autorzy zwyczajnie nie potrafią pisać. Owszem, mają do przekazania i pomysły, i przemyślenia, i idee, ale – piszą, niczym uczniowie na klasówce z polskiego. Mnóstwo niepotrzebnych słów, mnóstwo napuszonych zdań, które nic nie wnoszą – czasem po prostu przebija przez kartki pisanie na siłę.
Zdecydowanie – mimo wszystko – zbyt dużo jest rozważań na temat tego, „co autor chciał powiedzieć”, niż nowych myśli.
Jak już pisał kolega z ławki obok, cała rzecz to zbiór felietonów – tak nierównych, jak tylko można wymyślić. I to męczy.
A mogło być tak pięknie – mógł to być zbiór tekstów dobrych i bardzo dobrych (bo przecież mamy i dobrych pisarzy, i fotografów, i filozofów), który wcześniej czy później – bazując na niesamowitej popularności dzieł wokółfotograficznych Zuzy Sontag na świecie – mógł (po wielu tłumaczeniach) stać się wizytówką Polski i jej „myśli fotograficznej” na całym globie. Ale nie!
All entries filed under this archive
31 komentarzy - Posted 10.15.09
W kwadratowym kadrze pojawił się ostatnio artykuł Rudolfa o książce Susan Sontag. Jak zwykle zaczepnie i z otwartą tezą. No i ok. Wyraziłem wtedy wątpliwość, czy to właściwy czas na dyskusję o tej książce i po przeczytaniu komentarzy dalej tak sądzę. Otóż jest tu kilka trudności, z których jedna jest ...continue
52 komentarzy - Posted 09.30.09
Skoro pojawiają się tu wpisy o książkach, nie mogło zabraknąć "O fotografii" Susan Sontag (nota bene jest wydawnictwo, planujące niebawem wznowić wydruk tej książki, która - mimo, że zwykle zniszczona - osiąga zawrotne ceny na allegro). Zanim ją przeczytałem usłyszałem od mojego Mistrza: "Nie kupiłbym tej książki za żadne pieniądze. Nie chcę ...continue
