piątek
Co mam powiedzieć ciotce i wujkowi?
Moi bliscy to wiedzą.
Koleżanki i koledzy w pracy też zazwyczaj wiedzą. Żona wie, syn wie, wie również grono moich fanek i wielbicielek.
Bo nie kryję się z tym, ot wszystko.
I jakoś tak wyszło, że nie pytają dlaczego.
Ale gdyby – co, jak podejrzewam, kiedyś jednak się stanie – no więc gdyby jakaś daleka ciotka, albo wuj, zapytali mnie, czemu właściwie wolę robić na filmie, niż cyfrówką, co bym odpowiedział?
Czemu nie używam wygodnych, nowoczesnych aparatów na rzecz starych, mechanicznych i niewygodnych?
To nie jest takie proste, jakby się wydawało.
Przecież nie powiem, że analog ma duszę, bo taki argument dla ciotki jest śmieszny. Nie powiem też, że tonalność jest lepsza, bo ciotka nie wie, co to w ogóle jest!
Nie będę wymądrzał się o uroku i klimacie, czy innych głupotach, bo ciotka, to ciotka, i swoje wie.
Co więc mam powiedzieć? Kwadratowe zdjęcia? To też można zrobić w cyfrówce. Pisałem już o tym.
Wydaje się, że jedynym (nie tylko dla mnie) ważnym wytłumaczeniem, które ciotka zrozumie, jest fakt, że film można wziąć do ręki. Nie zniknie, bo komputer miał wirusa. Zmienią się generacje maszyn obliczeniowych 5 razy, a film będzie wciąż leżał na półce.
Czy takie tłumaczenie wystarczy?
All entries filed under this archive
58 komentarzy - Posted 05.07.07
Po dwakroć osiem!! Już od szesnastu lat istnieje na rynku produkt, zwany potocznie cyfrówką. Niech to diabli - wystarczający czas, by się z nim zapoznać; wystarczający również, by zauważyć jego zalety i wady; wystarczający wreszcie, by - wiedząc, jak dużo dobrego przyniósł ludzkości - przesiąść się wreszcie z powrotem na fotografię ...continue