sobota
Jak wyrobię sobię markę, przestanę uczestniczyć w konkursach
Buahahaha! Wiecie co? Tomaszewski wygrał konkurs! A wiecie może, co z tego wynika? Otóż wynika z tego to, że to nie Wy go wygraliście!!!Bo sprawa ogólnie wygląda tak: po pierwsze konkursy są u nas, w polskim światku fotograficznym – krótko mówiąc – opluwane. Bo jury nie takie, bo regulamin brzydki, bo zbyt prestiżowy, bo zbyt niszowy, bo zbyt sfocusowany, bo za mało konkretny… Ale przede wszystkim wszędzie słyszę marudzenie i utyskiwanie popierane argumentami w stylu „nie muszę niczego udowadniać”.
A nawet całkiem niedawno Rudolf pisząc o tym, jak zostać Mistrzem Fotografii akcentował odpowiednio brak autopromocji u polskich fotografów – a czymże jest wygranie międzynarodowego konkursu, jak nie dbaniem o promocję samego siebie?!
No ale pozostaje jedna poważna przeszkoda, taka cholernie niebezpieczna „pułapka doświadczenia”: jak jestem mało doświadczony, nie biorę udziału w konkursach, bo nie mam szans; jak już jestem bardziej doświadczony – znowu! – nie biorę udziału, bo szkoda zabierać szansy tym mniej doświadczonym.
Wiem, że niektórzy otwarcie zastanawiają się kiedy jest ten moment, gdy nie trzeba już startować w konkursach. Czy po zdobyciu World Press Photo? Czy po pierwszej indywidualnej wystawie? Może po pierwszym wernisażu za granicą? Otóż mam świetną odpowiedź, popartą tym, co zrobił imć Tomaszewski: nigdy nie należy rezygnować z promocji swoich prac. Należy tylko odpowiednio konkursy dobierać, żeby nie zmonopolizować rynku, bo to nie po dżentelmeńsku. ;)
Naprawdę, to jest jeden z tych momentów, gdy żałuję, że nie mam osobowości prawnej – ba, nie jestem nawet w świetle prawa osobą fizyczną! Bo postartowałbym w konkursach i pokazał wszystkim…
Tak czy siak – niniejszym ten wpis ogłaszam objętym specjalną ochroną - każdy komentarz „utyskujący” lub nie promujący pozytywnego podejścia do promocji fotografii (czy to swojej, czy innej) będzie moderowany/modyfikowany/usuwany (wedle mojego uznania).
Howgh!
All entries filed under this archive
13 komentarzy - Posted 11.24.08
Po wielu bojach udało mi się obejrzeć film, o którym dowiedziałem się od Mendozy. Film o wiele mówiącym tytule "Self Portrait- Tomasz Tomaszewski". Rzeczywiście, bohater przedstawiony jest dość sympatycznie, czego niech będzie ilustracją kadr obok. :) Ale ja nie o tym. Po raz kolejny zaobserwowałem specyficzną manierę filmowców, która dotyka tematu fotografii. ...continue
11 komentarzy - Posted 11.11.08
Byłem na wystawie "Rzut beretem" w CSW. Byłem, bo lubię zdjęcia, jakie - jak sądziłem - można tam zobaczyć. Takie o prawdziwym życiu, takie, na które od dłuższego czasu mam ochotę. Było trochę ludzi, ale tym razem nie będę narzekał na tłumy. Opowiem o zdjęciach oraz odbitkach, bo to dwie różne historie. Mam ...continue
